SRAWOZDANIE ZE STAŻU W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM

 

Anna Bernat, 5 maja - 9 czerwca 2010, Bruksela

 

 

     Moja droga do Parlamentu Europejskiego rozpoczęła się właściwie tuż po maturze, gdy wybierając kierunek studiów moje oko przykuła właśnie Europeistyka KUL. Możliwość odbycia stażu w PE brzmiała wówczas nieco egzotycznie, jednak zdecydowanie bardzo kusząco. Aplikowałam i ku mojej radości w październiku przekroczyłam progi uczelni, uczelni która już pół roku później obdarzyła mnie niewiarygodną szansą na zdobycie nieocenionego doświadczenia oraz przeżycie tak wspaniałej przygody, jaką był ponad miesięczny pobyt w Brukseli.

     Mój pierwszy dzień w Parlamencie zapamiętam na długo. Trafiłam na dzień sesji. Wszystko wokół tętniło życiem, mnóstwo dziennikarzy, kamer, polityków i ja - zagubiona studentka wśród licznych korytarzy.  Moim pierwszym zadaniem było uczestnictwo w posiedzeniu grupy EKR (Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy), czyli tej, której członkiem jest Pan poseł Paweł Kowal. Zderzenie na samym początku z tyloma osobistościami, które dotąd oglądałam tylko w telewizji zrobiło na mnie duże wrażenie. Poczułam się, jakbym znalazła się w samym centrum Europy. Cały Parlament to miejsce, w którym codziennie podejmowane są decyzje, które tworzą rzeczywistość, która nas otacza. Było dla mnie ogromnym wyróżnieniem móc tej polityki niemalże „dotknąć” własnymi dłońmi. Od początku poczułam się częścią tego wielkiego organizmu.

     Codzienne życie parlamentarne pochłonęło mnie bez reszty. Posiedzenia, komisje, odbieranie korespondencji, odpowiadanie na nią, wykonywanie i odbieranie mnóstwa telefonów w przeróżnych sprawach,  rozliczanie podróży poselskich, udział w wystawach, konferencjach a nawet obecność na projekcji filmu „Siedem bram Jerozolimy”, która odbywała się w siedzibie polskiej ambasady w Brukseli. Miałam możliwość poznać tam polskiego ambasadora oraz inne znane osoby polskiej sceny politycznej.  To wszystko nie pozwalało się nudzić ani chwili. Do tego towarzystwo asystenta posła Pana Bieleckiego dodawało odwagi i motywowało do działania. Pan poseł Kowal jest osobą bardzo serdeczną, o wszechstronnych zainteresowaniach, a przede wszystkim bardzo pracowitą, dzięki czemu i my – stażyści mieliśmy okazję zetknąć się z problematyką dotyczącą różnych dziedzin.

Brałam udział m.in. w wystawie dotyczącej energii odnawialnej, kultury Rumunii, czy też ochrony zagrożonych gatunków „Wild wonders of nature”.  Dawało to szanse poznania ciekawych ludzi, z pasją i chęcią zmiany świata na lepsze. Była to również okazja to poznania polityków i wymienienia z nimi poglądów lub po prostu luźnej rozmowy.

     Wyjazd wypełniłam również licznymi podróżami po Belgii. Piękna architektura tamtejszych miasteczek zachwycała, każde z nich było malownicze i szczególne na swój sposób. Dobre połączenia pociągowe umożliwiły weekendowe wyjazdy nad morze, czy nawet do stolicy Holandii Amsterdamu. Poza tym obowiązkowym punktem wycieczki do Belgii są okoliczne miasteczka; Brugia, Gandawa, Antwerpia i studenckie Leuven.

     Pragnę serdecznie podziękować dr hab. Arturowi Kusiowi prof. KUL, dr Edycie Krzysztofik oraz dr Tomaszowi Sieniowowi za daną mi szansę i powierzone zaufanie. Przeżyłam niesamowitą przygodę oraz zdobyłam doświadczenie, które z pewnością zaowocuje w moim przyszłym życiu zawodowym. Przede wszystkim jednak poznałam wielu wspaniałych ludzi i zdałam sobie sprawę z tego, że dla studentów Europeistyki, Parlament Europejski jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy chcieć, a niemożliwe, stanie się możliwe.

 

dsc08705_400  dsc08973_400

 

dsc08965_400

Autor: Paweł Wojtasik
Ostatnia aktualizacja: 02.03.2011, godz. 11:43 - Marta Ordon