Nauka / Zespół Ekspertów KUL / Eksperci / Aneta BĄK-PITUCHA

Komentarz przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech

Aneta BĄK-PITUCHA | 2026-04-10

Polityczne podziały na Węgrzech nie są tak mocne jak w Polsce. Wybory parlamentarne odbędą się w najbliższą niedzielę, tj. 12 kwietnia br. Węgierski system wyborczy nie przewiduje ciszy wyborczej ani prezentowania wyników cząstkowych. Premiera Viktora Orbána popierają USA, o czym świadczy wizyta wiceprezydenta USA J. D. Vance’a, który przyleciał do Budapesztu 7 kwietnia, żeby wesprzeć V. Orbána i podkreślić wagę relacji bilateralnych na linii USA-Węgry. Lider opozycyjnej partii TISZA, Peter Magyar, skrytykował to posunięcie, uznając je za ingerencję w wewnętrzne sprawy Węgier. W zależności od ośrodków badawczych sondaże raz wskazują przewagę opozycyjnej partii TISZA, a raz, szczególnie po wizycie wiceprezydenta USA, krzywa przechyla się na korzyść rządzącego FIDESZU. Ostatnie sondaże na Węgrzech pokazują bezpieczną pozycję partii rządzącej FIDESZ. Kampania wyborcza na Węgrzech obfituje w szereg kontrowersji wobec obu kandydatów, czy także ludzi związanych z ich środowiskiem politycznym. Podnoszona jest przy tym lawina oskarżeń wymierzona wobec głównego rywala Viktora Orbána, Petera Magyara, który zmaga się z oskarżeniami o próby szantażu i nadużycia obyczajowe. Emocje związane z wyborami rosną im bliżej niedzieli. Brukselskie elity, które są przeciwne polityce V. Orbana, forsują przeciwną narrację i okazują wsparcie dla kontrkandydata P. Magyara z partii TISZA.

Viktor Orbán, premier Węgier, przez szereg lat swoich rządów, tj. od 16 lat, podkreślał jak ważna jest wolność, demokracja nie tylko dla Węgrów, ale także dla innych państw Europy Środkowej. Często wskazywał na rolę Polski w drodze do wolności, obalenia komunizmu i budowie demokracji. Odwoływał się do kluczowych postaci zasłużonych dla polskiej demokracji, którzy byli inspiracją dla Węgrów. Dzięki ich odwadze udało się obalić komunizm i wypędzić Sowietów. Jednocześnie wskazywał na współczesną rolę państw Europy Środkowej jako bojowników o wolność w Europie. Niezmiennie twierdził, że instytucje unijne, takie jak: Komisja Europejska czy Parlament Europejski, prowadzą politykę zmierzającą do utworzenia superpaństwa, przez co czynią UE słabszą i na to nie ma zgody demokratycznych państw Europy Środkowej.

Według opublikowanych badań, które zostały przeprowadzone przez węgierski instytut badań opinii społecznej, wynika, że obywatele Węgier, a także szerzej obywatele państw Grupy Wyszehradzkiej, są przekonani bardziej niż inni obywatele UE do idei zachowania państw narodowych. Ponad połowa obywateli państw Europy Środkowej opowiada się za silniejszym państwem narodowym, a tylko 30 % ankietowanych optuje za dalszą centralizacją i wzmocnieniem rządów w Brukseli. Z powyższych badań wynika niezbicie, że państwa Grupy Wyszehradzkiej łączy specyficzny środkowoeuropejski system wartości oraz podobne przekonania do współczesnych problemów takich jak: kryzys migracyjny czy kwestie związane z LGBT. Wizja premiera Węgier zakłada zarządzanie UE w sposób zdecentralizowany, bardziej demokratyczny i elastyczny. Jego projekt dotyczył tego, że państwa członkowskie będą mogły zrezygnować z implementacji niektórych unijnych polityk, które są niekorzystne dla interesu państw narodowych. Stąd unijne elity zwalczają polityków takich jak V. Orbán i nazywają ich eurosceptykami. Ludzie tacy jak V. Orbán odwołują się do pluralizmu politycznego, do Europy ojczyzn, wspieranych przez UE a nie blokowane przez nią, której instytucje przejmują za nie coraz większą ilość kompetencji.

Wielu Polaków, mimo sympatii i wspólnej historii, z rezerwą podchodzi do węgierskiej polityki zagranicznej ze względu na bliskie relacje Budapesztu z Moskwą. Z punktu widzenia państwa węgierskiego polityka energetyczna opiera się na faktach, tj. trasy dostaw pozwalają na przesyłanie dużych ilości gazu wyłącznie z Rosji. Gdyby zaistniały inne możliwości, np. gdyby USA zdecydowały się na wydobycie gazu z Morza Czarnego, to, jak podkreślał minister spraw zagranicznych i handlu Węgier, Péter Szijjártó, byłaby szansa na dywersyfikację. Choć ze względów strategicznych część surowców energetycznych Węgrzy zakontraktowali z terminalu LNG w Chorwacji, to wciąż za mało, żeby zrezygnować z dostaw z Rosji. Wytyczne polityki zagranicznej wskazują przede wszystkim na interes narodowy Węgier, dlatego stawiają na poprawne relacje ze wszystkimi partnerami.

Stawka w wyborach parlamentarnych na Węgrzech jest bardzo wysoka. Niewątpliwie przegrana Fideszu byłaby ciosem dla całego konserwatywnego nurtu politycznego w Europie. Jeśli w niedzielę wygra opozycyjna TISZA, to zapewne będzie próbowała przeforsować zapowiadane radykalne reformy i podejmie działania zmierzające do rozprawiania się z przeciwnikami politycznymi. A jeśli V. Orbán utrzyma się przy władzy, to będzie kontynuował swoją politykę, będzie realizował interes Węgier na forum unijnym oraz wzmacniał głos środkowoeuropejskich konserwatystów i chadeków.

Aneta Bąk-Pitucha
Kontakt

aneta.bak-pitucha@kul.pl