Aktualności / Wydarzenia

Wirtualna księga kondolencyjna ks. prof. Andrzeja Szostka

whatsapp_image_2026-07-22_at_15-44-24

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II uruchomił wirtualną księgę kondolencyjną poświęconą zmarłemu 21 lipca 2026 r. ks. prof. Andrzejowi Szostkowi.

Naszą ideą jest, aby każdy - student, absolwent, współpracownik, czytelnik, przyjaciel - mógł zostawić ślad swoich wspomnień związanych z księdzem Profesorem. Nie trzeba wielkich słów. Wystarczy zdanie z wykładu, które zostało w pamięci. Wspomnienie rozmowy w korytarzu Gmachu Głównego. Myśl, która komuś kiedyś pomogła. Zwykłe „dziękuję”.

Wybrane wpisy będą ukazywały się na stronie internetowej KUL w księdze kondolencyjnej dostępnej dla wszystkich odwiedzających. Publikacja następuje po weryfikacji treści, dlatego wpis może pojawić się z niewielkim opóźnieniem.

Ks. prof. Andrzej Szostek MIC
– etyk, wykładowca, Honorowy Obywatel Miasta Lublin, rektor KUL w latach 1998-2004. W pracy badawczej podejmował rozważania nad strukturą sumienia, znaczeniem życia ludzkiego, etyką społeczną oraz myślą filozoficzną Karola Wojtyły. Ks. prof. Szostek był nauczycielem kilku pokoleń studentów i badaczy. Zostanie zapamiętany jako wybitna osobowość, doskonały wykładowca i inspirujący dydaktyk, który potrafi jednoczyć ludzi.

Wirtualna Księga Kondolencyjna

 

Tu wspominamy ks. prof. Andrzeja Szostka

 

 

  22.07.2026 
Absolwent KUL

Jako student zawsze czekałem na zajęcia z etyki prowadzone przez księdza profesora Andrzeja Szostka. Nie dlatego, że były łatwe – przeciwnie. Zmuszały do myślenia, stawiania pytań i szukania odpowiedzi, których nie dało się znaleźć w gotowych schematach. Ksiądz Profesor nie narzucał własnych poglądów. Uczył, że prawdziwa rozmowa zaczyna się tam, gdzie jest miejsce na argumenty, szacunek i uważne słuchanie drugiego człowieka.

 

Pracownik

Ksiądz profesor Andrzej Szostek był dla społeczności Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego nie tylko wybitnym filozofem i etykiem, ale przede wszystkim człowiekiem, który swoją obecnością budował atmosferę tego miejsca. Jako pracownik KUL miałem okazję obserwować Go nie tylko podczas oficjalnych uroczystości, ale także w codziennym życiu uczelni. Zawsze pozostawał życzliwy, otwarty na rozmowę i gotowy poświęcić czas drugiemu człowiekowi.

 

Absolwentka KUL

Odszedł Człowiek niezwykłej mądrości, autorytetu i prawości, który przez całe swoje życie naukowe i kapłańskie konsekwentnie przypominał o wartości wolności, godności osoby ludzkiej, sumienia oraz odpowiedzialności za drugiego człowieka i dobro wspólne. Jego dorobek naukowy, działalność dydaktyczna oraz postawa pozostaną trwałym świadectwem służby prawdzie i człowiekowi. Wybitny filozof-etyk, wykładowca, Mistrz. Pokój Jego duszy.

Agnieszka

 

Mój Rektor. Na zawsze w mojej pamięci.

 

Marcin Smajdor

Miałem przyjemność studiować w latach, w których ks.prof. pełnił funkcję Rektora Uczelni. Pozostały mi w pamięci niezwykłe wykłady, które prowadził bez ani jednej kartki. Dziękuję i spoczywaj w pokoju.

 

Absolwentka

Dla mnie Ksiądz Rektor, Profesor, ale przede wszystkim Nauczyciel i Mistrz, za którym można było podążać, odkrywając odpowiedzi na pytania noszone głęboko w sobie. Jestem wdzięczna za każde spotkanie, każdy wykład i każdą rozmowę. Wszystkie pozostaną ze mną na zawsze.Do zobaczenia!

 

Maria Szostek

Nie ma słów, które mogłyby wyrazić żal po stracie tak wspaniałego człowieka. Wujek był wyjątkowym bratem mojej Mamy i niezastąpioną częścią naszego życia. Będzie mi go niewypowiedzianie brakować.Jak pisał mój kochany Wujek ks. Andrzej Szostek:„Miłość nie kończy się na granicy śmierci. Ci, których kochamy, nie znikają z naszego życia – zmienia się tylko sposób ich obecności.” Wierze w to bardzo mocno że wszyscy się tam spotkamy w niebie. Siostrzenica Maria Szostek z còrkami.

 

Jarosław Owsiński

Poznałem ks. Szostka w 1987 roku na wykładach z etyki szczegółowej. Egzamin nie należał do łatwych. Byli tacy, którym grozila poprawka.
Ks. Szostek chodził szybko. Wzrok chował za grubymi szkłami okularów. Najczęściej widywałem Go w towarzystwie ks. Prof Tadeusza Stycznia. Szybko przemierzał korytarze, bo zginąć za dzrzwiami Instytutu Jana Pawła II na pietrze tuż obok auli. Po ręką mam publikację śp. Ks. Szostka "Śladami myśli świętego" i kilka innych publikacji wspomnianego Instytutu Jana Pawła II.
W ostatniej rozmowie w moim mieście, w Starogardzie Gdańskim w roku 2016, zażartował, że gdyby był studentem to pewnie u Szostka by nie zdał. Siostra ks. Profesora, Jolanta Szostek, przez lata była moją sąsiadką. W latach 80tych działała w NSZZ Solidarność. Jak tylko się dowiedziałem o śmierci jej brata, przesłałem kondolencje i kilka wspomnień. RIP.AMEN.

