W ostatnich latach Polska zmaga się z kryzysem demograficznym. Jego wynikiem jest zmniejszający się narodowy potencjał, co w kontekście przyszłości musi martwić, bo kto będzie pracował, kto będzie płacił podatki i kto będzie płacił składki na ZUS w przyszłości na nas - emerytów. I w tym miejscu należy zadać sobie pytanie, czy wprowadzone rozwiązania socjalne, związane z polityką prorodzinną, sprawią, że młodzi Polacy chętniej będą zawierali związki małżeńskie i posiadali dzieci.

Wkrótce okaże się czy czynnik ekonomiczny znacząco wpływa na decyzję o założeniu rodziny, czy jednak inne wartości są bardziej istotne. Patrząc na przykład naszych rodziców, dziadków czy pradziadków, którzy żyli w dużo trudniejszych warunkach można wysnuć wniosek, że sytuacja materialna jest ważna, ale nie najważniejsza. Rodzili się oni w trudnych ekonomicznie czasach, w okresie wojennej pożogi, podczas sowieckiego terroru i w mrocznym czasie stanu wojennego, z którego pochodzi ostatni wyż demograficzny.

Wprowadzone ostatnio rozwiązania ekonomiczne w postaci 500+, darmowych leków dla seniora, wzrostu płacy minimalnej, przywrócenia wieku emerytalnego są krokiem w dobrym kierunku. Wpłynęło to pozytywnie na stabilizację państwa. Budżet został zrealizowany przy niższym o ponad 20 mld deficycie niż początkowo zakładano, pomimo przepowiadanego przez opozycję wielkiego krachu. W związku z tym pojawia się pytanie – kogo tymi miliardami przez ostatnie lata tuczono. Są pieniądze dla Polaków i jest zaplanowany rozwój. Uszczelnienie systemu podatkowego zatrzymało rabunek środków publicznych. Wcześniej każdy z możnych wkładał łapę do kasy i brał ile chciał.

Teraz najważniejszym wyzwaniem dla rządu i administracji publicznej jest wsparcie przedsiębiorczości i pobudzenie rozwoju gospodarczego.

Niskie bezrobocie, przy jednoczesnym wzroście płac, to zwiększenie konsumpcji obecnie, a w przyszłości wyższe emerytury.

Sytuacja demograficzna jest trudna. Należy podjąć wszelkie środki, aby wesprzeć polskie rodziny w  spełnianiu ich podstawowej funkcji, jaką jest spłodzenie potomstwa, zapewnienie mu bytu i opieki oraz odpowiednie wychowanie do życia w społeczeństwie. Może to w pełni realizować rodzina, której podstawą jest związek kobiety i mężczyzny, rodzina bez patologii i dewiacji. Należy przywrócić ochronę rodziny przez państwo w zakresie jej podstawowych praw. Jednocześnie obowiązki państwa nie mogą przekroczyć zasady pomocniczości, gdyż trwałość rodziny zależy od postawy małżonków.

Wykonanie budżetu za rok 2016 pokazuje, że są pieniądze dla polskiej rodziny. Teraz trzeba przygotować cywilizowane prawo pracy, które m.in. da gwarancję zatrudnienia pracownicom wracającym po urlopach wychowawczych, a pracodawcom je zatrudniającym zapewni ulgi w podatku dochodowym.

Państwo polskie wprowadza dużo rozwiązań prorodzinnych, problem w tym, że nie są one zsynchronizowane z odpowiednią edukacją prorodzinną. Jej brak przekłada się na kryzys rodziny i kryzys demograficzny.

Dopóki szkoła i uniwersytety nie zaczną na nowo uczyć dzieci i młodzieży wartości takich jak patriotyzm, bezinteresowna troska o dobro wspólne, odpowiedzialność to pomoc socjalna i choćby najlepsze rozwiązania prawne nie wystarczą, bo nie położą kresu modzie bycia luzakiem, modzie na nieposiadanie dzieci.

 

Marian Król

Przewodniczący Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ „Solidarność”

Autor: Dorota Marzec
Ostatnia aktualizacja: 02.02.2017, godz. 10:10 - Dorota Marzec