Apel



„Wielu z nas sądziło, że choć po 1989 roku nie zbudujemy raju na ziemi, to przynajmniej otrząśniemy się z dawnego kłamstwa. Nie było to możliwe, ponieważ ludzie nie stworzyli języka prawdy. A przecież podstawowym obowiązkiem intelektualisty jest myśleć i mówić prawdę."

                                                                    Zbigniew Herbert, 1994 r.


Od czasu ostatnich wyborów parlamentarnych trwa ostra walka polityczna. Bene­ficjenci dotychczasowego układu polityczno-biznesowego przeciwstawiają się próbom naprawy państwa. Towarzyszy temu kampania propagandowa w mediach, pełna nadużyć i przekłamań, w której słowa tracą swoje pierwotne znaczenie. Bezpodstawnie używa się oskarżeń tak ciężkiego kalibru, jak „faszyzm", „zawłaszczanie państwa" czy „zagrożenie demokracji".

Pod wpływem nasilonej akcji medialnej nastąpiło zdezorientowanie części obywateli, coraz większy rozdźwięk w społeczeństwie i coraz głębsze podziały w elitach na wrogie sobie i zwalczające się wzajemnie obozy. Zdaje się, że żyjemy w dwóch całkiem różnych światach - w tym normalnym, otaczającym nas w domu, w pracy, na ulicach i w tym wymyślonym, pełnym wydumanych i kreowanych sztucznie zagrożeń. W tej kampanii uczestniczą także niektórzy członkowie „Solidarności", dołączając do postkomunistów broniących swej uprzywilejowanej pozycji, utrwalonej porozumieniami „okrągłostołowymi".

Szczególnie przykre jest to, że uczestniczą w niej również osoby ze środowisk akademickich, dla których rzetelne i obiektywne przekazywanie faktów winno być obowiązkiem i powołaniem. Taką postawę uważamy za niegodną naukowców i nauczycieli. Obywatele oczekują od środowiska akademickiego mądrości, rozwagi i dobrego przykładu. Przedstawiciele środowisk akademickich zawsze powinni bronić prawdy, uczciwie przeciwstawiać się hipokryzji, relatywizowaniu pojęć i sianiu zamętu.

Część ludzi, którzy 25 lat temu walczyli z kłamstwem, domagali się prawdy i prawa do jej głoszenia, opowiadali się za uczciwością i niezależnością środowiska akademickiego i przeciwstawiali się narzuconej przez komunistów doktrynie dziś dołącza do tych, którzy w czasach dyktatury komunistycznej tłumili wszelką wolność. W ten sposób bronią interesów dawnej nomenklatury i razem z postkomunistami przedstawiają fałszywy obraz rzeczy­wistości. Dawni obrońcy demokracji dziś pojmują ją wybiórczo, w wąskim i partykularnym aspekcie, akceptując wyniki demokratycznych wyborów tylko wtedy, kiedy są zgodne z ich osobistym życzeniem i interesem.



Stanowczo sprzeciwiamy się zakłamywaniu rzeczywistości. Protestujemy przeciwko medialnym manipulacjom i wywoływaniu zbiorowej histerii. Przeciw ciągłemu przed­stawianiu Polski w fałszywym i niekorzystnym świetle. Apelujemy o opamiętanie.



dr Józef Kaczor

Przewodniczący Regionalnej Sekcji Nauki

Regionu Środkowowschodniego NSZZ „Solidarność"



Lublin, 31 maja 2007 roku





Autor: Iwona Szewczak
Ostatnia aktualizacja: 20.06.2007, godz. 14:00 - Iwona Szewczak