1. Mądrość [...] dostrzegą [ci], którzy ją miłują, i ci ją znajdą, którzy jej szukają (M dr 6,12)

 

W kolejną niedzielę roku liturgicznego gromadzimy się przy ołtarzu, aby wspólnie sprawować Eucharystię, pamiątkę śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Bardzo się cieszę, że mogę świętować tę niedzielę razem z Wami, społecznością wiernych parafii Potulice. Serdecznie dziękuję Księdzu Proboszczowi za zaproszenie i życzliwą gościnność. Pozdrawiam wszystkich pracowników Fundacji Potulickiej z jej Zarządem na czele. Cieszę sie z obecności przedstawicieli Zespołu Szkół im. Anieli hr. Potulickiej w Wojnowie oraz Szkoły Podstawowej im. kardynała Stefana Wyszyńskiego w Kruszynie.

Dzisiejsze czytania biblijne wskazują na mądrość, która prowadzi człowieka do wiary w ostateczne przyjście Pana. Owej mądrości szukała w swoim pracowitym i pobożnym życiu hrabina Aniela Potulicka, osoba żarliwej wiary, subtelnego smaku artystycznego, umiejąca gospodarować w sposób nowoczesny, wrażliwa i skuteczna w zakresie inicjatyw religijnych, charytatywnych i oświatowych. Konsekwentnie realizowała hasło „służyć Bogu i Ojczyźnie”, hasło, które wyraża misję Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

Boża mądrość nakazuje nam wierzyć, że Pan na pewno przyjdzie, przyjdzie nagle i należy być przygotowanym na Jego przyjście. Natchniony autor Księgi Mądrości wychwala zalety mądrości, która jest „wspaniała i niewiędnąca”. Wszystko przemija, a mądrość trwa. Jest zawsze pełna blasku i świeżości. Każdy może jej szukać, a ona każdemu wychodzi na spotkanie. Pragnieniu mądrości musi towarzyszyć wysiłek, ale także prawdziwa gorliwość. Kto jej nie pragnie, nie zdobędzie jej. A zdobyta mądrość pomaga człowiekowi podejmować roztropne decyzje i rozwiązania. Mądrość, o której mówi autor biblijny, to nie suma wiadomości teoretycznych, lecz sztuka życia, poszukiwanie tego, co słuszne i dobre dla człowieka. Wreszcie, mądrość jest utożsamiana z pobożnością, będącą umiłowaniem Boga. Boga, który jest życiem.

 

2. „... wierzymy, że Jezus isto¬tnie umarł i zmartwychwstał” (1 Tes 4,14)

 

Dla chrześcijan nawet śmierć nie jest powodem do smutku, nie jest ona przecież końcem istnienia. Chrystus powstał z martwych. Wierząc w Chrystusa, w mądrości wiary będąc z nim jedno, również i my zmartwychwstaniemy. Bóg wskrzesi z martwych wszystkich. Nikt jednak nie wie, kiedy to nastąpi. Ci, którzy umarli w Panu, zmartwychwstaną w Panu. Znajdą się w innym świecie, otrzymają chwalebne ciało.

Taką naukę objawił Apostołowi Narodów nasz Pan. Chrystus, którego słowa słyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii, posłużył się obrazem uczty weselnej, będącej w starożytnym Izraelu symbolem radości, szczęścia i obfitości. Uczta ta towarzyszyła zawarciu małżeństwa. Kontrakt małżeński w tamtym czasie składał się z dwóch aktów prawnych – odnośnie do zaręczyn i właściwych zaślubin. Głównym i najważniejszym wydarzeniem uroczystości weselnych było zaś przeprowadzenie oblubienicy do domu oblubieńca. Ten wraz z przyjaciółmi przybywał po zachodzie słońca do oblubienicy, której towarzyszyły przyjaciółki, młode panny. Obie grupy łączyły się w jeden orszak i razem udawały się do domu oblubieńca, gdzie odbywało się radosne przyjęcie weselne. Ponieważ godzina przyjścia oblubieńca nie była znana, należało czuwać i czekać na niego, nieraz do późna w nocy.

 

3. „Czuwajcie [...], bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25,13)

 

Główna nauka przypowieści o pannach roztropnych i nierozsądnych zawarta jest w zdaniu: „Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”. Nikt nie wie, kiedy Pan przyjdzie. Chrześcijanin ma czuwać, zawsze być gotowym na ostateczne spotkanie z Nim. Nie wystarczy czekać, należy wyjść na spotkanie z Panem z płonącą lampą. Oprócz czujności potrzebna jest roztropność i mądrość. Lampy wiary nie mogą być puste. Oliwa jest obrazem dobrych czynów chrześcijanina - bez oliwy lampa jest zbędna, bezużyteczna, nie będzie dawać światła, nie będzie płonąć. Dobro – to płomień, który ma rozświetlać drogi jego życia. To płomień, po którym Chrystus ma rozpoznać swoich uczniów. Paląca się oliwa oznacza życie, czyny chrześcijańskie. Być chrześcijaninem – to być czujnym w czynieniu dobra. Czuwajmy zatem, bo nie znamy dnia ani godziny. Czuwajmy, aby być zawsze gotowym na spotkanie z Panem, który jest źródłem i pełnią Mądrości.