Referaty
Panel dyskusyjny

Abstrakty wystąpień w pliku pdf

Abstrakty wystąpień w pliku pdf

 

 

Katarzyna Adamiak
Uniwersytet Techniczny w Darmstadt

Człowiek i jego natura - wokół filozofii Helmutha Plessnera

Kwestia natury człowieka jest głównym wątkiem w wielu debatach publicznych i naukowych z zakresu medycyny, nauk ścisłych, społecznych bądź humanistycznych. Kontekst tych debat wyznaczają m.in. nowe możliwości technicznych interwencji w naturę człowieka, które generują nowe problemy teoretyczne w antropologii. W dziedzinie polityki, prawa, ekonomii itd. ta antropologiczna dezorientacja pociąga za sobą daleko idące konsekwencje. Stawiane są więc na nowo pytania, czy możemy pozostawić wolną rękę w kształtowaniu kategorii człowieka naukom przyrodniczym, a w szczególności biotechnicznie unowocześnianej medycynie? czy możemy „przymrużyć oko" na próby ustalenia granic pomiędzy osobą/nie-osobą, podmiotem/przedmiotem i w konsekwencji człowiekiem/nie-człowiekiem?

W referacie stawiam tezę, inspirowaną antropologią filozoficzną Helmutha Plessnera, że dyskusja filozoficzna o naturze człowieka ma tylko wtedy sens, gdy nie dotyczy jego niezmiennej istoty, ale jego różnorodnych i nieskończonych możliwości urzeczywistnienia siebie i kształtowania stosunku do otaczającego go świata. W tle tych przemyśleń znajduje się świadomość‚ „zaniku człowieka" („das Ende des Menschen"), przekonanie, że po dekonstrukcji nie jest możliwe jednoznaczne, pozytywne i uniwersalne sprecyzowanie tego, kim jest człowiek. Każda taka próba upraszcza historycznie konkretną osobę z jej szczególnym życiorysem, jej możliwościami i prawem do okazywania jej szacunku, tylko dlatego, że jest człowiekiem, a nie jakąś tam istotą o takich a nie innych cechach.

W ramach koncepcji ekscentrycznej w Die Stufen des Organischen und der Mensch udało się Plessnerowi sformułować krytyczny punkt widzenia, który jest w stanie przeciwstawić się różnego rodzaju redukcjom antropologicznym - moc performatywna antropologii, która ma możliwość konstrukcji naszej tożsamości. „Tym kim się człowiek postrzega, tym się stanie", zatem celem głównym tej myśli filozoficznej nie jest zajmowanie sie „prawdą" o człowieku, ale własną odpowiedzialnością etyczną i polityczną za to, co postuluje. Nasz stosunek do konkretnego człowieka bierze swój początek z modelu antropologicznego, który zakładamy. Pomimo, że nigdy nie możemy być do końca sprawiedliwym wobec konkretnych życiorysów, niezbędne jest rozwiązanie i rewidowanie wszelkich prób kategorycznego określania istoty człowieka oraz ochrona definicji negatywnej, która nie dąży do całkowitego poznania człowieka i jego nieprzeniknionej natury.

Zagadnienie kim jest człowiek, w rozumieniu Plessnera, to zatem kwestia praktyczna i polityczna. Natura człowieka nie jest przedmiotem poznania, ale praktycznym wyzwaniem („aus der Sicht der modernen Anthropologie stehe der Mensch für einen praktischen Anspruch"). Pomimo, że Plessner tworzył zarys swojej antropologii w latach 30-tych XX wieku, można powiedzieć, że należy on do jednych z pierwszych krytyków ‚biopolityki', w tym sensie, w jakim rozumiemy to pojęcie dzisiaj, po M. Foucaulcie i G. Agambenie - biopolitycznej redukcji człowieka do istoty żyjącej czy też etyki uproszczonej do antropotechniki.

W myśli Plessnera człowiek jako „homo absconditus" pozostaje konstytutywnie nieosiągalny jako przedmiot wiedzy. Człowiek sprawuje funkcje jako synonim swojej własnej niemożliwości określenia się, jako „pusta treść". Pustka , która musi zostać utrzymana taką jaką jest, jest również etycznym wyzwaniem. Ale jak mogłaby wyglądać etyka, która bazuje na negacji, nieokreśloności, która twierdzi, że, aby wiedzieć, jak powinnyśmy postępować, musimy zrezygnować z wiedzy o człowieku, ponieważ do utworzenia etyki nie potrzeba empirycznie określonego pojęcia człowieka. Interesujące sugestie w tej sprawie można zaczerpnąć z filozofii dekonstrukcji, a w szczególności z myśli Jacquesa Derrida: nie pomimo, że nic nie wiemy (i nie powinniśmy wiedzieć) o istocie człowieka, ale właśnie dlatego, że mamy do czynienia z tą negatywną konstrukcją, życie ludzkie jest dla nas etycznie wiążące. W tej bezsilności mają źródło wszelkie wyzwania praktyczne.

