Poprawne - nic więcej

Wydobywanie z pamięci, mimowolne przypomnienia to przewijające się przez fabułę powieści Reisefieber Mikołaja Łozińskiego znaki przeszłości, tkające zamgloną, niewyraźną teraźniejszość.

Łoziński kunsztownie formuje zachwiane psychologicznie postaci, ukazuje zależność człowieka od drugiego człowieka , a także niezwykle ważną rolę dzieciństwa i pamięci o nim. Czytając powieść mamy wrażenie niestabilności otaczającej rzeczywistości, która tutaj wyznaczana jest poprzez małe światy i istniejące w nich przedmioty (np. dawne mieszkanie Astrid i Daniela). Wszystko poza jest dla głównego bohatera oniryczną przestrzenią, tworzoną ze znaków, które powodują, że życie staje się snem na jawie.

Wszystkie postacie, będące jak najbardziej realne, widzą jednak więcej, wychodzą poza rzeczywistość. Astrid, pragnąca popełnić samobójstwo, niewidoma psychoterapeutka, Daniel, wnikający głęboko w pamięć - to osoby z pogranicza dwóch światów, życia i śmierci.

Dla niektórych może być jednak męczące tak specyficznie operowanie czasem przez Łozińskiego. Przenikanie się linearności czasowej wpływa również na narrację, która oddaje psychologiczne rozterki bohaterów.

Tak skonstruowana fabuła sprawia, że pozbywamy się wrażenia psychologicznego pustosłowia - współodczuwamy i wiemy, iż taka jest nasza potrzeba bliskości drugiego człowieka. Jednocześnie, zdajemy sobie sprawę, że świat bohaterów nie jest do końca naszym światem. Paryż, Nowy Jork, miejsca elitarne, przeznaczone dla bohaterów powieści, zdają się nie być przeznaczone dla nas. Wydaje się, że Mikołaj Łoziński stara się snuć historię paraboliczną - lecz, czy na pewno?

Mimo pewnych braków warsztatowych debiutanta, Reisefieber czyta się swobodnie, zbyt wiele tu jednak niedopowiedzeń, nieciekawych poszlak, które zostają pozostawione same sobie, zamiast wnikliwemu czytelnikowi.

Jednym słowem - poprawna książka - nic więcej.

Autor: Aleksandra Duź


Niepokój po podróży

Są różne rodzaje niepokoju - niepokój dziecka przed obcym i nieznanym, niepokój bezsenności, złego przeczucia, odczuwany przed podróżą (reisefieber), związany z przeszłością i ten towarzyszący naszym kontaktom z innymi ludźmi. Mikołaj Łoziński znalazł sposób na opisanie niepokoju. Sposób, który okazał się ciekawy i niepokojący.

Akcja książki nie rozwija się w sposób linearny, ale składa się z dwóch równoległych ciągów wydarzeń - dotyczących matki (Astrid) i syna (Daniela), przeplatanych jeszcze retrospekcjami epizodów z ich życia. Syn dowiaduje się o śmierci matki po tym, jak przez długi czas nie utrzymywał z nią żadnych kontaktów. Podróż z Nowego Jorku do Paryża w celu uregulowania spraw spadkowych staje się próbą odpowiedzi na pytania o to, jaka naprawdę była Astrid, a także o przyczyny trudności w ich relacji. Fizycznej podróży towarzyszy też podróż w przeszłość - poszukiwanie istotnych szczegółów we wspomnieniach, próby odkrycia prawdy nie tylko o matce, ale i samym sobie.

Bardzo mocną stroną książki jest uważne studium psychologiczne. U jego podstaw leży pogłębiona obserwacja ludzi, ich drobnych nawyków, relacji między nimi i mechanizmów, które nimi rządzą. Łoziński nie zadowala się tu prostymi odpowiedziami, ale próbuje odkryć jak najwięcej przyczyn i okoliczności, które mogły spowodować narastanie problemów, trudnych do pokonania barier, odsłania źródła i skutki traumy. Posługuje się przy tym językiem niezwykle prostym - oszczędnie operuje słowem, rezygnuje z ozdób i długich zawiłych zdań, ostrożnie nazywa uczucia i stany emocjonalne. Ta oszczędność i powściągliwość w łatwym kategoryzowaniu rzeczywistości sprawiają, że stworzony opis staje się tym bardziej przekonywający i sugestywny. Decyduje też o szczególnym klimacie powieści. Autor nie poprzestaje bowiem na samej analizie emocji, ale je przywołuje, wywołuje wrażenie napięcia nie przez narastanie kryminalnej zagadki lecz właśnie przez sugestywne operowanie emocjami.

Reisefieber nie jest więc jedynie próbą odpowiedzi na pytanie o to, co wydarzyło się między dwojgiem bliskich sobie ludzi, ale także wyważonym studium nad człowiekiem i jego psychiką. Łoziński potrafił stworzyć powieść, którą pochłania się jak dobre czytadło, a jednocześnie umieścić w niej głęboki namysł nad człowiekiem i sprawić, że obdarza ona czytelnika ogromnym ładunkiem emocji i przemyśleń. Reisefieber nie kończy się bowiem wraz z odwróceniem ostatniej strony i odłożeniem książki na półkę tak, jak podróż Daniela nie kończy się z chwilą, gdy wsiada do powrotnego samolotu. Poszczególne wątki i obrazy wracają - jak wspomnienia niosące ze sobą niezauważone wcześniej szczegóły i istotne treści.

Autor: student




Autor: Agnieszka Dybek
Ostatnia aktualizacja: 19.02.2008, godz. 15:15 - Agnieszka Dybek