← Powrót do listy Ekspertów KUL

 

Komentarz z dn. 24.11.2015

dr Wojciech Wciseł

Katedra Języka Mediów i Komunikacji Społecznej

 

Koło zamachowe

 


Szwecja przywróciła czasową kontrolę granic i mówi: "Byliśmy zbyt naiwni", Dania, że mimo wcześniejszych deklaracji nie przyjmie żadnych uchodźców, kraje Grupy Wyszechradzkiej umacniają swoje stanowisko kategorycznego sprzeciwu wobec przymusowych kwot uchodźców narzuconych przez Brukselę, a w Niemczech, gwałtownie spadają słupki popularności Angeli Merkel, którą podczas ostatniej kolejki niemieckiej Bundesligi, wygwizdywali kibice dając wyraz niezadowoleniu obranego przez ich Kanclerz kierunku działań. Paryskie zamachy obudziły w Europejczykach strach i podsyciły wewnętrzne konflikty, a o to właśnie chodziło terrorystom. Jednak Europa nie jest bez szans i może zatrzymać to koło zamachowe negatywnych emocji. Jak? Poprzez większą niż dotąd solidarność.

W tak podzielonej Europie nie będzie to zadanie proste, tym bardziej, że z każdym dniem, z każdym nowym tysiącem uchodźców przekraczającym granice Unii Europejskiej, słabną i tracą na znaczeniu dotychczasowe silne głosy i ośrodki "władzy" eurolandu. Paryż stara się zbudować odwetową koalicję antyterrorystyczna, Berlin zabiega o zatrzymanie spadku poparcia wśród swoich obywateli, Londyn coraz częściej poddaje wątpliwość, czy strefa Schengen w takim kształcie ma sens. Pozostałe kraje zdają się czekać na rozwój wydarzeń i kolejne szczyty unijne. To poziom meta, a na poziomie relacji między ludźmi rosną nieporozumienia i licytowanie się, kto okazał większą solidarność: ten, kto zainstalował francuską flagę na profilowym, czy ten, który dalej zapewnia o swojej solidarności z uchodźcami i przekonuje, że wydarzenia z Paryża nie mają z nimi nic wspólnego. Koło zamachowe strachu i lęku będzie wzrastać za każdym razem, gdy na ulicach europejskich miast będzie się pojawiać coraz więcej uzbrojonych żołnierzy i policjantów. Jednak proporcjonalnie do nich muszą pojawiać się także tłumy tych, którzy to koło zamachowe będą w stanie zatrzymać swoją solidarnością z uchodźcami i silną, łączącą ich wspólnotą. To jest możliwe, pytanie tylko skąd pójdzie impuls, iskra, która roznieci ogień na całą Europę.

Autor: Katarzyna Link
Ostatnia aktualizacja: 24.11.2015, godz. 12:32 - Katarzyna Link