W toku dalszych rozważań zostanie przedstawiona następująca teza: aby móc wytłumaczyć wiążącą siłę zobowiązania wychodzącego z normy moralnej, trzeba założyć moment nieokreśloności, moment, w którym wykluczone jest przedmiotowe traktowanie człowieka; należy założyć, że istota/natura ludzka jest tajemnicą, której nie sposób teoretycznie zbadać. Ten nieodzowny warunek nieokreśloności, z którego możemy wyprowadzić zadanie etyki, nie powinien być zrozumiany jako deficyt, jako brak precyzji w teorii człowieka, ale należy podkreślić jego znaczenie pozytywne. W tradycji filozoficznej mówi się o ‘nicht nichts' (‘nie nic, ale też nie coś'). To, że jesteśmy zobowiązani darzyć czcią każdego człowieka, może mieć tylko jeden powód: on jest celem samym w sobie (Kant). Ten obowiązek nie jest podporządkowany żadnym innym warunkom, nie opiera sie na czymś, tylko na ‘nie niczym'.

góra strony

 

 

s. Barbara Chyrowicz
Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II

Natura jako norma w sporze o przyszłość ludzkiej kondycji

Norbert Wiener, amerykański matematyk i twórca cybernetyki, stwierdził już jakiś czas temu, że radykalne zmodyfikowanie przez nas środowiska naturalnego jest powodem, dla którego musimy teraz zmodyfikować samych siebie, żebyśmy mogli żyć w tym środowisku. Wiener zmarł w roku 1964, a więc nie był jeszcze świadkiem najbardziej spektakularnych osiągnięć szeroko pojętej biologii minionych dziesięcioleci, które stanowiły już to wstęp, już to próby wcielania w życie postulatu modyfikowania ludzkiej natury: odkrycia enzymów restrykcyjnych, odczytania ludzkiego genomu, zapłodnienia pozaustrojowego, prób klonowania i terapii genowej. Osiągnięcia te, pomimo wciąż popularnych pozytywistycznych tez wykluczających z refleksji filozoficznej metafizyczny namysł nad naturą człowieka, sprawiają, że pytania o normatywny wymiar ludzkiej natury wciąż powracają, chociaż w innej niż tradycyjna formie. Pytamy o przyszłość ludzkiej kondycji, o „postludzką naturę", o „człowieczeństwo cybernetyczne". W tle pozostaje jednak wciąż aktualne pytanie o to, czy powoływanie się na normatywność ludzkiej natury jest przywoływaniem przestarzałej kategorii powstałej w czasach, gdy nieznana człowiekowi, własna natura zdawała się nieco tajemnicza, czy też niezależnie od postępu nauk biologicznych stanowi ona wciąż istotny punkt odniesienia dla oceny współcześnie (i nie tylko) możliwych ingerencji w ludzką naturę.

góra strony


 

Paweł Garbacz
Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II

Teleologia serc i pomp. Studium przypadku

Jednym z pojęć, które może zharmonizować nasze rozumienie natury z obrazem świata artefaktualnego jest pojęcie „funkcji". O funkcjach mówią bowiem zarówno biolodzy jak i inżynierowie. Jednak czy w obu przypadkach pojęcie to ujmuje te same lub choćby podobne aspekty tak odmiennych przecież rzeczywistości? Zarówno serca jak i pompy zdają się realizować podobną funkcję, ale biada temu, kto z faktu istnienia projektantów pomp chciałby wywodzić istnienie Projektanta serca. Czy pojęcie „funkcji", które obejmowałoby obie sfery, naturę i kulturę, ma jeszcze jakąkolwiek treść, czy też jest poznawczo „puste", by nie powiedzieć sprzeczne? W swoim wystąpieniu postaram się dostarczyć (częściowej) odpowiedzi na to pytanie porównując wybrane reprezentacje funkcji. Ze strony biologii będzie to A. Woutersa koncepcja funkcji naturalnych. Natomiast dziedzinę inżynierii reprezentować będą dwa komplementarne modele: Functional Representation (B. Chandarasekaran, J. Josephson, i in.) i Functional Modelling (R. Stone, J. Woods, i in.). Odpowiedź na pytanie o możliwość interdyscyplinarnego pojęcia „funkcji" okaże się złożona, niemniej podobieństwa pomiędzy funkcjami naturalnymi a funkcjami technologicznymi są na tyle doniosłe, aby nie rezygnować z poszukiwań wspólnej teleologii serc i pomp.

