18 maja 2005 odbyła się publiczna rozprawa doktorska Ks. Adama Otwinowskiego. Promotorem był Bp Prof. Dr hab. Andrzej F. Dziuba, zaś recenzentami byli Ks. Prof. Dr hab. Henryk Skorowski (UKSW) i Ks. Dr hab. Jerzy Gocko, Prof. KUL. Poniżej zamieszczamy tekst wygłoszonego przez Ks. A. Otwinowskiego autoreferatu.

"Zagrożenia dla pokoju w świetle nauczania Jana Pawła II. Studium Teologicznomoralne"


Laureat Pokojowej Nagrody Nobla Willy Brandt, z jednej strony relatywizuje wartość pokoju, mówiąc, że nie jest on wszystkim, ale zaraz spieszy z wyjaśnieniem, że wszystko bez pokoju jest niczym. Ta uwaga doskonale oddaje fundamentalny dla ludzkiej egzystencji charakter pokoju. Niezwykle nośny i autentyczny charakter papieskiej misji Jana Pawła II każe zadać pytanie o sposób formułowania przez niego intuicji związanych z zagrożeniem pokoju.

Pokój został współcześnie ograbiony pod względem przysługującej mu treści. Ktoś przeciętnie zorientowany w problemie pokoju gotów jest ograniczyć jego identyfikację do braku wojny. Trudno wskazać na rzeczywistość, którą człowiek gotów byłby z równym zaangażowaniem, jak w przypadku pokoju, afirmować. Na przekór temu współczesny świat znalazł się jednak w bezpośredniej bliskości szczytu zantagonizowania relacji społecznych. Świadectwem odżegnania się od perspektyw pokoju nie jest płaszczyzna deklaratywna, lecz płaszczyzna określonych wyborów podejmowanych przez konkretną jednostkę, której została powierzona odpowiedzialność za świat wielkiej polityki, ale i za jakość najbardziej prozaicznych relacji międzyludzkich.

Doświadczenie historii wskazuje na możliwość rodzenia się na liniach pęknięć tkanki społecznej skłonności do zastosowania siłowych rozwiązań. W konkretnych przypadkach mogą one przybrać formę ekstremalnych rozstrzygnięć: wojen, rewolucji, czy aktów terroryzmu. W takich momentach zawsze dochodziło do zniszczenia lub co najmniej podważenia podstawy moralnej. Fakt ten stanowi jeden z argumentów przemawiających za zasadnością włączenia kwestii zagrożeń pokoju w krąg refleksji teologicznomoralnej. Po 11 września 2001 zostały zachwiane podstawy nadziei całych społeczeństw gdyż okazało się, że bezpieczeństwo i wolność nie są nieutracalne, a tolerancja, traktowana jako absolut obraca się przeciwko temu, kto jej bezgranicznie ufa. Przekroczenie pewnego poziomu agresji w życiu publicznym grozi zdeprawowaniem pragnienia bezpieczeństwa, które dla poszczególnych jednostek może stać się okazją do zamknięcia na problemy innych. Proces postępującej atomizacji całych grup społecznych, jakkolwiek wydaje się zabezpieczać pokój przez wyzwolenie ludzkości od pokusy walki między poszczególnymi wspólnotami o prymat w społeczeństwie, dokonuje się wbrew ludzkiej potrzebie przynależności.

