Aktualności / Wydarzenia

Komu opłaca się Black Friday?

Statystyczny Polak deklaruje, że wyda 300 zł na promocyjne zakupy podczas Black Friday. Często jednak ta kwota przekracza 1000 zł. - Jeśli chodzi o ten rok, Polacy zaczynają być ostrożniejsi i oszczędniejsi – wskazuje ekspert KUL, ekonomistka dr Dorota Tokarska z Instytutu Dziennikarstwa i Zarządzania Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

„Czarny piątek” w Polsce przeobraża się w Black Weeks lub Black Month, ponieważ jeden dzień „zakupowego szaleństwa” nie wystarcza przedsiębiorcom na pokrycie nakładów finansowe na marketing. Cena akcji promocyjnych wzrasta w tym czasie nawet o 300 proc., a wzrost sprzedaży „jedynie” o ok. 230 proc.

- Ze względu na konieczność podawana „trzeciej ceny”, czyli ceny na 30 dni przed obniżką, w naszym kraju najbardziej popularny jest Black Month – mówi ekonomistka dr Dorota Tokarska.

– Mimo, że z badań rynkowych wynika, że około 72 proc. Polaków jest przekonana, że ceny proponowane w czasie Black Friday wcale nie są niższe niż na co dzień, to ponad połowa z nas zamierza dokonać zakupów właśnie w ten dzień - dodaje.

Rynek zmusza do promocji

Standardowe obniżki w ciągu roku sięgają 5-7 proc. W czasie Black Friday klienci oczekują znacznie wyższych.

tokarska

- Nie każdemu przedsiębiorcy to się opłaca. Wszystko zależy od branży, szczególnie te związane z elektroniką zyskują, bo wzrost sprzedaży sięga ponad 230-250% w stosunku do standardowych dni miesiąca, czy to listopada, czy października. Natomiast w pozostałych branżach nie do końca jest widoczny zysk wynikający z przeprowadzenia takiej akcji – podkreśla dr Tokarska.

Dlaczego więc firmy ogłaszają listopadowe wyprzedaże? Bo takie są oczekiwania klientów, a konkurencja „nie śpi”. Dlatego trzeba się wpasować w trendy konsumenckie. Wrażenie robią także liczby. Sprzedaż online podczas Black Friday w zeszłym roku wynosiła na świecie 74,4 miliarda dolarów. Tylko w USA - 17,5 miliarda dolarów.

- Przewiduje się, że w tym roku wzrost przychodów wyniesie 7 proc, a ten światowy trend dotyczy także Polski uważa ekonomistka.

W Polsce sprzyja temu choćby rozwój platform oferujących zakupy, za które można zapłacić w odroczeniu, czyli np. PayPo, PKO Płace Później czy AllegroPay. Umożliwiają one zapłacenie za zakupy 30 dni po ich dokonaniu.

- Szacuje się, że w Polsce skorzysta z nich około 7 proc. konsumentów – mówi dr Dorota Tokarska.

- Dodatkową korzyścią jest to, że zakupy Black Friday'owe bardzo często są zwracane do sklepów, w tym do platform e-commerce. A jeśli produkt zostanie zwrócony, bo się nie podoba albo kolor nie pasuje, to w ogóle ta odroczona płatność nie jest wymagana – wskazuje ekspertka KUL.

AI pomaga szukać okazji

Największa dynamikę sprzedaży w czasie Black Friday odnotowują branże AGD, TV i elektroniki - nawet 230 proc. Ponadto: zdrowie i uroda – 206% wzrostu sprzedaży, Sport i outdoor 128 proc. oraz moda i akcesoria - 121 proc.

pexels-cottonbro-5076516 - W każdej jest to ponad dwukrotny wzrost sprzedaży w stosunku do innych dni listopada – mówi dr Tokarska.

Coraz częściej podczas zakupów korzystamy z narzędzi sztucznej inteligencji. W tym roku około 52 proc. zakupów związanych z Black Friday nie będzie generowana przez nas bezpośrednio, tylko za pomocą narzędzi AI. Gdy zapytamy wyszukiwarkę o interesujący nas produkt to AI wskaże produkt najtańszy lub cieszący się najlepszymi rekomendacjami.

Polacy jako konsumenci są coraz bardziej świadomi, uczą się analizować ceny i promocje. Pomaga nam konieczność podawania klientom tzw. „trzeciej ceny”, co zmusza przedsiębiorców do wcześniejszego kształtowania ceny tak, żeby ta „czarno-piątkowa” rzeczywiście wydawała się niższa.

Jak mówi dr Tokarska są duże różnice jest chodzi o pokolenia w podejściu do Black Friday. Pokolenie X (urodzeni w latach 1965-1980 ) i Baby Boomers (1946–1964) przygląda się cenom interesujących produktów tuż po wakacjach.

Natomiast generacja Z (urodzeni w latach 1995-2012), wydawałoby się najbardziej online'owa, decyzje zakupowe podejmuje dokładnie w „czarny piątek”, nie weryfikując czy promocja jest rzeczywiście finansową okazją.

- Tylko obserwując, jak kształtuje się cena w dłuższym przedziale czasowym, możemy zabezpieczyć się przed manipulacją i niekorzystną decyzją finansową. To jedyna metoda jeśli chodzi o różnego rodzaju promocje – uważa dr Dorota Tokarska.

Musimy więc planować zakupy z wyprzedzeniem, bo często wiele sklepów oferuje korzystniejsze ceny w „zwykłe dni” niż w Black Friday czy Black Month.