Przed kościołem

 

Z relacji jednej ze studentek Karoliny Kozdrowieckiej

„ Do jej stóp, do Jej stóp…”

 

Dnia 6 maja 2012 roku, o godzinie 7.30, wyruszyliśmy w niewielkiej grupie z Żeńskiego Domu Studenckiego do sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy.

Już od samego rana dopisywała nam pogoda. Z uśmiechem na twarzach, ogrzewani promieniami słońca szliśmy do naszej Pani, modląc się w intencji nowych powołań.

Sama droga nie była długa. Najpierw dojechaliśmy pociągiem z Lublina do Nałęczowa. W tym pięknym mieście uzdrowisk zatrzymaliśmy się na chwilę, aby zjeść lody i podziwiać uroki okolic. Jednak cel naszej wędrówki prowadził nas dalej.

Posileni i wypoczęci zmierzaliśmy szosą, rozważając poszczególne tajemnice różańca. Rozmawialiśmy o różnych rodzajach powołań i doświadczeniach spotykania Boga w naszym życiu. W drodze znalazł się również czas na zapoznanie się i wspólny śpiew.

Trasa pielgrzymki nie była trudna i dlatego już o godzinie 12 mogliśmy uczestniczyć w Eucharystii razem z Parafianami i innymi Wędrowcami. Po Mszy Świętej odwiedziliśmy  Matkę Boska w kaplicy przy Sanktuarium i w miejscu objawień w Kęble.

Łąka we wsi była też miejscem naszego ostatniego posiłku. A na „stole” królowały: „polski hamburger” czyli schabowy z bułka, czekolada, babka, kawa, herbata i inne smakołyki.

Tak posileni powróciliśmy do Wąwolnicy i o godzinie 15.30 opuściliśmy miasto.

W Lublinie zakończyliśmy pielgrzymowanie, dziękując Panience za opiekę i wspólnie spędzony czas.

 

Na dworzec trajtkiem  

Czekamy na pociąg

 

Odpoczynek po drodze 

  Idziemy

 

W drodze

Autor: Sybille Schmidt
Ostatnia aktualizacja: 25.05.2012, godz. 15:04 - Sybille Schmidt