Młodsi najprzychylniej myślą o własnej firmie. Oznacza ona niezależność i brak podporządkowania. Ale są też mankamenty: formalności, przepisy i obciążenia podatkowe. Co jeszcze wynika z badania „Finanse Polaków”?

 

Zobacz więcej

 

Młodzi entuzjaści


Praca na etacie jest atrakcyjniejsza od własnego biznesu dla ponad 60 proc. ankietowanych. Odwrotnie myśli co piąty. Natomiast co szóstemu jest to obojętne. Przekonanie do pracy na etacie rośnie z wiekiem. Wśród młodych, którzy nie skończyli jeszcze 25 lat, jest prawie tyle samo tych, którzy preferują własny biznes (39 proc.), i takich, którzy wolą pracę etatową (42 proc.). Wśród osób w wieku 25-59 lat, a więc o ustabilizowanej sytuacji zawodowej, już tylko co piąta (19 proc.) wolałaby mieć własną firmę. Natomiast najmniej atrakcyjna jest ona dla najstarszych — wskazał ją zaledwie co ósmy 60-letni i starszy respondent.
Okazało się również, że działalność gospodarcza jest atrakcyjna dla co czwartej osoby niepracującej i co piątej zatrudnionej.
Wyniki badania pokazują, że duch przedsiębiorczości gaśnie z wiekiem. To naturalne, że młodzi mają więcej optymizmu i odwagi, by założyć własną firmę. Ciekawe jest to, że zainteresowanie jej prowadzeniem częściej wyrażają osoby niepracujące. Może rozpoczęcie pracy zawodowej weryfikuje oczekiwania i wyobrażenia i skutkuje tym, że entuzjazm przedsiębiorczości nieco blednie? — zastanawia się Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku.

 

Częściej o własnej firmie niż o pracy na etacie myślą mężczyźni — 28 proc. Wśród kobiet podobne zdanie ma 16 proc. ankietowanych.
Mężczyźni częściej są skłonni do ryzyka. Widać to chociażby w sposobie inwestowania pieniędzy. Także ludzie młodzi zdają sobie sprawę z ryzyka, ale ponieważ mają pomysł i wierzą, że mogą go zrealizować, więc deklarują chęć założenia własnej firmy — komentuje Korneliusz Bzymek z PBS.

 

Etat w wielkim mieście

 

Najprawdopodobniej sytuacja na lokalnych rynkach pracy, w tym zarobki w małych i mikrofirmach (na ogół płacą mniej niż międzynarodowe korporacje) powoduje, że własną firmę woli 14 proc. ankietowanych w wielkich miastach, ale aż co czwarty w miasteczku i co piąty na wsi.


W dużych miejscowościach znacznie łatwiej znaleźć pracę, bo są tam korporacje, średnie firmy, sektor publiczny. Osoby z mniejszych miejscowości i wsi nie mają takich możliwości, więc być może właśnie dlatego częściej myślą o założeniu własnego biznesu — uważa Korneliusz Bzymek. Z badania wynika również, że najprzychylniej do własnej firmy są nastawieni ludzie z wykształceniem podstawowym (29 proc.), a najmniej — z zawodowym (17 proc.). W przypadku osób z wykształceniem średnim i wyższym firma wydaje się bardziej atrakcyjna dla co piątego respondenta. 
Także Wiktor Wojciechowski wskazuje na większe możliwości znalezienia posady w dużych miastach, a bardzo małe w miasteczkach lub na wsi. 
Osoby lepiej wykształcone mają zapewne większe szanse na zdobycie atrakcyjnej pracy na etacie, bo częściej mieszkają w dużych miastach, nawet jeśli przyjechały na studia z małych miejscowości lub ze wsi. Dlatego rzadziej deklarują chęć założenia własnej firmy — dodaje Wiktor Wojciechowski.

 

Sam sobie sterem
Co najbardziej przekonuje do własnego biznesu? Zdaniem respondentów, przede wszystkim brak szefa i niezależność (56 proc. wskazań), wyższe zarobki (43 proc.) i możliwość realizacji swoich pomysłów (36 proc.). Dane GUS na temat budżetów gospodarstw domowych pokazują, że rzeczywiście najwyższy przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny i przeciętne miesięczne wydatki na osobę odnotowano w 2016 r. (podobnie jak w latach poprzednich) w gospodarstwach osób pracujących na własny rachunek — wynosiły odpowiednio: 1792 zł i 1315 zł. Dochód w tej grupie gospodarstw domowych był o ponad 21 proc. wyższy od średniego, a wydatki o 16 proc. (w 2015 r. było to odpowiednio: 25 proc. i 20 proc.).

 

 

Respondentów zapytano także o to, co może najbardziej zniechęcić do prowadzenia biznesu. Wskazali kolejno: formalności (54 proc.), niepewność dochodów (40 proc.), obawę przed porażką (35 proc.). Tylko jedna trzecia mówiła zaś o braku pieniędzy na start. Dość ostrożnie zresztą szacowali kwotę, jaka — ich zdaniem — wystarczyłaby na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Dla co dziewiątego wystarczyłoby do 5000 zł. Prawie połowa (45 proc.) podała jednak do 20 000 zł, a 18 proc. — ponad 50 000 zł. — Obawiam się, że deklarowane kwoty, zwłaszcza najniższe, nie były poparte pogłębioną analizą kosztów założenia własnej firmy — mówi Wiktor Wojciechowski.

 

Źródło

 

 

Twoja praca i życie zawodowe w przyszłości będzie zależeć od tego, co zrobisz dzisiaj. Masz pomysł na własny biznes? Zastanawiasz się jak się do tego zabrać? Zgłoś się do projektu „Cool Careers”.

 

 

Wypełnij formularz kontaktowy, a my odezwiemy się do Ciebie i powiemy o dalszych krokach.

 

 

Szczegóły projektu tutaj.

Autor: Marta Szymańska-Jarosz
Ostatnia aktualizacja: 28.11.2017, godz. 09:26 - Rafał Dyrka