Z radością informujemy, że 18 kwietnia 2005 odbyła się publiczna rozprawa doktorska Ks. Krzysztofa Palucha SCJ. Promotorem był Bp Dr hab. Józef Wróbel, Prof. KUL, a recenzentami Ks. Prof. Dr hab. Piotr Morciniec (Opole) i Ks. Prof. Dr hab. Janusz Nagórny. Poniżej zamieszczamy tekst wygłoszonego przez ks. Palucha autoreferatu. 

"Chrześcijanin w poszukiwaniu sensu radości. Studium teologicznomoralne".

Każdy odkrywa w sobie pragnienie bycia radosnym. Jednakże nieporządek w naturze ludzkiej, spowodowany grzechem pierworodnym, sprawia, iż człowiek nie zawsze umie znaleźć właściwą drogę do osiągnięcia tego celu. Papież Paweł VI, opisując ten problem podkreśla, że "społeczność ludzka, bogata w wynalazki techniczne, mogła pomnożyć okazje do rozrywek, ale z trudem przychodzi jej rodzenie radości. Pochodzi ona bowiem skądinąd, jako że jest duchowa. Chociaż często nie brakuje pieniędzy, wygody, opieki zdrowotnej, zabezpieczenia materialnego, to jednak niestety wielu podlega zniechęceniu, nudzie i smutkowi. Prowadzą one niekiedy do lęku i rozpaczy, których nie potrafi usunąć ani pozorna wesołość, ani szaleńcza żądza przyjemności na zawołanie, ani tak zwany sztuczny raj".

Problemy egzystencjalne rodzi także nierówność w podziale dóbr materialnych: pogłębia się dysproporcja między krajami bogatymi i biednymi, między bardzo zamożnymi grupami ludzi i tymi, który cierpią głód; wielu ludzi zostaje zepchniętych na margines życia. Istnieją systemy totalitarne, które jeszcze nie tak dawno stanowiły bolesne doświadczenie Europy, a dziś wciąż zniewalają mieszkańców niektórych krajów przy postawie obojętności lub cichym przyzwoleniu pozostałych członków ziemskiej rodziny. W wielu państwach toczone są bezsensowne walki, w których giną tysiące niewinnych ludzi.

W tworzeniu obrazu życia i świata uczestniczą szeroko środki masowego przekazu. Niekiedy kreują one fałszywy wizerunek codzienności, ale częściej jednak demaskują przerażającą rzeczywistość ludzkich siedlisk, w których rządzi pieniądz, przemoc, nienawiść, okrucieństwo, śmierć i bezprawie. Nie brak też świadectw nacechowanej cynizmem pogardy dla godności człowieka, dla uniwersalnych wartości ludzkich i tradycyjnych norm życia społecznego, z portretem tym konstatują rozwijające się centra rozrywki, w których elementy prawdziwej kultury są mieszane z pozbawionymi szacunku dla człowieka i jego ciała, pokusami łatwej uciechy.

Stąd też poważne problemy stwarza odpowiedź na pytanie o źródła i możliwość przeżywania autentycznej i trwałej radości. Człowiek współczesny dosyć łatwo popada bowiem w pesymizm przyjmujący niekiedy wprost formę swoistej herezji, której treść stanowi niesprawiedliwe oskarżenie Boga o ludzki smutek i biedę. W swym zagubieniu i w zredukowanych interpretacjach życiowych pragnień pozostaje jakby ślepy na wszechobecną kolorystykę piękna, znamiona dobra, znaki nadziei i motywy wzywające do prawdziwego przeżywania szczęścia. Problem w tym, że człowiek dzisiejszy coraz trudniej je odkrywa i coraz trudniej przychodzi mu z nich się cieszyć. Wszystko wskazuje na to, że u podstaw tego procesu stoi zatracanie wrażliwości metafizycznej, postępujący materializm i konsumizm, a ostatecznie oddalanie się od Boga - Stwórcy, który wciąż na nowo stwarza rzeczy dobre i piękne, a nade wszystko jako osobowa Miłość i Radość czeka na człowieka.

