Przemówienie

z okazji odsłonięcia tablicy poświęconej pamięci pracowników, absolwentów i studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego poległych, zamordowanych i zamęczonych w latach 1939-1945

 

Szanowni Państwo,

Katolicki Uniwersytet Lubelski to jedno z pierwszych dzieł wolnych Polaków, a jego dzieje stanowią ilustrację losów wolnej Polski. Uniwersytet powstał w grudniu 1918 roku i przez ponad sto lat swego istnienia dzieli trudne losy Ojczyzny. Nasza społeczność akademicka najpierw cieszyła się z odzyskanej niepodległości, potem przeżywała ciemną noc II wojny światowej, walczyła o wiarę i niezależność myśli pod rządami komunistycznymi, by wreszcie ponownie budować wolną Polskę po roku osiemdziesiątym dziewiątym.

Jedną z najtrudniejszych kart w historii Uniwersytetu był okres II wojny światowej. Po wkroczeniu Niemców KUL, jako jedyny uniwersytet w Polsce, rozpoczął kolejny rok akademicki. Zajęcia nie trwały jednak długo, zostały przerwane przez okupanta, który zajął uniwersytecki gmach. Część pracowników i studentów została aresztowana, trafiła do więzienia na Zamku Lubelskim, a potem do obozów koncentracyjnych. W tej grupie znalazł się m.in. prof. Czesław Martyniak, błyskotliwy filozof prawa i socjolog, rozstrzelany przez Niemców w przeddzień świąt Bożego Narodzenia, 23 grudnia 1939 roku.

Nie był on pierwszą ofiarą wojny. Już 1 września, broniąc polskiego Pomorza, na polu walki poległ student Wydziału Prawa i Nauk Społeczno-Ekonomicznych ppor. Józef Bryc. Zapoczątkował on długą listę członków naszej społeczności akademickiej, którzy oddali życie za Ojczyznę w czasie II wojny światowej, idąc na śmierć „po kolei, jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!” (Juliusz Słowacki, Mój testament).

Dziś odsłaniamy tablicę upamiętniającą tych, którzy stracili życie, broniąc Ojczyzny przed nazistowskimi Niemcami i komunistycznym Związkiem Sowieckim. Znajdują się na niej imiona i nazwiska 403 pracowników, studentów i absolwentów, którzy ponieśli śmierć na polach bitew, w publicznych egzekucjach, w więzieniach, obozach koncentracyjnych, jenieckich czy łagrach. To nazwiska ustalone dzięki długiej kwerendzie i szerokim konsultacjom, ale mamy świadomość, że zapewne lista ta wciąż nie jest kompletna.

 

Szanowni Państwo,

nie sposób przywołać teraz wszystkich osób, które poniosły śmierć w czasie wojny. Ufam, że będziemy je systematycznie poznawać, a dziś chciałbym przybliżyć choć w kilku słowach sylwetki niektórych z nich. 20 września 1939 roku w walkach Korpusu Ochrony Pogranicza z Armią Czerwoną w rejonie Sarn bohaterską śmiercią zginął ppor. Jan Bołbott, student prawa, któremu wybuch wojny uniemożliwił obronę napisanej już pracy magisterskiej. W jednej z pierwszych niemieckich egzekucji w Piotrkowie Kujawskim, w nocy z 31 października na 1 listopada 1939 roku, wraz z 7 innymi kapłanami został zamordowany student Wydziału Teologicznego ks. Leon Nowakowski, jeden ze 108 męczenników II wojny światowej, beatyfikowanych przez Jana Pawła II w 1999 roku. Ofiarami planowej eksterminacji polskiej inteligencji przez Niemców byli też wspomniany już prof. Martyniak czy zamordowany w 1941 roku we Lwowie wybitny prawnik, wykładowca KUL w latach 1920-1939, dziekan Wydziału Prawa i Nauk Społeczno-Ekonomicznych KUL, a wreszcie ostatni rektor lwowskiego Uniwersytetu Jana Kazimierza – prof. Roman Longchamps de Bérier. Z rąk Rosjan zginął w Katyniu prof. Henryk Życzyński, teoretyk i historyk literatury, dziekan Wydziału Nauk Humanistycznych. W obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu poniósł śmierć organizator tajnego nauczania na KUL ks. Zygmunt Surdacki, a w Dachau został zamordowany absolwent prawa kanonicznego, kawaler orderu Virtuti Militari i kapelan marynarki wojennej ks. Władysław Miegoń, również zaliczony przez Jana Pawła II do grona błogosławionych męczenników II wojny światowej. Z powodu ran odniesionych w powstaniu warszawskim zmarł cichociemny, absolwent Wydziału Nauk Społeczno–Ekonomicznych, w czasie studiów prezes Korporacji „Korabia” por. Kazimierz Osuchowski. W zbiorowej egzekucji w czasie powstania został rozstrzelany Marian Lalewicz, architekt, autor projektu przebudowy koszar świętokrzyskich na gmach KUL. Prawdopodobnie ostatnimi ofiarami wojny byli Władysław Bobrowski – student i Wacław Niwicki absolwent, obydwaj więźniowie obozów koncentracyjnych, zmarli z wycieńczenia 3 maja 1945 roku, już po wyzwoleniu obozów.

Upamiętnienia i uczczenia naszych profesorów, studentów i absolwentów dokonujemy w formie tablic z wypisanymi na nich ich imionami, nazwiskami i latami życia. Zostały one wmurowane w zewnętrzne ściany kościoła akademickiego KUL, bo to godne miejsce w przestrzeni uniwersyteckiej. Świątynia bowiem to serce Uczelni; to miejsce, w którym Eucharystią rozpoczynamy najważniejsze uroczystości akademickie; to miejsce, w którym spotykamy się, by celebrować uniwersyteckie święta; to miejsce szczególnej łączności z naszym patronem Janem Pawłem II, obecnym tu w swoich relikwiach.

 

Szanowni Państwo,

ponad 400 upamiętnionych osób to świadectwo udziału Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w losach narodu i Ojczyzny. Ofiara ich życia nie poszła na marne. Wolna Polska powstała również z ich krwi. Wierni dewizie naszego Uniwersytetu, pokazują nam, jak służyć Deo et Patriae, nawet za cenę własnego życia. Otaczając ich wdzięczną modlitwą, wierzymy, że doczekali już nagrody w niebie. Wszak – jak pisał Jan Kochanowski – „jeśli komu droga otwarta do nieba, tym, co służą Ojczyźnie” (Pieśń XII).