Homilia ks. prof. Mirosława S. Wróbla wygłoszona w 5-tą rocznicę śmierci ks. prof. Józefa Kudasiewicza, kościół akademicki KUL, 18.11.2017 r.

 

„Owoc bowiem światłości we wszelkiej dobroci i sprawiedliwości, i prawdzie.”

 

W 5-tą rocznicę śmierci ks. prof. Józefa Kudasiewicza jego osobę i życie możemy głębiej ująć w świetle przytoczonego na początku tekstu z Listu do Efezjan 5,9. Z perspektywy lat możemy dostrzec, że 86 lat ziemskiego życia profesora Józefa był czasem owocnym i pełnym Bożego światła. Dniem i nocą w modlitwie z Biblią w ręku wołał do Pana i z całych sił próbował w różnych formach swojej aktywności i kontemplacji ukazać, że ewangeliczne pytanie Jezusa – „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” – może i powinno znaleźć pozytywną odpowiedź. Najpierw na to pytanie odpowiadał zaczynając od siebie, a następnie robił wszystko, aby ci wszyscy, których spotykał na swojej drodze życia mogli także odpowiedzieć - „tak – Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi”.

Dzisiaj przez pryzmat tego Bożego światła ogarniamy naszą pamięcią jego dzień i miejsce narodzin - 23 lipca 1926 r. w Kijach. Czas szkoły podstawowej i średniej. Czas studiów w Wyższym Seminarium Duchownym w Kielcach, dzień święceń kapłańskich – 20 grudnia 1952 r., studia specjalistyczne z biblistyki w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (1952-1957), studia na Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie (1958-1961), lata pracy naukowej i dydaktycznej w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim (1961-2001), czas emerytury i dzień przejścia przez śmierć – 16 listopada 2012 r.

A owoc życia?

- 60 lat kapłańskiego życia

- godność protonotariusza apostolskiego

- kilkadziesiąt monografii naukowych

- setki artykułów naukowych i popularnonaukowych

- wielu wypromowanych doktorów i magistrów

Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski

Nagroda im. Księdza Idziego Radziszewskiego – przyznawana przez Towarzystwo Naukowe KUL

Złoty Feniks – nagroda Stowarzyszenia Wydawców Katolickich

 

Dzisiaj pytamy co było źródłem tego owocnego i pełnego światła życia? „Owoc bowiem światłości we wszelkiej dobroci i sprawiedliwości, i prawdzie.”

 

Dobroć – sprawiedliwość - prawda - to klucz do głębszego wniknięcia w wydarzenie życia ks. prof. Józefa Kudasiewicza

