Szanowni Państwo!

 

Gromadzimy się dzisiaj wokół osób, które już za chwilę, po złożeniu tradycyjnego ślubowania, zwieńczą ważny etap rozwijania swoich zainteresowań i pasji, po czym będą mogły cieszyć się posiadaniem pierwszego stopnia naukowego.

Ceremonia promocji doktorskich – to naukowe święto uczelni. Towarzyszy mu więc uroczysta oprawa i podniosła atmosfera. Uczestnicy tej uroczystości mają przyjemność być świadkami radości promowanych, wzruszenia ich najbliższych i satysfakcji promotorów. To szczególne wydarzenie w życiu całej społeczności uniwersyteckiej. Oto bowiem rodzina akademicka powiększa się o kolejnych członków, którzy – jak uroczyście ślubują zgodnie ze swym najgłębszym przekonaniem – zobowiązują się do zachowania wdzięcznej pamięci o swoim uniwersytecie i do wspierania go na miarę swoich możliwości.

 

Promowani dzisiaj doktorzy wprawdzie w większości opuszczą mury swojej Alma Mater, ale wszędzie tam, gdzie zaprowadzą ich życiowe wybory, będą – co obiecują słowami wypowiadanego wobec nas przyrzeczenia – godnie żyli, stając się tym samym ambasadorami tego katolickiego uniwersytetu. A ci, których powołaniem i misją jest droga naukowa, dołączą do grona osób składających podczas podobnej uroczystości to samo zobowiązanie do wytrwałego rozwijania nauki dla krzewienia prawdy, „[...] aby – jak stanowi rota ślubowania – jej światło, w którym zawiera się zbawienie rodzaju ludzkiego, błyszczało coraz jaśniej”.

W ostatnich dniach obchodziliśmy po raz kolejny w długiej historii naszej Uczelni jej Święto Patronalne, przypadające w czerwcową uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Gromadzi ono rokrocznie społeczność naszej Alma Mater, by podczas wspólnego świętowania przypomnieć także o zamyśle twórcy i pierwszego rektora KUL, który w Sercu Jezusa jako źródle miłości widział fundament istnienia i działalności Uniwersytetu.

 

Znakomitym dopełnieniem koncepcji ks. Radziszewskiego są słowa papieża Polaka wypowiedziane dokładnie 30 lat temu na naszej Uczelni podczas spotkania z przedstawicielami nauki zgromadzonymi w tej oto Auli Stefana kard. Wyszyńskiego. „Kiedy przemawiam do Was, czcigodni Państwo – mówił Jan Paweł II – mam przed oczyma duszy wszystkie te środowiska, te wspólnoty, w których służba poznaniu – czyli służba Prawdzie – staje się podstawą kształtowania człowieka. Wiemy, że był Ktoś, kto powiedział: Poznacie prawdę, a prawda uczyni was wolnymi (por. J 8,32). [...] te słowa Chrystusa odżywają ze szczególną mocą właśnie tu, w auli uniwersyteckiej, w kontekście spotkania z polskim światem nauki. Odżywają, a zarazem znajdują swe naturalne dopełnienie w słowach świętego Pawła: «Prawdę czyńcie w miłości» (por. Ef 4,15)”.

 

Przesłanie to, żywe i realizowane w blisko 100-letnich dziejach Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, stało się także motywem działań podjętych przez obecne władze Uczelni w celu prawnej rehabilitacji ks. Antoniego Słomkowskiego. Po wyzwoleniu Lublina w lipcu 1944 r. został on wybrany przez grono profesorów KUL na rektora i w wyniku trudnych pertraktacji z przedstawicielami rządu polskiego w Londynie i PKWN uzyskał zgodę na reaktywowanie Uczelni, zachowanie jej katolickiej tożsamości i autonomii. Niezwykle zasłużony dla KUL, powszechnie nazywany jest drugim założycielem Uniwersytetu. Oddany sprawom Uczelni, z ogromnym zaangażowaniem i poświęceniem zabiegał o jej codzienny byt, powierzając ją nieustannie Bożej opatrzności. Niezłomny w czasach materialistycznej ideologii marksistowskiej, nie poddał się naciskom komunistycznej władzy, co skutkowało z jej strony niesłusznymi oskarżeniami go o przestępstwa gospodarcze, a następnie pozbawieniem funkcji rektora i skazaniem na ciężkie więzienie. Teraz w ramach obchodów 100-lecia KUL rozpoczęliśmy starania o przeprowadzenie procesu prawnej rehabilitacji ks. rektora Antoniego Słomkowskiego.

Szanowni Państwo Doktorzy!

 

Wszystkim obdarzonym dzisiaj upragnioną godnością bardzo serdecznie gratuluję. Życzę, by dzięki niej oraz związanym z nią kompetencjom i umiejętnościom otwierały się przed Wami podwoje wielu ważnych i cenionych instytucji. Życzę, byście przekonani o zobowiązującej randze tej godności, wiedli piękne życie. A to – jak podpowiada Norwid – „...Kształtem jest Miłości”.