Aktualności / Wydarzenia
Demokracji nigdy tu nie było
Wojna na Bliskim Wschodzie każe nam interesować się cenami ropy i lotami w różne zakątki świata. Czy jednak interesuje nas o co chodzi dokładnie w tej wojnie i jakim państwem jest naprawdę Iran? Czy zadaliśmy sobie pytanie choćby o to kto tak naprawdę rządzi w Iranie i czego chce tamtejsze społeczeństwo? O tym dziś „KULminacja Słów”.
Zacznijmy od tego, że to wcale nie tytuł ajatollaha jest w Iranie najważniejszy, choć ajatollahowie to ważna grupa społeczno-religijna (szyiccy uczeni teologiczni), która ma wpływ na to co się dzieje w Iranie. Kluczowy jest jednak Rahbar, czyli Najwyższy Przywódca. Faktem jest, że do niedawna rahbarem był ajatollah Ali Chamenei a teraz jest jego syn ajatollah Mojtaba Chamenei ale sam tytuł ajatollaha to nie jest wbrew utartemu przekonaniu najwyższy urząd w Iranie.
- W Iranie jest system wielopartyjny. Jest tam parlament, jest rząd, prezydent, są powszechne wybory. Jest też Sąd Najwyższy. Wszystko jest prawie tak jak u nas. I o to prawie tu chodzi – wyjaśnia ekspert ds. Bliskiego Wschodu prof. Maciej Münnich z Instytutu Historii KUL i dodaje:
- To Najwyższy Przywódca, czyli Rahbar decyduje o tym, w którym kierunku zmierza Iran. Choć na co dzień władzę sprawuje prezydent z rządem, to nie mogą oni sterować państwem wbrew woli rahbara.
Same wybory, mimo że powszechne, pozostają pod kontrolą ciała, które nazywa się Rada Strażników. Po pierwsze to ona orzeka, czy prawo wprowadzane przez parlament może być stosowane, ale – co ważniejsze – to ona decyduje, czy kandydaci na prezydenta, czy posłów spełniają normy islamu, a tym samym czy w ogóle mogą ubiegać się o urząd.
Obok Rahbara kluczową rolę w ustalaniu kierunków polityki państwa pełni w Iranie również Korpus Strażników Rewolucji, służba całkowicie niezależna od irańskiej armii. To swoista wojskowa elita, która pochodzi z naboru ochotniczego i broni dokonań rewolucji. Jej dowódcy przez lata przejęli kontrolę nad znaczną częścią gospodarki i polityki. Jak mówi prof. Münnich, stanowią oni swoiste państwo w państwie. „Demokracji w Iranie na pewno nigdy nie było” wskazuje ekspert.
A jakie jest społeczeństwo Iranu?
- Duże miasta są zdecydowanie bardziej liberalne, także światopoglądowo. Na prowincji ludzie są bardziej przywiązani do tradycyjnych wartości, którzy postrzegają tzw. zachód jako zepsuty i wrogi islamskiemu systemowi wartości. Dla nich system republiki islamskiej jest ich systemem – podkreśla gość „KULminacji Słów”.
Co niezwykle istotne z dzisiejszej perspektywy i co podkreśla prof. Münnich, nawet ci Irańczycy, którzy byli zwolennikami zmian i chcieli zliberalizować państwo, nie wyjdą dziś na ulice obalać władze. Po amerykańsko-izraelskim ataku na Iran takie zachowanie byłoby równoznaczne ze zdradą. Równie istotny jest fakt wyboru skrajnego konserwatysty Mojtaby Chameneiego na rahbara, co też by się nie stało gdyby nie wojna. Jego ojciec był przeciwnikiem tworzenia dynastii najwyższych przywódców, nie chciał następcy syna. Rada ekspertów, która wybiera rahbara uznała jednak, że w kontekście wojny jakikolwiek inny wybór oznaczać będzie tchórzostwo i zdradę.
Jak wygląda sytuacja w regionie i na kogo Iran może liczyć w wojnie? O tym dowiecie się oglądając najnowszą „KULminację Słów”.





















