Nauka / Zespół Ekspertów KUL / Eksperci / Rafał PASTWA
Sylwester – test dla mediów i społeczeństwa
Noc sylwestrowa stanowi szczególnie wyrazisty test jak nasze społeczeństwo i media realnie traktują byty pozaludzkie. W krótkim czasie kumuluje się intensywna antropogeniczna ingerencja w środowisko akustyczne, świetlne i przestrzenne, a jej koszty zostają przerzucone na istoty, które nie mają ani sprawczości, ani głosu w debacie publicznej. W tym sensie noc sylwestrowa ujawnia mechanizm antropocentryzmu praktycznego, objawiającego się w tym, że przyjemność i rytuał wspólnotowy ludzi zostają uznane za wystarczające uzasadnienie cierpienia innych zwierząt mimo, że cierpienie to jest przewidywalne i możliwe do ograniczenia. Ponadto cierpienie to jest uzasadniane przez zespoły naukowców, których głos jest pomijany w debacie publicznej.
Problem nie dotyczy wyłącznie empatii rozumianej jako akt mentalny, lecz solidarności zakorzenionej w fakcie uczestnictwa człowieka i innych zwierząt w doświadczeniu żywego ciała podatnego na ból, stres, kruchość i śmierć. Hałas i wybuchy petard i środków pirotechnicznych są uderzeniem w somatyczną kruchość zwierząt, w ich układ nerwowy, orientację w przestrzeni, poczucie bezpieczeństwa, a u wielu gatunków także w zdolność regulacji pobudzenia. Sylwester może więc być opisany jako sytuacja, w której człowiek, dysponując władzą administracyjną, technologiczną i kulturową zawiesza zasadę minimalizacji cierpienia innych „żyjących ciał” na rzecz noworocznego rytuału.
Subdyscyplina Critical Human-Animal and Media Studies (CHAMS) pozwala postrzegać noc sylwestrową jako węzeł praktyk komunikacyjnych, w których zwierzęta są systematycznie pomijane. Medialny mainstream często prezentuje fajerwerki w estetyce zachwytu - jako widowisko, magiczne kadry, ujęcia slow-motion od Nowej Zelandii po Portugalię, a koszt somatyczny ponoszony przez zwierzęta bywa marginalizowany, prywatyzowany (to problem właścicieli psów i kotów) albo neutralizowany milczeniem. To klasyczny mechanizm przemocy symbolicznej, gdzie język i obraz normalizują praktykę, której ofiary nie mogą wejść do debaty jako podmioty moralne. Critical Human-Animal and Media Studies ma ambicje stawiać pytania nie tylko o kondycję zwierząt tej nocy, lecz także o komunikację, która sprawia, że to cierpienie staje się społecznie niewidzialne lub akceptowalne.
Medioznawcy stosunkowo niewiele miejsca poświęcają analizom dotyczącym krytycznej refleksji nad stosunkiem człowieka do zwierząt, a także do innych bytów ożywionych – dotyczy to także problemu cierpienia zadawanego zwierzętom. Stan badań w tym zakresie odzwierciedla społeczny i kulturowy stosunek do zwierząt, oparty na uzasadnieniach skrajnie antropocentrycznych. Taki sposób ujmowania tematu wpływa na przekaz medialny, utrwala antropocentryczne podejście do problematyki relacji człowieka do zwierząt, co w konsekwencji jeszcze wyraźniej konstytuuje społeczne praktyki i wyobrażenia na temat zwierząt, ich statusu oraz znaczenia ich cierpienia. Pole analiz medioznawczych jest ukształtowane przez kulturowy i historyczny antropocentryzm. Mimo, że dyscyplina ta podlega nieustannej ewolucji dostosowując się do przemian kulturowych, społecznych i technologicznych oraz poszerzając obszar zainteresowania, to zasadniczej zmianie nie ulega sposób postrzegania i prezentowania relacji człowiek – zwierzęta.
Nie każde podejście do mediów i komunikacji społecznej charakteryzuje się postawą krytyczną, tymczasem konieczne jest, aby analizy prowadzone były także w odniesieniu do badań zależności i relacji władzy zachodzących w procesach komunikacji. Jak podkreśla N. Almiron, krytyczne podejście do mediów i komunikacji społecznej pozwala ukazać na ile media wpisują się w procesy społeczne, polityczne, kulturowe i gospodarcze, a na ile ulegają wpływom tych sfer oraz w jakim stopniu na nie oddziałują. Paradygmat antropocentryczny w badaniu mediów sprawia, że głównym obszarem zainteresowań pozostaje człowiek i procesy wyłącznie go dotyczące, co stanowi sztucznie wyizolowanie go z rzeczywistości relacji do świata przyrody, z którą jest nierozerwalnie związany. Ponadto badanie mediów, skoncentrowane na procesach komunikacyjnych, powinno prowadzić do rozszerzenia pola analiz o interakcje człowiek – inne zwierzęta, co pozwoliłoby na zapobieganie nadużyciom i uciskowi ze strony człowieka. Zainteresowanie najnowszymi technologiami (w tym technologią AI) i ich wpływem na życie ludzkie pokazuje, jak bardzo kwestia zwierząt i ich jakość życia jest pomijana w omawianym obszarze.
