← Powrót do listy Ekspertów KUL

 

komentarz z dn. 23.09.2015
dr Wojciech Wciseł
Katedra Języka Mediów i Komunikacji Społecznej
 
Uchodźcy (polityczni?)
 
Według różnych źródeł, każdego dnia na teren Unii Europejskiej, wkracza od kilku do nawet 25 tysięcy uchodźców. Mając na uwadze, że taka sytuacja ma miejsce od kilku ostatnich tygodni, dziś szacuje się, że w krajach "starej Unii", jest już ok 800 tyś. uchodźców. To liczba, stanowiąca ogromne wyzwanie dla społeczności europejskiej. I to na każdym szczeblu.
Niestety, w parze z ludzką krzywdą idzie niestety czyiś interes. Bo każda wojna to jakiś biznes. Ktoś zarabia, ktoś traci. Najczęściej jednak zarabia kosztem najsłabszych, a ci w desperacji będą szukali każdego rozwiązania, żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo, godny byt, często ratując się ucieczką.
Jednak to co najbardziej zastanawiające to fakt, że temat uchodźców stał się w Europie tematem politycznym. Zamiast podejmować szybkie decyzje służące zagwarantowaniu bezpieczeństwa uchodźcom, w wielu krajach, trwają debaty, które przenoszą się także na arenę międzynarodową. Uchodźcy więc, chcąc nie chcąc, stali się "polityczni".
Doskonale zrozumiał to Papież Franciszek, który w swoim apelu skierowanym do wspólnot parafialnych, zakonnych i wszystkich grup katolickich, wezwał do przyjmowania uchodźców pod swój dach. Bez zbędnych dyskusji, debat, głosowań. On wie, że na kolejne unijne szczyty i dyrektywy dotyczące "pilnej pomocy" dla uchodźców trzeba będzie poczekać, a ludzie stoją z dziećmi na rękach, z tobołkiem tuż pod naszymi drzwiami i czekają. Właśnie w społeczeństwie obywatelskim, w tych małych oddolnych inicjatywach i grupach papież widzi szansę skutecznej pomocy uchodźcom. Bo pomóc może każdy, bez względu na politykę, światopogląd czy wyznanie. Wtedy, w takim ujęciu "franciszkowym", uchodźcy nie będą już polityczni, ale "nasi".
Autor: Katarzyna Link
Ostatnia aktualizacja: 26.10.2015, godz. 10:46 - Katarzyna Link