Nauka / Zespół Ekspertów KUL / Eksperci / Rafał PASTWA

Postreligijna „mesjanizacja” Donalda Trumpa i mediatyzacja fikcji

Rafał PASTWA | 2026-04-10

     Nie cichną echa po wystąpieniu pastroki Pauli White-Cain, duchowej doradczyni prezydenta USA. Z okazji lunchu wielkanocnego przed kamerami porównała Donalda Trumpa do Jezusa Chrystusa, zdradzonego, cierpiącego, zabitego i zmartwychwstałego.
Główną część wystąpienia szefowej Biura Wiary Białego Domu i kaznodziejki chrześcijańskiej Niezależnej Sieci Charyzmatycznej na Florydzie można przetłumaczyć następująco:

    Jezus przekazał nam wiele lekcji poprzez swoją śmierć, pogrzeb i zmartwychwstanie. Pokazał nam, że wielkie przywództwo i wielka przemiana wymagają wielkiej ofiary. I Panie Prezydencie, nikt nie zapłacił takiej ceny, jaką pan zapłacił. To niemal kosztowało pana życie. Został pan zdradzony, aresztowany i fałszywie oskarżony. To znajomy schemat, który pokazał nam nasz Pan i Zbawiciel. Ale to się dla Niego nie skończyło i nie skończy się też dla pana. Bóg zawsze miał plan: trzeciego dnia powstał z martwych, pokonał zło, zwyciężył śmierć, piekło i grób. A ponieważ On powstał, wszyscy wiemy, że i my możemy powstać. I panie prezydencie, dzięki Jego zmartwychwstaniu - pan powstał.
Ponieważ On zwyciężył, pan zwyciężył. I wierzę, że nasz Pan powiedział, aby przekazać panu: dzięki Jego zwycięstwu będzie pan zwycięski we wszystkim, czego się pan podejmie.

      Po tych słowach rozległy się brawa. Prezydent USA przyjął je bez sprzeciwu. Warto jednak zaznaczyć, że podczas wielkanocnego, zamkniętego lunchu - zanim pastorka wygłosiła postreligijną mowę, prezydent Trump w swoim przemówieniu w spontaniczny sposób odniósł się do prezydenta Francji i jego małżonki, a nominowanych do Sądu Najwyższego nazwał „głupimi” i „złymi ludźmi”. Przedstawiciele mediów nie zostali zaproszeni na spotkanie, ale Biały Dom zdecydował się opublikować nagranie w sieci, jednak szybko je usunął. Tekst audiowizualny zdążył wywołać serię komentarzy i protestów. Wielu komentatorów uznało, że przekroczono granice, a liderzy religijni określili je nawet jako bluźniercze.

Postreligijna „mesjanizacja” D. Trumpa

     W analizowanym wystąpieniu Pauli White-Cain mamy do czynienia z wyraźną „mesjanizacją” aktora politycznego, przyjmującą formę chrystologizacji. Kluczowym mechanizmem jest tu przeniesienie na prezydenta Trumpa struktury narracji paschalnej: cierpienia, niesprawiedliwego oskarżenia, zagrożenia życia i ostatecznego zwycięstwa, co wpisuje jego biografię w postreligijny i quasi-zbawczy porządek sensu. Jednakże w świetle teorii postreligijności zabieg ten nie oznacza realnego powrotu religii do sfery publicznej ani odnowienia jej funkcji normatywnej czy eschatologicznej. Przeciwnie, religia funkcjonuje tu jako zasób symboliczny, estetyczny i emocjonalny, pozbawiony odniesienia ontologicznego. Mamy więc do czynienia z sytuacją, w której język i struktury chrześcijańskie zostają użyte jako narzędzia interpretacji wydarzeń politycznych, ale bez zakorzenienia w ich pierwotnym sensie teologicznym, co odpowiada stanowi kultury „po dekonstrukcji metafizyki”, w którym religia staje się materiałem do reinterpretacji, a nie źródłem ostatecznych znaczeń.

