„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”

 

O czystości serca nigdy za mało. Myślenia, mówienia, dyskutowania. Dlaczego? Bo jej ciągle brak. Tematem tegorocznej, czwartej już pielgrzymki ŻDS, była właśnie czystość serca. Przez ten temat włączyliśmy się w program duchowego przygotowania się do Światowych Dni Młodzieży 2016, który zadał nam Ojciec Święty Franciszek. Jak co roku pielgrzymka była ofiarowana w intencji powołań – o rozeznanie Bożej woli wobec nas i odwagę odpowiedzenia na nią.

2 maja – w Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski - kilkanaście minut po godz. 7 wyruszyłyśmy spod „wieżowca” na pielgrzymkowy szlak do miejsca objawienia Matki Bożej w Kęble (bardzo blisko Lublina - w Kęble w 1278 roku miało miejsce cudowne objawienie; w Wąwolnicy zaś znajduje się, przeniesiona z Kębła, cudowna figurka Maryi przedstawiającej światu Dzieciątko Jezus). Najpierw dotarłyśmy do Nałęczowa, gdzie nastąpiło zapoznanie się uczestników grupy. Stąd ze śpiewem pieszo wyruszyłyśmy do naszego celu. Wspólny różaniec z rozważaniami, rozmowy, dużo słońca na niebie oraz dużo radości i uśmiechu na twarzach – tak upłynęła droga do małej kapliczki w Kęble, upamiętniającej objawienie Matki Bożej. Piękne, ciche miejsce modlitw mieszkańców pobliskich okolic oraz pielgrzymów. Posiliłyśmy ciała smacznym śniadaniem (kanapki podczas pielgrzymkowej drogi mają szczególny smak), a po nim zasiadłyśmy na łące, żeby rozważyć temat pielgrzymki. Materiałem do przemyśleń były piękne i głębokie, przesiąknięte ogromnym szacunkiem do kobiety słowa Kard. Stefana Wyszyńskiego, skierowane niegdyś do Polek, ale wciąż bardzo aktualne.

Po podzieleniu się przemyśleniami (wśród dmuchawców i mrówek na łące) udałyśmy się na Mszę Świętą do kaplicy Matki Boskiej Kębelskiej do Wąwolnicy, podczas której wysłuchałyśmy przepięknego słowa o „szczęściu idących drogą swego powołania” skierowanego do nas przez ks. Emila.

Po Eucharystii przyszedł zaś czas na posiłek bardziej „przyziemny” (troskliwie przygotowany i dowieziony przez siostry z Lublina). Tradycyjny już urszulański „hamburger” (najlepszy): schabowy z bułką i warzywami oraz ciasto s. Elżbiety (pozdrowienia dla s. Kierowniczki). Towarzyszyła „przedsięwzięciu” m. in. i przede wszystkim dobra kawa.

Jak przystało na pielgrzymkę, nie skończyło się na wypełnieniu żołądków. Umysłowi i sercu również stało się zadość. Pod koniec wysłuchałyśmy słów św. Jana Pawła II (z homilii wygłoszonej podczas Mszy Świętej w Sandomierzu w czerwcu 1999 roku). Papież również mówił o czystości serca. Trafnie i bardzo poruszająco.

Na drodze powrotnej śpiewałyśmy i modliłyśmy się. Nie obeszło się i bez radosnych tańców przy dworcu PKP w Nałęczowie. Nieco zmęczone, a zarazem wypoczęte wróciłyśmy do akademika.

Autor: s.Ewa
Ostatnia aktualizacja: 21.05.2015, godz. 12:07 - Ewa Protaś