The Good Stuff — Episode 8: Annie on Climate Change and 5 Years of SOS

 

http://www.storyofstuff.com/

 

Earth (Immediate Music - Believe)

 

http://www.youtube.com/watch?v=mZlVaAMsoM8

 

Dziewczynka, która na pięć minut zatrzymała świat

 

http://www.youtube.com/watch?v=H9Kc8AS1JF8&feature=fvst

 

 

 "Kraj gazem płynący" Josha Foxa pokazuje prawdziwą cenę wydobycia gazu łupkowego, zapytując, czy takim kosztem warto go w ogóle wydobywać. Nominowany do Oscara w 2011 roku, uhonorowany nagrodą na festiwalu filmowym w Sundance, a także Wyróżnieniem Jury nagrody Green Warsaw Award na 8. festiwalu Planete Doc film całkowicie zmienia promowany w Polsce „proekologiczny” obraz „łupkowego cudu” obnażając zagrożenia, związane ze stosowaną w tym przemyśle techniką. Koncerny paliwowe skrzętnie ukrywają ten aspekt wydobycia łupków. Gdy Josh Fox zaproponował, aby wskazały choć jedno miejsce, gdzie jest ponad 100 studni wiertniczych i ludzie nie mają problemów z powietrzem oraz wodą, odpowiedzi nie otrzymał. W Polsce brakuje poważnej dyskusji lub debaty na temat zagrożeń środowiskowych związanych z wydobyciem gazu łupkowego, podobnej do tej we Francji czy Niemczech, gdzie kilka landów (np. Nadrenia Północna-Westfalia) ogłosiło moratoria na poszukiwania gazu łupkowego i wstrzymało jego wydobycie do czasu ogłoszenia wyników wiarygodnych badań o szkodliwości jego pozyskiwania. W USA, stan Nowy Jork zabronił nawet dokonywania próbnych odwiertów, gdy konsorcja paliwowe odmówiły podania składu mieszanki, stosowanej do rozbijania skał łupkowych. Obawiano się o zasoby wodne, co w przypadku Polski stanowi poważny problem. Mająca znacznie większą niż USA gęstość zaludnienia, Polska pod względem zasobów wody pitnej wypada słabo, zajmując około 90 miejsce na świecie. W sytuacji braku rzetelnej informacji na temat skutków wydobywania łupków Kraj gazem płynący okazuje się być istotnym ostrzeżeniem dla tych wszystkich, którzy w sposób bezrefleksyjny przyjmują argumenty konsorcjów, rządzących przemysłem gazowym. Przesadny i nieprzemyślany optymizm może bowiem okazać się w tym przypadku tragiczny w skutkach.

 

 "Waste Land" (reż. Lucy Walker i Angus Aynsley) - w sercu Jardim Gramacho, największego wysypiska na świecie, mieszczącego się pod Rio de Janeiro w Brazylii, działają Catadores - ludzie zajmujący się zbiórką surowców nadających się do odzysku. Dzięki nim, połowa śmieci zostanie poddana procesowi recyklingu. Film śledzi postęp projektu brazylijskiego artysty Vik'a Muniz'a, który przez trzy lata towarzyszy Catadores, robiąc zdjęcia dokumentujące ich życie i pracę. Waste Land to równoczesna refleksja nad ludzką godnością i nad absurdalnym systemem, który w równym stopniu generuje śmieciowe nadwyżki, co biedę.

Autor: Piotr Olędzki
Ostatnia aktualizacja: 21.02.2013, godz. 18:46 - Angelika Żurawska