← Powrót do listy Ekspertów KUL

 

Komentarz z dn. 26.10.2015

Dr Agnieszka Zaręba

Katedra Teorii Polityki

Instytut Nauk Politycznych i Spraw międzynarodowych KUL

 

 

Wszystko jest możliwe…

 

            Sondażowe wyniki wyborów przeprowadzone przez Ipsos są następujące: 39,1% Prawo i Sprawiedliwość, 23,4% Platforma Obywatelska, 9,0%, Kukiz’15, 7,1%, Nowoczesna, 5,2% Polskie Stronnictwo Ludowe. Według badania Ipsos Zjednoczona Lewica otrzymała 6,6% głosów i jeśli wyniki sondażowe się potwierdzą, wówczas nie znajdzie się w Sejmie, ponieważ nie przekroczyła 8% progu dla koalicji. Pod progiem, według badania Ipsos, są także partie KORWiN (4,9%) oraz Razem (3,9%). Frekwencja wyniosła 51,6%. Warto podkreślić potencjalny rozkład mandatów: Prawo i Sprawiedliwość zdobyłoby 242 mandaty, Platforma Obywatelska 133 mandaty, na trzecim miejscu uplasował się Kukiz'15 z 44 mandatami, natomiast Nowoczesna zdobyłaby 22 mandaty, a PSL 18 mandatów.

 

Po raz pierwszy w Polsce, po 1989 roku, udało się partii opozycyjnej wygrać wybory i mieć szansę na samodzielnie rządy, czyli posiadać większość ponad 231 mandatów w Sejmie. Stawarza to możliwość realizacji założonej wcześniej polityki bez większych „targów koalicyjnych” oraz realizacji obietnic wyborczych, które założyła sobie partia w trakcie kampanii wyborczej. Po raz pierwszy w polskim Sejmie nie będzie środowiska Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Porażka Zjednoczonej Lewicy jest wynikiem sukcesu, jak wolno sądzić, niedocenianej do nie tak dawna partii Razem. Zdobyła ona 3,9% poparcia. Taki wynik nie daje tej partii mandatów w parlamencie, ale daje zwrot kosztów poniesionych na kampanię parlamentarną.

Na sukces PiS-u w wyborach parlamentarnych składa się kilka czynników: sukces wyborczy Andrzeja Dudy, udana kampania wyborcza prowadzona przez Beatę Szydło oraz zniechęcenie wyborców do Platformy Obywatelskiej, brak realizacji obietnic wyborczych ze strony PO, liczne afery związane z funkcjonowaniem państwa, instrumentalnym traktowaniem prawa i państwa przez członków Platformy. Nie bez znaczenia pozostaje błędnie zdefiniowany motyw przewodni kampanii wyborczej PO, oparty na negatywnym komunikacie - podziale PO-PiS.

 

Wybory parlamentarne w Polsce są finalizacją kampanii permanentnej obserwowanej w Polsce od początku 2015 roku. Jeszcze niemalże rok temu toczyła się kampania samorządowa, sygnalizująca nowe trendy w polskiej polityce. Zmiany nastrojów społecznych, rozczarowanie i znużenie dotychczasowymi rządami koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, instrumentalne traktowanie państwa przez rządzących, „traktowanie państwa jako dojnej krowy”, brak adekwatnej komunikacji pomiędzy rządem a obywatelami doprowadziły do nieoczekiwanego i zasłużonego zwycięstwa Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich oraz zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych.

 

Po raz kolejny w wyborach parlamentarnych ujawnił się elektorat protestu w postaci antysystemowego ugrupowania Kukiz’15. W 2001 roku była to „Samoobrona” Andrzeja Leppera, natomiast elementy antysystemowe posiadało ugrupowanie Janusza Palikota. Ugrupowania antysystemowe muszą przystosować się do zasad panujących w systemie parlamentarnym. Zaskakujący jest niski wynik zarówno ugrupowania Ryszarda Petru, jak i partii KORWIN. W szczególności jeśli chodzi o to ostatnie ugrupowanie, jego lider Janusz Korwin-Mikke nie ukrywał większych ambicji politycznych.

 

Niewątpliwie 2015 rok w polskiej polityce to czas zmiany na stanowisku prezydenta, premiera i partii rządzącej, czas pokaże czy będzie to okres dobrej zmiany w Polsce.

Autor: Katarzyna Link
Ostatnia aktualizacja: 26.10.2015, godz. 10:33 - Katarzyna Link