Statystyki są nieubłagane, coraz więcej HR-owców szuka kandydatów przez sieci społecznościowe - i to nie tylko te zawodowe. To oznacza, że wszystko, co napiszesz na profilu może zostać wykorzystane przeciwko Tobie albo działać na Twoją korzyść, jeśli treści zamieszczać będziesz z głową.

 

Pracownica wyrzucona z pracy przez Facebooka, dyrektor szkoły zawieszony, ponieważ zamieścił nieodpowiednie zdjęcie w tym samym portalu - takie historie są już na porządku dziennym. Nie wspominając już o pracownikach działu HR, którzy coraz częściej po informacje o kandydacie sięgają do portali społecznościowych, a nie do CV. Jak w takim razie zachowywać się w sieci, by nie popełnić gafy, a jednocześnie pozostać w zgodzie z „oficjalnym/zawodowym” wizerunkiem? Poniżej znajdziecie kilka podstawowych wskazówek.

 

1. Rozdziel informacje prywatne od zawodowych.

Kiedy zaczynałam zbierać materiały do tego tekstu, do głowy mi nie przyszło, że życie samo napisze idealny wstęp do tego, o czym chciałabym Wam opowiedzieć. O dyrektorze krakowskiego liceum, który na facebookowym profilu wkleił mocno nieodpowiednie zdjęcie z okazji Dnia Nauczyciela było głośno kilkanaście dni temu. W internecie rozgorzała dyskusja na temat tego, czym jest profil w portalu społecznościowym - miejscem prywatnym gdzie wszystko wolno czy może wizytówką, która powinna być zgodna z rolą przyjmowaną w życiu zawodowym, „oficjalnym”.

 

Rozwiązanie tego dylematu jest dość proste - na własnym profilu wolno wszystko, bo to profil prywatny. Ale tak, jak przełożonemu nie powinno się opowiadać o wczorajszej suto zakrapianej imprezie u kolegi, tak samo nie powinno pokazywać się mu zdjęć z tejże. Za to znajomym, którzy na imprezie byli - jak najbardziej. Tylko jak to zrobić, jeśli i przełożony, i współimprezowicze należą do znajomych?

 

Rozwiązanie jest proste - ustawienia prywatności. Zarówno Facebook, jak i Google+ pozwalają na taką personalizację wiadomości, by każda grupa (zawodowa, prywatna, hobbystyczna) widziała dokładnie to, co zobaczyć powinna - nie tylko posty, ale też informacje o związku, hobby, miejscu zamieszkania. Kluczową sprawą w zarządzaniu własnym wizerunkiem w social media jest odpowiednie rozdzielanie treści pomiędzy takimi grupami.

 

Równie ważne jest, by wypracować własną politykę przyjmowania osób do kręgu znajomych na dowolnym portalu społecznościowym. Czy dyrektor z Krakowa w życiu prywatnym dzieliłby się z uczniami prywatnymi sprawami lub wręczał tego typu „laurki”? Na pewno nie. Z tego samego powodu - jeśli profil traktujemy jako miejsce na wskroś prywatne - nie powinniśmy dopuszczać do niego osób, których do spraw osobistych nie dopuszczamy również w realu.

 

Co należy zrobić?

  • Zastanów się, czemu ma służyć Twój profil - tylko prywatnym sprawom czy może przyda się w budowaniu profesjonalnego wizerunku?
  • Na tej podstawie określ własną „politykę prywatności” - czy przyjmujesz do znajomych osoby z pracy, ze szkoły, rodzinę?
  • Podziel znajomych na odpowiednie grupy (praca, osoby dzielące to samo hobby, bliscy znajomi, dalsi znajomi, rodzina itp.)
  • Pamiętaj o każdorazowym ustawieniu tego, dla której z grup post powinien być widoczny, a dla której nie.

 

Ważne jest, by pamiętać, że wszystkie wpisy, których nie skierujemy do danej grupy, będą wpisami publicznymi (a więc takimi, które zobaczy każdy, również potencjalny pracodawca czy współpracownik). To właśnie te publiczne wpisy powinny mówić jak najwięcej o cechach i postawach, które chciałbyś prezentować ludziom spoza twojego kręgu znajomych.

 


 
2. Bądź spójny!

A więc podzieliłeś już znajomych i określiłeś własną „politykę prywatności” w dowolnym portalu społecznościowym. Pora na przejrzenie tego, co o Tobie mówi sieć i uaktualnienie danych.

