Nauka / Zespół Ekspertów KUL / Eksperci / Mariusz KOPER
Żegnaj, Ekstraklaso!
W minioną sobotę dobiegły końca rozgrywki PKO BP Ekstraklasy. Ponieważ ostateczne rozstrzygnięcia ważyły się do ostatniej kolejki, wszystkie mecze rozegrano o tej samej godzinie. Taki zabieg od lat ma utrudniać wszelkie kalkulacje i chronić polską piłkę przed niesportowymi zachowaniami. Do końca trwała bowiem walka o tytuł wicemistrza Polski, który w tym roku daje możliwość gry w kwalifikacjach Ligi Mistrzów, a także o miejsca premiowane udziałem w eliminacjach Ligi Konferencji Europy. Duże emocje wzbudzała też rywalizacja o utrzymanie i wyłonienie ostatniego spadkowicza do Betclic I Ligi.
Mistrzem Polski został Lech Poznań, który zapewnił sobie tytuł jeszcze przed ostatnią kolejką. Kolejorz tym samym drugi raz z rzędu sięgnął po upragnione trofeum. Na drugim miejscu uplasował się Górnik Zabrze. Drużyna ze Śląska, której głównym właścicielem w ostatnich dniach został Lukas Podolski, w ostatnim meczu wysoko pokonała Radomiaka Radom i wywalczyła wicemistrzostwo kraju. Warto przypomnieć, że kilka tygodni wcześniej Zabrzanie zwyciężyli Raków Częstochowa w finale Pucharu Polski, zapewniając sobie tym samym grę w Lidze Europy. Na trzecim miejscu zakończyła sezon Jagiellonia Białystok, a na czwartym Raków Częstochowa. Polskę w europejskich pucharach reprezentować będzie również GKS Katowice. To bez wątpienia jeden z największych sukcesów tego klubu w ostatnich latach. Dodajmy – w pełni zasłużony.
Najwyższą klasę rozgrywkową opuszczają Bruk-Bet Termalica Nieciecza, Arka Gdynia oraz Lechia Gdańsk. Los drużyny z Niecieczy został przesądzony już kilka kolejek wcześniej, jednak piłkarze walczyli do końca. W przedostatniej serii spotkań, pokonując Arkę Gdynia, odebrali jej wszelkie szanse na utrzymanie w Ekstraklasie. Ambitnie grająca ekipa Słoni rozwiała również nadzieje Lechii Gdańsk na pozostanie w lidze. Tym samym Trójmiasto nie będzie miało swojego przedstawiciela w najwyższej klasie rozgrywkowej. Swoistym paradoksem jest fakt, że koronę króla strzelców Ekstraklasy zdobył ostatecznie Tomaš Bobček z Lechii Gdańsk, który zakończył sezon z dorobkiem 20 bramek, wyprzedzając Karola Czubaka z Motoru Lublin, mającego 18 trafień. Dla Lublinian to z pewnością smutna informacja, choć pocieszeniem może być fakt, że napastnik Motoru został najskuteczniejszym polskim strzelcem sezonu.
Na koniec krótka, subiektywna ocena występu Motoru Lublin – z perspektywy kibica obecnego na wszystkich meczach drużyny w Lublinie oraz trzech spotkaniach wyjazdowych: z Lechią Gdańsk, Koroną Kielce i ostatnim z Legią Warszawa. Nie ulega wątpliwości, że duma Koziego Grodu spisała się znacznie słabiej niż w poprzednim sezonie. Dopiero przedostatni mecz, remis oraz bramka zdobyta w doliczonym czasie gry przeciwko Cracovii sprawiły, że kibice mogli odetchnąć z ulgą i być spokojni o utrzymanie zespołu w PKO BP Ekstraklasie. Na ostatni mecz z Legią Warszawa Motor jechał więc bez noża na gardle – w przeciwieństwie do Legionistów, którzy wciąż walczyli o europejskie puchary. Ich nadzieje przekreślił jednak GKS Katowice, zdobywając wyrównującą bramkę w doliczonym czasie gry meczu z Pogonią Szczecin. Świętujący po zwycięstwie nad Motorem piłkarze i kibice Legii nagle ucichli, gdy dotarła do nich wiadomość o golu drużyny z Katowic. W mediach społecznościowych pojawiły się nawet ironiczne komentarze, że Legia była w europejskich pucharach krócej niż Rafał Trzaskowski Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. Cóż… Futbol bywa brutalny i nieprzewidywalny.
