Zdobywcy

Nie bójcie się żyć dla miłości”

Bieszczady 25.08. – 01.09.2012 r.

 

Wyprawa w Bieszczady - czas wyjątkowy, atmosfera przyjaźni, wspaniali ludzie... Właśnie tak, z uśmiechem na twarzy, wspominam nasz wspólny wypoczynek. Wędrówki po malowniczych szlakach były okazją do budowania wzajemnych relacji oraz do zadumy nad pięknem świata i wielkością Stwórcy. Mimo że czasami pojawiało się fizyczne zmęczenie, to ciągle chciałam iść naprzód. W tak wesołej grupie nie mogło być inaczej... Rozmowy, śmiechy, żarty, mnóstwo pozytywnej energii! Może to zabrzmi jak utarty slogan, jeśli powiem, że przyjaciół poznaje się w biedzie, ale... to prawda. Wyprawy w góry mają to do siebie, że są niejako próbą charakteru. Także tu, w Bieszczadach, miałam okazję dostrzec prawdziwe pokłady dobra w otaczających mnie ludziach.

 

Modlitwa na trasie

Nie zabrakło również czasu na osobiste wyciszenie się. Myślę, że codzienna Eucharystia, rozważanie Słowa Bożego podczas medytacji oraz modlitwa na szlaku umacniała nas wewnętrznie. Miałam wspaniałą świadomość tego, że wyznajemy te same wartości i nie wstydzimy się naszej wiary. Po całodziennych wędrówkach gromadziliśmy się jeszcze na wspólnych spotkaniach. Każdego wieczoru działo się coś ciekawego - zabawy, kurs tańca, oglądanie wartościowych filmów połączone z dyskusją, rozmowy, ognisko...

 

W czasie wędrówki

 

Jedno ze spotkań wieczornych przygotowali Ola i Tomek. Jako założyciele Ruchu Czystych Serc w Duszpasterstwie Akademickim naszej uczelni przybliżyli istotę ruchu oraz dali nam świadectwo pięknej miłości i uporządkowanego życia, które w dzisiejszym świecie nie jest łatwe, ale daje prawdziwe szczęście. Miło wspominam spotkanie z panem Darkiem „Barankiem”, który podzielił się z nami doświadczeniem Boga w swoim życiu oraz uprzyjemnił nam czas śpiewem i grą na gitarze. Tamtego wieczoru przystanęliśmy również nad tematem miłości. Bardzo spodobały mi się słowa z wiersza, który przygotowała dla nas Siostra:

"Miłość jest jedynym skarbem, który mnoży się przez podział,

jest jedynym darem, który powiększa się przez rozdawanie."

Wiersz świetnie współgrał z przewodnim hasłem wyprawy: Nie bójcie się żyć dla miłości. Jestem przekonana, że wyjazdy takie, jak ten, głęboko zapadają w pamięci, pozwalają prawdziwie wypocząć, nabrać ducha i zyskać przyjaciół.

 

 

Renata Czupryńska

Wydział Pielęgniarstwa i Nauk o Zdrowiu

kierunek: Fizjoterapia

II rok II stopnia

Na tle gór

 

W Sanktuarium Matki Bożej Bieszczadzkiej w Jasieniu   Na Bukowym Berdzie

Autor: Sybille Schmidt
Ostatnia aktualizacja: 22.04.2013, godz. 12:42 - Sybille Schmidt