Aktualności / Wydarzenia
Ekspert KUL: Czerwony pasek jest nagrodą dla dziecka
Świadectwo z czerwonym paskiem jest wartościową nagrodą za rzetelną pracę ucznia i nie powinno być deprecjonowane. O sukcesie dziecka decyduje przede wszystkim jego motywacja wewnętrzna, wspierana przez akceptujących rodziców, a nie presja czy nadopiekuńczość. System edukacji powinien zaś równie mocno dbać o rozwój uczniów zdolnych, jak o wsparcie tych z trudnościami – takie wnioski płyną z rozmowy z ekspertem dr Sylwią Gwiazdowską-Stańczak z Katedry Psychologii Wychowawczej i Rodziny Instytutu Psychologii KUL.
Kwestia czerwonych pasków na świadectwach pod koniec każdego roku szkolnego budzi ogromne emocje. Zwolennicy wyróżnień argumentują, że dotychczasowy system motywuje do nauki i nagradza wybitne osiągnięcia. Przeciwnicy czerwonych pasków wskazują na wywoływaną przez nie presję i nierówny system oceniania.
- Czerwony pasek jest nagrodą dla dziecka, które sumiennie pracowało cały rok – uważa dr Sylwia Gwiazdowska-Stańczak. - Świadectwo z wyróżnieniem docenia przede wszystkim włożony wysiłek, czas i zaangażowanie, a nie tylko wrodzone zdolności – dodaje. Zdaniem eksperta, ważne jest, aby uczniowie, którzy się starają, mieli poczucie, że ich praca nie jest zrównywana z brakiem wysiłku innych. Nagradzanie zdolnych i pracowitych dzieci jest kluczowe, bo polski system edukacji często pomija tę grupę, skupiając się na wyrównywaniu szans. - Trzeba „ciągnąć do góry” tych, którzy mają potencjał – zaznacza ekspert.
Jak zatem mądrze wspierać dzieci w ich wysiłkach? - Zdolni uczniowie uczą się dla siebie. Czerpią z tego satysfakcję, mają wewnętrzną motywację do nauki, po prostu chcą i lubią się uczyć - podkreśla dr Gwiazdowska-Stańczak i dodaje, że dla optymalnego wsparcia dziecka ważna jest postawa rodziców. - Badania pokazują, że wymagania źle wpływają na uczniów zdolnych, którzy potrzebują swobody. Natomiast dobrze wpływają na uczniów przeciętnych, którym potrzebne jest np. przypilnowanie w nauce czy w przygotowaniu się do sprawdzianu - wyjaśnia ekspert.
Środowisko rodzinne, czyli akceptujący i wspierający rodzice są ważni, ale równie istotne znaczenie ma środowisko szkolne. - Nauczyciel powinien dostrzegać potencjał i starania każdego ucznia. Należy wspierać uczniów zdolnych i jednocześnie doceniać postępy tych, którym nauka sprawia trudności. Dla ucznia ze specjalnymi potrzebami ocena dostateczna może być równoważna z bardzo dobrą i wymaga zrozumienia oraz docenienia - tłumaczy dr Gwiazdowska-Stańczak.
Ogromną rolę odgrywa wiedza nauczyciela dotycząca motywowania uczniów. Zamiast uwag i jedynek, które stanowią motywację negatywną, zadziałać może zachęta do nauki. - Uczniowie potrzebują pozytywnego wzmocnienia, szansy od nauczyciela na lepszą ocenę np. poprzez dodatkowe projekty, odpowiedź ustną zamiast pisemnej, jeśli taka właśnie sprawia uczniowi problem - analizuje ekspert KUL.
Na osiągnięcie sukcesów edukacyjnych przez dziecko wpływ mają zarówno czynniki wewnętrzne, takie jak intelekt, motywacja, twórczość, ale i czynniki zewnętrzne - szkoła, rodzina i - co dla dzieci niezwykle istotne - wpływ rówieśników. Stosunek klasy do uczniów z wysokimi wynikami ma zatem ogromne znaczenie. - Wiele zależy od klimatu w szkole, od tego jak uczniowie traktują się wzajemnie. Bardzo negatywnym zjawiskiem jest hejtowanie, przezywanie dzieci zdolnych, odrzucenie od grupy. Są też klasy, w których uczniowie podziwiają uczniów za wysokie osiągnięcia, chcą się na nich wzorować. Znaczenie ma to, co w domu mówią rodzice, jakie mają podejście do edukacji i do nauki. Dzieci powtarzają potem te słowa - wyjaśnia dr Gwiazdowska-Stańczak.
Psycholog podkreśla, że niezależnie od postawy rodzica, dla dziecka osiągnięcia szkolne na tym etapie jego życia mają znaczenie. - To są jego pierwsze osiągnięcia, które budują pewność siebie oraz ogólnie wpływają na to, jak postrzega się dziecko. Jest to dla niego informacja zwrotna – zaznacza ekspert KUL. Lekceważenie znaczenia szkoły przez rodziców może zatem podważać te doświadczenia, które na danym etapie życia są dla dziecka bardzo istotne.
Na przeciwnym biegunie sytuują się rodzice, którzy bardzo intensywnie angażują się w rozwój dzieci. - To nie tyle kwestia presji, co nadopiekuńczości. Inwestowania w dzieci całej swojej energii, finansów, czasu, bo mamy takie możliwości, a gdy byliśmy mali, to tego nie było. Zapętlamy się w korepetycjach, zajęciach dodatkowych, czasami jest tego po prostu za dużo. Mówi się czasem o "rodzicach helikopterach", którzy krążą nad dziećmi i wszystko za nie robią oraz o "rodzicach kosiarkach", którzy usuwają wszystkie przeszkody, by dziecko się nie przewróciło - dodaje ekspert.
Psycholog podkreśla, że mimo dobrych intencji, takie działania są długofalowo szkodliwe. Także nowe technologie dodatkowo ograniczają samodzielność dzieci i branie przez nie odpowiedzialności, choćby w zakresie pamiętania o pracach domowych czy nauce do sprawdzianów, o których informacje przychodzą do rodziców w formie powiadomień w dedykowanych aplikacjach.
W dyskusji o czerwonych paskach stawiane jest często pytanie, czy wyróżniamy wiedzę i kompetencję, czy raczej umiejętność dopasowania się do oczekiwań konkretnego nauczyciela. - System oceniania w polskich szkołach jest niejednolity – ocenia dr Gwiazdowska-Stańczak. - Są duże rozbieżności między tym, jak oceniają poszczególni nauczyciele. Są np. nauczyciele, którzy dla zasady nigdy nie stawiają szóstek. W efekcie oceny nie zawsze są odzwierciedleniem faktycznych zdolności dzieci - dodaje.
Czy istnienie zatem recepta na edukacyjny sukces dziecka? - Na pewno warto szukać swoich zdolności, rozwijać talenty, szukać tego, co chce się robić, co sprawia przyjemność i dążyć do tego – podpowiada dr Gwiazdowska-Stańczak.





