   Z perspektywy komunikowania postreligijnego jest to przykład zmediatyzowanego procesu, w którym symbole i narracje religijne funkcjonują w formie przekształconej, zredukowanej i przeniesionej do sfery politycznej. Wystąpienie White-Cain realizuje logikę komunikowania, w której treści religijne zostają zastąpione lub nadpisane przez treści polityczne, a wymiar transcendentny i eschatologiczny ulega marginalizacji na rzecz funkcji mobilizacyjnej i tożsamościowej. W tym sensie wpisuje się ono w diagnozę, zgodnie z którą współczesny populizm wykorzystuje religijną symbolikę nie jako wyraz wiary, ale jako marker kulturowej przynależności w formie „chrześcijaństwa bez chrześcijaństwa”. „Mesjanizacja” D. Trumpa nie jest więc przejawem religijnego odrodzenia, lecz efektem postreligijnej transformacji, w której sacrum zostaje zsekularyzowane i podporządkowane logice politycznej identyfikacji („my” kontra „oni”), a funkcje dawniej przypisywane tradycyjnej religii takie jak nadawanie sensu, mobilizacja emocji, obietnica odnowy, są przejmowane przez media, narracje polityczne i szerzej rozumiane technologie komunikacyjne. Dziś prawicowi populiści posługują się chrześcijańską symboliką jako sposobem na zaznaczenie tożsamości kulturowej, a nie przekonań religijnych.

     O postreligijności można mówić w odniesieniu do spo¬łeczeństw, w których obecność treści religijnych została sprowadzona do jed¬nego z wielu produktów i ofert na rynku medialnym, potencjału historycznie definiowanej religii, przeżyć estetycznych czy kreowania nastrojów. W społe¬czeństwach tych religia nie stanowi już paradoksalnie rzeczywistości zdolnej wyjaśnić sens życia ludzkiego, sens cierpienia czy pochodzenie świata. Postreligijność rozumiana jest jako forma relacji do religii i treści religijnych w społeczeństwie pluralistycznym, gdzie religia i treści religijne sprowadzane są przeważnie do rzeczywistości posiadającej znaczenie historyczne, kulturowe, estetyczne oraz zdolność do wpływania na nastroje społeczne. Postreligijność pomija lub marginalizuje eschatologiczną warstwę religii, traktując ją jako jeden z wielu produktów na rynku medialnym, albo jedną z wielu opcji do wyboru.

    Postreligijność to w skrócie stan kultury, w którym religia traci funkcję regulacyjną i eschatologiczną, pozostając zasobem symbolicznym, estetycznym i historycznym. Komunikowanie postreligijne, biorąc pod uwagę zakres niniejszych analiz, to proces, w którym symbole, język i treści pochodzenia religijnego funkcjonują w formie przekształconej lub zredukowanej w kontekstach świeckich, medialnych lub technologicznych.

     Postreligijność rozumiana jest jako stan kultury i świadomości, w którym religia oraz jej język, rytuały i symbole utraciły funkcję regulacyjną, normatywną i eschatologiczną, a jednocześnie pozostają obecne w przestrzeni kulturowej jako reminiscencje estetyczne, historyczne lub psychologiczne. Postreligijność nie neguje całkowicie religii, lecz przekształca ją w formę symbolicznego dziedzictwa lub produkt rynkowy, pozbawiony funkcji ontologicznej. Stąd nie jest przesadą stwierdzenie, że ludzkość wkroczyła w wiek interpretacji.

      Postreligijność oznacza ponadto stan po dekonstrukcji zachodniej ontologii, gdzie narzędzia technologiczne stanowią o nowej formie życia, która ma zapewnić ludzkości jak najwyższe dobro. Relacja człowieka do Absolutu nie ma już charakteru zależności władzy, gdyż ta została „oddana”, a nawet „przekazana” w ponowoczesności człowiekowi. Stąd człowiek zwraca się już nie ku Bogu czy rzeczywistości transcendentnej lecz ku nowym celom, „przezwyciężając” metafizykę. W konsekwencji miejsce dotychczasowej kultury metafizycznej pokładającej nadzieję w nieludzkiej potędze i mocy zastąpiła wiara człowieka w samego siebie i jego wytwory.

