Św. Urszula z wychowankami

Na końcu XIX i na początku XX wieku sytuacja kobiet przedstawiała się zupełnie inaczej niż współcześnie. W Galicji dla niższych warstw społecznych przewidziane były szkoły ludowe, dające wykształcenie elementarne. Dziewczęta z wyższych warstw społecznych najczęściej ukończyły szkoły pensjonatowe, które nie dawały uprawnień do podjęcia studiów wyższych. W Krakowie pierwsze klasyczne gimnazjum żeńskie, które umożliwiało zdobycie matury i tym samym dawało prawne podstawy podjęcia studiów, zostało utworzone w 1896 roku.

 

Zanim jednak młode kobiety mogły swobodnie uczęszczać na wykłady uniwersyteckie i zdobyć wyższe wykształcenie, musiały pokonać wiele trudności. Nie było w owych czasach akademików, tak że pierwsze studentki mieszkały na prywatnych stancjach, borykając się z różnymi problemami materialnymi, a także moralnymi. Matka Urszula, już będąc przełożoną klasztoru urszulanek, uważnie obserwowała rozwój ruchu emancypacyjnego w mieście. Gdy bowiem w 1897 roku dziewczęta rozpoczęły studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, większość krakowskiego społeczeństwa odnosiła się do tych „emancypantek”, jak pogardliwie nazywano studentki, z dużą dozą nieufności i podejrzliwości.

 

Św. Urszula z wychowankami

Tak zrodził się awangardowy jak na owe czasy pomysł: aby zorganizować dla studentek internat. Projekt początkowo nie znalazł poparcia władz kościelnych. Uważano, że nie jest do pomyślenia połączenie dwóch tak różnych instytucji, jak klasztor i internat akademicki.

Gdy jednak w 1906 roku Krakowem wstrząsa wiadomość o samobójstwie jednej ze studentek Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kardynał Jan Puzyna daje urszulankom pozwolenie na otwarcie internatu dla studentek.

 

Fragment listu matki Urszuli do Księdza Kardynała Puzyny

Spełniając najłaskawsze życzenie Jego Eminencji, Najprzewielebniejszego Ks. Kardynała, i zarazem wchodząc w myśl św. Anieli, naszej Założycielki, która poleca naszemu zakonowi wnikać w potrzeby czasu i miejsca, aby tym skuteczniej pracować nad zbawieniem dusz, upraszam (...) o łaskawe udzielenie pozwolenia (...) na otwarcie przy klasztorze internatu dla słuchaczek uniwersytetu i wszelkich wyższych kursów dla kobiet. Pragnęłybyśmy przez to zapewnić opiekę moralną i uchronić od niebezpieczeństw, na jakie dziś w mieście naszym narażone bywają młode osoby przybywające z dalekich stron kraju, by szukać w Krakowie wyższego wykształcenia (...). Kraków, 25 III 1906

 

Miejsce dla internatu znalazło się w skromnej, jednopiętrowej kamienicy i już jesienią 1906 zaczęły napływać studentki. Na razie można było przyjąć tylko 27 osób.

 

Internat akademicki staje się umiłowanym dziełem matki Urszuli. Poświęca mu dużo czasu. Matka interesuje się każdą z osobna, a i one same domagają się jej obecności, staje się im coraz bardziej potrzebna. Matka wie, że tym ambitnym dziewczętom, które chcą zdobyć wiedzę, a w przyszłości niezależne stanowisko, potrzeba przede wszystkim Boga, aby wszedł w ich życie, był oparciem i siłą w chwilach wahań i walk wewnętrznych, ich radością w codziennym trudzie, by przepełnił ich serca prawdziwym, trwałym szczęściem.

 

Matka Urszula zakłada pierwszą w Polsce Sodalicję Mariańską dla młodzieży akademickiej, organizację, której celem jest poznanie Chrystusa poprzez kult maryjny.

 

W 1907 roku niesłychanym jak na owe czasy wydarzeniem był gremialny udział studentek sodalisek w procesji z okazji święta Najświętszego Serca Jezusowego na Małym Rynku.

Uważano to za wielki akt odwagi, prawie bohaterstwo. Jedni byli zachwyceni, inni – jak to zawsze bywa – uważali to za niepotrzebne wystąpienie (...).
s. Alojza Wielowieyska, Wspomnienia

 

Św. Urszula z wychowankami

Również po utworzeniu się nowej gałęzi urszulańskiej – urszulanek Serca Jezusa Konającego – m. Urszula otaczała opieką młodzież studiującą czy uczącą się zawodu.

 

W 1922 roku siostry założyły w Poznaniu internat dla niezamożnych dziewcząt pracujących zawodowo lub uczących się. Niedługo potem zwrócono się do m. Urszuli z prośbą o pomoc dla studentek w Warszawie. Najpierw siostry urządziły internat akademicki w wynajętej kamienicy. Gdy dzięki darowiźnie rodziny jednej z sióstr pojawiła się możliwość wybudowania nowego domu, w którym mógłby się pomieścić dom zakonny oraz większy akademik, studentki w październiku 1931 roku przeniosły się do częściowo jeszcze nie wykończonego budynku, wznoszącego się na warszawskim Powiślu.

 

Ilekroć m. Urszula przebywała w jednym z akademików, spotykała się ze studentkami. Nawiązywała kontakt z poszczególnymi dziewczętami, nieraz gromadziła je na wspólną rekreację, podczas których opowiadała im o różnych pracach apostolskich.

Dać tym młodym Boga, napełnić ich serca Jego obecnością – oto pierwszoplanowy cel pracy wśród studentek. Do tego zmierzają kontakty, rozmowy, których tematem jest praca nad sobą, zrozumienie potrzeby modlitwy, skupienia wewnętrznego, nawiązania bliskiego stosunku z Tym, który mieszka w duszy ludzkiej.

 

Autor: Sybille Schmidt
Ostatnia aktualizacja: 29.11.2011, godz. 21:13 - Sybille Schmidt