 

Kluczowym w budowaniu własnej marki jest spójność wizerunku we wszystkich kanałach, w których się komunikujesz. Dbaj o aktualność danych (zdjęcia, dane osobowe, ostatni pracodawcy) na serwisach profesjonalnych (Goldenline, LinkedIn) i „rozrywkowych” - pomoże to czytelnikom zainteresowanym Twoją osobą mieć pewność, że nie tylko otrzymali komplet najpotrzebniejszych danych, ale że i Ty dbasz o własny wizerunek w sieci. Pamiętaj, że rekruter czy potencjalny partner biznesowy na pewno przejrzy Twój profesjonalny profil w sieci i na pewno zapyta, dlaczego nie jest aktualny lub czemu znalazły się w nim błędy.

Co powinieneś zrobić?

  • Przejrzyj wszystkie portale, uaktualnij i ujednolić dane.
  • W miarę możliwości korzystaj z takiego samego zdjęcia i krótkiego bio na swój temat.
  • Na bieżąco dbaj o uzupełnianie profili w razie zmian.

 


 

3. Bądź sobą

Czy w takim razie profil powinien być niczym więcej, jak tylko nudną i sztywną laurką dla potencjalnego pracodawcy, partnera biznesowego czy nieznajomego? Nic bardziej mylnego! To oczywiste, że poza pracą masz jakieś hobby, interesujesz się piłką nożną, lubisz filmy akcji czy wędrówki po górach. Wszak nie samą pracą człowiek żyje. Osoba, która potrafi znaleźć odskocznię od pracy, ma determinację i wolę, by rozwijać zainteresowania będzie zawsze wiarygodniejszym i atrakcyjniejszym partnerem do jakichkolwiek rozmów, gdyż będzie po prostu ciekawym człowiekiem. Pamiętaj jednak o punkcie pierwszym i starannie wybieraj, które z mniej formalnych informacji mogą zobaczyć osoby niebędące Twoimi znajomymi i kto ze znajomych może zobaczyć te najbardziej prywatne.

 

Co powinieneś zrobić?

  • Pisz o tym, co kochasz - filmach, grach, muzyce, własnej pasji…
  • …ale rób to z głową: pamiętaj o punkcie nr 1!
  • Pamiętaj, by zachować równowagę pomiędzy wiadomościami dotyczącymi życia prywatnego i zawodowego.

 


 

4. Wyrażaj własne zdanie

Według znanej piramidy zaangażowania, w większości użytkownicy internetu są biernymi obserwatorami. Tylko kilka procent angażuje się w publikowane treści (subskrybenci, komentatorzy) i wyraża na ich temat opinię czy wręcz samemu je tworzy (twórcy). Jeśli chcesz świadomie budować własny wizerunek, również i Ty powinieneś przejść od pasywnego przyswajania treści do aktywnego jej współtworzenia.

Na początek warto zbudować bazę osób, blogów, fanpage’y z Twojej branży, by móc zawsze łatwo dotrzeć do interesujących treści. Uczestniczenie w dyskusji na tematy zawodowe czy związane z hobby ułatwi budowanie Twojego wizerunku, umożliwi poznanie innych specjalistów i nawiązanie z nimi kontaktów, a przede wszystkim sprawi, że w sieci będziesz bardziej widoczny.

 

Co powinieneś zrobić?

  • Zasubskrybuj osoby i firmy ważne dla Twojej branży, polub fanpage, dołącz do swoich kręgów strony branżowe.
  • Przeglądaj je regularnie, szukając ciekawych dyskusji, linków, wpisów.
  • Dołączaj do dyskusji, ale komentuj z głową!

 


 

5. Twórz własny kontent

 

To, jak postrzegany będziesz w mediach społecznościowych i w internecie w ogóle, zależy wyłącznie od Ciebie. To dlatego najlepiej korzystać z takiego medium, w którym będziesz miał całkowitą kontrolę nad tym, co publikujesz. Takim medium jest na przykład własny branżowy blog czy videoblog.

 

Co daje tworzenie własnego kontentu? Oprócz kontroli, najważniejsze - pokazuje, że posiadasz konkretną wiedzę w danym temacie i chcesz przekazywać ją dalej. To dość oczywisty wniosek, ale jest jeszcze inny, ważniejszy - pokazuje potencjalnym partnerom, kontrahentom, że nie jesteś bierny, że aktywnie działasz, co może sugerować, że podobne podejście do życia prezentujesz podczas wykonywania obowiązków służbowych. Pamiętaj jednak, że prowadzenie własnego bloga czy videobloga powinno być regularne - od źle prowadzonego bloga gorsze jest tylko jego porzucenie po kilku wpisach.

 

Co powinieneś zrobić?

  • Zastanów się, co chcesz osiągnąć poprzez tworzenie własnego kontentu.
  • Wybierz odpowiednie medium i tematykę.
  • Twórz regularnie kontent dobrej jakości.
  • Pamiętaj, aby promować swoje dokonania również w innych kanałach

 

Źródło

Autor: Marta Szymańska-Jarosz
Ostatnia aktualizacja: 11.08.2017, godz. 09:45 - Marta Szymańska-Jarosz