Aktualności / Wydarzenia

Jest coś ważniejszego w życiu...

Bardzo wielu z nas czuje się samotnymi – podkreśla Jakub Wachnik, przyjmujący siatkarskiego mistrza Polski Bogdanki LUK Lublin. Zapraszamy na kolejny odcinek „KULminacji Słów”. Tym razem o blaskach i cieniach sportu, o problemach, których nie widać w telewizji i tego jak z nich wyjść, będąc profesjonalnym sportowcem.

- Każdy od nas wymaga byśmy byli coraz lepszymi, ale i my od siebie tego też wymagamy – podkreśla na początku rozmowy Jakub Wachnik i wskazuje od razu na jeszcze jedną ważna rzecz nierozerwalnie związaną z profesjonalnym sportem: - Wszyscy jesteśmy poniekąd egoistami, bo życie naszych bliskich, naszej rodziny musi się do nas dostosować.

Jak mówi przyjmujący Bogdanki LUK Lublin on sam mając dziś 33 lata, już 20 razy się przeprowadzał, a w ostatnich latach musiała przeprowadzać się z nim również jego żona, bez której nie wyobraża sobie swojego świata zwycięstw i porażek. Wachnik opowiada, że porażki są nierozerwalnie związane z życiem sportowca i wraz z presją sukcesu potrafią wepchnąć w szpony nałogu. On sam zmagał się z uzależnieniami na etapie sportu młodzieżowego. Nie pomagają w zapewnieniu dobrostanu psychicznego także social media, dlatego Wachnik podkreśla, że wylogował się z nich całkowicie i dziś nie śledzi co inni piszą.

- Na pewnym etapie mojego życia korzystałem i z psychologa i chodziłem na psychoterapię – podkreśla odważnie i bez skrępowania gość „KULminacji Słów”,dodając szybko: - Poznałem Boga. Zobaczyłem, że jest inny świat i on mnie pociągnął. Poznałem ludzi, którzy myślą inaczej, którzy są uśmiechnięci i szczęśliwi, którzy bezinteresownie okazują ci miłość.

Jakub Wachnik mówi, że dziś relacja z Bogiem jest najważniejszą relacją jego życia, a samo podejście do życia zmienił o 180 stopni. Stwierdził i trzyma się tego stwierdzenia, że jest w życiu coś ważniejszego niż sukces, pieniądze i kariera...

Więcej w „KULminacji Słów”.