← Powrót do listy Ekspertów KUL

 

Komentarz z dn. 18.04.2016

Dr hab. Andrzej Gil, prof. KUL
Instytut Nauk Politycznych i Spraw Międzynarodowych

 

 

Ukraina – nowy rząd i stare problemy

 

Wymiana premiera i rekonstrukcja rządu ma stanowić nowe rozdanie w ukraińskiej polityce i przede wszystkim dać silny impuls do wydobycia państwa z zapaści wewnętrznej i zmiany wizerunku na zewnątrz. Po dymisji Arsenija Jaceniuka premierem został Wołodymyr Hrojsman, polityk młody, ale nieźle już obeznany z realiami sprawowania władzy nad Dnieprem. Jego atutem jest – oprócz wieku – dobra opinia po sprawowaniu przezeń godności mera Winnicy. Epizod winnicki, dodajmy, ma duże znaczenie z racji osobistych związków z tym miastem prezydenta Petra Poroszenki. Jednakże nie tylko to wiąże obu polityków. Hrojsman powszechnie odbierany jest jako bliski współpracownik Poroszenki, stąd u wielu pojawia się obawa o to, czy nowy premier będzie w stanie wypracować jakikolwiek samodzielne stanowisko, czy też będzie tylko kolejnym elementem prezydenckiej układanki mającej zapewnić mu reelekcję w 2020 roku.

 

Obecna sytuacja Ukrainy nie nastraja zbyt optymistycznie. Utrata Krymu i wschodniej części Donbasu, permanentny kryzys ekonomiczny oraz ogólna niestabilność nie wpłynęła na zmianę tego, co charakteryzowało elity polityczne Ukrainy od początków jej niepodległości – niebywałej wręcz pazerności i traktowania zasobów państwa jako swojej własności. Oligarchiczny system władzy ma się dobrze, a jeżeli coś się zmieniło, to tylko niektórzy aktorzy tego dramatu. O ile Arsenij Jaceniuk posiadał – niewielką, co prawda, ale jednak – zdolność do przeciwstawienia się niektórym zamierzeniom prezydenta Poroszenki, o tyle Wołodymyr Hrojsman nie daje jak na razie nadziei, że będzie w stanie oprzeć się nowym pomysłom swojego politycznego mentora.

Zmiana na stanowisku premiera i nowy-stary rząd niewiele zmienią w sytuacji Ukrainy. Nie w premierze bowiem problem, ale w dotychczasowej niezdolności ukraińskich elit do wzięcia rzeczywistej odpowiedzialności za państwo, pojmowane jako dobro wspólne. Póki to się nie zmieni, póty osoba premiera nie będzie miała żadnego większego znaczenia. Nawet, jeśli jest nim Wołodymyr Hrojsman.

Autor: Dawid Florczak
Ostatnia aktualizacja: 18.04.2016, godz. 11:14 - Dawid Florczak