To pytanie coraz częściej zadaje sobie szczególnie młody człowiek kończący edukację. Pamiętam jeszcze jak ok. 12 lat temu sprawa dla większości była jasna: oczywiście, że etat. Tą drogą szła większość studentów. Bo jaka firma? 20-letni „prezes”…? Ala jak? Wielu mówiło „to nie dla mnie”. Nawet rodzice i dziadkowie tłukli do głowy: ucz się, nie rób nic poza nauką, potem idź do pracy… I tak tysiące studentów zaczęło szukać pracy, której najzwyczajniej zabrakło… Ale na szczęście zabrakło tylko pracy na „etacie”, jednak nie zabrakło możliwości zarabiania pieniędzy.

Żyjemy obecnie w specyficznych czasach: wymierają standardowe sposoby na zarabianie. Aby to zobrazować cofnijmy się wiele lat wstecz kiedy to kowal rozmawia ze swoimi kolegami: woźnicą, zdunem i kołodziejem:

„chłopaki jest problem, powoli nie jestem w stanie utrzymać się z tego co robię”. Woźnica, zdun i kołodziej stwierdzili podobnie… Minęło wiele lat, praktycznie większość tych sposobów na zarabianie wymarło – więc wszyscy ludzie są teraz bezrobotni? Jasne, że nie. Tylko, że mamy obecnie powtórkę z historii – tylko o zwielokrotnionej sile! Wymierają zawody! Ludzie narzekają na brak pracy, górnicy strajkują, urzędnicy niezadowoleni z pensji, wielu jest sfrustrowanych…

A tymczasem… patrząc na firmy działające w AIP można zobaczyć ciekawy efekt: większość osób robiąc coś zupełnie dziwnego zarabia często dużo więcej niż rodzice i to robiąc to „dodatkowo” jednocześnie studiując. Mamy boom na generowanie nowych sposobów na zarabianie. Kiedyś wymyślono komputer czyli „urządzenie służące do rozwiązywania problemów, bez którego w ogóle by ich nie było”.

Dziś ludzie pragną nowości, a Ci którzy im te nowości dają zarabiają na tym dobrze. Przyszłość należy do przedsiębiorczości, a każdy kto tworzy nowe produkty i usługi wygrywa w pogoni za możliwością zarabiania. Dopóki ta gonitwa się jakoś nie ustabilizuje, to zawsze finansowo lepiej się będą mieli Ci, co pójdą ścieżką własnej firmy.

A skala tego zjawiska potwierdza, że to już nie są pojedyncze przypadki ludzi, którym się po prostu udało. Od 2010 r. na 1000 startupów w Krakowie ponad 700 osób radzi sobie całkiem nieźle finansowo, a około 150 osób zarabia lub zarabiało jako firma w AIP blisko 100.000 zł na rok na czysto! To pokazuje, że się da, wystarczy zacząć, dlatego zachęcam do przynajmniej spróbowania swoich sił w biznesie zanim pójdziemy na etat.

 

Autor: Sebastian Kolisz, Partner Zarządzający Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości

Artykuł ukazał się 15.12.2015 na stronie inkubatory.pl

Autor: Marta Wziątek
Ostatnia aktualizacja: 01.09.2015, godz. 14:07 - Marta Wziątek