Problem właściwej odpowiedzi na pytanie o radość pozostaje niezmiennie fundamentalny dla każdego człowieka. Dlatego też, stał się on inspiracją do podjęcia go w tejże dysertacji. W pracy tej chodzi nie tylko o ogólną prezentację samego problemu i krytykę postaw uznanych przez etykę katolicką za niegodne człowieka, lecz o zaprezentowanie pozytywnej odpowiedzi na pytanie o sposób znajdowania i przeżywania radości chrześcijańskiej. Koniecznym stało się więc ukazanie całościowej wizji problemu radości - czym ona jest, na czym polega i kiedy człowiek jest w stanie ją znaleźć w sposób w pełni go satysfakcjonujący, na miarę jego godności osobowej i w harmonii z wartościami moralnymi. Stąd też tytuł tej pracy brzmi: chrześcijanin w poszukiwaniu sensu radości. Studium teologicznomoralne.

Rozwinięcie powyższego tematu domaga się określenia samego pojęcia "radości", które nie jest wyrażeniem jednoznacznym. W najprostszy sposób można ją zdefiniować jako "miłe silne wzruszenie objawiające się uchwytnymi zmianami wewnętrznymi i dostrzegalnymi - zewnętrznymi" lub też jako "miły stan emocjonalny ciągły lub powtarzający się, pochodzący z trwale pomyślnych okoliczności zewnętrznych lub ze źródeł wewnętrznych". Przeżyciem płytszym od radości, wywołanym przez przyczynę o mniejszej randze i mającym uboższą treść, jest przyjemność, która jest uczuciem stosunkowo powierzchownym i niewykluczającym smutku. Można jej bowiem doświadczać, będąc jednocześnie przygnębionym. Obok przyjemności istnieje uczucie zadowolenia, będące "przeżyciem mniej emocjonalnym, a więcej umysłowym". Jest to ciągły lub powtarzający się miły stan doświadczany ze spokojem bez większego uzewnętrzniania. Pojęciem najszerszym jest szczęście, rozumiane często jako wielka radość, czy też lepiej, jako pełne doświadczenie radości, choć według definicji Władysława Tatarkiewicza jest ono pełnym i trwałym zadowoleniem z całości życia.

Na podstawie przeprowadzonych badań można stwierdzić, że temat radości zbyt rzadko pojawia się w literaturze teologiczno-moralnej. W znaczeniu szczęścia był podejmowany w etyce i teologii moralnej w ramach dyskusji nad eudajmonizmem. W tym przypadku szczęście były rozpatrywane jako motyw i ostateczny cel ludzkiego działania, a także jako najwyższe dobro człowieka. W tych ramach problemowych traktowano również o czynie ludzkim jako moralnie powinnym ze względu na osiągnięcie szczęścia. Problematyką tą zajmowali się w Polsce w dwudziestym wieku między innymi tacy autorzy, jak T. Biesaga, M.A. Krąpiec, S. Olejnik, T. Styczeń, A. Szostek, W. Tatarkiewicz, K. Wojtyła. W niniejszej rozprawie nie chodzi jednak o ponowną analizę eudajmonizmu jako problemu etycznego i teologicznomoralnego, ale o refleksję nad wartością moralną radości jako doświadczenia egzystencjalnego człowieka, a także nad wartością moralną współczesnych prób jej odnalezienia.