 

Agnieszka

Zajęcia z ks. prof. Szostkiem, nie były proste, były czasem skomplikowane, trudne. Z etyka sobie nie radziłam, ale Ks. prof. Szostek zawsze to rozumiał. Wybitny filozof, etyk , człowiek głęboko wierzący w Boga no i oczywiście uczeń Naszego najbardziej znanego profesora -Jana Pawła II. Ks. prof. Szostek był wielkim myślicielem swojej epoki, kontynuatorem myśli Jana Pawła II. Będę go zawsze dobrze wspominać. Cześć Jego Pamięci.

 

Justyna Głuszko - absolwentka

Uwielbiałam wykłady z etyki ks. Profesora, naszego rektora! Zawsze dawały do myślenia i były prowadzone w serdecznej atmosferze! Podziwiałam erudycję i skromność księdza Profesora! Niech spoczywa w pokoju!

 

prof. Mariusz Dubaj

Ks. Prof. Andrzej Szostek był też wytrawnym melomanem i miałem możność spotykać go na koncertach na KUL, których wielokrotnie był jako Rektor organizatorem. Czasem udało się zamienić kilka słów na temat artystów i repertuaru... Cześć Jego Pamięci!!! (****)

 

Violetta Kmiecik

Z głębokim żalem przyjęłam wiadomość o śmierci Księdza Profesora Andrzeja Szostka. 

Jako studentka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego przez kilka lat pełniłam funkcję prezesa Koła Naukowego Teologów, w czasie gdy Ksiądz Profesor był rektorem naszej Uczelni. W mojej pamięci pozostanie jako człowiek niezwykle życzliwy studentom, uważny na ich potrzeby i zawsze gotowy stawać w obronie spraw studenckich.

Był wybitnym, rzetelnym naukowcem, a zarazem nauczycielem obdarzonym niezwykłym darem jasnego i klarownego przekazywania nawet najtrudniejszych treści. Pamiętam Jego wystąpienia, które gromadziły pełne sale, oraz słowa wypowiadane z mądrością, spokojem i głębokim poczuciem odpowiedzialności.

Ksiądz Profesor z wielkim oddaniem służył Katolickiemu Uniwersytetowi Lubelskiemu, jego studentom, wspólnocie akademickiej oraz duchowi Uczelni. Dla nas, ówczesnych studentów, był nie tylko Rektorem i Profesorem, lecz przede wszystkim wielkim autorytetem – człowiekiem, którego postawa budziła szacunek, zaufanie i wdzięczność.

Pozostanie w mojej pamięci jako ważna część historii KUL-u i mojego własnego życia akademickiego.

Cześć Jego pamięci.

 

Absolwentka KUL

Mój Ksiądz Profesor, mój Rektor KUL - swoim życiem obrazował to o czym mówił, a Jego słowa zapadały na lata... Dziękuję

 

Piotr Kieniewicz MIC

Andrzeju, dziękuję za Twoje świadectwo chrześcijańskiej wiary w kapłańskiej posłudze, naukowej prawości w niestrudzonym podążaniu za prawdą, braterskiej życzliwości w codziennym życiu Mariańskiego Domu Studiów. Dziękuję za proste lekcje u progu naukowej drogi. Nauczyłeś mnie, że nie warto trzymać popsutego długopisu, że na notatki nie warto oszczędzać papieru, że trzeba przeczytać więcej niż jedną książkę i że ludzką rzeczą jest się pomylić, byle tylko człowiek umiał się przyznać do błędu i podjąć trud na nowo. Dziękuję za Twoją przyjaźń i nie zawsze łatwe dyskusje. Niech Bóg będzie Twoją nagrodą.

 

Lech Giemza

Wykłady Księdza Profesora nie były zwykłym przekazem wiedzy - to był styl myślenia, który podziwialiśmy i który, choćby po części, przejmowaliśmy. O bardzo trudnych sprawach mówił z olbrzymim wyczuciem i taktem, zazwyczaj żyliśmy tymi wykładami także później, dyskutując na te same tematy chociażby w akademiku. Wiele kwestii jestem w stanie powtórzyć za Księdzem Profesorem niemalże słowo w słowo, jak choćby rozważania dotyczące kary śmierci. I do tego niezrównane poczucie humoru, również z dużą dozą autoironii. Dziś za to wszystko, Księże Profesorze, z całego serca dziękuję!

 

Marcin Taczalski prawo 1995-2000 Za Mądrą Radość dziękuję
Edyta Czopik

Byłam studentką UMCS w latach gdy ksiądz profesor był rektorem KUL, cieszę się, że są, byli tacy ludzie jak ksiądz profesor, wielki człowiek, dobry pasterz, wymarzony nauczyciel...
Dziękuję Bogu za dar takich ludzi...

 

Małgorzata Woźniak

Serdecznie dziękuję Księdzu Rektorowi za mistrzowskie posługiwanie się słowem mówionym i pisanym. Absolwentka Filologii Polskiej

 

Joanna Tarasiewicz

Piękne wykłady z etyki. Często miejsc brakowało dla wszystkich chętnych. Wspaniała postać.

 

o. Stanisław Jaromi

Dziękuję za jego życie, wszystkie spotkania i wykłady, wsparcie w kilku ważnych dla mnie momentach życia i cenne świadectwo! RIP

 

Agnieszka
Styk-Staszak

Zawsze skromny, uśmiechnięty...pamiętam wspólnie z DA KUL z Ojcem Robertem na czele stworzyliśmy konkurs KARAOKE na KUL...zaprosiłam do udziału także Ksiedza Rektora Prof.Szostka...zgodził się bez wahania zaśpiewać piosenkę...była to jego ulubiona piosenka z dzieciństwa (prawdopodobnie śpiewana kiedyś przez Mame)...wszyscy słuchali z zaciekawieniem a potem wybuchły gromkie brawa...roześmiał sie serdecznie i radośnie wrócił na swoje miejsce. To najpiekniejszy obraz, który zachowam. Dziękuje za każde spotkanie.