  1. Komunikowanie postreligijne to:
    taki rodzaj komunikowania, przeważnie w formie zmediatyzowanej, w którym treść religijna komunikatu zostaje zastąpiona zawartością pochodzącą z innych obszarów życia społecznego, np. polityką, ekologią, nauką, AI, sztuką czy ekonomią, albo zredukowana do warstwy historycznej, estetycznej, emocjonalnej czy charytatywnej. Komunikowanie postreligijne oznacza zatem taki rodzaj komunikowania społecznego, w którym podmioty odwołują się do wybranego aspektu rzeczywistości religijnej, ale marginalizują albo pomijają aspekt transcendentny i eschatologiczny;
  2. taki rodzaj komunikowania, przeważnie w formie zmediatyzowanej, gdzie treść religijna lub symbole są użyte w obszarze innym niż religijny;
  3. taki rodzaj komunikowania, przeważnie w formie zmediatyzowanej, gdzie obywatel wierzący lub lider religijny chcąc znaleźć porozumienie z umysłami sekularnymi odwołuje się do rzeczywistości dobrze im znanej i dostosowuje do niej argumentację oraz formę komunikatu religijnego w celu wspólnego działania na płaszczyźnie społecznej, naukowej, kulturalnej, charytatywnej i innych;
  4. to specyficzny rodzaj komunikowania społecznego, w którym symbole, język i treści pochodzenia religijnego funkcjonują w formie przekształconej lub zredukowanej w kontekstach świeckich, medialnych lub technologicznych. W ujęciu technologicznym obejmuje sytuacje, w których AI i technologie przejmują funkcje dawniej przypisywane religii i Bogu.

      W niniejszej analizie szczególnie pierwszy, drugi i czwarty typ komunikowania postreligijnego znajduje zastosowanie. Praktyka komunikacyjna Pauli White-Cain stanowi modelowy przykład postreligijnej adaptacji języka religijnego do logiki medialno-politycznej. Jej wypowiedzi, w których Trump bywa porównywany do Jezusa, nie są teologicznym twierdzeniem, ale aktem komunikacyjnym wpisującym się w logikę postreligijną: dochodzi tu bowiem do redukcji i przekształcenia symboliki chrystologicznej w narzędzie narracyjne służące budowaniu obrazu lidera jako wybranego, prześladowanego i powołanego do wyjątkowej misji. Kluczowe jest jednak to, że wymiar transcendentalny zostaje tu niemal całkowicie pominięty, figura Jezusa funkcjonuje jako kulturowy archetyp, a nie jako odniesienie do rzeczywistości zbawczej.

    Proces ten można opisać jako sakralizację immanencji charakterystyczną szczególnie dla czwartego typu komunikowania postreligijnego. Polityka jako przestrzeń świecka, zostaje nasycona językiem religijnym, ale bez odniesienia do transcendencji. Trump funkcjonuje jako figura quasi-mesjańska, jednak jego „zbawcza” rola dotyczy wyłącznie porządku doczesnego: przywrócenia wielkości państwa, ochrony wspólnoty narodowej, odbudowy ładu społecznego. Tym samym mamy do czynienia z zabiegiem redukcji eschatologii: obietnica zbawienia zostaje przekształcona w projekt polityczny, a przyszłość ostateczna zastąpiona zostaje narracją o przyszłości historycznej.

    Z perspektywy medioznawczej „sakralizacja” polityka dokonuje się w warunkach intensywnej mediatyzacji. Komunikowanie postreligijne realizuje się nie w ramach instytucjonalnych struktur religijnych, a w przestrzeni medialnej, gdzie przekaz podlega logice spektaklu, emocjonalizacji i uproszczenia. Wystąpienie pastorki White-Cain, jej modlitwy, deklaracje duchowego wsparcia, symboliczne gesty funkcjonują jako rytuały przekształcone w wydarzenia medialne. Media nie tylko transmitują te akty, ale również nadają im strukturę quasi-liturgiczną. Dostrzega się powtarzalność, wspólnotowość odbioru, intensyfikację emocji. W ten sposób powstaje postreligijna forma rytuału, w której uczestnictwo nie wymaga wiary w transcendencję, wystarczy zaangażowanie afektywne.

      W tym sensie komunikowanie postreligijne związane z „mesjanizacją” Trumpa wpisuje się w szerszy proces transformacji religii w zasób komunikacyjny. Symbole religijne takie jak ofiara, wybranie, walka dobra ze złem zostają oderwane od swoich pierwotnych kontekstów i wykorzystane do konstruowania narracji politycznych. Dochodzi do powstania swoistej „teologii politycznej bez transcendencji”, w której sacrum nie odnosi się do Boga, lecz do wspólnoty, lidera i projektu politycznego. Jest to forma religijności zredukowanej do funkcji integracyjnej, tożsamościowej i mobilizacyjnej.