Jak już podkreślono, problematyka radości nie jest zbyt często podejmowana przez współczesnych teologów i teologów moralistów. Dzieje się tak zapewne ze względu na nieostrość samego pojęcia radości, a dalej ze względu na obszerność przedmiotową tego zagadnienia, a tym samym na trudności związane ze stworzeniem zwartej syntezy pojawiających się w nim problemów. Niemniej temat radości chrześcijańskiej został podjęty w nauczaniu Kościoła. Najważniejszym dokumentem w tej kwestii jest "Adhortacja apostolska o radości chrześcijańskiej" papieża Pawła VI. Ona też stanowi podstawowe źródło rozprawy. Ponadto w dysertacji tej odwołano się do nauczania ostatniego Soboru, nie pomijając przy tym nauczania poprzednich soborów oraz papieży ostatniego wieku. Analiza tego nauczania pozwala stwierdzić, iż zagadnienie radości jest ciągle obecne w przepowiadaniu Kościoła, jakkolwiek brak jest i tutaj całościowego jego rozwinięcia.
Praca jest podzielona na pięć rozdziałów. Pierwszy, mający charakter wprowadzający, ukazuje radość jako problem egzystencjalny człowieka. Wskazuje on, iż człowiek od początku swego bytowania ziemskiego pragnął i nadal pragnie być szczęśliwym, szuka więc różnych sposobów osiągnięcia tego celu. Dążność ta przenika całą jego egzystencję, nadając kierunek jego myśleniu, postępowaniu i pragnieniom. Dzięki temu kieruje się ku temu co dobre, piękne i co budzi nadzieję. Poszukiwanie szczęścia jest siłą napędową ludzkiego życia. Dzięki radości człowiek może łatwiej i owocniej podejmować swoje obowiązki. Pozytywne nastawienie do życia sprawia także, iż łatwiej znosi niepowodzenia oraz nie popada on w przesadny pesymizm; umie z dystansem podejść do rozgrywających się wokół niego wydarzeń i właściwie je ocenić; potrafi też cieszyć się z każdej najdrobniejszej rzeczy i każdym osiągnięciem. W dążeniu do szczęścia punktem wyjścia jest odnalezienie sensu własnego życia. Konieczne jest tu otwarcie się na Boga i na nieprzemijające wartości. Człowiek, który neguje Jego istnienie, traktuje życie jako przypadek i nie potrafi cieszyć się nim w pełni.

Problemem dla wielu ludzi staje się nawiązanie osobowych relacji z innymi. Coraz bardziej narasta zjawisko szukania przyjemności dla samej przyjemności, a efektem tego jest pogoń za coraz bardziej wyszukanymi doznaniami. To z kolei staje się przyczyną konsumpcjonizmu, hedonizmu i jest przyczyną niewłaściwej relacji człowieka do siebie samego, do drugiego człowieka i otaczających go dóbr materialnych. Dążąc do szczęścia, człowiek niejednokrotnie pragnie zdobyć za wszelką ceną jak największe bogactwa, władzę czy sławę, co z kolei sprawia, że nie zawsze postępuje moralnie.
Koniecznym stało się więc wskazanie źródeł, które dają jedynie namiastkę radości, aby potem na ich tle ukazać te, dzięki którym człowiek może stać się w pełni szczęśliwym. Błędne drogi osiągnięcia radości zostały przedstawione w rozdziale drugim, który ukazuje najważniejsze współczesne propozycje odnalezienia radości nieprzynoszące człowiekowi jej pełni; niejednokrotnie zaś stają się przyczyną jego zagubienia, czy różnych życiowych tragedii. W pracy zwrócono uwagę na postawę hedonistyczną, charakteryzującą się poszukiwaniem jak największej ilości przyjemności i unikaniu wszelkiego cierpienia. Zagrożeniem jest także rozprzestrzeniający się konsumpcjonizm. Coraz większym niebezpieczeństwem dla ludzkiej radości staje się niewłaściwe korzystanie z osiągnięć kultury masowej, do której można zaliczyć takie mass media jak film, telewizję, radio, reklamę czy niektóre rodzaje muzyki. Problemem staje się także źle pojęty ludyzm. Szukanie przyjemności, rozrywki, zabawy, staje się dla wielu ludzi celem samym w sobie. Ukazane sposoby odnalezienia radości nie przynoszą człowiekowi szczęścia na miarę jego godności osobowej, niejednokrotnie zaś czynią go swoim niewolnikiem.