[prezentacja w pliku pdf]

góra strony

 

 

Stanisław Judycki
Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II

Natura i norma

Gdy do pary pojęć, którą stanowią ‘natura' i ‘norma', podejdziemy od strony języka potocznego, to ich treści nie muszą się sobie przeciwstawiać. Mówimy bowiem o normach, które są naturalne, na przykład w tym sensie, że są zgodne z naturą człowieka, a więc że w pewien sposób wypływają z natury ludzkiej, jak też używamy zwrotów, w których stwierdzamy, iż natura - natura jako zbiór obiektów fizycznych - podlega pewnym normom. Za takie normy świata naturalnego (świata fizycznego) mogą być uznane regularności stwierdzane przez nauki przyrodnicze i nazywane prawami natury. Z drugiej jednak strony, już częściowo na poziomie życia codziennego, istnieje mglista świadomość, że pojęcia natury i normy mogą zostać sobie istotnie przeciwstawione. Celem wystąpienia będzie dobitne uwypuklenie tych elementów treściowych obu pojęć, w wyniku których można mówić o istotnej opozycji pomiędzy naturą i normą.

góra strony

 

 

Janusz Mączka
Papieska Akademia Teologiczna

Natura, a jej rozumienie we współczesnej nauce

Perspektywą, z jakiej będziemy poszukiwali odpowiedzi na zasygnalizowany problem jest tzw. filozoficzne, czy lepiej: „ontologiczne zaangażowanie nauki". Perspektywa ta wydaje się być o tyle ciekawa, o ile da się pokazać, że rozwiązania kreślone na jej bazie przybliżają nas do lepszego rozumienia świata przyrody. Przyjmujemy więc, że istnieje jakiś rodzaj związku między naukami (przyrodniczymi i matematyką) a ontologia. Jest niewątpliwym faktem, że problemy rodzące się na styku nauki i filozofii można różnie układać. Są systemy filozoficzne, które nauki szczegółowe traktowały i traktują, jako drugorzędne w przypadku badaniu głębokiej struktury świata. Uważano, że dotarcie do „istoty rzeczy" (jej „natury") zarezerwowane jest tylko pewnemu, swoistemu typowi rozumowania, z którym nauki nie są w stanie sobie poradzić. Zatem, nauki nie będą mogły dotrzeć do istoty rzeczy. Właściwym ich zadaniem jest badanie tzw. „powierzchniowej formy bytu".

Wychodząc z perspektywy nauk szczegółowych można zauważyć inne podejście. Problem „istoty rzeczy" nie jest ważny, nie ma sensu nim się zajmować. Takie jego rozumienie, jakie podawane jest w klasycznym ujęciu, dalekie jest od wymogów stawianych rygorom dyskursu naukowego. Zatem, nie ma potrzeby zajmowania się tym problemem, trzeba robić swoje, czy uprawiać naukę.
Można jednak inaczej spojrzeć na zaistniały problem. Przyglądając się temu, co „mówi" nauka, a zwłaszcza jej teorie, spróbować na tym gruncie „zinterpretować" filozofie. Takie podejście wydaje się być ciekawsze, gdyż ustawia związek nauki z filozofią na trochę innej płaszczyźnie. Nie jest ona już zawężona tylko do filozoficznego stanowiska, czy tylko do naukowego widzenia świata przyrody.

Tkwi w tym podejściu wiele niebezpieczeństw, ale widać również, że dawne pojęcie „filozofii naturalnej" jest możliwe do uchwycenia w dzisiejszych warunkach. Warunki te ustawiane są tak przez filozofie, jak również przez naukę. W tym przypadku np. badanie „istoty rzeczy" może być rozumiane, jako badanie struktury matematycznej zjawiska, czy procesu fizycznego. Podejście to może nie daje poczucia rozwiązania uniwersalnego i ostatecznego, ale przynajmniej mocno trzyma się realizmu.

[prezentacja w pliku pdf]

góra strony

 

Piotr Oleś
Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II

Natura ludzka - w świetle psychologii

Teorie psychologiczne tworzone są na podstawie założeń dotyczących natury ludzkiej, analiza systemów teoretycznych pod tym kątem prowadzi do ujawniania założeń metasystemowych. Jednocześnie uogólnienia tworzone na bazie teorii psychologicznych i wniosków z badań empirycznych sięgają tez o naturze człowieka. Współcześnie istnieje kilka takich koncepcji, z których za szczególnie wpływowe można uznać teorie: „wielkiej piątki", społeczno-poznawczą A. Bandury, socjobiologię i psychologię narracyjną. Refleksja nad stanem uogólnień dotyczących natury ludzkiej na gruncie psychologii prowadzi do wyróżnienia następujących właściwości: samoświadomość, intencjonalność, dialogowość i zdolność do transcendencji.

góra strony

[prezentacja w pliku pdf]

 


Jakub Pawlikowski
Uniwersytet Medyczny w Lublinie

Natura, nadnatura i medycyna - czy współczesny lekarz potrzebuje kategorii natury?