Świat przyrody i zwierzęta są obecne w mediach, stanowią obiekt zainteresowań badawczych - sprowadzony jednakże do ich użytecznej roli dla człowieka. Te relacje i zależności są w istocie bardziej złożone, można mówić o ich społecznym charakterze, gdyż stosunek człowieka do innych zwierząt i sposobach oraz poziomach ich eksploatacji ma konsekwencje etyczne, ekonomiczne, polityczne i kulturowe (dotyczy to także masowego chowu i uboju zwierząt). Zajmowanie się etyką postępowania wobec zwierząt powinno być wolne od hierarchii antropocentrycznej, przy czym podstawę stanowić tu może odwołanie się do bytu cielesnego jako takiego. Etyka mediów nie odnosi się do relacji człowieka do innych zwierząt oraz jego obowiązków wobec innych bytów ożywionych (w mediach). Autorzy artykułu Critical Animal and Media Studies: Expanding the Understanding of Oppression in Communication Research zwrócili uwagę na konieczność rewizji badań w obszarze mediów i komunikacji społecznej, która umożliwiłaby poszerzenie refleksji nad dotychczas nieanalizowanym obszarem problemów. Owa rewizja powinna ich zdaniem bazować na współczesnej myśli bioetycznej. Wiele środowisk naukowych zadaje pytanie o to, co jest właściwie dobrem zwierząt i jak je rozumieć.
Współcześni ludzie, w tym także eksperci z obszaru nauk społecznych czy prawnych, zapominają o podobieństwie naszych ciał z ciałami innych zwierząt oraz, że nasze myślenie jest myśleniem określonego gatunku zwierząt. Jak podkreśla A. Macintyre, jesteśmy naszymi ciałami, a nie jedynie ich posiadaczami. Kluczowe może być tu zwrócenie uwagi na cierpienie, jako coś wspólnego ludziom i zwierzętom. Może to przyczynić się do praktycznej solidarności, wynikającej ze wspólnoty cielesnego zrostu człowieka i innych bytów ożywionych. Wreszcie może to stanowić inspirację m.in. do: zmiany relacji człowieka do zwierząt; zmiany postrzegania tych relacji i zmian na poziomie języka oraz praktycznych działań w ramach solidarności somatycznej; zmiany usytuowania i reprezentacji zwierząt w mediach; czy wreszcie promocji relacji człowiek - zwierzęta opartych na głębokim współodczuwaniu. Rozwinięcie problemu sylwestra powinno prowadzić do pytania o obowiązki wspólnoty: mieszkańców, samorządów, instytucji medialnych i biznesu pirotechnicznego. Czy wolność zabawy jest neutralna, gdy generuje krzywdę istot, które nie mogą się ochronić ani wyrazić sprzeciwu?
W kontekście nocy sylwestrowej liderzy religijni i polityczni pełnią szczególną rolę aktorów - to oni współtworzą ramy moralnej dopuszczalności praktyk społecznych. Ich milczenie wobec cierpienia zwierząt, zwłaszcza w sytuacji tak przewidywalnej jak sylwester, nie jest neutralne, lecz wzmacnia status quo skrajnego antropocentryzmu. Z perspektywy Critical Human-Animal and Media Studies brak głosu autorytetów symbolicznych sprzyja utrwalaniu przekazu medialnego, w którym hałas i widowisko są normalizowane, a cierpienie zwierząt redukowane do prywatnego problemu właścicieli. Liderzy religijni i polityczni mają realny wpływ na agendę medialną. Ich wypowiedzi są cytowane, amplifikowane i traktowane jako sygnał normatywny. Jasne stanowisko w sprawie ochrony zwierząt w sylwestra, nawet w formie apelu o rezygnację z fajerwerków, mogłoby przesunąć ramę dyskusji z „fanaberii ekologów” na „odpowiedzialność wspólnoty”. W logice CHAMS byłby to akt przywracania widzialności zwierzętom jako podmiotom cierpienia, dotychczas stanowią one jedynie tło ludzkiej zabawy.
Liderzy religijni, zwłaszcza w tradycji chrześcijańskiej, dysponują językiem silnie zakorzenionym w doświadczeniu cierpienia, kruchości i zależności. Tym bardziej uderzająca jest selektywność tego współczucia, bowiem intensywna retoryka ochrony życia ludzkiego na każdym jego etapie współistnieje z marginalizacją losu zwierząt w kontekście ich cierpienia, także tego w noc sylwestrową. Głębokie, somatyczne współodczuwanie z istotami posiadającymi żywe ciało da się uzasadnić na wiele sposobów, także od strony teologicznej – co znajduje swoje odzwierciedlenie w tekstach E. Stein czy J. H. Newmana.
Zmiana normy kulturowej nie dokonuje się przez moralną wyższość, lecz przez alternatywną formę spędzania czasu i postawę. Spokojne uzasadnianie decyzji o rezygnacji z fajerwerków, wspieranie alternatywnych form świętowania, publiczne mówienie o cierpieniu zwierząt bez sensacji i polaryzacji - taka postawa osłabia opór społeczny i wzmacnia etyczną wiarygodność przekazu. Kwestia losu zwierząt (nie tylko) w noc sylwestrową, nie jest tematem pobocznym lecz sprawdzianem spójności myślenia i życia.
rafal.pastwa@kul.pl






