  1. Po pierwsze ks. Profesor był człowiekiem pełnym dobroci. Patrząc na jego życiową postawę można odnieść do niego ewangeliczne słowa: „Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro” (Łk 6,45). Tej dobroci uczył się od Boga - swego Stwórcy i Zbawcy. Wołał i modlił się razem z Psalmistą: „Dobry jesteś i dobro czynisz; naucz mnie Twoich ustaw” (Ps 119,68); „Pan jest dobry i prawy, dlatego wskazuje drogę grzesznikom” (Ps 25,8); „Ty bowiem, Panie, jesteś dobry i pełen przebaczenia, pełen łaskawości dla wszystkich, którzy Cię wzywają” (Ps 86,5). Dobroć Boga najpełniej rozpoznawał w osobie Jezusa z Nazaretu – Dobrym Nauczycielu i Dobrym Pasterzu, który nie przyszedł na świat po to, aby szukać poklasku i sensacji, lecz aby objawić miłosierne oblicze Ojca pragnącego dobra i szczęścia dla każdego człowieka. Tej dobroci uczył się i ją realizował w mocy Ducha Świętego. Otwierał się na Jego działanie i na jego obecność. Pamiętam, że często rozpoczynał wykłady modlitwą do Duch Świętego i zawsze wykazywał duże ożywienie, gdy był podejmowany temat Parakleta – Ducha Prawdy, Ducha Świętego.
  2. Po drugie ks. Profesor był człowiekiem sprawiedliwym. Tak jak jego świętego patrona można śmiało obdarzyć go mianem „dikaios” – sprawiedliwy. A za świętym Łukaszem możemy w odniesieniu do ks. Profesora zacytować słowa: „A był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef” (Łk 23:50). W swojej sprawiedliwości potrafił on łączyć przestrzeganie prawa z otwarciem na Boże zamysły. Taka postawa czyniła go narzędziem Bożego działania w świecie doświadczanym przez niesprawiedliwość, grzech i negację najświętszych wartości. Do księdza profesora można odnieść słowa proroka Izajasza: „Szczęśliwy sprawiedliwy, bo pozyska dobro; zażywać będzie owocu swych czynów” (Iz 3,10).
  3. Po trzecie ks. Profesor przez całe swoje życie poszukiwał prawdy i dążył do niej. Wielki rozgłos zyskały rzeczowe polemiki z tezami Zenona Kosidowskiego w „Opowieściach biblijnych” i w „Opowieściach ewangelistów”, które wydawane były w masowych nakładach i dostępne w każdym kiosku ruchu. Kłamliwe tezy na temat Bożego objawienia i Jezusa oparte na sceptycyzmie historycznym i przesłankach marksistowskich z wielką gorliwością były demaskowane i obalane przez ks. profesora Kudasiewicza. Mocna krytyka i obrona prawdy oparta była na merytorycznej argumentacji i dosadnym języku. Profesor słynął z mocnych słów, które wypowiadał głęboko zatroskany o Kościół i o Polskę. Za prorokiem Jeremiaszem diagnozował trudną rzeczywistość, w której żył: „Niby łuk napinają swój język; kłamstwo, a nie prawda panuje w kraju. Albowiem kroczą od przewrotności do przewrotności, a nie uznają Pana” (Jr 9,2). Z głęboką wiarą wsłuchiwał się w słowa Jezusa przekazane przez św. Jana: „Jeśli trwać będziecie przy mowie mojej, prawdziwie będziecie uczniami moimi; i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32).

Kochany Księże Profesorze Józefie – przytoczę wiersz, który Ci dedykowałem, a do którego wielekroć odnosiłeś się z wdzięcznością przy naszych spotkaniach:

Spoglądając w horyzont rozumu i wiary

Otwierasz Księgę natchnioną

Drżącą ręką ku górze podnosisz kielich

Goryczą i żalem napełnione serce

Widzi jaśniej i głębiej

Odważnie wieścisz SŁOWEM

Nie szczędząc głów pustych i purpurowych

Zła nie nazywasz dobrem

Duchem odnawiasz świat

Między Lublinem uniwersytetu i Kielcami macierzy

Polska Jerozolima

Ukrzyżowana przez literę zysku i egoizmu

Spustoszona i schorowana

Walczy wciąż o powstanie z martwych

Niebo jaśnieje nadzieją nieśmiertelną

Światłość rozbłyska

Jeszcze jedną księgę piszesz literą Ducha

Żniwujesz kłosem twórczości

Karmiąc Chlebem życia zgłodniałych pielgrzymów

Gdyby tak można było zatrzymać czas

Z Pawłem wyruszasz w jeszcze jedną podróż

Do ziemi mlekiem i miodem płynącej

Jeruzalem nadwiślańska zaprasza do marzeń

Nazaret białych brzóz wita rodzinnie

Góra Oliwna bielą i czerwienią przyklaskuje w dłonie

Pustynia ideologii rozkwita oazą wiary

Pochylasz się w zadumie nad Biblią

Ukochaną do potu trudu

Wymodloną do misterium wiary

Badaną do wyżyn rozumu

Podajesz nam owoce Światłości

Oblubieńcze Dobroci Sprawiedliwości i Prawdy

 

„Owoc bowiem światłości we wszelkiej dobroci i sprawiedliwości, i prawdzie.”

 

Ks. Mirosław S. Wróbel,

Dyrektor Instytutu Nauk Biblijnych KUL

 

 

 

Autor: Marcin Zieliński
Ostatnia aktualizacja: 24.11.2017, godz. 12:23 - Marcin Zieliński