Wysoka Rado Wydziału!
Drodzy Doktorzy Nauk Prawnych!
Szanowni Państwo!


Fundamentalnym prawem i obowiązkiem każdego uniwersytetu jest jego bezwzględna niezależność naukowa. Jej zachowanie stawia go w pozycji bezstronnej, wskazującej na wiedzę obiektywną, naukowo uzasadnioną. To sprawia, że kształcąc młodych ludzi, pełni on również funkcję wychowawczą, bo uświadamia im doniosłość prawdy obiektywnej i konieczność dochodzenia do niej nie tylko na etapie uczenia się, ale także w każdej życiowej sytuacji.
Misją uniwersytetu jest służenie prawdzie. Na uniwersytecie katolickim – jak przypomniał Jan Paweł II w 1987 roku na KUL – „[...] można oczekiwać nie tylko solidnej wiedzy, ale też dostępu do innego porządku prawdy, do tego specyficznego światła, jakie tajemnica Chrystusa rzuca na misterium ludzkiego istnienia [...]”. W konstytucji apostolskiej Ex Corde Ecclesiae napisał zaś: „W duchu swoistego uniwersalnego humanizmu uniwersytet katolicki oddaje się całkowicie zgłębianiu wszystkich aspektów prawdy w ich istotowej więzi z Prawdą najwyższą, którą jest Bóg. Innymi słowy, podąża bez lęku, ale przeciwnie – z entuzjazmem, wszystkimi drogami wiedzy, zachowując świadomość, że przed nim idzie Ten, który jest „Drogą i Prawdą, i Życiem”, Logos, którego Duch zrozumienia i miłości pozwala człowiekowi odkrywać własnym rozumem najwyższą rzeczywistość, swe źródło i przeznaczenie; tylko Duch może dać pełnię tej Mądrości, bez której zagrożona byłaby przyszłość świata”.
Badania naukowe, praca dydaktyczna oraz formowanie studentów na KUL inspirowane są ideą veritas in caritate, która pokazuje wagę wspólnego poszukiwania prawdy w budowaniu wspólnoty osób, a także uświadamia, że otwartość, szacunek i życzliwość pomagają poznać i wyrazić tę prawdę. Chcemy tworzyć prawdziwą wspólnotę chrześcijańską, bo – jak zaznaczył  papież Polak w owym 1987 roku – „[...] autentyczna katolicka rodzina uniwersytecka jest miejscem nie tylko prawdy naukowej, ale i prawdy życia”. W myśl słów św. Pawła: „Prawdę czyńcie w miłości” (Ef 4,15)  zadaniem uczelni katolickiej jest poznawać prawdę, ale również dzielić się nią z innymi z miłości do niej samej i z miłości do drugiego człowieka. Ponadto – co zaakcentował papież Benedykt XVI w encyklice Caritas in veritate – prawda i miłość, współwystępując, pozwalają na prawdziwy integralny rozwój każdego człowieka.

