
Rusza druga edycja, niezwykle popularnych, studiów podyplomowych „Dyplomacja i służba zagraniczna”. - To propozycja dla osób, które szukają wszechstronnej i praktycznej wiedzy na temat dyplomacji oraz chcą rozwijać kompetencje niezbędne do pracy w służbie zagranicznej – mówi prof. Beata Piskorska, prorektor KUL ds. studentów i umiędzynarodowienia.
„Dyplomacja i służba zagraniczna” to bezpłatne studia podyplomowe, które już po raz drugi uruchamia Katolicki Uniwersytet Lubelski w ramach Centrum Badań nad Dyplomacją. Są adresowane do absolwentów studiów licencjackich i magisterskich zainteresowanych tematyką dyplomacji.
- To propozycja dla osób świadomych swoich celów zawodowych, które szukają wszechstronnej i praktycznej wiedzy na temat dyplomacji oraz chcą rozwijać kompetencje niezbędne do pracy w służbie zagranicznej. W programie studiów kładziemy nacisk na praktyczne przygotowanie do funkcjonowania w dynamicznym, międzynarodowym i wielokulturowym środowisku – mówi prof. Beata Piskorska, prorektor KUL ds. studentów i umiędzynarodowienia, a jednocześnie inicjatorka i kierownik Centrum Badań nad Dyplomacją KUL.
Rekrutacja właśnie się rozpoczęła. Dokumenty można składać do 19 kwietnia za pośrednictwem strony rekrut.kul.
Studia przeznaczone są dla 45 osób. Zajęcia potrwają dwa semestry i odbywać się będą stacjonarnie w formie weekendowych zjazdów. O przyjęciu na studia zdecyduje konkurs aplikacji.
Gwarancją wysokiego poziomu studiów mają być wybitni eksperci specjalizujący się w obszarze dyplomacji, m.in. byli i obecni dyplomaci.
- Studia mają komponent teoretyczny, ale ich unikatowym elementem jest możliwość uzyskania wiedzy od ludzi, którzy mają wiedzę praktyczną w różnych obszarach dyplomacji – mówi dr Michał Dworski, kierownik studiów podyplomowych.
Wśród wykładowców pierwszej edycji studiów podyplomowych była m.in. była premier i wieloletnia ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Hanna Suchocka, jak też były ambasador RP w Izraelu i Stanach Zjednoczonych Marek Magierowski. Z wykładem dla uczestników studiów podyplomowych z dyplomacji na KULu gościł również były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Znane nie tylko w środowisku dyplomatów nazwiska mają się pojawić także i drugiej edycji studiów.
- Można się spodziewać, że to będą osoby z pierwszych stron gazet, które pełniły lub nadal pełnią ważne funkcje w służbie zagranicznej, w tym ambasadorów czy konsulów. Liczymy na to, że ich doświadczenie i bezcenna wiedza przyczynią się do tego, że absolwenci tego kierunku będą w przyszłości stanowili zaplecze polskiej służby zagranicznej – dodaje dr Michał Dworski.
Szczegółowe informacje o kierunku studiów i rekrutacji można znaleźć na stronie kandydat.kul.
Studia „Dyplomacja i służba zagraniczna” realizowane są w ramach Centrum Badań nad Dyplomacją KUL. To unikatowa w skali kraju jednostka zajmująca się badaniami naukowymi, ale także podejmująca działania edukacyjne i popularyzatorskie związane z dyplomacją. Działalność Centrum finansowana jest przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Sytuacja zawodowa młodych prawników była tematem przewodnim tegorocznego LubLaw Day – konferencji Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji KUL. Ta cykliczna inicjatywa stanowi przestrzeń do dyskusji o aktualnych zagadnieniach prawnych, łącząc środowisko akademickie z praktykami. W trakcie konferencji wręczono także nagrodę im. Profesora Andrzeja Wąska. Jej laureatem została adwokat Krystyna Drozd.
Jak wygląda start w zawodzie młodych prawników? Przed jakimi wyzwaniami stają i na jakie możliwości mogą liczyć obecnie adepci prawa? Odpowiedzi na te pytania szukali uczestnicy tegorocznej konferencji LubLaw Day, która odbyła się 17 kwietnia w Centrum Transferu Wiedzy Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
Spotkanie teorii z praktyką
Konferencja LubLaw Day to wyjątkowe wydarzenie, które łączy dwa prawnicze światy – akademicki i praktyczny, tworząc przestrzeń na dyskusję na wspólne tematy.
- Sprawy młodych prawników są dla nas bardzo istotne. Po tym, jak nasi absolwenci opuszczą nasze mury, nie przestajemy się nimi interesować. Śledzimy ich kariery, dyskutujemy o tym, na co wskazuje tytuł dzisiejszej konferencji – mówił otwierając wydarzenie dr hab. Michał Domagała, dziekan Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji KUL oraz przewodniczący Rady Programowej LubLaw Day.
