Nauka / Zespół Ekspertów KUL / Eksperci / Tomasz NIEDOKOS

Aresztowanie byłego księcia Andrzeja

Tomasz NIEDOKOS | 2026-02-20

Aresztowanie brata króla Karola III, byłego już księcia Andrzeja, który po pozbawieniu go wszystkich tytułów występuje w mediach po prostu jako Andrew Mountbatten-Windsor wstrząsnęło opinią publiczną nie tylko w Wielkiej Brytanii. Jest to wydarzenie nienotowane od prawie 400 lat kiedy ówczesny król Karol I został skazany na śmierć i ścięty na oczach tłumu swoich poddanych. Wydaje się, że dawny książe Andrzej jest pierwszym z niesławnych bohaterów afery Jeffreya Epsteina po którego sięga surowa ręka prawa. Z pewnością w epoce, w której obraz przemawia silniej niż słowo, przyczyniło się do tego ujawnione niedawno zdjęcie Andrzeja pochylającego się na czworakach nad niezidentyfikowaną młodą dziewczyną.

Po spędzeniu całego dnia swoich 66. urodzin na komisariacie w czasie gdy policja przeszukiwała jego obie rezydencje były już książę został zwolniony w godzinach wieczornych do domu w królewskiej posiadłości Sandringham. Pałac Buckingham tym razem zareagował bardzo szybko. Już dwie godziny po aresztowaniu swojego brata król, który miał nie być poinformowany o planach policji, wydał oświadczenie stwierdzające, że „prawo musi toczyć się swoim torem” i wyrażający solidarność z ofiarami odrażającej afery, a nie z członkiem własnej rodziny. Wydaje się, że tym razem król dobrze odczytał nastroje społeczne, mając świadomość, że monarchia nie jest już taką potęgą jak w czasach panowania jego matki Elżbiety II i skandal o tej skali mógłby zachwiać samym istnieniem tej instytucji. Zmarła monarchini również nie była w tej sprawie bez winy, jako że Andrzej był jej ulubionym synem, na którego ekscesy przymykała oczy zbyt długo. Ona także w dużej mierze zapłaciła wielomilionowe odszkodowanie jednej z ofiar afery, nieżyjącej już Virginii Giuffre, w rezultacie osiągniętej umowy pozasądowej.

Należy podkreślić, że aresztowanie nastąpiło nie w związku z bulwersującą aferą obyczajową Epsteina, w którą wplątany był książę Andrzej, ale z oskarżeniami o ujawnianie raportów z wizyt zagranicznych księcia, które odbywał w roli specjalnego wysłannika swojego kraju do spraw handlu. Raporty te mogły paść łupem obcych wywiadów; wspomina się przy tej okazji izraelski Mossad. Sprawa ta kładzie się cieniem na brytyjskiej rodzinie królewskiej, która aby ratować swój prestiż w kolejnych krokach odcina się od swojego członka. Po wrześniowym pozbawieniu tytułów i rezydencji, dzisiejsze oświadczenie króla jest tego kolejnym dowodem.

Tomasz Niedokos
Kontakt

tomasz.niedokos@kul.pl