Człowiek wykorzeniony z kontekstu społecznego zostaje pozostawiony samemu sobie. W żaden sposób nie jest on już zabezpieczony przed możliwymi pokusami uciekania się do przemocy przez władzę polityczną (wtedy stoi za nią oficjalny autorytet państwa) lub przez środowiska przestępcze. Zagrożenie intensyfikacji przenikania się wspomnianych wymiarów niesie ze sobą globalizacja ekonomii i prymat w niej "niewidzialnej siły rynku". W świecie, w którym wiodącą ideologią staje się ekonomizm uznający spełnienie dziejów w osiągnięciu sukcesu materialnego, w sposób dramatyczny dokonuje się zawężenie przestrzeni ludzkiej wolności. Ma to swoje konsekwencje w kształcie edukacji, który wskazuje na pogłębiający się problem kryzysu wartości. Nawet, jeśli młode pokolenie kształcone jest w duchu ich poszanowania, to niepokojąco wzrasta ryzyko przegranej w konfrontacji z ogarniętym przemocą "światem dorosłych", w którym szansę na przeżycie mają tylko ci, którzy bez skrupułów podporządkują się regułom egoistycznie rozumianemu interesowi. Ostatnią możliwością, przed którą stoi człowiek ogarnięty wątpliwościami w świecie wypłukanym z prawdy jest neutralne dla władzy, gdyż w żaden sposób nieskłaniające jej do rewizji swoich programów, niezauważalne dla nikogo potwierdzenie własnego wyobcowania poprzez rezygnację z własnej wolności i ucieczkę we wszelkiego rodzaju uzależnienia. "Pokój" budowany na miarę okrojonej z transcendentnych odniesień wizji człowieka potrzebny jest tak naprawdę tylko po to, by komuś łatwiej było zaakceptować obraz świata zdeterminowanego przez logikę panowania jednych i podległości innych. Argumenty prawdy zastępowane są wtedy konsekwentnie przez argument siły, dzięki której można sobie "rację" zagwarantować. Tak zorganizowany "pokój" będzie wciąż zwlekał ze swoim urzeczywistnieniem odnosząc je w niejasną przeszłość, zaś potęgowanie liczby ofiar może być dzięki temu uzasadniane przez konieczność wzmożenia wysiłku na rzecz jego zaprowadzenia. Immanentna niezdolność świata do rozstrzygnięcia targających nim sprzeczności skłania tym bardziej do wsłuchania się w treść stawianych przez Jana Pawła II diagnoz dotyczących sytuacji, w jakiej znalazła się cywilizacja współczesna. Świadomość niewystarczalności ludzkich inicjatyw znalazła swoje odbicie w przyjęciu takiej koncepcji pokoju, w której zwraca uwagę akcent położony na jego donacyjnym charakterze. Uznanie w pokoju wartości transcendentnej oraz dokonana po Soborze Watykańskim II społeczna reorientacja teologii moralnej pozwoliły na włączenie problematyki pokoju w zakres badań podejmowanych w ramach metodologii przyjętej przez teologię moralną. Nad problemem pokoju pochylało się w swoich badaniach wielu teologów. Niektórzy z nich uwzględnili w toku pracy badawczej treść papieskiego orędzia o pokoju. W takich wypadkach, niejako na marginesie głównego nurtu rozważań, pojawiały się w sposób fragmentaryczny kwestie związane z zagrożeniami pokoju. Nikt jednak w szerszym zakresie nie skupił się na gruncie teologii moralnej nad sposobem ujmowania tego problemu przez papieża. Sformułowanie tematu niniejszej dysertacji "Współczesne zagrożenia pokoju w świetle nauczania Jana Pawła II" nawiązuje do obecności w papieskim przepowiadaniu oryginalnych motywów, które z jednej strony wskazują na szczególny charakter aktualnych zagrożeń, a z drugiej strony wykraczają poza powszechnie przyjęty sposób formułowania intuicji w tej kwestii. Podtytuł "Studium teologicznomoralne" sygnalizuje otwarcie teologicznej perspektywy badań, które zmierzają do ukazania współczesnych zagrożeń pokoju w kontekście najgłębszego, gdyż antropologicznego i moralnego ich wymiaru. Cel pracy wyznaczony został przez pragnienie odkrycia tkwiących w pokoju perspektyw, które odpowiadałyby prawdziwemu dobru człowieka. Zasadniczy problem, na który napotyka współczesny świat w poszukiwaniu recept na zażegnanie targających nim niepokojów, wynika ze skłonności rozpoznawania szans i zagrożeń w ciasnej