Jedność Kościoła ma wiele adresów

Bazylika św. Piotra w Watykanie, aula rzymskiego uniwersytetu LUISS Guido Carli, Wielka Synagoga nad Tybrem, Keble College w Oksfordzie, Lambeth Palace Library w Londynie i kampus St. Thomas University na Florydzie – to letnie przystanki na mapie międzynarodowego dialogu ekumenicznego, na których w tym roku nie zabrakło reprezentacji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Ich wspólnym mianownikiem było jedno pytanie: gdzie dziś rodzi się jedność chrześcijan?

Pierwszym z tych adresów był Watykan. 29 czerwca, w uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła, papież Leon XIV pobłogosławił w Bazylice Watykańskiej paliusze i osobiście nałożył je trzydziestu pięciu nowym arcybiskupom metropolitom z całego świata, w tym trzem hierarchom z Polski – wśród nich kardynałom Grzegorzowi Rysiowi i Konradowi Krajewskiemu.

Duchowni i ministranci uczestniczą w uroczystej ceremonii religijnej przed ozdobionym kwiatami ołtarzem.

W homilii Ojciec Święty mówił o Piotrze i Pawle jako „dwóch kolumnach Kościoła” i o jedności, która rodzi się nie z usztywniania stanowisk, lecz ze wspólnego szukania prawdy. Ekumeniczny wymiar uroczystości podkreślała obecność delegacji Patriarchatu Ekumenicznego Konstantynopola, która tradycyjnie przybywa do Rzymu na święto patronów Wiecznego Miasta.

Wśród kilkudziesięciu kapłanów koncelebrujących Mszę świętą z Biskupem Rzymu jedynym reprezentantem KUL był ks. Paweł Surowiec – kierownik grantu Narodowego Centrum Nauki (Preludium) poświęconego eklezjologii św. kard. Johna Henry’ego Newmana i idei synodalności policentrycznej, realizowanego na KUL, a zarazem dyrektor Centrum Ekumenicznego „Via Concordia” w Rakowie (diecezja sandomierska).

Kilka dni później Rzym stał się gospodarzem dorocznej konferencji European Academy of Religion (EuARe 2026), która zgromadziła na uniwersytecie LUISS Guido Carli badaczy religii z całej Europy i spoza niej. Tematem przewodnim tegorocznej edycji były relacje między religiami a nierównościami społecznymi, a w programie nie zabrakło sesji poświęconych ekumenizmowi i synodalności.

Wśród naukowców z Polski obecni byli m.in. ks. dr hab. Andrzej Kielian - prorektor ds. umiędzynarodowienia na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, dr Andrzej Mrozek z Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz dr Beata Królicka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Lubelską uczelnię reprezentował ks. Paweł Surowiec z wystąpieniami w dwóch panelach: jednym dotyczącym ekumenicznej duchowości XXI wieku, drugim – stawiającym pytanie czy synodalność jest w ogóle możliwa bez uwzględnienia odniesień do ekumenizmu.

Mężczyzna, kobieta i młody mężczyzna stoją razem w kamiennym wnętrzu kościoła.

Rzymski pobyt objął także wizytę studyjną w Wielkiej Synagodze nad Tybrem – jednym z najważniejszych miejsc żydowskiej kultury w Europie i symbolicznym punkcie na mapie dialogu katolicko-żydowskiego od czasu historycznej wizyty Jana Pawła II w 1986 roku, w którego ślady poszli później kolejni papieże: Benedykt XVI i Franciszek. Wizyta wpisała się w badania nad stosunkiem Achille Rattiego – późniejszego Piusa XI – do judaizmu, prześledzonym na trzech etapach jego drogi: jako nuncjusza apostolskiego w Polsce, arcybiskupa Mediolanu i wreszcie papieża.

Pod koniec lipca ekumeniczna mapa sięgnęła za Atlantyk. Na kampusie St. Thomas University w Miami odbyła się doroczna konferencja Saint John Henry Newman Association of America, w tym roku poświęcona kształtowaniu filozoficznego sposobu myślenia w duchu Newmana. W programie znalazł się referat ks. Surowca o tym, jak myśl kardynała żyjącego półtora wieku temu może wciąż inspirować teologię ekumeniczną i dyskusję o synodalności.

Ostatni z letnich adresów to Anglia. Keble College na Uniwersytecie Oksfordzkim gościło jedno z cyklicznych "Oxford Symposia", które w kameralnym gronie zgromadziło badaczy m.in. z Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych, a nawet Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Jedynym referentem z Polski był ks. Paweł Surowiec, który mówił o tym, dlaczego kościelna komunia nie zawsze nadąża za teologicznym porozumieniem – i dlaczego doktryna jest raczej owocem komunii niż jej przyczyną.

Widok z audytorium na panelistów siedzących na scenie podczas konferencji uniwersyteckiej; na ekranie widoczny slajd o religii, nauce i sekularyzmie.

Osobnym, choć pokrewnym tematycznie punktem angielskiego wątku, był Londyn i Lambeth Palace Library – biblioteka i archiwum przy rezydencji arcybiskupów Canterbury, miejsce o szczególnym znaczeniu dla całej światowej Wspólnoty Anglikańskiej. Prowadzona tam kwerenda dotyczyła początków Międzynarodowej Komisji Anglikańsko-Rzymskokatolickiej (ARCIC). Zgromadzone w Lambeth dokumenty pozwalają wyraźniej uchwycić moment i kontekst, w którym nieformalne, prywatne rozmowy anglikańsko-katolickie z lat sześćdziesiątych – zwłaszcza relacje na linii abp Michael Ramsey – papież Paweł VI – przerodziły się w sformalizowany dialog.

Z tych kilku tygodni – rzymskich, amerykańskich i angielskich – wyłania się spójny obraz. Jedność Kościoła nie ma dziś jednego adresu ani jednego ośrodka, z którego promieniowałaby na resztę świata; rodzi się raczej w wielu miejscach naraz: w Watykanie i Konstantynopolu, w Canterbury i Oksfordzie, w Rzymie, i tak na amerykańskich, jak i na polskich uczelniach – także w Lublinie. W prowadzonych na KUL badaniach zjawisko to zyskało nazwę „ekumenizmu policentrycznego”, a ich celem jest wskazanie jego punktów węzłowych i opisanie sieci wzajemnych interakcji między nimi.