SRAWOZDANIE ZE STAŻU W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM

 

Karolina Krukowska, marzec 2009, Bruksela

 

      Staż w Parlamencie Europejskim to chyba marzenie każdego studenta europeistyki. W moim przypadku spełniło się ono już na pierwszym roku! To niezwykle cenne doświadczenie odmieniło moje spojrzenie na Unię Europejską, ponieważ poznałam jedną z jej instytucji „od kuchni”. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że wybór kierunku okazał się być trafnym.

      Podczas mojego pobytu w Brukseli miałam szansę zapoznać się z trybem pracy Parlamentu Europejskiego. Mój zwykły dzień obejmował pracę w biurze Pana Profesora Zbigniewa Zaleskiego wraz z jego asystentkami, które okazały się miłe i pomocne. Moim obowiązkiem było m.in. sporządzanie raportów z posiedzeń: Komisji Spraw Zagranicznych (AFET) oraz Komisji Handlu Zagranicznego (INTA), frakcji EPP-ED: Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci) i Europejskich Demokratów. Brałam udział także w konferencji dotyczącej europejskiego systemu nauczania, jak również w „Europejskim wieczorze” w muzeum Autoworld zorganizowanym przez frakcję EPP-ED, gdzie pojawili się jej członkowie i najznamienitsi goście. Właśnie tam spotkałam się z przewodniczącym Komisji Europejskiej José Manuelem Durão Barroso, który był jak zwykle uśmiechnięty i przyjaźnie nastawiony do młodych ludzi. Parlament Europejski to również miejsce spotkań, wystaw, warsztatów na których i mnie nie zabrakło. Za każdym razem poznawałam ten gmach od nowa, gdyż nie sposób tego dokonać w jeden dzień. Przebywanie w tym międzynarodowym środowisku znacznie przyczyniło się do poprawy moich zdolności językowych, dzięki czemu już po paru dniach nie czułam żadnych barier i mogłam swobodnie rozmawiać i wymieniać się poglądami z ludźmi z całego świata. Dzięki uprzejmości Pana Profesora Zbigniewa Zaleskiego zostałam przedstawiona wielu interesującym ludziom. Miałam zaszczyt poznać Pana Profesora Jerzego Buzka. Znajomości nawiązałam również ze stażystami z Polski i z innych krajów, a nawet brałam udział w głosowaniu na przewodniczącego nowo powstającego zrzeszenia stażystów, którzy chcieli się zjednoczyć by wspólnie spędzać czas i umilić sobie pobyt .Po pracy w biurze oczywiście nie mogłam sobie odmówić zwiedzania Brukseli! Jest ona niewątpliwie stolicą Belgii, ale też niemal stolicą Europy: mają tu swoje siedziby nie tylko Parlament Europejski, ale także Rada Unii Europejskiej, Komitet Regionów, Komitet Ekonomiczno- Społeczny, Komisja Europejska. Z tego względu miasto skazane jest na kosmopolityczny charakter. Oczywiście to wspaniałe, że idąc nocą uliczkami Brukseli wraz z szumem ruchu ulicznego mieszają się odgłosy ludzi rozmawiających w językach czasem zrozumiałych tylko dla wybitnych poliglotów. To zjawisko, którzy jedni nazywają wieżą Babel, a inni tyglem języków i kultur na pewno ubogaca kulturę tego kraju. Co do jednego wszyscy są zgodni, Bruksela to miasto o bogatej tradycji i kulturze. Oferuje wszystko co powinna mieć stolica: zabytki, restauracje, nocne życie. Zwiedziłam Grand Palace, Katedrę św. Michała i Guduli, Muzeum Sztuki Dawnej (zawiera m.in. zbiory obrazów P. Bruegla i Rubensa) Muzeum Komiksów, Atomium, oczywiście figurkę siusiającego chłopca (Manneken- Pis), Królewskie Muzeum Sztuki i Historii (jedno z największych muzeów wojska na świecie), Muzeum Samochodów i wiele wiele innych. Jeśli chodzi o kuchnię to chyba tak jak każdy turysta obowiązkowo kupiłam belgijskie frytki z majonezem, które smakują wyśmienicie.

      Co ciekawe, do Parlamentu na zaproszenie Pana Profesora Zaleskiego przyjechali polscy studenci z Uniwersytetu w Louvain, którzy byli tam na wymianie Erasmus. Otrzymałam od nich propozycję zwiedzania tego miasta. Bez wahania zgodziłam się i już na drugi dzień jechałam pociągiem, by przeżyć kolejną fascynującą przygodę. Na miejscu razem ze studentami zwiedzałam zabytki, uczestniczyłam we mszy św. w języku angielskim, próbowałam lokalnego jedzenia i poznawałam nowych ludzi.

      Da się zauważyć jak często używam słowa „poznałam” i nie chodzi mi o nieznajomość synonimów tego słowa tylko o to, by podkreślić jak wiele nowych rzeczy dowiaduje się młody człowiek dzięki takiemu wyjazdowi. Z pewnością poszerza swoje horyzonty i uczy się współpracy z ludźmi z całej Europy. A czy Parlament Europejski będzie kiedyś moim miejscem pracy ? To okażę się w przyszłości, natomiast już dziś jestem pewna, że powrócę tam choćby jako anonimowa turystka, by jeszcze raz móc się nim zachwycić i zobaczyć to, czego nie zdążyłam w trakcie mojego stażu.

      Ze swej strony pragnę serdecznie podziękować Panu Profesorowi Zbigniewowi Zaleskiemu, który umożliwił mi przebywanie w tak zacnym towarzystwie i miejscu. Wdzięczność kieruję również do Pana Profesora Artura Kusia i Pana Doktora Tomasza Sieniowa, którzy uwierzyli w moje możliwości i dali mi szansę na wyjazd, szczerze dziękuję!

 

sta_w_pe_-_k._krukowska_1_400

 

sta_w_pe_-_k._krukowska_2_400

 

sta_w_pe_-_k._krukowska_3_400

 

sta_w_pe_-_k._krukowska_5_400

 

sta_w_pe_-_k._krukowska_4_400

 

 

Autor: Paweł Wojtasik
Ostatnia aktualizacja: 02.03.2011, godz. 11:46 - Marta Ordon