Czy za poprawne uznać można sformułowanie najwyższa pora? Jeśli tak, to jakie ma uwarunkowania etymologiczne, od kiedy znajduje się w użyciu? Jeśli natomiast nie, to skąd ten błąd i powszechne stosowanie?

 

Sformułowania najwyższa pora jest wzorowane na połączeniu najwyższy czas. Oba wyrażenia są w polszczyźnie niezbyt długo, dlatego jeszcze np. w Słowniku frazeologicznym języka polskiego S. Skorupki – którego następne wydania są oparte na edycji z roku 1967 – znajduje się przestroga przed używaniem połączenia najwyższy czas. Według tego słownika powinno się mówić i pisać wielki lub ostatni czas w znaczeniu ‘ostatnia chwila, w której coś powinno się stać albo być wykonane’. Wyrażeń najwyższy czas i najwyższa pora nie ma też w Słowniku języka polskiego pod redakcją W. Doroszewskiego, który pochodzi też mniej więcej z połowy wieku XX. Jednak we współczesnych słownikach, które zostały wydane w latach 90. oraz na początku XXI wieku, takie połączenia są akceptowane, np. w Słowniku współczesnego języka polskiego, pod red. B. Dunaja (t. I) oraz w Praktycznym słowniku współczesnej polszczyzny, red. H. Zgółkowej (t. VII). Zatem nie są dziś błędem.

Co do ich etymologii, to trzeba zwrócić uwagę, że wyrażenie najwyższy czas zostało zapożyczone w postaci kalki z języka niemieckiego: höchste Zeit (forma höchst to stopień najwyższy przymiotnika hoch ‘wysoki’). Ciekawe, że w słowniku niemiecko-polskim z roku 1941 wyrażenie es ist die höchste Zeit jest tłumaczone na język polski jako ‘już wielki czas’, a w podobnym słowniku z roku 1979 höchste Zeit to już ‘najwyższy czas’. Połączenie najwyższa pora to synonim wyrażenia najwyższy czas.

Autor: Natalia Sosnowska
Ostatnia aktualizacja: 27.11.2017, godz. 19:58 - Natalia Sosnowska