perspektywie politycznego czy militarnego działania, dlatego w ramach dysertacji została podjęta próba ukazania pełnego zakresu ludzkiej odpowiedzialności za kształt pokoju. Realizacji tego zamierzenia służyło przebadanie i ustalenie stanu naukowego dorobku dotyczącego kwestii pokoju. W pracy zastosowano metodę analityczno-syntetyczną. Poprzez dogłębną analizę nauczania Jana Pawła II o pokoju i współczesnych sposobach jego podważania ukazano cały szereg szczegółowych kwestii. Z pogłębionej refleksji teologicznomoralnej odnośnie wspomnianych zagadnień zostały wyciągnięte wnioski, konkluzje, przesłania, została dokonana synteza. Papież ze szczególną troską pochylał się nad zagrożeniami pokoju w wymiarze ludzkiego życia w encyklice Evangelium vitae oraz w encyklikach społecznych, wśród których na uwagę w kontekście zagadnień nakreślonych w temacie dysertacji zasługuje Centesimus annus. Obok wspomnianych dokumentów za podstawowe źródła posłużyły poszczególne adhortacje i doroczne orędzia na Światowe Dni Pokoju, z których każde ma odrębny motyw przewodni. W każdym z tych orędzi papież starał się przedstawić konkretny wycinek przebogatej rzeczywistości pokoju, do którego odwoływał się potem w rozlicznych wystąpieniach. Wśród nich ze szczególną uwagą zostały potraktowane styczniowe przemówienia do korpusu dyplomatycznego. Całość papieskiego nauczania na temat pokoju i jego zagrożeń odczytano z uwzględnieniem szerokiego tła, które zostało nakreślone między innymi przez nauczanie Jana XXIII. Kwestia zagrożeń pokoju jest elementem podejmowanym w ramach wielu dyscyplin naukowych. Pokrewieństwo pokoju ze sprawiedliwością narzucało niejako konieczność podjęcia poszerzonego dyskursu ekonomicznego. Swoje intuicje przedstawiają bowiem w tym względzie ekonomiści, etycy, badacze katolickiej nauki społecznej, czy teologowie moraliści. Kryterium podziału pozaźródłowego materiału bibliograficznego na literaturę podstawową i pomocniczą zostało ustalone na podstawie głównego przedmiotu badań. Skupienie uwagi na problematyce pokoju, bądź też na pokrewnych mu kwestiach praw człowieka lub solidarności, posłuży za podstawę zaklasyfikowania dzieła w ramy literatury podstawowej. W oparciu o przedstawioną analizę nauczania papieskiego, dokonano podziału materiału naukowego oraz wyodrębniono strukturę pracy. Całość studium składa się z pięciu rozdziałów. Przyjęty układ pracy był wyrazem podjęcia próby analizy sposobów zakwestionowania wartości pokoju, które w sposób szczególny związane są najpierw z indywidualnym wymiarem ludzkiego podmiotu, a później, ze względu na ekspansywny charakter samego zjawiska, rozszerzają zakres swego oddziaływania na społeczne wymiary ludzkiego życia i nabierają charakteru niemalże powszechnego. Rozdział I stanowi swego rodzaju wprowadzenie i kontekst dla podejmowanego przez Jana Pawła II nauczania. Przegląd współcześnie obowiązujących regulacji prawnych w zakresie sposobu kształtowania międzypaństwowych relacji, wskazuje na ich nieadekwatny charakter do sytuacji świata ery globalizacji. Fakt ten stał się jeszcze bardziej widoczny dzięki przedstawieniu katolickiej wizji pokoju proponowanej przez papieża. W Rozdziale II wskazano na zagubienie transcendentnej perspektywy w sposobie kształtowania regulacji prawnych, które domagało się nawiązania do fundamentów w pełni odpowiadających naturze i godności człowieka. Kwestie związane z podstawowym zagrożeniem pokoju związane są bowiem ze złamaniem integralnego charakteru praw człowieka, a w sposób szczególny z nasilającymi się współcześnie aktami agresji zwróconymi przeciwko życiu ludzkiemu jako takiemu, a także przeciwko określonym strukturom bazowym, których dopiero prawidłowe funkcjonowanie umożliwia człowiekowi odkrycie istoty jego pochodzenia i przeznaczenia. Rozdział III został poświęcony analizie uchybień wobec wymogów pokoju przez przemoc i agresję. Omówione zostały: fundamentalizm, wojna i terroryzm. Znamiennym odruchem obronnym ducha ludzkiego