 

Edyta

Dziękuję Panie Profesorze

 

Karol

Pełen szacunek dla Zmarłego Rektora. Niech spoczywa w naszym Panu

 

Oskar Krajewicz

Odszedł kolejny Wybitny Człowiek, któremu KUL tak wiele zawdzięcza. Nie miałem z Nim wykładów, ale to była jedna z tych Postaci, którą znali w tamtych czasach wszyscy. Sam ukończyłem teologię, a większość zajęć mieliśmy wtedy tuż obok Rektoratu. Nie miałem z Nim wykładów, ale przeczytałem z ogromnym zainteresowaniem "Pogadanki z etyki" Jego autorstwa. To niesamowite, ale już wtedy był jednym z tych, którzy zwracali uwagę na problemy etyki przekazywania życia, małżeństwa i rodziny, a które są obecnie solą w oku dla wielu współcześnie żyjących ludzi. Nie bał się konfrontacji z tymi, którzy mieli odmienne zdanie i podejmowania ze swoimi przeciwnikami merytorycznych dyskusji. Księże Rektorze Andrzeju, dziękuję Bogu, że miałem okazję Cię poznać, chociaż nie osobiście. I mówię Ci po prostu: do zobaczenia w innym, lepszym świecie. Po długim, pięknym życiu spoczywaj w pokoju! Z darem pamięci w modlitwie.

 

Anna Siaśkiewicz

Był Pan Wspaniałym Człowiekiem, który pokazywał Młodym ludziom wartości życia. Dziękuję za To, zawsze będzie Pan w mojej pamięci i sercu 🖤

 

Wojciech Stawiany

Modlę się za łaskę nieba dla śp. Profesora - wielkiego Człowieka, Profesora, Etyka. Za jego czasów KUL był potęgą nauki i wiary. Nie był moim nauczycielem (jestem inżynierem), ale przekazywał nam ważne treści również dla mojej społeczności. Niech przez Boże Miłosierdzie odpoczywa w pokoju wiecznym. WS.

 

Małgorzata Dubrowska

Światły, prawy, otwarty, mądry - takim pozostanie w mojej pamięci.

 

RM

Wielki żal. Piękny, mądry i dobry Człowiek przeszedł do lepszej rzeczywistości. Będzie Go bardzo brakowało. A Jego nieobecność wśród nas jest wielkim wyzwaniem. Za wszystko dziękuję.

 

Katarzyna Korszla Dobrosz

Zawsze z podziwem słuchałam wykładów. Trudne tematy stawały się przystępne, a myśli układały się w jedno - szanuj drugiego człowieka. Filozofia i etyka to studnie bez dna, ale dzięki takim naukowcom wiemy, gdzie szukać odpowiedzi... Dobry człowiek, wielki uczony!

 

Tomasz Skrok

Z JM Księdzem Rektorem miałem styczność w latach 2000-2005, będąc wówczas studentem na Wydziale Prawa. Zamieniliśmy kilka słów zaledwie prywatnie w rozmowie, ale miałem tę przyjemność słuchać Jego wykładów, pojmować jak myślała osoba, której listy były czytane w Drugi dzień Bożego Narodzenia...Teraz dwadzieścia lat po ukończeniu studiów, przyszło mi się rozstać z Nim, bo już nic nie napisze, nie powie, nie udzieli błyskotliwej riposty...Czasem myślę, że on szedł swoja Zieloną Milą niosąc to przesłanie etyczne...Będę się tym kierował w życiu, ale czasem ta Zielona Mila jest tak długa....

 

Barbara Uszko-Dudzińska

Wykładów ks. prof. Szostka słuchałam jak zahipnotyzowana. Mimo, że minęło niemal 40 lat, to do dziś mam notatki z tych wykładów i pamiętam np. rozważania o indykatywach, które stają się imperatywami. Na koniec egzaminu dał mi radę, żebym bardziej wyregulowała okulary, bo jakoś niesymetrycznie układały mi się na twarzy. Niech Pan przyjmie Go w swe otwarte ramiona.... +RIP

 

Jolanta Steinhof

Sapere auso . Z największym szacunkiem żegnam

 

Agnieszka Ziętara

Księże Profesorze, dziękuję za wiedzę, za spotkanie z wybitnym intelektem za inspirację , za niezależność w sądach, to był wspaniały czas , dziękuję i niech Pan Bóg przyniesie wieczny spokój RIP

 

Aneta Szostak

Dziękuję za wspaniałe lekcje etyki… nadal mam je w pamięci. Płakałam na wykładach Księdza Profesora. Bardzo mi przykro…

 

 

23.07.2026

Mariusz Leszek Olchowik

 

Bóg zapłać ks. Profesorze R.I.P

 

Bogdan

 

Byłem Jego studentem na chyba jednym z początkowych proseminariów z etyki szczegółowej w roku 1989/90. Gdy pod koniec roku zmarł w wyniku wypadku kolega z proseminarium… widziałem, jak wygląda prawdziwa lekcja etyki stosowanej.
Później siedzieliśmy przy jednym stoliku w Café Orbit w Chicago, gdy był prorektorem ds. kontaktów zagranicznych w 8’1993, a TP KUL organizowało bankiet okolicznościowy.
Deko wcześniej w Melbourne zaczytywałem się Jego „pogadankami z etyki”, drukowanymi odcinkowo bodaj w „Niedzieli”, a które były mi jak chleb powszedni po pobycie w Azji i dłuższym braku obcowania z polskim chlebem i językiem polskim. O czym Mu wtedy w Chicago powiedziałem…
Miał dar mówienia, którego chciało się słuchać i pisania, którego chciało się czytać!

Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie…

 

KS…

WUJKU 😢 20 lat temu udzielałeś nam ślubu. Przyjechałeś z Lublina do nas, na Pomorze. Dziękujemy. Zawsze będziesz z nami… Księże Profesorze, Wujku, Przyjacielu naszej rodziny z Grudziądza, mądry, dobry, szczery CZŁOWIEKU… JĘDRKU…❤️Do zobaczenia…

 

Przemysław Jaśkiewicz - absolwent

Jako student historii lubiłem chodzić na Jego wykłady, które w sposób bardzo przystępny porządkowały pojęcia związane z filozofią i etyką. Może już w wolnej Polsce nie zawsze zgadzałem się z poglądami Księdza Profesora, ale Jego śmierć to wielka strata. Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie.

 

Jan Tomasz Nowakowski

Dziękuję za odwagę bycia prawdziwym chrześcijaninem - człowiekiem wiary, dobroci, kultury, życzliwości oraz głębokiej wiedzy i zrozumienia. RIP

 

Maciej Szostek

Wyjątkowy człowiek. Ciepły, cierpliwy oddany słuchaczowi zawsze gotowy pomóc. Dziękuję Ci Wujku za wszystko, za nauczenie gry w szachy, za gotowość na pomoc. Spoczywaj w pokoju.

 

Absolwent

 

Dziękuję Ci Profesorze za życzliwość, wiedzę i otwartość.

 

Józef Kuczmaszewski

Drogi Andrzeju, żegnam Cię z żalem ale i wdzięcznością za dobry czas jaki miałem honor i zaszczyt spędzić z Tobą. Dziękuję za wiele wyjątkowych spotkań i inspirujących rozmów. Z podziwem i szacunkiem obserwowałem Twoją społeczną, odważną i tak nam wszystkim potrzebną katechezę. Jak mało kto potrafiłeś szukać tożsamych celów w swojej misji kapłańskiej i powinnościach obywatelskich. Składam wyrazy współczucia i solidarności w cierpieniu Twoim Bliskim, Współbraciom, społeczności KUL i społeczności Lublina. Byłeś i będziesz naszym honorowym obywatelem, zmieniłeś tylko formę istnienia. Za Twoje mądre i godne życie będziemy Ci spłacać wdzięczną pamięcią. Tej pamięci o Tobie składam dzisiaj szacunek i cześć. Spoczywaj w pokoju.

 

Magdalena Mazurek-Wypych

Dziękuję za każdy wykład i za każdy egzamin, który był rozmową.

 

Barbara i Andrzej Budziszowie

Dziękujemy Ci, Andrzeju, za Twoją przyjaźń i dziękujemy Bogu, że pozwolił nam spotkać Ciebie. Odpoczywaj w pokoju.

 

Władysław Ołtarzewski

Dziękuję za wszystko.

Elżbieta Stąsiek-Witkowska

Bardzo lubiłam wykłady z etyki śp. ks. Szostka. Było w nich dużo wskazówek, na dobre, zacne i szlachetne życie. Niech dobry Bóg, przygarnie duszę śp. ks. Andrzeja Szostka, a ks. wyprasza nam łaski z Nieba. Odpoczywaj w pokoju, dobry Człowieku.

 

Jacek Wojtysiak

Był jednym z najlepszych mówców, jakich znałem. Swoje błyskotliwe i pełne przykładów (z życia i literatury) wykłady zaczynał, wchodząc do sali, już w drzwiach. A kończył gdzieś na korytarzu, otoczony grupą zapalonych dyskutantów, na których pytania odpowiadał i przed którymi musiał się wymykać do kolejnych obowiązków. Był trochę takim lubelskim Sokratesem, który przede wszystkim rozmawiał, „dawał do myślenia”, pobudzał wrażliwość moralną. Tak powstały „Pogadanki z etyki” – najprzystępniejsze i chyba najlepsze wprowadzenie do filozofii moralnej w duchu personalizmu chrześcijańskiego. Charakteryzowały go: kultura słowa, elegancja dyskutowania, zdolność do koncyliacji. Cechy te zjednywały mu sympatię, także wśród osób, z którymi przypadało mu się spierać. Domyślam się, że teraz – w blasku Pełni Bożej Obecności – rozmawia o normach i wyjątkach ze swoimi mistrzami: Karolem Wojtyłą i Tadeuszem Styczniem.

 

Hala Kaźmierska

Księże Andrzeju, byłeś wspaniałym Kapłanem i wspaniałym Człowiekiem. Spoczywaj w spokoju...

 

Absolwentka

Piękny człowiek: ciepły, tolerancyjny, refleksyjny, z poczuciem humoru. Wyróżniał się pogodą ducha, dążeniem do prawdy i wrażliwością na drugiego człowieka. R.I.P

 

Aziza

Księże Profesorze Andrzeju,
Dziękuję za wszelkie otrzymane dobro i za to wszystko, czego nie potrafię wyrazić słowami. Wdzięczna za obecność przy mnie w trudnych momentach mojego życia.

 

Aleksandra Wnuk

Mądry i skromny, dobry i odważny, kapłan i chrześcijanin najwyższej próby. Mieliśmy szczęście być jego studentami w najlepszych czasach KULu i bez szemrania siadać na podłodze w starej auli, gdy zabrakło miejsca na wykładzie z etyki. Mieliśmy też honor i przyjemność tworzyć z Nim grupę spiczyńskich przyjaciół w różnym wieku, w różnym stanie i z różnych profesji. Spotkania i rozmowy z Nim do końca, nawet w chorobie, przepełnione były serdeczną ciekawością i życzliwością. Dzieliliśmy się Nim z naszymi dziećmi i bliskimi. Potrafił rozmawiać z każdym, przyciągał do siebie, emanował spokojem, nadzieją i radością. Nawet w godzinie śmierci nie pozwolił nam być w smutku i samotności. Kochany Księże Andrzeju, odszedłeś za szybko ale dziękujemy za każde spotkanie i słowo.

 

Danuta von Spiczak-Brzezinski

Dziękuję...

 

Bohdan Rożnowski

Dużo wdzięczności za obecność i nauczanie. Wciąż pamiętam mój egzamin z etyki ogólnej.

