Nauka / Zespół Ekspertów KUL / Eksperci / Aleksandra KRAUZE-KOŁODZIEJ

Etna między spektaklem natury a komunikacyjnym paraliżem. Sierpniowa aktywność wulkanu w odbiorze włoskich mediów

Aleksandra KRAUZE-KOŁODZIEJ | 2026-08-17

         Relacje włoskich mediów z ostatnich dni, poświęcone trwającej fazie aktywności Etny, pokazują dobrze znany, lecz tym razem wyjątkowo wyrazisty paradoks. Nie chodzi przy tym o jeden, łatwy do wyodrębnienia „wybuch”, ale o kolejne odsłony procesu rozwijającego się ze zmienną intensywnością. Wzmożona aktywność Etny trwa od 6 sierpnia, a jej szerszy kontekst tworzą epizody obserwowane już od końca czerwca. Sam wulkan nie jest przedstawiany przede wszystkim jako bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców Sycylii. Największym problemem wydaje się to, co niewidoczne na najbardziej efektownych nagraniach: drobny pył wulkaniczny, który sparaliżował ruch lotniczy w Katanii, zakłócił pracę innych sycylijskich lotnisk i – przenoszony przez wiatr – dotarł nad Maltę, a w mniejszym stężeniu także w stronę północnej Libii. W centrum medialnej opowieści znalazła się więc nie tyle lawa, ile kruchość infrastruktury transportowej w konfrontacji z naturalnym rytmem najbardziej aktywnego wulkanu Europy.

          W nagłówkach artykułów włoskich portali informacyjnych powracają słowa caos (chaos), paralisi (paraliż), emergenza (sytuacja kryzysowa) i disagi (utrudnienia). ANSA informuje, że między 8 a 11 sierpnia około siedmiuset lotów nie odbyło się zgodnie z planem. Sky TG24 również podejmuje ten temat, porządkując zarazem informacje o zamknięciu portu lotniczego Catania-Fontanarossa, przekierowaniach i ponownym uruchomieniu portu w Comiso. Corriere della Sera idzie o krok dalej: przesuwa uwagę z danych operacyjnych na doświadczenia podróżnych i skalę dotykających ich utrudnień, szacując, że zakłócenia dotknęły ponad stu tysięcy osób. Tak skonstruowana narracja jest zrozumiała. Wydarzenia przypadają na dni bezpośrednio poprzedzające Ferragosto, a zatem na jeden z najintensywniejszych okresów podróży we Włoszech. Aktywność Etny zakłóciła więc nie tylko ruch lotniczy, ale także wakacyjne plany Włochów i turystów odwiedzających Italię.

          Warto jednak zauważyć, że dramatyczny ton nagłówków nie zawsze odpowiada sposobowi, w jaki sytuację opisują włoscy wulkanolodzy. Komunikaty INGV są rzeczowe, niemal laboratoryjne: wymieniają wysokości aktywnych otworów wulkanu, położenie frontów lawy, kierunek przemieszczania się chmury popiołu oraz poziom drżenia wulkanicznego. W nocy z 10 na 11 sierpnia stwierdzono otwarcie otworu efuzywnego w Valle del Bove na wysokości około 1900 metrów, a 11 sierpnia kolejnego, na około 2090 metrach. Jednocześnie trwała intensywna aktywność eksplozywna krateru Voragine. Czerwony kod VONA, często eksponowany przez media jako allerta rossa, oznaczał najwyższy stopień ostrzeżenia dla lotnictwa w związku z emisją popiołu. Nie był natomiast komunikatem o konieczności ewakuacji ludności ani sygnałem, że lawa zagraża miastom u podnóża Etny. To rozróżnienie w części przekazów wybrzmiewało zbyt słabo.

          Najbardziej wyważone materiały oddawały głos naukowcom. Przywoływani przez media eksperci podkreślali, że początek wzmożonej aktywności Etny można uchwycić dzięki systemom monitoringu, nie sposób jednak wiarygodnie określić, kiedy się ona zakończy. Zwracali również uwagę, że podobne utrudnienia nie są dla Katanii zjawiskiem nadzwyczajnym: w przeszłości aktywność wulkanu wielokrotnie prowadziła do ograniczeń ruchu lotniczego. Niektórzy badacze umieszczali natomiast wydarzenia z sierpnia w dłuższej perspektywie. Zwracali oni uwagę na ponowny wzrost znaczenia krateru Voragine oraz na zasilanie systemu magmą pochodzącą z większej głębokości, bogatszą w gazy, co sprzyja jej rozdrabnianiu i intensywnej produkcji popiołu. Dzięki temu lokalne media, zwłaszcza serwisy sycylijskie, nie ograniczały się do kroniki odwołanych rejsów, lecz próbowały wyjaśnić, dlaczego obecna faza może mieć znaczenie również dla dalszej ewolucji aktywności Etny.