Mediatyzacja fikcji

     Pluralizm sensów w warunkach postreligijności widoczny w komunikowaniu Pauli White-Cain oraz w procesie „mesjanizacji” Donalda Trumpa polega na tym, że symbole religijne i przesłanie biblijne tracą swoją stabilną referencję transcendentalną i zaczynają funkcjonować jako wieloznaczne zasoby narracyjne. Wystąpienie White-Cain, interpretatorki Biblii w duchu „teologii sukcesu”, w którym prezydent USA został porównany do Jezusa Chrystusa, nie odwołuje się do spójnej teologii czy hermeneutyki, ale aktywuje różne, równoległe i wieloznaczne sensy: polityczny lider jako obrońca narodu, emocjonalny lider jako prześladowany, kulturowy lider jako figura wybrania. Jak wskazują dotychczasowe analizy, postreligijność nie eliminuje symboli i treści religijnych tylko przekształca je w reminiscencje podatne na dowolne użycie. W efekcie pluralizm sensów oznacza rozproszenie znaczeń, które mogą być dowolnie rekonfigurowane w zależności od potrzeb sytuacyjnych i komunikacyjnych.

      Pluralizm interpretacyjny w tym kontekście prowadzi bezpośrednio do zjawiska mediatyzacji fikcji. Odbiorcy komunikatu White-Cain nie uczestniczą w procesie teologicznej czy religijnej interpretacji, ale w medialnie zapośredniczonym doświadczeniu, w którym granica między symbolem a jego dosłownym znaczeniem ulega zatarciu. Mediatyzacja fikcji polega w analizowanym przypadku na tym, że narracje o charakterze symbolicznym (Trump jako „mesjański” lider) zostają przekształcone przez media w quasi-realne struktury sensu. Powtarzalność przekazu, jego emocjonalna intensyfikacja oraz funkcjonowanie w środowisku algorytmicznym sprawiają, że interpretacja przestaje być jedną z możliwych odczytań, a zaczyna funkcjonować jako rzeczywistość społeczna. W tym sensie fikcja nie jest świadomie rozpoznawana jako fikcja lecz jako wiarygodna narracja organizująca doświadczenie wspólnoty. Koncepcja komunikowania postreligijnego pozwala uchwycić ten proces jako formę sakralizacji immanencji gdzie media pełnią funkcję quasi-liturgiczną, a wykreowane narracje, choć pozbawione odniesienia do transcendencji, uzyskują status prawdy przeżywanej. Zatem mediatyzacja fikcji oznacza sytuację, w której pluralizm interpretacyjny zostaje zawężony przez logikę mediów kreując stabilne, afektywne i quasi-religijne obrazy rzeczywistości.

Podsumowanie

        Analizowany przykład komunikowania postreligijnego P. White-Cain stanowi przykład postreligijnej „mesjanizacji” aktora politycznego poprzez „chrystologizację” jego biografii. Mechanizm ten polega na transferze struktury narracji paschalnej do porządku politycznego, przy jednoczesnej redukcji jej odniesienia transcendentalnego. W ujęciu teorii postreligijności mamy do czynienia nie z odnową religii jako systemu normatywno-eschatologicznego, ale z jej transformacją w zasób symboliczny, podlegający swobodnej rekontekstualizacji w przestrzeni medialnej. Proces ten wpisuje się w logikę komunikowania postreligijnego, w którym treści religijne ulegają redukcji, przemieszczeniu i instrumentalizacji, a ich funkcje: sensotwórcza, integracyjna i mobilizacyjna, zostają przejęte przez narracje polityczne i instytucje medialne.

       Konsekwencją tego procesu jest zjawisko mediatyzacji fikcji polegające na przekształceniu narracji symbolicznych w stabilne, afektywnie przeżywane konstrukcje rzeczywistości społecznej. Do głównych zagrożeń należy zaliczyć: (a) zatarcie granicy między interpretacją symboliczną a roszczeniem do prawdy, (b) instrumentalizację symboliki religijnej w celach politycznych, (c) redukcję religii do funkcji tożsamościowej i estetycznej, (d) wzrost podatności odbiorców na emocjonalnie nasycone narracje populistyczne oraz (e) przejmowanie funkcji religii przez media i technologie. W związku z tym rekomenduje się rozwój medioznawczych narzędzi analizy komunikowania postreligijnego i jego afektywnych mechanizmów, wzmacnianie kompetencji hermeneutycznych oraz krytyczne reagowanie liderów religijnych na instrumentalizację symboli i treści religijnych, kontekstualizację przekazów oraz demaskowanie mechanizmów „sakralizacji” polityki przez dziennikarzy.

Rafał Pastwa
Kontakt

rafal.pastwa@kul.pl