Szanowni Państwo Doktorzy!
Spondemus ac pollicemur. Te słowa Waszej przysięgi zabrzmiały dobitnie podczas dzisiejszej uroczystej promocji doktorskiej na Wydziale Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Każdy z Was wypowiadał je zapewne z satysfakcją i dumą, które wynikały ze świadomości osiągnięcia zaszczytnego i ważnego tytułu naukowego, wieńczącego kilkuletnią przygodę intelektualną. Być może niekiedy wiązała się ona z mozołem i wysiłkiem, trudnościami i przeciwnościami, ale często też zdumiewała swoją atrakcyjnością, dawała poczucie spełnienia i przynosiła radość. Tak więc doctor litterarum iuridicarum to tytuł, którym od dzisiaj każdy z Was ma prawo się posługiwać i szczycić.
Przysięga doktorska jest jednak nie bez powodu składana przed indywidualną, osobistą promocją. Ma bowiem ona uświadamiać zobowiązania i zadania wiążące się z przyjęciem tego tytułu. Słowa roty: „Ślubujemy i przyrzekamy” powinny być wypowiedziane z przekonaniem i odpowiedzialnością. A obowiązki, których się podjęliście, są z pewnością piękne i chlubne, choć być może okaże się, że będą niekiedy wymagały odwagi, bezkompromisowości i nieprzejednanej postawy.
Mam nadzieję, graniczącą z przekonaniem, że – jak wybrzmiało w Waszej doktorskiej przysiędze – zachowacie nasz Uniwersytet we wdzięcznej pamięci. Ta bowiem Alma Mater obdarowała Was wszelkimi dobrami, którymi podzielić się mogła. Ta Uczelnia uformowała Was nie tylko na specjalistów w swojej dziedzinie, ale również na ludzi prawych, godnych noszenia tytułu właśnie przez nią nadanego. Jestem pewien, że bez względu na miejsce w środowisku zawodowym, które wybierzecie lub które przypadnie Wam w udziale, i szerzej: bez  względu na miejsce w społeczeństwie, w którym Wam przyjdzie żyć, swoimi słowami i czynami będzie świadczyć o swoim macierzystym Uniwersytecie. Będziecie też rozgłaszać jego wyjątkowość i atrakcyjność, będziecie bronić jego dobrego imienia i będziecie chętnie tu wracać, nie tylko myślą, i nawet w sędziwym wieku.
Etymologicznie termin „doktor” pochodzi od łacińskiego odpowiednika doctor, czyli is, qui docet,  „ktoś, kto uczy; nauczyciel, mistrz”, a więc wzór, przykład do naśladowania. Pamiętajcie, że kształceniu i formacji, które tutaj odbieraliście, przyświecała idea założyciela Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ks. Idziego Radziszewskiego, wypracowana przez niego po wielokrotnych wizytach na najlepszych europejskich uniwersytetach katolickich, po wieloletnich przemyśleniach i po licznych konsultacjach. Idea harmonijnego łączenia nauki i wiary, przygotowywania inteligencji katolickiej zdolnej budować niepodległą i silną ojczyznę, współtworzenia oraz upowszechniania kultury chrześcijańskiej, stanowiącej fundament cywilizacji i polskiej, i europejskiej.  Katolicka tożsamość naszego Uniwersytetu, jego dewiza Deo et Patriae oraz patroni – Najświętsze Serce Pana Jezusa i św. Jan Paweł II to dla Was punkty odniesienia, elementy identyfikacji i chlubne dziedzictwo. Przekazywać je, ubogacać nimi innych i upowszechniać to zaszczytna rola, której najwymowniejszym przykładem jest zapewne nasz wieloletni profesor ks. Karol Wojtyła. Na zakończenie liturgii podczas swej jedynej jako papież wizyty na KUL w 1987 roku, po gorących owacjach, wśród kilku bardzo osobistych zdań były i te dotyczące naszego Uniwersytetu: „[…] jest to wielka skarbnica. Byłoby bardzo dobrze, gdyby się dały szerzej poznać i gdyby im to także z drugiej strony ułatwiono, wszystkie wydziały i wszystkie instytuty tego Katolickiego Uniwersytetu, który jest w swoim rodzaju jedyny, przynajmniej geograficznie”. I sam wiernie pełnił funkcję ambasadora KUL, powołując wybitnych naukowców z naszej Uczelni do licznych gremiów w Stolicy Apostolskiej, zapraszając ich do Watykanu w roli ekspertów, przywołując nazwę KUL przy różnych okazjach.

Drodzy Doktorzy Nauk Prawnych!
Cieszcie się i godnie posługujcie się tym wyjątkowym i zasłużonym zaszczytem, którym obdarzył Was dzisiaj Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, bo „[…] wielkość każdego zaszczytu – jak podkreślił prof. Kazimierz Twardowski w wykładzie wygłoszonym w 1932 roku – zależy nie tylko od niego samego, lecz także od tego, kto go udziela. A w tym wypadku udziela go Uniwersytet, [który] promienieje dostojeństwem, spływającym na niego z olbrzymiej doniosłości funkcji, którą pełni. Wszak niesie ludzkości światło czystej wiedzy, wzbogaca i pogłębia naukę, zdobywa coraz to nowe prawdy i prawdopodobieństwa – tworzy jednym słowem najwyższe wartości intelektualne, które przypaść mogą człowiekowi w udziale”.