Tlamatini - Obraz mędrca wśród ludów nahua.

Na podstawie wybranych dzieł literackich.

 

wprowadzenie

 

I. Oboz

 

     aztecs40_400  XV i XVI wiek to okres rozkwitu humanizmu w Europie, artyści świadomie powracali do antycznych wzorców, rozwój nauki sprawiał stopniowe oddalanie się człowieka od Boga. Człowiek stał się centrum wszechświata. Ciemne plamy na słońcu wprawiły w zakłopotanie Galileusza. Na nieznanym Europejczykom kontynencie- Ameryce Środkowej, młody Aztek pytając swoją matkę o plamy na księżycu otrzymałby mniej więcej taką odpowiedź: „Zanim my się pojawiliśmy, bogowie stworzyli ziemię, niebo i gwiazdy, skromny bóg Nanahuatzin poświęcił się dla nas i skacząc w ognisko przemienił się w słońce. Zazdrosny bóg Tecuciztecatl, również wskoczył w ogień i ukazał się na niebie jako księżyc, świecąc równie silnym blaskiem co słońce. Wtedy to jeden z obecnych tam bogów, wzburzony zuchwałością, chwycił królika i cisnął go w księżyc. Blask księżyca osłabł, a plamy które widzisz to ślad po rzuconym króliku...”

      Czy jednak filozofia mędrców nahuatl była równie prosta? Celem tej pracy, będzie przedstawienie głównych poglądów filozofii azteckiej. 

 

Autor: Aleksandra Krauze
Ostatnia aktualizacja: 08.03.2010, godz. 07:10 - Aleksandra Krauze-Kołodziej