spętanego niemocą jest zneutralizowanie przesłania religijnego i sprowadzenie go do kategorii czysto politycznych. Dramat tego rodzaju nadużycia wiąże się nie tylko z zamknięciem perspektywy umożliwiającej odkrycie właściwości odpowiadającego ludzkiej naturze pokoju, ale również, przez zaaplikowanie nadprzyrodzonej gorliwości dla realizacji najbardziej przyziemnych, rzecz można, grzesznych w istocie inicjatyw, z ryzykiem ukonstytuowania się nowych metod prowadzenia wojny. Najbardziej jaskrawym tego przykładem są konflikty, które rozgorzały wbrew regułom stanowionym przez prawo międzynarodowe. W Rozdziale IV zostały omówione w kontekście zagrożeń pokoju wrogie zależności tworzące się w obrębie życia gospodarczego. Proponowane człowiekowi wizje rozwoju naznaczone są zdumiewającą uległością względem destrukcyjnej przemocy. Formy życia, które w normalnych warunkach skierowane byłyby na tworzenie określonych zależności służących rozwojowi całej ludzkości, zostały sprowadzone do roli mechanizmów zabezpieczających potrzebę zaspokojenia egoistycznie zaprogramowanego interesu jednostki. Tu pojawił się również cały kompleks dylematów moralnych, które niesie ze sobą proces globalizacji. Jej wyizolowanie z ram solidarności międzyludzkiej stanęło u podstaw rozlicznych lęków, wśród których szczególnie głośno w ostatnim czasie artykułowane są obawy związane z kondycją bezlitośnie degradowanego środowiska naturalnego. Jan Paweł II postulował przywrócenie pokojowi właściwego mu znaczenia, stąd w Rozdziale V podjęto analizę postulatów przylgnięcia do rzeczywistości określanych przez potrzebę zaistnienia solidarności, dialogu, wolności religijnej, wychowania do pokoju, modlitwy i przebaczenia. Ze szczególną uwagą została przeanalizowana idea solidarności, która spaja całe nauczanie papieża o pokoju. Jest ona pełnym wyrazem podstawowego ludzkiego imperatywu, mocą którego może być ona realizowana nie tylko w kręgach społecznych, ale i politycznych. Refleksja nad zagrożeniami pokoju nie może dzisiaj pominąć tego wszystkiego, czego na tej płaszczyźnie dokonał Jan Paweł II. Zasadniczym punktem odniesienia etycznej i zarazem teologicznej wizji pokoju jest nie tyle poprzestawanie na diagnozowaniu płaszczyzn zagrożenia pokoju jako takiego, lecz antropologiczna reorientacja, która gotowa jest uznać za źródło konfliktów i napięć targających współczesnym światem dramat wydartego Bogu i rozbitego człowieczeństwa. Papież wskazywał na zagrożenia pokoju "po drodze" niejako z misją objawiania człowiekowi prawdy o nim samym. Pokój jest taki, jaką jest osoba angażująca się w jego przywrócenie, podobnie natura najgłębszych odniesień, w których pokój zostaje zakwestionowany, pokrywa się w sposób zdumiewający z procesami, które uprzednio dokonały się we wnętrzu ludzkiej istoty. Konieczność odwołania do kategorii aksjologicznych nie skończyła się wraz z upadkiem totalitarnych ideologii ubiegłego wieku, lecz zachowuje swój aktualny charakter w odniesieniu do liberalnie zorientowanych społeczeństw demokratycznych, w których pojawia się szczególny rodzaj "laickiego fundamentalizmu", oraz w perspektywie coraz bardziej zaawansowanej globalizacji. Wizja Jana Pawła II jest wizją moralną, gdyż wynika z głębokiego przeświadczenia, że o jakości świata nie decydują zbrojne armie, ale stan ducha ludzkiego. Fakt odkupienia ludzkiej grzeszności jest źródłem zaufania, które papież pokładał w człowieku. Wprowadzony w przestrzeń "nowego życia w Chrystusie" jest on zdolny podążyć w stronę sprawiedliwości przekroczywszy "próg nadziei". Przywrócenie stworzenia swemu Stwórcy papież uznawał za najkrótszą drogę do ostatecznego rozwiązania problemu braku pokoju. Przy całym realizmie w warstwie opisu bolesnej sytuacji świata, papieski program jest ze wszech miar optymistyczny, gdyż bazuje na przekonaniu o niepowstrzymanym charakterze pragnienia godności i wolności.
Autor: Michał Szych
Ostatnia aktualizacja: 17.10.2007, godz. 23:45 - Krystyna Szawłowska