as_384.jpg luka_535_535_01_535

Anna Swęda

Nie napiszę o wykształceniu, dorobku, sukcesach ani tym bardziej o porażkach, bo o to z checią pokuszą się być może i na pewno inni kiedyś... po latach.

 

Urodziłam się w dniu, w którym w wyniku przejścia huraganu Fifi w Hondurasie zginęło 10 tys. osób. Ogrom zniszczeń był tak wielki, iż ustalono, że imieniem Fifi nie nazwany już będzie żaden inny huragan atlantycki.

 

Jestem jednak człowiekiem szczęśliwym bo nie mam jeszcze perspektywy życia, jaką nabywa się z czasem. Przeżyłam wiele kluczowych dla cywilizacji momentów, których wagi nie jestem w stanie wyrazić.

 

Niewątpliwym sukcesem mojego życia jest fakt doświadczenia miłości i przyjaźni. Otaczają mnie bowiem ludzie dobrzy a innych - wierzę - sam Bóg trzyma w odpowiednim dystansie do mnie.

 

Czas jest dla mnie prezentem. Nie liczę więc – ile mi zostało – bo tego nie przewidzę, żyję bowiem tak jakby – nic mi nie zostało. Data śmierci… tej rubryki na szczęście nie wypełnię. Ufam jednak, że oznaką mojej  dojrzałości będzie życiorys, gdzie napiszę tylko jedno jedyne zdanie: nic lepszego w życiu niż samo życie zdarzyć mi się nie mogło.

Łukasz Kaczmarek

Kiedy byłem małym chłopcem chciałem być piratem. Bardziej od zabawy w czterech pancernych - może ze względu na to, że mój jamnik nijak nie miał się do Szarika - wolałem nosić czarną przepaskę na oku i pływać po niezmierzonych wodach odkrywając nowe lądy.

 

Z biegiem lat dorastałem i czułem się bardziej odpowiedzialny. Zdjąłem czarną opaskę z oka. Oczywiście pomysłów miałem dużo. Każdy z nich był już jednak szlachetniejszy. Odkryć nową gwiazdę a nawet planetę i... nazwać ją swoim imieniem.

 

Dorosłem. Parafrazując Simone de Beauvoir moje  dzieciństwo nadeło się latami. Dostałem kamerę do ręki i stałem się ku mojemu zaskoczeniu redaktorem AKF, co nigdy przecież nie było w moich planach. Zaskakujący chłopięcy świat pasji jednak pozostał. Jako realizatror odkrywam nowe lądy - świat naszych bohaterów.

 

Kronika nie jest więc tylko parominutowym zapisem kolejnego newsa. To świat ludzkich spraw, spełnionych marzeń, wielkich dokonań.

 

Tak też... nie zostałem piratem, ani nikim z moich dziecięcych marzeń. Dziś jednak wiem, że nie chciałbym być nikim innym niż jestem.