0001

 

Małgorzata Kitowska-Łysiak była nie tylko wybitną historyczką sztuki, ale też, a może przede wszystkim wybitnym człowiekiem. Spojrzenie Pani Profesor na sztukę, jej współczesną, powojenną historię, daleko wykraczało poza stylistyczne czy ikonograficzne analizy, badania nad kontekstem i historią tego czy innego zjawiska. Zawsze patrzyła poprzez dzieło na autora, pytała o jego wrażliwość, rozumienie świata i związane z tym przeżycia. Stąd, być może brało się jej pogłębione, pełne dygresji podejście, które otwierało horyzonty, dawało do myślenia, a teraz - po pięciu latach od jej śmierci - nadal jest żywym punktem odniesienia, ilekroć sięgamy po tematy jej bliskie. Jeśli chciałoby się określić postawę Małgorzaty do sztuki i życia, to niewątpliwie była ona człowiekiem wielkiej pasji. Potrafiła nią zarażać, wspierała i rozbudzała entuzjazm wobec sztuki wśród innych. Nic dziwnego, że wokół niej zawsze była duża grupa słuchaczy, uczniów, studentów, artystów i przyjaciół. Małgosia lubiła innych, dzieliła się z nimi sobą, ale też szybko doprowadzała do pionu, gdy widziała taką potrzebę. Jej myśl jest wciąż obecna wśród tych, którzy mieli szczęście bliżej ją poznać i czerpać z jej wiedzy i znajomości rzeczy naukę i wskazówki dla siebie.

 

Piotr Majewski 

 

Autor: Ireneusz Marciszuk
Ostatnia aktualizacja: 17.10.2017, godz. 15:10 - Ireneusz Marciszuk