Szanowni Państwo,

karty historii KUL pełne są wielkich postaci. Nie brakuje wśród nich świętych, wielkich uczonych, wybitnych patriotów, ludzi zasłużonych dla Uniwersytetu, Kościoła i Ojczyzny. Wśród nich znaczące miejsce zajmuje pierwszy powojenny rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, całkowicie słusznie nazywany jego odnowicielem, ksiądz profesor Antoni Słomkowski. Człowiek, który – choć w pełni zasługiwał na każde z powyższych określeń – za obronę niezależności katolickiego uniwersytetu został przez władze komunistyczne skazany nie tylko na karę więzienia, ale również na wymazanie z ludzkiej pamięci. Taka była cena za opór wobec narzuconej Polsce obcej ideologii, za niezłomną postawę, którą ksiądz Słomkowski ujął w słowach: „Duszy młodzieży wam nie oddam. Mogę zginąć, ale wiary młodzieży będę bronił”. Dziś spotykamy się, aby po latach jako społeczność akademicka KUL wyrazić swoją wdzięczność i aby poprzez nadanie imienia ks. Słomkowskiego kampusowi na Poczekajce choć w części spłacić dług Uniwersytetu wobec jednego z mniej znanych, a jednocześnie najbardziej zasłużonych duchownych w historii Kościoła i Polski w trudnych latach komunizmu.

Życiorys i dokonania ks. prof. Antoniego Słomkowskiego mogłyby stanowić temat niejednej sesji naukowej czy monografii. Dziś chciałbym zaproponować Państwu spojrzenie na tę postać przez pryzmat tych kliku określeń, którymi opisałem go na wstępie.

 

1. Człowiek święty. Oczywiście nie w sensie formalnym, ale wydaje się, że poprzez świadectwo życia ksiądz Słomkowski w pełni zasłużył na to określenie. Nie będzie przesadą, jeśli w odniesieniu do jego osoby użyjemy słów z Jezusowego kazania na górze: „Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie”. Ksiądz Słomkowski, skazany przez władze komunistyczne za rzekome przestępstwa finansowe, spędził 3 lata w więzieniach – na Mokotowie w Warszawie i w Sztumie. Opuścił je w ostatnich dniach listopada 1954r. roku, a uwięzienie, które stanowiło element walki z Kościołem, przypłacił utratą zdrowia. Jeden z bliskich współpracowników prymasa Stefana Wyszyńskiego, przyszły biskup, ksiądz Bronisław Dąbrowski ocenił, że ksiądz Słomkowski był „męczennikiem za sprawy KUL”. Stąd też jestem niezwykle rad, że kilkuletnie starania o rehabilitację sądową księdza Słomkowskiego zakończyły się pomyślnie w roku 2018, a więc w roku obchodów 100-lecia KUL.

Pierwszy powojenny rektor naszej Uczelni był człowiekiem modlitwy i ogromnej wiary w Bożą Opatrzność. To właśnie ona pozwoliła mu podjąć się niezwykle trudnego dzieła odbudowy Uniwersytetu w kraju, w którym wciąż trwały działania wojenne. Po latach wspominał: „Świadom byłem, że po ludzku sądząc, decyduję się na rzeczy niemożliwe, ale znałem prawdy o darach Ducha Świętego”. Zwykł mawiać, że wszystko można osiągnąć modlitwą. Zachowało się wiele relacji mówiących o niespodziewanej, rzec można – wymodlonej przez niego, pomocy finansowej dla Uniwersytetu, którego kasa często świeciła pustkami i brakowało środków nawet na wypłaty dla pracowników. Sam żył niezwykle skromnie, a swoje wynagrodzenie często oddawał najbiedniejszym studentom.

 

2. Uczony. Ksiądz profesor Antoni Słomkowski był człowiekiem licznych talentów – doskonałym naukowcem, duszpasterzem i organizatorem. Jego droga naukowa wiodła przez Strasburg, gdzie się doktoryzował, następnie Papieski Uniwersytet Gregoriański w Rzymie, po habilitację z teologii dogmatycznej na Uniwersytecie Warszawskim. W 1934 roku rozpoczął pracę na KUL, a już rok później został wybrany na prodziekana, a następnie dziekana Wydziału Teologii. Pełniąc coraz ważniejsze funkcje na Uniwersytecie, nie porzucił pracy naukowej. Na jego dorobek składa się 7 książek i 60 artykułów, wśród których na szczególną uwagę zasługuje Teologia życia duchowego. Był wybitnym znawcą teologii dogmatycznej, teologii duchowości i mariologii, a także prekursorem polskiej akademickiej teologii duchowości. Z jego inicjatywy i pod jego kierownictwem w roku akademickim 1957/1958 powstała na KUL pierwsza w Polsce Katedra Teologii Ascetycznej i Mistycznej, która zapoczątkowała prowadzone do dziś badania z zakresu teologii duchowości.

 

3. Patriota. Już jako dziewiętnastolatek był gotów oddać życie za wolność Ojczyzny. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, mimo słabego zdrowia, zgłosił się 1 VII 1919 roku do wojska i wziął udział w wojnie polsko-sowieckiej. O mało nie przypłacił tego życiem, choć nie stało się to na polu walki. Zarażony tyfusem, przeżył cudem, mimo że lekarze nie dawali mu już żadnych szans.