 

Jan Maria Kłoczowski

Z wielkim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci ks. prof. Andrzeja Szostka, wielkiego i sprawdzonego Przyjaciela naszych Rodziców - świętej pamięci Jerzego i Krystyny Kłoczowskich - a także nas samych. Łączymy się w bólu i smutku ze wszystkimi, którym był równie bliski.

 

Małgorzata, absolwentka 2004

Drogi Profesorze, byłeś dla mnie rektorem, promotorem, drogowskazem, doskonałym retorykiem i wspaniałym, mądrym człowiekiem.
Obrona pracy magisterskiej na Twojej Katedrze to dla mnie zaszczyt.
Twoje słowa, sentencje pozostaną ze mną na zawsze.
Spoczywaj w pokoju.

 

Ks. Stanisław Rabiej

Słowa wdzięczności i uznania za wspólne lata KUL-owskie oraz te ostatnie w "Artes Liberales" UW. R.I.P.

 

Władysław Stróżewski

Pragnę wyrazić głęboki żal z powodu śmierci ks .prof. Szostka, znakomitego etyka, kontynuatora myśli świętego Jana Pawła II , i mojego serdecznego przyjaciela.

 

Weronika

13 lat temu miałam zaszczyt i przyjemność brać udział w wykładach Księdza Profesora. Przez te lata myśli, które pojawiały się podczas wykładów wracają do mnie i są dobrym życiowym kierunkowskazem. Ogromny autorytet i myśliciel.

 

Andrzej Wac-Włodarczyk, prezes Lubelskiego Towarzystwa Naukowego
wraz z całym Środowiskiem LTN

Z głębokim smutkiem i żalem żegnamy Księdza Profesora Andrzeja Szostka
Wybitnego Naukowca, Filozofa i Etyka, Kapłana o wielkiej mądrości i prawości, Człowieka o nieposzlakowanej postawie, którego życie i działalność były świadectwem wierności najwyższym wartościom.
Ksiądz Profesor Andrzej Szostek przez wiele lat był związany z Lubelskim Towarzystwem Naukowym, pełniąc zaszczytną funkcję Wiceprezesa LTN. Jego wiedza, autorytet, zaangażowanie i życzliwość miały ogromne znaczenie dla działalności Towarzystwa oraz całego lubelskiego środowiska naukowego.
Jako wybitny uczony, były Rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i Honorowy Obywatel Miasta Lublina, pozostawił po sobie trwały ślad w życiu akademickim, naukowym i społecznym naszego miasta i regionu.
Jego odejście jest dla nas wielką stratą, a pamięć o Nim – o wybitnym Uczonym, szlachetnym Człowieku i oddanym Przyjacielu – pozostanie na zawsze w naszych sercach.
Rodzinie, Bliskim oraz wszystkim, których dotknęła ta bolesna strata, składamy wyrazy głębokiego współczucia i łączymy się w modlitwie.
Niech spoczywa w pokoju.

Ryszard Kleszcz

Andrzej Szostek to uznany filozof, etyk reprezentujący chrześcijański personalizm etyczny. To doskonały mówca i wyborny dyskutant. Przed wszystkim jednak to przyjacielsko nastawiony do ludzi człowiek. Te Jego cechy mogłem dobrze poznać, zasiadając wraz z Nim w Kapitule nagrody pierwszego rektora UŁ profesora Tadeusza Kotarbińskiego. Trudno byłoby mi wskazać innego filozofa, który tak jak On szukałby tego co cenne, także w obcych mu, i to niekiedy zasadniczo, pracach. Pod tym względem był dla mnie trudnym do dorównania wzorem. Drogi Andrzeju odpoczywaj w pokoju!

 

Rodziny rodem z Grudziądza

Kochany Księże Andrzeju!
Rodziny przyjaciół rodem z Grudziądza, a dziś z Gdańska, Olsztyna i Czarnochowic k. Wieliczki
Serdecznie dziękujemy za:
1 Lata szkolne : muzykowanie, dokazywanie uczniowskie, konferansjerkę, grę w zespole dixielandowym, pogrywanie w cymbergaja
2. Lata studenckie: żwawe debaty o wszystkim, spotkania przy muzyce i brydżu, kopiowane przyjacielskie listy, śniadanie w klasztorku zakończone poirytowanym pouczeniem; „Wiesz Ty co? Masz…poczytaj…” .Tu Andrzej wręczył Olkowi Ewangelię, a On czytał w pociągu pędzącym w Bieszczady i … doznał Olśnienia.
3. Obecność na ślubie Olka i Wandy…Kleryk Andrzej zapomniał adresu i od dworca w Oliwie pytał przechodniów czy nie wiedzą gdzie ślub. Kioskarka „Ruchu” wiedziała: „A to naprzeciwko”.
4. Wizyty w Grudziądzu okraszane wspólnym muzykowaniem i śpiewem piosenek z dawnych śpiewników .
5. Chrzty Barbary i Bogumiły.
6. Twórczość obficie spływająca w listach, potem mailach i książkach. Najbardziej ceniona była książka: ”Miłości Gdzie Jesteś”. To rekolekcje księdza Andrzeja i prof. Stycznia przez lata cierpliwie rozważane w okresie postu przez ojca seniora Leona.
7. Dodawanie otuchy w trudnych chwilach szczególnie w listach do Wandy po zawale męża.
8. Wycieczki rowerowe, wspólne pływanie w najczystszych wodach, spacery po obrzeżach.
Z podziwem patrzyliśmy na księdza Andrzeja jak podjeżdżał pod górki, gdzie z zadowoleniem czekał na prowadzącego rower. Okaz zdrowia. Podziw dla kondycji…
9. Za bycie "Wujkiem-Dziadkiem", noszenie na barana naszych dzieci, piękne i mądre książki z dedykacjami, które do dziś mam na półce i najpiękniejsze, całodzienne zwiedzanie Lublina, kiedy zaopiekowałeś się nami jak najbliższymi członkami rodziny.
10. Za psychiczne bycie blisko (choć fizycznie daleko) Przyjaciół, wyrzuconych z pracy w stanie wojennym, za stały z nimi kontakt (który ułatwiał życie w trudnych chwilach) w identycznych listach, pisanych do nich przez kalkę.
12. Za wspaniałe przewodniczenie liturgii ślubnej Kasi i Michała w Białogardzie w sierpniu 2006 roku,
13. Piękne i mądre dyskusje, inspiracje w czasie pisania pracy doktorskiej, wysłuchanie koncertu i wartościową przemowę, ugoszczenie w Lublinie i całodzienne zwiedzanie Nałęczowa i Kozłówki.
14. Nieustające błogosławieństwo i troskę wyrażoną w każdym spojrzeniu i geście, przyjacielskie pogawędki, zrozumienie i życzliwość, których nie sposób zmierzyć.
15. Byłeś dla nas jak Gwiazda Polarna. Mogliśmy zawsze prosić o poradę. Zawsze odpowiadałeś /prawie natychmiast/ na listy, maile, telefony. Pamiętałeś o dniach świątecznych. I rocznicach.
16 .Za przyjaźń opisaną przez Quintusa ;”Wiem, że jesteś tuż, za ścianą, na wyciągnięcie ręki…”
Z Woli Najwyższego nie będziesz celebrował naszych mszy pogrzebowych .
Psalm 90 pociesza nas, że osiemdziesiątki dożywamy w nagrodę. Odebraliśmy nagrodę spotykając się w Grudziądzu i niedawno w Lublinie.
Księże profesorze Andrzeju MIC !Pamięć o Tobie trwać będzie!

