Wśród gości zaproszonych na promocję VIII tomu Opera omnia Josepfa Ratzingera był prof. dr hab. Stephan Horn SDS (ur. 1934), asystent w katedrze ks. prof. Josepha Ratzingera w Ratyzbonie (1972-77), profesor dogmatyki w Augsburgu (1981-86), profesor teologii fundamentalnej w Passau (1986-99).



Prof. Stephan Horn nt. uczniów papieża Benedykta

tłumaczenie ks. prof. Krzysztof Góźdź

 

Z pewnością profesor Joseph Ratzinger miał na każdym uniwersytecie, na którym wykładał - Bonn, Münster, Tybinga, Ratyzbona - doktorantów i w ten sposób rozwijały się tzw. kolokwia doktorantów. Krąg Uczniów powstał jednak dopiero wtedy, gdy Profesor został arcybiskupem i kardynałem. Jednakże już w latach tybindzkich i ratyzbońskich tworzyły się kręgi doktorantów, które mogły być później przyjęte. Po pierwsze kolokwia doktoranckie nie odbywały się już na uniwersytecie, lecz w akademikach czy też w seminariach duchownych, a to oznaczało jednocześnie, że najpierw celebrowano Eucharystię i w kazaniu objaśniano słowo Boże, a potem przystępowano do teologicznych wykładów i dyskusji. Po drugie spotykano się co najmniej jeden raz w roku na dwa dni poza uniwersytetem, aby posłuchać renomowanego profesora i z nim podyskutować – po raz pierwszy z Karlem Barthem i Hansem Ursem von Balthasarem.


Na początku lat 80. ostatniego wieku - z inicjatywy zewnętrznej - rozpoczęły się podobne spotkania z profesorami, a mogli wziąć w nich udział dawni doktoranci i habilitanci - łącznie było ich ponad 50 - ze wszystkich wymienionych uniwersytetów. Było oczywiste, że wspólnie odmawiali jutrznię i nieszpory liturgii godzin i celebrowali Eucharystię. Tak samo było oczywiste, że zapraszano znanych teologów różnej proweniencji, aby słuchać ich wykładów oraz pogłębiać proponowane tematy w rozmowach i dyskusjach. W pewnym momencie przyjęło się, że nasz Nauczyciel zdawał relację ze swoich rzymskich doświadczeń. Już wcześniej spotkania te dały nam możliwość podchodzić do niego także z osobistymi sprawami. Chętnie poświęcał temu czas. Byliśmy szczęśliwi, że mogliśmy spotykać naszego Nauczyciela, a także on sam postrzegał te spotkania jako dar. Kardynał Ratzinger przybywał na te spotkania każdorazowo do Niemiec do czasu, gdy nie mógł tego robić ze względu na przepracowanie i z powodów zdrowotnych na początku lat 90. Kilka lat później - spotykaliśmy się w tym czasie bez niego - przesunęliśmy spotkanie na okres, gdy Ratzinger spędzał swój urlop w Ratyzbonie, i w ten sposób mogliśmy znowu uczestniczyć w jednodniowym spotkaniu. Wtedy też rozpoczęliśmy, obok dyskusji teologicznych, także w rozmowach plenarnych rozprawiać na temat doświadczeń pastoralnych i o własnych pracach teologicznych.


Ku naszemu zaskoczeniu i naszej radości zaprosił nas nowo wybrany papież Benedykt na kolejne spotkanie w Castel Gandolfo. I tak spotkaliśmy się z nim już kilka miesięcy później. Podczas gdy do tej pory staraliśmy się nie upubliczniać naszych spotkań, to teraz stało się to niemożliwe. Co więcej, papież Benedykt uważał następne spotkanie na temat stworzenia i ewolucji za tak ważne, że miał nadzieję, iż mogłoby ono sprawić, by te ważne pytania były mocniej rozważone od strony teologicznej. Już kilka lat przed wyborem papieża Benedykta Krąg Uczniów poszukiwał dróg, by powołać do istnienia fundację, która przyczyniłaby się do upowszechnienia teologii Ratzingera w szerszych kręgach i włączyła jego dorobek do współczesnej dyskusji. Teraz udało się dokonać tego dzieła i pod koniec roku 2007 została założona w Monachium Fundacja Josepha Ratzingera Papieża Benedykta XVI. Już rok później Krąg Uczniów mógł zaprosić do Castel Gandolfo młodych teologów, którzy zajęli się naukowo dziełem Ratzingera. W ten sposób powstał tzw. Nowy Krąg Uczniów - ku radości papieża Benedykta.

 

Ojciec Święty przygotował z nami jeszcze w ostatnim roku kolejne spotkanie. Byłoby ono poświęcone ważnemu dla niego tematowi: „Pytanie o Boga w horyzoncie sekularyzacji”. Wykłady miał poprowadzić profesor Remy Brague, laureat Nagrody Ratzingera. Rezygnacja z urzędu papieża Benedykta stała się dla obydwu Kręgów głębokim momentem przełomowym. Jesteśmy jednak świadomi, że zostaliśmy przez naszego Nauczyciela tak bogato obdarowani, i jesteśmy przekonani o znaczeniu jego teologii dla Kościoła i jego przyszłości, że jeszcze intensywniej będziemy kontynuować naszą drogę. Nasz Nauczyciel mocno nas ukształtował, lecz trudno to ująć w kilku słowach. Dla niego teologia i duchowość, a tym samym świadectwo - były nierozdzielne. Ukazał nam teologię, która była mocno określona przez Pismo Święte i Ojców Kościoła. Nie chciał on ze swoimi uczniami zakładać żadnej „szkoły”. Nie chciał nas zobowiązać do jakiejś określonej epoki czy kierunku teologii, lecz otworzył nam oczy na bogactwo całej Tradycji uniwersalnego Kościoła. Jego bogate teologiczne żniwo, które teraz w Opera omnia zostaje na nowo przedłożone, będzie istotnym przyczynkiem do odnowy Kościoła, do prawdziwego ekumenicznego zbliżenia i do misyjnego nowego początku.

 

Autor: Liliana Kycia
Ostatnia aktualizacja: 27.09.2013, godz. 13:25 - Liliana Kycia