 

4. Zasłużony dla Uniwersytetu. Jego zasługi dla naszej Uczelni są trudne do przecenienia. W ich uznaniu władze Uniwersytetu uhonorowały go w 1978 roku Medalem za Zasługi dla KUL. Ksiądz Słomkowski określany jest nie tylko odnowicielem naszego Uniwersytetu, ale także jego drugim założycielem. Po wyparciu Niemców z Lublina stanął na czele odradzającej się Uczelni. W wyniku pertraktacji z PKWN uzyskał zgodę na reaktywowanie Uniwersytetu, zachowanie jego katolickiej tożsamości i autonomii. Wznawiając działalność KUL w 1944 roku, jeszcze w czasie działań wojennych, na własną odpowiedzialność (bez możliwości kontaktu z Episkopatem Polski i wbrew wątpliwościom władz Polski Podziemnej), wykazał się odwagą i zdolnością przewidywania. Mimo trudności materialnych nie tylko wznowił studia na 4 wydziałach istniejących przed wojną, ale również otworzył Wydział Filozoficzny. Nawiązując do idei założyciela naszego Uniwersytetu księdza Idziego Radziszewskiego, planował również utworzenie Wydziału Lekarskiego. Rad zatem jestem, że w tym roku właśnie tu, na Poczekajce, rozpoczął działalność Wydział Nauk Ścisłych i Nauk o Zdrowiu, który jest realizacją myśli zarówno założyciela, jak i odnowiciela Uniwersytetu.

Ksiądz Słomkowski zatrudnił na KUL uczonych z uniwersytetów: lwowskiego, wileńskiego, poznańskiego. Zajął się odbudową Gmachu Głównego i zainicjował powstanie budynku Biblioteki KUL. W tym miejscu nie sposób nie wspomnieć o kampusie Poczekajka, na którego terenie się znajdujemy i który od dziś będzie nosił imię księdza Antoniego Słomkowskiego.

Początki tego kampusu wiążą się bowiem nierozerwalnie z jego osobą. To on w 1948 roku zakupił od państwa Żulińskich część majątku Konstantynów – teren wraz z dworkiem, w którym jeszcze w tym samym roku zamieszkały pierwsze studentki. Na początku lat pięćdziesiątych, również z jego inicjatywy, rozpoczęto tu budowę pierwszych żeńskich akademików.

Wielką zasługą księdza Słomkowskiego jako rektora było również zapewnienie nowego sposobu finansowania Uniwersytetu. Dzięki wsparciu Prymasa Wyszyńskiego w kościołach w całej Polsce rozpoczęto zbiórki na KUL. System ten funkcjonuje częściowo do dziś, a do 1991 roku stanowił podstawę finansowania działalności Uczelni.

Troszcząc się o zachowanie katolickiego charakteru Uczelni, ksiądz Słomkowski sprzeciwiał się wszelkim próbom podporządkowania Uniwersytetu władzy komunistycznej. W 1951 roku przyjął na KUL około tysiąca osób, które ze względu na swoje pochodzenie społeczne nie mogły studiować na innych uczelniach.

Jego działalność na tyle nie podobała się komunistycznej władzy, że pod jej naciskiem ksiądz rektor został 6 X 1951(szóstego października tysiąc dziewięćset pięćdziesiątego pierwszego) roku usunięty ze stanowiska i pozbawiony możliwości prowadzenia wykładów.

 

5. Zasłużony dla Kościoła i Ojczyzny. Po odwilży październikowej ksiądz Słomkowski na krótko powrócił na Uniwersytet, z którego został usunięty w 1960 roku na żądanie władz komunistycznych. Jego dzieło jednak trwało, pozostając aż do końca PRL jedynym ośrodkiem wolnej myśli nie tylko w Polsce, ale w całym bloku socjalistycznym. Po odejściu z KUL ksiądz Słomkowski kontynuował aktywną działalność naukową i kapłańską, prowadził wykłady w seminariach duchownych oraz liczne rekolekcje, w tym także dla osób świeckich. Był pomysłodawcą pielgrzymek nauczycieli na Jasną Górę. Zainicjował powstanie Prymasowskiego Studium Życia Wewnętrznego w Warszawie i przez ponad 10 lat był jego pierwszym kierownikiem. Założył też świecki Instytut Chrystusa Króla i Maryi Matki Królowej oraz ośrodek rekolekcyjny w Kaniach Helenowskich.

Zmarł w 1982 roku i został pochowany w Ołtarzewie. Zgodnie z jego życzeniem na nagrobku zostały wyryte tylko imię i nazwisko, bez tytułów czy funkcji, które pełnił. Za zasługi dla Kościoła i Ojczyzny w 2008 roku został odznaczony pośmiertnie przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

 

Ks. prof. Antoni Słomkowski pozostał w pamięci studentów i pracowników jako osoba wyjątkowa, bez reszty oddana idei uniwersytetu katolickiego. Jako społeczność KUL nigdy nie będziemy w stanie spłacić długu wdzięczności wobec jednego z najwybitniejszych przedstawicieli naszej Uczelni; człowieka, który całym swoim życiem pokazał, jak służyć Deo et Patriae – Bogu i Ojczyźnie. „Ten, kto pracuje dla królestwa Bożego – mawiał prymas Czech kard. Franciszek Tomaszek – czyni dużo, kto się modli za królestwo Boże, czyni więcej, kto cierpi dla królestwa Bożego, czyni wszystko”. Niech ta dzisiejsza uroczystość będzie więc wyrazem naszego podziękowania za to wszystko, niech będzie chociaż w części spłatą naszego długu wdzięczności, a kampus, który od dzisiaj nosi imię księdza Antoniego Słomkowskiego, niech będzie upamiętnieniem postaci rektora niezłomnego i bez reszty oddanego swojej Uczelni.