 

Weronika Ulrich

Po egzaminie Ksiądz Profesor zaprosił mnie na grę w szachy. Rozmowa zawsze była wspaniałą, nie tylko intelektualną przygodą.
Stale długo myślę nad kolejnymi ruchami. Dziś jeszcze bardziej zamyślona niż zwykle..
Zostawił nam Ksiądz Profesor ten swój błysk w oku na zawsze!

 

 

24.07.2026

 

Paweł M. Owsianny, Nadnotecki Instytut UAM w Pile

Ks. Prof. Andrzej Szostek był wybitnym filozofem, etykiem, człowiekiem dialogu i autorytetem dla nas wielu.
Mieliśmy ogromną przyjemność spotkać się z Księdzem Profesorem w Złotowie i zjeść z Nim kolację. Był to czas serdecznej rozmowy, mądrych refleksji i niezwykłej otwartości.
Rozmawialiśmy o tym, czy możliwa jest zgoda w polskim życiu publicznym i w polskim Kościele. Ksiądz Profesor przypominał nam wówczas, że różnorodność w życiu społecznym jest niezwykłą wartością, a proces dochodzenia do zgody opiera się na wolności, szacunku, otwartości na drugiego człowieka i próbie zrozumienia powodów jego postawy. To zrozumienie zbliża do zgody.
Dziś te słowa wybrzmiewają jeszcze mocniej.
Śmierć Księdza Profesora to wielka strata dla Polski, Kościoła, nas wszystkich.
Niech spoczywa w pokoju 🙏

 

Anna Wrótniak

"Filozoficzno-normatywna teoria moralnej powinności działania" czyli Etyka. Minęło już około 20lat jak skończyłam studia, a to zdanie pamiętam po dziś dzień z wykładów Profesora. Charyzmatyczny Wykładowca, który na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Spoczywaj w spokoju.

 

Iwona Śliwińska

Pracowałam w magazynie, najniżej w piwnicy, przyszedł niespodziewanie zobaczyć, w jakich warunkach pracuję i powiedział: "Proszę wychodzić na zewnątrz, dotlenić się, a jakby ktoś miał pretensje, to proszę się na mnie powołać". Od razu lepiej się poczułam.

 

Małgorzata Borkowska

Na wykładach ks. prof. Andrzeja Szostka nigdy nie robiłam notatek, mówił tak, że nie dało się zapomnieć. Nie tylko słuchałam Jego słów, lecz zasłuchiwałam się w nie, bo otwierały jednocześnie rozum i serce - czegoś na uczyły, skłaniały do refleksji, a zarazem poruszały, sięgając głębiej i zostając z nami na dłużej. Myśl Księdza Profesora spotykała się z Jego wrażliwością, a wiedza z osobistym doświadczeniem i życiową postawą. Będę Go wspominać z wdzięcznością.

 

s. Danuta - urszulanka

Księże Andrzeju drogi, dziękuję Bogu samemu za dar spotkania z Tobą. Dziękuję za wierną przyjaźń, nieustający dowcip i humor, zwłaszcza za piosenkę o przedszkolaczku, który nie chciał iść do przedszkola gdy padał deszcz. Zostawiłeś pustkę po sobie. Spoczywaj w pokoju. Do zobaczenia w niebie.

 

Aleksandra, absolwentka 1999

Szanowny Księże Profesorze, dziękuję za lekcję wolności myśli i wierności własnemu sumieniu. Pokazał nam Ksiądz, że poszukiwanie prawdy i szacunek dla człowieka są ważniejsze niż tytuły i ziemskie zaszczyty.
Za tę Księdza prawdziwość i otwartość na dialog jestem ogromnie wdzięczna.
R.I.P

 

Leszek Mądrzyk SJ

Miałem szczęście pracować w Duszpasterstwie Akademickim KUL kiedy śp. Ks. Andrzej Szostek był najpierw prorektorem i potem rektorem tej uczelni. Doświadczałem często, że był to człowiek z wyjątkową klasą, nie skupiony głównie na tytułach naukowych, ale na człowieku. Bardzo zależało mu na formacji studentów, nie tylko intelektualnej. Zależało mu też na poziomie tej katolickiej uczelni. Studenci cenili go bardzo jako człowieka i profesora. Miał odwagę i mądrość krytycznego mówienia o słabościach wspólnoty kościoła. Dziękuję Panu Bogu za jego życie. R.I.P.

