Ponad 60 lat temu związała Siostra swoją życiową drogę z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim. Zdobywała tu wiedzę i kolejne stopnie naukowe pod kierunkiem wybitnych uczonych, wśród których wymienić należy m. in. ojca Mieczysława Krąpca, Stefana Swieżawskiego, księdza Mariana Kurdziałka, biskupa Karola Wojtyłę czy księdza Stanisława Kamińskiego. Mistrzowie czasów studenckich stali się wkrótce współpracownikami, kiedy zdecydowała Siostra poświęcić się pracy naukowej. Grono filozofów lubelskich, określone mianem lubelskiej szkoły filozoficznej, współtworzonej także przez Siostrę Profesor, zajmuje zaś szczególne miejsce w dziejach filozofii polskiej.

Na długie lata spędzone przez Siostrę na lubelskiej Uczelni składa się znaczący dorobek naukowy, szeroka działalność dydaktyczna i ogromne zaangażowanie organizacyjne. Myśląc o bogatej biografii zawodowej Siostry Profesor, pamiętać także trzeba o jej aktywności w strukturach Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego oraz w strukturach Kościoła katolickiego w Polsce.

Praca naukowo-dydaktyczna Siostry Profesor Zofii Zdybickiej i jej zaangażowanie w organizację życia naukowego były nagradzane przez władze państwowe, instytucje naukowe i środowisko uniwersyteckie. W 2014 roku miałem także okazję wyrazić uznanie i wdzięczność Siostrze Profesor jako laureatce Nagrody im. ks. Idziego Radziszewskiego, przyznanej przez Towarzystwo Naukowe KUL za „całokształt dorobku naukowego w duchu humanizmu chrześcijańskiego”.

 

Czcigodna Siostro Profesor!

Uroczystość odnowienia doktoratu jest kolejną znakomitą okolicznością, by złożyć gratulacje, podziękowania i życzenia. Gratuluję osiągnięć naukowych i licznego grona wychowanków. Dziękuję za znaczący wkład w tworzenie historii naszej Alma Mater i za wszelkie dobro będące owocem życia Siostry. Życzę radości serca, pokoju ducha i uśmiechu, który – jak pisała św. Urszula Ledóchowska – „[...] mówi o szczęściu wewnętrznym duszy złączonej z Bogiem, mówi o pokoju czystego sumienia, o beztroskim oddaniu się w ręce Ojca niebieskiego, który [...]  nigdy nie zapomina o tych, co Jemu bez granic ufają”.