Problem radości chcą rozwiązać również różne systemy filozoficzne. Mogłoby się wydawać, że niektóre z nich, jak na przykład naturalistyczne czy oparte na ideach totalitarystycznych, przeszły już do historii, wyparte przez nowsze, bardziej atrakcyjne. W rzeczywistości wiele starych propozycji koloryzowanych nowoczesnością trwa nadal, przenikając swoimi ideami kulturę postmoderną. Nie brak też zupełnie nowych propozycji. Niestety, nierzadko zawężają one rozumienie ludzkiej radości do jednego albo do kilku aspektów jego egzystencji. Przyczyną tego stanu rzeczy jest brak integralnego spojrzenia na człowieka. Stąd też niektórzy filozofowie upatrują przeżycie radości człowieka w jak najlepszej kondycji jego ciała czy też w zgodnej symbiozie z otaczającą go naturą. Niebagatelną rolę odgrywa także liberalizm, zwłaszcza w przejawach libertyńskich, dopatrujący się źródeł radości człowieka w wyzwoleniu go z więzów moralnych i oddaniu w jego ręce możliwości decydowania o dobru i złu. Propagowanie niewłaściwego pojęcia wolności sprawiło jednak, że człowiek zamiast radości znajduje niejednokrotnie poczucie osamotnienia, lęku, beznadziei oraz poczucie duchowego zagubienia i pustki.

Ogromny wpływ na czasy współczesne miały i nadal mają różne systemy totalitarne. Wśród nich na szczególną uwagą zasługuje faszyzm i komunizm. Ich twórcy pragnęli na swój sposób - nieludzki sposób - uszczęśliwić ludzkość. Niestety, za każdym razem próby te przyniosły zniewolenie i śmierć wielu milionów ludzi.

Człowiek poszukuje szczęścia także w sferze ducha. Niestety, nie zawsze znajduje właściwą drogę do jego osiągnięcia. Wielu ludzi wstępuje w szeregi sekt i różnorakich ruchów pseudoreligijnych, wśród których należy wymienić New Age, astrologię, ezoteryzm, chiromancję, kartomancję, magię, czary, szamanizm, spirytualizm i reinkarnację. Wszystko to są namiastki religii, które prowadzą człowieka w ślepy zaułek, w którym zamiast radości odkrywa on własną bezsilność. Zamiast wyzwolenia ruchy te ofiarują mu pęta wiary w magiczne moce, predestynację, fatalizm, całkowitą zależność od kosmicznych energii lub od guru.

Z przeprowadzonych analiz wynika, że radość zdolna usatysfakcjonować człowieka, jest istotnie związana z jego naturą duchowo-cielesną. W doświadczeniu radości w równym stopniu może uczestniczyć sfera cielesna i duchowa. Doświadczenie zmysłowe na tyle jednak daje człowiekowi prawdziwą radość, na ile harmonizuje z przeznaczeniem jego cielesności kształtowanym wzniosłością jego ducha. Doświadczenie sfery psychicznej na tyle jest w stanie dostarczyć człowiekowi prawdziwej radości, na ile harmonizuje z subtelnością jego ducha, z jego głębią i wrażliwością na dobro, piękno i miłość, na wartości transcendentalne, a ostatecznie z pragnieniem czegoś nieprzemijającego i komunii ze swoim Stwórcą.

Przeprowadzone analizy prowadzą do konkluzji, iż ważną rolę w kształtowaniu autentycznej postawy radości odgrywa zdrowie psychofizyczne, temperament, struktura osobowościowa człowieka oraz umiejętność nadawania sensu swojemu życiu w każdych okolicznościach. Nie bez znaczenia jest także środowisko, w którym człowiek żyje, jego relacje z najbliższymi, z rodziną, a także z ludźmi, z którymi człowiek tworzy wspólnotę z racji wykonywanego zawodu czy miejsca zamieszkania. Istotne znaczenie ma także ubogacanie swojego człowieczeństwa i życie w kręgu określonej kultury. 

