Spotkanie siatkarek KUL z drużyną Uniwersytetu Przyrodniczego miało niesamowity przebieg. Wynik rozstrzygał się dopiero w tie breaku. Niestety nasza ekipa musiała uznać wyższość rywalek.

 

Czwartkowe potkanie pomiędzy AZS KUL i AZS UP miało bardzo dziwny przebieg. Nasza drużyna po bardzo wysokiej wygranej w pierwszej partii, w drugiej skapitulowała właściwie bez walki. W trzeciej części meczu nasze siatkarki zwyciężały po walce na przewagi, by w czwartym secie ponownie dać dojść do głosu przeciwniczkom. O końcowym sukcesie zadecydował tie break, w którym ostatecznie lepsze okazały się siatkarki UP i to one miały więcej powodów do zadowolenia w czwartkowy wieczór.

 

AZS KUL Lublin – AZS UP Lublin 2:3 (25:11, 14:25, 24:26, 25:21, 7:15)

AZS KUL Lublin: Wiącek, Więcek, Kamienicka, Tarasińska, Maślanka,  Król, Szkutnik, Sułkowska, Łęczkowska, Tokarczuk, Nowocień, Janicka
 
Renata Respondek
Autor: Renata Respondek
Ostatnia aktualizacja: 15.03.2012, godz. 23:52 - Renata Respondek