SRAWOZDANIE ZE STAŻU W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM
Justyna Sawa, kwiecień 2010, Bruksela
Nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek będę mogła odbyć staż w PE. Spełniło się to w kwietniu 2010 r., kiedy dzięki współpracy pracowników Instytutu Europeistyki KUL a Panem Posłem do Parlamentu Europejskiego Pawłem Kowalem otrzymałam szansę, aby osobiście przekonać się jak od wewnątrz funkcjonuje ta bezpośrednio wybierana przez nas samych – obywateli UE – instytucja, jaką jest Parlament Europejski.
Będąc pierwszą stażystką u Pana Pawła Kowala z KUL, nie wiedziałam, co mnie czeka.
Moja przygoda, a zarazem życiowa lekcja rozpoczęła się, gdy trzymając w jednej ręce walizkę, a w drugiej mapę Brukseli, stanęłam przed ogromnym, oszklonym budynkiem Parlamentu. Poczułam, że trafiłam do właściwego miejsca – celu mojej podróży.
W PE wszyscy, biegną, spieszą się. Codziennie coś się dzieje – wystawy, spotkania, wywiady, a wszystko to w wielu językach. Praca w biurze europosła była niezwykle ciekawym doświadczeniem. Dzięki niej, nauczyłam się wielu praktycznych umiejętności. Pod czujnym okiem asystenta posła dr Pawła Bieleckiego, który okazał się wymagający, a zarazem wyrozumiały i bardzo pomocny, poznawałam zasady pracy i funkcjonowania biura poselskiego oraz Parlamentu Europejskiego.
Do moich obowiązków należało uczestnictwo w spotkaniach grup politycznych, komisji i delegacji parlamentarnych: Komisji Spraw Zagranicznych AFET na temat polityki UE dotyczącej regionu morza Bałtyckiego, sytuacji w Bośni i Hercegowinie, Pakistanie, komisji dot. opracowania strategii na rzecz Zakaukazia, komisji odnośnie obrony praw człowieka, komisji na temat konkluzji Rady w sprawie WPBiO, uczestnictwo w sesji plenarnej PE w Brukseli, przygotowanie spotkań europosła, pisanie notatek na tematy polityczne, uczestnictwo w szkoleniach i sesjach specjalistycznych organizowanych przez PE w Brukseli: „Press Databases”, „Library InfoSession on Researching Legal Information Sources”, „Introduction to Library Services Sources” i innych, a także prowadzenie oficjalnej korespondencji biurowej, katalogowanie i archiwizowanie dokumentów, prowadzenie bazy danych. Większość z tych czynności odbywało się w języku angielskim, dzięki czemu poprawiłam swoje zdolności językowe i przełamałam bariery lingwistyczne.
W PE odbywały również się liczne spotkania i wystawy. Miałam możliwość spotkania się z Przewodniczącym PE prof. Jerzym Buzkiem, który otwierał wystawę i panel dyskusyjny „Commemoration of the 60th Anniversary of the Schuman Declaration ”. Mogłam uczestniczyć w spotkaniu z byłym premierem Irlandii i byłym ambasadorem UE w USA Johnem Brutonem oraz w panelu dyskusyjnym na temat relacji rząd-kościół w Irlandii. Uczestniczyłam również w forum na temat przesiedleń ludności w Pakistanie i Iraku z Walterem Kalinem, członkiem Komitetu Praw Człowieka, z europosłanką Nirj Deva oraz przedstawicielami UE, UN, NATO, IO. Podziwiałam polską wystawę „Gubińska Fara – niezwykłe świadectwo współpracy polsko – niemieckiej, wystawę „Science meets policy ” i „Robus science for Policy making” organizowanej przez Wspólnotowe Centrum Badawcze (JRC), wystawę „Solar Solidarity International” i inne. Bardzo poruszyło mnie spotkanie z korespondentką BBC w Azji Środkowej Monicą Whitlock i film o masowych mordach w mieście Andijan w Uzbekistanie, organizowane przez m.in. Amnesty International.
Pracując w PE również miałam możliwość poznania wiele ciekawych osób, asystentów innych europosłów, stażystów zarówno z PE jak i KE, lobbystów, przedstawicieli licznych jednostek administracyjnych i pomocniczych PE, przedstawicieli organizacji międzynarodowych.
Wolne od pracy popołudnia i weekendy starałam się aktywnie spędzać. Wraz ze stażystką z Warszawy, która ze mną pracowała w biurze Pana Pawła Kowala oraz innymi stażystami, zwiedzałam i podziwiałam Brukselę jak i pobliskie miasta. W stolicy Belgii odwiedziłam Grand Palace, Muzeum Komiksów, Muzeum instrumentów muzycznych, Atomium, Katedrę św. Michała i Guduli, figurkę chłopca Manneken - Pis i dziewczynki Jenekin Pis i wiele innych interesujących miejsc. Po pierwszych dniach pobytu stwierdziłam, iż „Bruksela jest okrągła”. To zdanie nasuwało mi się na myśl przez cały mój pobyt, gdyż to miasto nie jest duże i łatwo się w nim odnaleźć. Dlatego już po kilku pierwszych dniach mapa była niepotrzebnaJ.
Dzięki bardzo dobrym połączeniom kolejowym, każdy weekend spędzałam w innej miejscowości. Podziwiałam piękne Ghent, które dzięki kanałom wodnym, łodziom, pięknej starówce i zabytkowym budowlom przypominało Wenecję. Byłam również w Brugii, w której mieści się University of Europe. Dwukrotnie zwiedzałam Antwerpię.
Oczywiście próbowałam również belgijskich specjałów kulinarnych takich jak frytki z majonezem (najlepsze ze słynnego placu Jourdan), gofry oraz owoce morza.
Ostatni dzień mojego pobytu, był dniem otwartych drzwi instytucji europejskich z okazji Dzienia Europy. Dzięki temu wykorzystałam jedyną szansę zwiedzenia KE, Rady. W tym dniu Bruksela świętowała i wszędzie odbywały się koncerty, prezentacje, spotkania, ciekawe wystawy dotyczące tematów unijnych.
Cztery tygodnie mojego stażu w PE w Brukseli minęły bardzo szybko. W pierwszym tygodniu czułam niepewność, strach, w drugim większą, lecz jeszcze ograniczoną swobodę, trzeci tydzień cechował się zdecydowanym działaniem, pełnym wykazywaniem się w pracy, a czwarty przygotowaniem do końca i wprowadzenie nowych stażystów. Odbycie stażu w PE było dla mnie wielkim a zarazem bardzo ważnym przeżyciem. Cieszę się, że w taki sposób zostałam wyróżniona.
Wiele się nauczyłam, a zdobyte doświadczenie na pewno pomoże mi w przyszłości Praca jako stażystka w samym sercu Europy i UE była dla mnie nagrodą a zarazem wielką motywacją do dalszej i nauki i pracy…