W wystąpieniu przedstawiony zostanie współczesny paradygmat medyczny (evidenced based medicine), jego początki i rozwój oraz podstawowe różnice pomiędzy nowym i starym (klasycznym) paradygmatem. Różnice te dotyczą między innymi założeń ontologicznych, epistemologicznych i metodologicznych, które w praktyce sprowadzają się do pytania co jest wiarygodnym dowodem i jaka jest hierarchia tych dowodów. Na tym tle podjęta zostanie próba odpowiedzi na pytanie czy kategoria natury (jako istoty choroby oraz jako normy fizjologicznej) odgrywa znaczącą rolę w medycynie. Dotknięta zostanie również kwestia wiedzy medycznej oraz granic poznawczych dla lekarza. W tym kontekście warto się również zastanowić nad możliwością orzekania przez lekarzy o niewyjaśnialności naturalnej niektórych uzdrowień w ramach procesów kanonicznych dotyczących beatyfikacji i kanonizacji prowadzonych przez Kościół Katolicki.

[prezentacja w pliku pdf]

góra strony

 

 

Jacek Rodzeń
Uniwersytet Jana Kochanowskiego w Kielcach

Natura, technika a norma - aspekty normatywności technologii współczesnych

Odkąd rozwój techniki (zwłaszcza od drugiej połowy XIX w.) wywiera coraz bardziej odczuwalny wpływ na sfery życia społecznego, ekonomicznego i politycznego, przedstawiciele humanistyki, w tym filozofii coraz bardziej uświadamiają sobie jego obciążenie aksjologiczne. Na gruncie współczesnej filozofii techniki pełniejsza świadomość tego obciążenia jest zwykle łączona z tzw. zwrotem normatywnym i zwrotem empirycznym w refleksji nad techniką. W związku z tymi przemianami można postawić pytanie: jak dzisiaj postrzegany jest wymiar aksjologiczno-normatywny techniki, który nie byłby ograniczony wyłącznie do problematyki etycznej. Próbując odpowiedzieć na to pytanie w szczególności warto rozważyć kwestię, jak dalece w aksjologicznej refleksji nad techniką uwzględniane jest obecnie pojęcie natury. Należy bowiem zauważyć, że pojęcie to, powstałe jeszcze w okresie starożytności i pełniące niegdyś decydującą rolę m.in. w dookreślaniu wymiaru normatywnego przedmiotów i działań, podlegało w kolejnych wiekach znacznej ewolucji, od jego rozumienia metafizyczno-istotowego do współczesnego operacyjno-zjawiskowego.

góra strony

 

 

Agnieszka Salamucha
Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II

Pojęcie natury w naukach społecznych

W referacie zamierzam poddać analizie niektóre znaczenia terminu „natura", pojawiające się w naukach społecznych: psychologii, pedagogice i socjologii. Wyróżniam 5 kluczowych rozumień natury na gruncie tych nauk:

  1. natura jako istota człowieka,
  2. jako wrodzoność (dziedziczność),
  3. jako cechy endogenne,
  4. jako zachowania spontaniczne,
  5. jako rasa.

Stawiam pytania o kategorie opozycyjne wobec terminu „natura", kryterialność pojęcia natury, a także o funkcje pełnione przez to pojęcie w teoriach nauk społecznych (opis, wyjaśnianie, wartościowanie, normowanie).

góra strony

[prezentacja w pliku pdf]

 

ks. Jacek Tomczyk
Uniwersytet Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Różnorodność metod badawczych a problem definicyjności Homo sapiens

Problematyka pochodzenia współczesnego człowieka zajmuje antropologom wiele czasu. Prowadzone dyskusje często jednak nie przynoszą pożądanego rezultatu, wręcz przeciwnie, istniejące spory pogłębiają się. Okazuje sie, że przyczyna nieporozumień w dyskusjach nad rodowodem Homo sapiens, jest stosowanie odmiennych metod badawczych i interpretowanie przeszłości człowieka w ich świetle. Do najważniejszych metod badawczych zaliczyć należy metodę morfologiczną, archeologiczną i genetyczną. Ograniczanie badań tylko do jednej z nich zamyka badacza, przed wieloma interesującymi i ważnymi odkryciami pozyskiwanymi dzięki innym metodom. Stąd postulat jaki rodzi sie przed antropologia XXI wieku to próba spojrzenia na rodowód naszego gatunku wszystkimi trzema metodami.

góra strony

[prezentacja w pliku pdf]

 

 

 

 

Autor: Andrzej Zykubek
Ostatnia aktualizacja: 14.11.2008, godz. 11:15 - Andrzej Zykubek