          Obok tonu alarmowego pojawił się jednak również drugi, niemal przeciwstawny sposób przedstawiania Etny: jako widowiska. Nagrania czerwonych strumieni lawy przecinających nocne zbocza, wysokiej kolumny popiołu i intensywnej aktywności strombolijskiej budowały obraz potęgi natury, która przyciąga turystów oraz uczestników wycieczek. W części relacji słowo spettacolare (widowiskowy) sąsiadowało z informacjami o ludziach uwięzionych na lotniskach. Ta dwoistość nie jest przypadkowa. Etna od dawna funkcjonuje we włoskiej wyobraźni jednocześnie jako siła niszcząca, element codzienności wschodniej Sycylii i jeden z najważniejszych symboli wyspy. Obecne przekazy tylko wzmacniają ten utrwalony obraz: wulkan zachwyca, dopóki obserwuje się go z bezpiecznej odległości; staje się źródłem kryzysu, gdy popiół przecina szlaki komunikacyjne.

          W dniach 11–12 sierpnia 2026 ciężar narracji stopniowo przesuwał się z geologii ku polityce. Szczególny rozgłos zyskała wypowiedź ministra ds. ochrony ludności i polityki morskiej Nella Musumeciego, który źródeł problemu upatrywał nie w naturalnej aktywności Etny, lecz w lokalizacji portu lotniczego w Katanii i jego podatności na skutki tej aktywności. Taka argumentacja odwracała intuicyjną hierarchię odpowiedzialności. Etna jest tu stałym, naturalnym elementem krajobrazu, natomiast port lotniczy w Katanii – infrastrukturą, której podatność na emisje popiołu jest znana od dziesięcioleci. W ten sposób relacje zaczęły dotyczyć już nie tylko aktywności wulkanu, ale także braku wystarczająco sprawnego planu alternatywnego, możliwości wykorzystania innych sycylijskich lotnisk, niewydolnych połączeń kolejowych oraz kosztów ponoszonych przez pasażerów i branżę turystyczną. L’Espresso przywoływało szacunki strat związanych ze spadkiem wydatków turystycznych, określanych na 12,8–24 miliony euro, a media opisywały pięciogodzinną podróż z Palermo do Katanii przez Mesynę oraz ceny prywatnego transportu dochodzące do kilkuset euro.

          To właśnie ten wątek wydaje się najważniejszy w odbiorze włoskich mediów. Etna nie została przedstawiona jako nieprzewidywalny intruz, który nagle wtargnął w spokojną przestrzeń Sycylii. Przeciwnie: wielokrotnie przypominano, że jej aktywność jest stałym elementem życia wyspy, a obserwowane zjawiska podlegają ciągłemu monitoringowi. Nieprzewidywalna pozostaje przede wszystkim ich dokładna dynamika i czas trwania. Pytanie stawiane wprost lub pośrednio brzmi więc: dlaczego przewidywalna możliwość okresowego zamknięcia jednego z najważniejszych portów lotniczych Włoch nadal prowadzi do improwizacji na taką skalę? W tym sensie opisywany przez media chaos jest nie tylko konsekwencją aktywności Etny, lecz także miarą odporności – albo braku odporności – systemu transportowego.

          Medialny obraz sierpniowej aktywności Etny jest zatem wielowarstwowy. Serwisy ogólnokrajowe we Włoszech koncentrują się na liczbach, pasażerach i politycznej odpowiedzialności; media lokalne częściej dopowiadają kontekst geologiczny oraz przypominają o długotrwałym i zmiennym charakterze aktywności wulkanu; przekazy telewizyjne i internetowe wykorzystują siłę widowiskowych obrazów. Wspólnym mianownikiem pozostaje popiół, nie lawa. To on łączy naukowy komunikat INGV, codzienne doświadczenie tysięcy podróżnych i debatę o przyszłości sycylijskiej infrastruktury. Sierpniowa aktywność Etny po raz kolejny ukazała jej szczególne miejsce w rzeczywistości Sycylii, wykraczające zarówno poza rolę malowniczego elementu krajobrazu, jak i źródła okresowych zagrożeń. Wulkan pozostaje stałym elementem życia wyspy, obecnym w jej historii, kulturze i codzienności. Właśnie dlatego instytucje powinny przygotowywać się na kolejne zakłócenia komunikacyjne, pytając nie o to, czy do nich dojdzie, lecz kiedy to nastąpi i jak można ograniczyć ich skutki.

 

Tekst powstał m.in. na podstawie następujących materiałów:

  • INGV – Osservatorio Etneo, Bollettino settimanale Etna, 11.08.2026
  • INGV – Osservatorio Etneo, Comunicato Etna, 11.08.2026, godz. 19.54
  • ANSA, L’Etna in eruzione da sei giorni. Caos in Sicilia, 700 voli saltati, 12.08.2026
  • Sky TG24, Eruzione Etna, circa 700 voli saltati all’aeroporto di Catania, 12.08.2026
  • RaiNews, Resta allerta rossa per l’attività dell’Etna, 11.08.2026
  • Corriere della Sera, Eruzione dell’Etna, l’aeroporto di Catania resta chiuso…, 12.08.2026
  • L’Espresso, Etna, aeroporto di Catania chiuso per la cenere…, 12.08.2026
Aleksandra Krauze-Kołodziej
Kontakt

aleksandra.krauze-kolodziej@kul.lublin.pl