 

Paulina, absolwentka

Pan Profesor był wspaniałym Człowiekiem, świetnym Wykładowcą, Mistrzem dla wielu. Wspólnie z przyszłym Mężem uczestniczyliśmy bardzo chętnie w Jego wykładach, które ukształtowały nasze życie. Niech ksiądz rektor cieszy się radością życia w niebie.

 

Joanna Krupska

Dziękuję Andrzeju, za Twoją ciepłą, mądrą obecność, towarzyszenie, błogosławienie naszego małżeństwa, celebrowanie liturgii w dniu czterdziestolecia ślubu. Dziękuję za Twoją aktywną obecność w Radzie Konsultacyjnej Fundacji im. Janusza Krupskiego. Będzie nam ciebie brakowało.

 

Marek Szulakiewicz

Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci Księdza Profesora. Zapamiętam Go jako człowieka niezwykle ciepłego, życzliwego i mądrego, który potrafił łączyć głębię refleksji z poczuciem humoru oraz prawdziwą otwartością na drugiego człowieka. Nie byłem uczestnikiem Jego kursowych wykładów, ale wielokrotnie miałem okazję spotykać Go podczas konferencji naukowych. Każde Jego wystąpienie pozostawiało słuchacza z pytaniami, od których nie sposób było uciec. Nie narzucał odpowiedzi – zmuszał do myślenia. Szczególnie zachowałem w pamięci przypadkowe spotkanie w pociągu. Po długiej rozmowie o sprawach ważnych i całkiem zwyczajnych Ksiądz Profesor wyjął gazetę z sudoku i z uśmiechem powiedział, że od pewnego czasu codziennie rozwiązuje takie łamigłówki „dla zachowania czystości umysłu”. W tym prostym geście było coś bardzo charakterystycznego dla Niego: troska o intelekt szła w parze z pogodą ducha i zwyczajną ludzką serdecznością. Dziękuję za każde spotkanie. Pozostanie w mojej pamięci jako piękny Człowiek – ktoś, kto nie tylko uczył etyki, ale swoim sposobem bycia pokazywał, czym jest dobro, mądrość i szacunek dla drugiego człowieka. Niech odpoczywa w pokoju.

 

Agnieszka

Dziękuję Księże Profesorze. Spoczywaj w pokoju.

 

Izabela Banachowicz z rodziną

Drogi Księże Andrzeju,

dziękuję Bogu za naszą sześćdziesięcioletnią przyjaźń.

Poznaliśmy się w Duszpasterstwie Akademickim przy KUL. Ty byłeś studentem filozofii, a później teologii, ja zaś rozpoczynałam pierwszy rok medycyny. Razem z koleżankami z medycyny podziwiałyśmy Twój intelekt, błyskotliwość i poczucie humoru. Zawsze potrafiłeś odpowiadać na trudne pytania i pomagałeś nam dojrzewać w wierze.

Dziękuję Ci za to, że byłeś obecny w najważniejszych chwilach mojego życia. Pobłogosławiłeś nasze małżeństwo, a później towarzyszyłeś nam również podczas ślubów zakonnych naszej córki. Byłeś z naszą rodziną w chwilach radości i doświadczeń, a każdego dnia otaczałeś nas swoją modlitwą.

Dziękujemy Ci za wszystko. Prosimy, Andrzeju, módl się za nami.

Spoczywaj w pokoju.

 

Dariusz Bernat

Na wykłady Księdza Profesora chodziłem jako student ekonomii. Nie z obowiązku programowego lecz ze względu na temat i sposób ich prowadzenia oraz Jego otwartość na inne punkty widzenia. Te zajęcia stały się moim drogowskazem na dorosłe życie.

 

Prof. Grzegorz Pawłowski

Byłem studentem ks. Profesora w latach 90-tych. Jego wykłady były bardzo interesujące i skłaniały do samodzielnych studiów. Miło wspominam osobowość Wielebnego Księdza. Oby dobry Bóg przyjął Jego duszę do Nieba. R.I.P.

 

Anna Wnuk-Bednarczyk

Ksiądz profesor Andrzej Szostek to nauczyciel i autorytet, którego wykłady z etyki pozostaną na zawsze w mojej pamięci. Spoczywaj w pokoju.

 

Maria

Miałam szczęście studiować na KUL-u w latach 1999-2004, i chodzić na fantastyczne wykłady z etyki. Pamiętam jak prof. Szostek próbował nas przekonać do tego, że "każdy człowiek dąży do dobra, celem każdego człowieka jest w gruncie rzeczy dobro, często tylko jego własne, ale jednak". Takim Go zapamiętam ❤️

 

Anna 2001

A w maju było o miłości... Dziś dostrzegam jeszcze więcej w tym recytowanym przez Księdza Profesora wierszu Tuwima. Potem były wielkie brawa. Siedzieliśmy na tych wykładach jak zaczarowani, gdzie kto mógł.
Bardzo za wszystko dziękuję, za wiedzę, mądrość, wrażliwość, przykład życia. Niech Niebo będzie nagrodą.
A jeżeli nic? A jeżeli nie? Trułem ja się myślą złudną, Tobą jasną, tobą cudną, I zatruty śnię: A jeżeli nie? No to... trudno.
A jeżeli coś? A jeżeli tak? Rozgołębią mi się zorze, Ogniem cały świat zagorze, Jak czerwony mak, Bo jeżeli tak, No to... — Boże!!

