Aktualności / Wydarzenia

GOOOL – czyli rzecz o języku sportu

Dziś jest więcej gadatliwości i pośpiechu, bo my żyjemy w pośpiechu. Cały czas nas ktoś goni i to widać w języku, w tym języku sportu – ocenia dzisiejszy język komentatorów sportowych dr hab. Mariusz Koper z katedry języka polskiego KUL w najnowszej „KULminacji Słów”.


Czym jest język sportu? Czy to tylko język komentatorów i spikerów podczas wydarzeń sportowych? Czy może jest nim również język przepisów, język felietonów, czy język „trybun”? W kolejnym odcinku „KULminacji Słów” Wojciech Andrusiewicz wraz ze swoim gościem, ekspertem od języka sportu, dyskutują o tym czym jest ten język i jak się zmienił na przestrzeni lat. Gros tej rozmowy oczywiście dotyczy języka sportu, z którym mamy najwięcej do czynienia, czyli języka komentatorów sportowych.

- Kiedyś było więcej refleksji i opanowania. Dziś do narracji medialnej wchodzi język potoczny, język wewnątrzśrodowiskowy i zajmuje miejsce w tej profesjonalnej odmianie języka – ocenia dr hab. Mariusz Koper.

Jak zauważa ekspert większość zmian języka sportu, który my słyszymy na co dzień w telewizji czy radiu jest podyktowana zmianą dynamiki wydarzeń sportowych. Wystarczy popatrzeć choćby na piłkę nożną, gdzie wydarzenia na boisku dzieją się zdecydowanie szybciej niż 20-30 lat temu.

A czy powszechne na arenach sportowych i w komentarzach anglicyzmy psują nam język polski, ten powszechnie używany?

- My nie zdajemy sobie sprawy z obcości dużej części całego języka sportu, w którym mamy pełno zapożyczeń z języka angielskiego, od samego słowa „sport” poczynając – odpowiada dr hab. Mariusz Koper.

Jak wskazuje gość „KULminacji Słów” dziś wszyscy jesteśmy trochę za bardzo rozgadani. A w sporcie brakuje nam czasem tego co słynny komentator Bohdan Tomaszewski nazwał „klęknięciem przed obrazem”.

Czy Youtuberzy zaczną komentować wydarzenia sportowe? Posłuchajcie i obejrzyjcie całą rozmowę.