Akademicki Klub Myśli Społeczno Politycznej „Vade Mecum” działa przy Katolickim Uniwersytecie Lubelskiem Jana Pawła II. To ważna informacja. Katolicki charakter uczelni jest dla nas wyznacznikiem celów i środków, którymi możemy się posługiwać. W pełni utożsamiamy się z dewizą naszego uniwersytetu – „Deo et Patriae”, czyli Bogu i Ojczyźnie - tak właśnie postrzegamy swoją działalność. Organizacja konferencji naukowych, spotkań dyskusyjnych, a także wewnętrzne funkcjonowanie klubu i formacja jego członków, w naszej opinii, zawsze powinna działać na rzecz chwały Bożej i dobra Ojczyzny.

 

A Ojczyzna nasza, Polska, z cała pewnością stoi przed trudnym zadaniem. Zniszczenia II wojny światowej oraz sowieckiej okupacji są tak olbrzymie, że w zasadzie trudno mówić o jakiejkolwiek kontynuacji dziejowej. Ta smutna prawda uwidaczniała się przez doświadczenie dwudziestu lat III RP. Uprawione wydaje się być stwierdzenie, że Polska zginęła, a Polacy wyginęli. O minionej chwale miejsc mówią już tylko mury i ściany, nazwy i herby, ale za nimi, wewnątrz, wszytko się zmieniło. Wykorzenienie wydaje się być powszechne.

 

Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.

Roman Dmowski

 

Być może w aktualnej sytuacji należałoby tę znaną myśl wybitnego polskiego męża stanu i twórcy ruchu narodowego odwrócić. Mam obowiązki polskie, więc jestem Polakiem. Tym lepszym, im obowiązki są większe i im silniej się do nich poczuwam. Przekonanie, że mamy obowiązki polskie jest nam bliskie. Należymy do tej garstki ludzi, którzy Ojczyznę umiłowali i sprawy kraju są dla nich ważne. Chcemy być dobrymi Polakami. Poczucie obowiązku mobilizuje nas do pracy na rzecz społeczeństwa, na rzecz narodu.

 

Patriotyzm nie jest nienawiścią do innych narodów, lecz miłością, która zapewnia w naszym sercu pierwsze miejsce naszemu krajowi i naszym rodakom, taki jest bowiem porządek ustalony przez Opatrzność Bożą.

św. Pius X

 

Fundamentem, zawsze i wszędzie, jest dla nas PRAWDA i jej głoszenie. Niejednokrotnie jest to trudne. Świadomi jesteśmy, że ludzi zatroskanych polskim losem nie jest wielu. W związku z tym nasza działalność niekiedy przypominać może daremne wtaczanie kamienia przez Syzyfa, ale jest to wysiłek, na który – jako konserwatyści –  jesteśmy gotowi.

 

Kto prawdę mówi, ten niepokój wszczyna;

Cyprian Kamil Norwid

 

We współczesnej Polsce niejednokrotnie okazuje się, że wypowiedzenie prawdy wystarczy, aby wzbudzić powszechne oburzenie. Dlatego w naszej działalności staramy posługiwać się nie radykalizmem, a realizmem. Nie interesują nas chwalebnie przegrane bitwy. Staramy się przykładać odpowiednią miarę do wyzwań, które na nas czekają.

 

I choć wydaje się, że aktualnie, po tragedii rozpoczętej w 1939 roku Polacy wymagają co najmniej wskrzeszenia, a więc Boskiej ingerencji. Wiemy, że ktoś musi pracę nad tym trudnym zadaniem podjąć. Cóż więc na to powiemy? Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? (Rz 8,31) Vade Mecum! Chodź ze mną! Chodź z nami!

 

Jan Bondyra

15 października 2010

Autor: Mateusz Sarnat
Ostatnia aktualizacja: 15.10.2010, godz. 16:31 - Mateusz Sarnat