 

 

25.07.2026

Sebastian Wawer

Do dziś pamiętam wykład kursoryczny z etyki ogólnej i główne nurty omawiane przez Księdza Profesora: eudajmonizm, deontonomizm, utylitaryzm i personalizm, sumienie jako ostateczna norma moralności itd. Pamiętam z tego wykładu prawie wszystko, choć minęło od niego 25 lat. Do tego Ksiądz Profesor miał genialny głos, tzw. radiowy, ciepły, stonowany. Można było zamknąć oczy i słuchać tego wykładu godzinami. No i ubiór, jakże charakterystyczny, a jednocześnie tak zwyczajny. Zawsze był ubrany w granatowy garnitur i koszulę z koloratką oraz czarne pantofle, lekko schodzone. To przedziwne połączenie skromności w ubiorze z ogromną wiedzą i erudycją sprawiały, że wzbudzał sympatię i ogromny szacunek. Podobnie Św. Tomasz z Akwinu zastanawiał się po napisaniu Sumy Teologicznej, czy w niczym nie uchybił Bogu i usłyszał wtedy słowa Pana Boga "Dobrze Tomaszu o mnie napisałeś". Kiedy dowiedziałem się, że Ksiądz Profesor odszedł do domu Ojca, pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy to ta, że On również usłyszał słowa Boga "Dobrze Andrzeju o Mnie napisałeś". Spoczywaj w pokoju Księże Profesorze.

 

Absolwentka 1994-1998

Z głębokim smutkiem przyjęłam wiadomość o śmierci Księdza Profesora Andrzeja Szostka MIC. W mojej pamięci pozostaną jego wspaniałe wykłady, cieszące się zawsze ogromną frekwencją i niezwykła mądrość Księdza Profesora, które ukształtowały całe pokolenia. Mówił o rzeczach trudnych językiem prostym i zrozumiałym dla każdego. Z sentymentem wspominam ustny egzamin z etyki, będący nie tylko sprawdzianem wiedzy, ale przede wszystkim rozmową z Księdzem Profesorem, wymianą myśli, taką prawdziwą lekcją życia. A szczególnie mi bliskie pozostanie przypadkowe spotkanie u optyka, gdy Ksiądz Profesor z uśmiechem i pełnym zaangażowaniem doradzał mi przy wyborze okularów. Dziękuję Księże Profesorze. Spoczywaj w pokoju...

 

Marko

Dzięki za wszelkie dobro jakiego doświadczyłem przez Ciebie i za Twoim pośrednictwem.

 

Ks. dr hab. Wojciech Wojtyła, prof. URad.

Księże Profesorze, dziękuję. Byłeś Prawdziwym Mistrzem.

 

Aleksandra

Dziękuję

 

Kinga Kosiek

Miałam niebywałe szczęście i zaszczyt uczestniczyć w wykładach z etyki Księdza Profesora jako studentka Wydziału Romanistyki w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych. Jego wiedza, klasa, charyzma ujmowały i sprawiły, że Jego wykłady należały do moich ulubionych. To szczęście spotkać takiego Profesora - dziękuję.

 

Anna Lenckowska

Księże Profesorze,
dziękuję za wykłady z etyki, w których uczestniczyłam w 2005 roku. Choć minęło już wiele lat, pamięć o spotkaniu z tak wyjątkowym Człowiekiem pozostaje. Niech Dobry Bóg wynagrodzi Księdzu Profesorowi wszelkie dobro, które pozostawił w sercach swoich studentów.

 

Absolwentka

Odszedł człowiek o wielkiej wrażliwości, mądrości i dobra dla drugiego człowieka. Wieczne odpoczywanie racz mu dać Panie 🙏

 

 

26.07.2026

Joanna i Tadeusz Nowiccy

Drogi Andrzeju ,
przed każdym spotkaniem z Tobą przygotowywaliśmy listę ważnych kwestii do dyskusji . Wyjeżdżaliśmy bogatsi o Twój punkt widzenia, Twoją wiedzę, wdzięczni za Twoją wrażliwość i otwartość. Będzie nam tych spotkań z Tobą bardzo brakować.
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie.

 

Tomasz Knopik

Wybitny i niezwykle skromny człowiek (chyba pokora epistemiczna najlepiej określa Jego postawę). Do tej pory pamiętam dyskusję wokół Ucieczki od wolności Fromma podczas egzaminu z etyki. Dziękuję.

 

 

27.07.2026

Katarzyna Uzar-Szcześniak

Otwartość, życzliwość, zaangażowanie, prostota, uważność na drugiego człowieka, logika i rzetelność naukowa - tak wspominam Księdza Profesora jako promotora pracy doktorskiej. Wielka wdzięczność i modlitwa - ku Niebu.

Bożena Czernecka-Rej

Księdza Profesora zapamiętam jako człowieka mądrego, wymagającego i życzliwego. Z wdzięcznością wspominam wykłady z etyki, które dostarczały solidnej wiedzy, ale były także spotkaniem z człowiekiem, który swoją mądrością, spokojem i kulturą uczył, że prawda wymaga pokory, a dobro odwagi. Dziękuję. Niech Pan obdarzy Księdza Profesora radością życia wiecznego.

 

Elżbieta Napora

Jako studentka KUL-u w latach 1981-1986, czekałam na wykłady z etyki Księdza Profesora Andrzeja Szostka. Jego wykłady i publikacje były nie tylko źródłem wiedzy, ale także inspiracją do głębszej refleksji nad sobą, własnymi wyborami i odpowiedzialnością za drugiego człowieka.
Po wielu latach miałam przyjemność kolejny raz spotkać Księdza Profesora jako Członka Komisji Akredytacyjnej na swoim Uniwersytecie Jana Długosza w Częstochowie. Zapamiętałam Go jako człowieka niezwykłej mądrości, a zarazem wyjątkowej skromności. Należał do tych nielicznych autorytetów, którzy nie potrzebują podkreślać swojej pozycji. Jego wiedza budziła podziw, jednak jeszcze większe wrażenie robił sposób, w jaki odnosił się do innych ludzi, z szacunkiem, życzliwością i prawdziwą psychologiczną uważnością. Dziękuję za wszystko.

 

Magdalena Mastalerek-Dudek

Był wspaniałym, mądrym Człowiekiem. Ciepłym i życzliwym profesorem.
Kiedy słuchało się jego wykładów, jego dobry , spokojny głos, idealnie wpisywał się w jego mądre, pełne szacunku słowa. Dobre Słowa. To była najprawdziwsza Etyka. Dziękuję.