Wracając do występu Motoru Lublin – drużyna zakończyła sezon na 12. miejscu z dorobkiem 43 punktów, 46 zdobytymi i 53 straconymi bramkami. Motorowcy wygrali 10 spotkań, 13 zremisowali i 11 przegrali. To wynik gorszy niż w poprzednim sezonie, kiedy zajęli siódme miejsce z dorobkiem 49 punktów. W ostatnim meczu Legia Warszawa pokonała Motor Lublin 4:0, choć Lublinianie rozpoczęli spotkanie bardzo odważnie i kilkukrotnie zagrozili bramce utytułowanego rywala. Wynik sportowy przyćmiła jednak tragedia związana ze śmiercią jednego z lubelskich kibiców, który źle poczuł się podczas meczu, a następnie był reanimowany. Niestety, jego życia nie udało się uratować. Był to ogromny wstrząs również dla autora piszącego te słowa. Znaczna część spotkania odbywała się bez dopingu – zarówno ze strony kibiców gospodarzy, jak i gości. W obliczu tragicznych wydarzeń futbol potrafi jednoczyć zwaśnione grupy kibiców. Rodzinie, bliskim i znajomym zmarłego kibica składam najszczersze wyrazy współczucia.
Wydaje się, że przed kolejnym sezonem Motor Lublin potrzebuje wzmocnień nie tylko w defensywie, ale także w formacjach ofensywnych. Konieczne będzie również pozyskanie nowego bramkarza, ponieważ Ivan Brkić po kontuzji odniesionej w meczu z GKS-em Katowice zdecydował się przyjąć ofertę Legii Warszawa i w nowym sezonie będzie reprezentował stołeczny klub – najprawdopodobniej jako zmiennik młodego, utalentowanego rumuńskiego golkipera Otto Hindricha. Od kilku miesięcy wiadomo również, że Michał Król przeniesie się do Wisły Płock. Pojawiają się także spekulacje dotyczące przyszłości filaru defensywy Motoru, Filipa Lubereckiego, oraz kilku innych zawodników zespołu. Nowy dyrektor sportowy Motoru Lublin, Veljko Nikitović, będzie miał więc pełne ręce pracy.
Jaki będzie nowy sezon PKO BP Ekstraklasy? Czy rozgrywki ponownie okażą się tak wyrównane i do ostatnich kolejek kibice będą emocjonować się walką drużyn o mistrzostwo oraz utrzymanie? Czy Motor Lublin powalczy o europejskie puchary, czy też jego sympatycy znów będą drżeć o ligowy byt? Czas pokaże. Wydaje się jednak, że nadchodzący sezon może być jeszcze mocniejszy i znacznie trudniejszy dla wszystkich zespołów. Po kilku latach do Ekstraklasy wraca bowiem utytułowana Wisła Kraków, a po rocznej przerwie także Śląsk Wrocław.
Tymczasem kibice czekają już na zbliżające się mistrzostwa świata w piłce nożnej. Szkoda jedynie, że bez reprezentacji Polski, która zaprzepaściła swoją szansę w finałowym meczu barażowym ze Szwecją. A zatem, póki co, żegnaj, piłkarska Ekstraklaso! Wkrótce jednak wrócisz, by ponownie dostarczać kibicom wielkich emocji. Fani polskiej piłki liczą również na znaczące sukcesy naszych drużyn w europejskich pucharach i upragnioną Ligę Mistrzów.
mariusz.koper@kul.pl






