Radość ma istotne znaczenie dla życia ludzkiego. Jest ona nieodzowna w nadawaniu pozytywnego sensu ludzkiej egzystencji, w ożywianiu codzienności i w procesie prawidłowego samodoskonalenia się człowieka. Ma też duży wpływ na zdrowie somatyczne i psycho-duchowe, dlatego można ją nazwać uzdrawiającą. Jest ona siłą usuwającą bariery międzyludzkie, jednoczącą i tworzącą wspólnotę, opartą na przyjaźni i miłości. Dzięki radości, człowiek łatwiej przebacza innym i kocha ich.

Chrześcijaństwo daje również odpowiedź na najistotniejsze pytanie człowieka, jak odnaleźć radość. Wiele miejsca poświęca tej kwestii Pismo Święte. Stary Testament ukazywał wiele przejawów radości, które niesie zwyczajna egzystencja ludzka. Dużo miejsca jest poświęcone radościom, które wypływały z przymierza, zawartego między Jahwe i Izraelem. Idea radości chrześcijańskiej jest w pełni rozwinięta w Nowym Testamencie. Jest to widoczne w całym nauczaniu Jezusa Chrystusa, a w szczególnym wymiarze w ośmiu błogosławieństwach. Źródłem największej zaś radości jest obietnica życia wiecznego w "domu Ojca". Chrześcijaństwo głosi prawdę, że człowiek jest powołany do radości zarówno w wymiarze ziemskim, jak i nadprzyrodzonym. Ukazuje ono prawdę, że istota ludzka i cały świat pochodzą od Boga i do niego zmierzają. Człowiek wierzący ma także nadzieję na przezwyciężenie wszelkich niedoskonałości, cierpień, jak również na odnalezienie sensu swojego istnienia.

Tę radość w wymiarach duchowych człowiek może odnaleźć we wspólnocie z Bogiem i wspólnotą Kościoła, który jest wspólnotą wiary, nadziei i miłości. Przejawia się ona także poprzez cnoty, sakramenty święte, dary Ducha Świętego czy charyzmaty, których Bóg udziela dla dobra wspólnoty Kościoła, aby jego członkowie mogli dzięki tym darom wieść życie zgodne z zasadami wiary a przez to zasłużyć sobie na radość życia wiecznego w niebie.

Mając na uwadze powyższe stwierdzenia, należy skonstatować, że chrześcijanie winni być apostołami radości. Niestety można zauważyć, iż wierzący nie zawsze posiadają umiejętność czerpania radości ze swej wiary i obdarzania nią innych. Aby postawa autentycznego rozradowania była znakiem rozpoznawczym chrześcijan, wydaje się konieczne większe ich przylgnięcie do Chrystusa i postępowanie zgodne z darami Ducha Świętego. Pogłębianie i ożywianie swojej wiary ma szczególne znaczenie dla postawy radości w chwilach trudnych wyzwań i w chwilach cierpienia. Świadectwo życia radością chrześcijańską jest niezbędne dla współczesnego świata, który mimo iż posiada wiele dóbr materialnych, jest często ubogi w wartości duchowe i pogrążony w smutku.

Niniejsza praca, ze względu na podejmowaną problematykę, ma charakter interdyscyplinarny. Wykorzystano w niej literaturę z dziedziny nauk medycznych, psychologii, socjologii, filozofii i teologii. Metoda analityczno-syntetyczna, narzucona niejako przez tę problematykę, jak i szerokie spektrum rozpatrywanego zagadnienia, była podstawą niniejszego wywodu. Wydaje się, że zastosowanie tej metody pozwoli na wydobycie całego bogactwa, jakie niesie ze sobą radość chrześcijańska.
Autor: Michał Szych
Ostatnia aktualizacja: 17.10.2007, godz. 23:49 - Krystyna Szawłowska