Za konsekwentne budowanie przestrzeni, której lubelskie środowisko prawnicze potrzebowało, podziękował organizatorom Sebastian Szczepański, prezes zarządu firmy Currenda Sp. z o.o., mecenasa konferencji. - Zawód prawnika zmienia się szybciej, niż kiedykolwiek wcześniej, chociażby ze względu na zastosowanie sztucznej inteligencji. To właśnie Wasze pokolenie: drodzy młodzi prawnicy, szanowni studenci, będzie kształtować jego przyszłość – podkreślił ekspert.
Nagroda im. Profesora Andrzeja Wąska dla mec. Krystyny Drozd
Ważnym punktem konferencji było wręczenie nagrody im. Profesora Andrzeja Wąska, która ma na celu uhonorowanie wybitnego prawnika - nauczyciela akademickiego lub prawnika wykonującego zawód prawniczy - wyróżniającego się szczególnym zaangażowaniem w edukację studentów lub aplikantów zawodów prawniczych. W tym roku kapituła nagrody zadecydowała o przyznaniu nagrody mecenas Krystynie Drozd.
Nagrodzona to doświadczony adwokat, była sędzia Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Lublinie, wieloletni członek Okręgowej Rady Adwokackiej w Lublinie, pełniąca funkcje sekretarza, skarbnika, kierownika szkolenia aplikantów adwokackich, łącząc ją z funkcją wicedziekana ORA. Od wielu lat zaangażowana w szkolenie aplikantów adwokackich jako wykładowca i członek komisji egzaminacyjnych.
Laudację na temat laureatki nagrody wygłosiła adwokat Monika Sokołowska, podkreślając, iż nagrodzona wiele lat swojej pracy samorządowej poświęciła edukacji przyszłych adwokatek i adwokatów, czyniąc to z powołaniem, otwartym sercem, zaangażowaniem i indywidualnym podejściem do każdego aplikanta.
– Mecenas Krystyna Drozd jest osobą niezwykle zdolną i uczciwą, przy tym odważną i bezkompromisową w zakresie poszanowania praw człowieka i wolności obywatelskich. Wytrwałą, zaangażowaną i niezwykle pracowitą. Działalność samorządowa mecenas Drozd dedykowana aplikantom adwokackim w pełni wpisuje się w ideę nagrody im. Profesora Andrzeja Wąska – zaznaczyła w podsumowaniu przemówienia na cześć laureatki adwokat Monika Sokołowska. – Mec. Drozd kształci i prowadzi adeptów prawa w kierunku zawodu adwokata, kształtuje ich postawy obywatelskie, buduje tożsamość jako przedstawicieli zawodu zaufania publicznego – dodała.
W minionych latach nagrodą zostali wyróżnieni sędziowie Stanisław Zabłocki oraz Piotr Jakubiec.
Most między teorią a praktyką prawa
LubLaw Day to przede wszystkim wyjątkowa okazja dla studentów i młodych prawników do spotkania z starszymi, doświadczonymi kolegami po fachu i pogłębienia swojej wiedzy prawniczej w nieszablonowy sposób. Podczas wykładów, paneli dyskusyjnych oraz warsztatów młodzi prawnicy mieli okazję posłuchać ekspertów z dziedziny prawa i poznać perspektywy, o których nie przeczyta się w podręcznikach.
Wykład oraz warsztaty z profilowania psychologicznego przygotowała młodszy inspektor policji w stanie spoczynku, psycholog śledczy i profilerka Urszula Cur. – Jestem zaszczycona i wzruszona, że mogę opowiedzieć na swojej Alma Mater o istocie mojej pracy zawodowej. Dziękuję wszystkim wykładowcom i wykładowczyniom, którzy zbudowali we mnie postawę i przekazali dużo wiedzy teoretycznej, która pozwoliła mi i nadal pozwala pracować nad tym ważnym fragmentem pracy śledczej – mówiła ekspertka, która w czasie wykładu wróciła do głośnej przed stu lat sprawy, kiedy to o zamordowanie Lusi Zarembianki oskarżono i skazano Ritę Gorgonową.
- Profilowanie to nie jest narzędzie, które pozwala wskazać sprawcę z imienia i nazwiska – zaznaczyła Urszula Cur. – Jest natomiast metodą diagnostyczną, która właściwie stosowana może wspierać zrozumienie mechanizmu przestępstwa, aktywności sprawcy oraz błędy popełniane w toku postępowania. Jednocześnie niesie ze sobą ryzyko nadinterpretacji i wymaga szczególnej ostrożności – dodała.
O sprawie zabójstwa w świecie prawników, która zbulwersowała opinię publiczną ponad dekadę temu, opowiedział Jacek Michalski, sędzia Sądu Apelacyjnego w Lublinie. Białostocki adwokat, skazany za zabójstwo 31-letniej aplikantki, odsiaduje wyrok 25 lat więzienia. Uczestnicy konferencji, prowadzeni przez sędziego Michalskiego, mogli wrócić do najważniejszych momentów postępowania, by zrozumieć, jak doszło do ostatecznego werdyktu.
– Postanowiłem opowiedzieć o tej sprawie młodym adeptom, pokazując niebezpieczeństwa, ale jednocześnie pracę sędziego, która może być bardzo interesująca, niezwykle odpowiedzialna i dawać wiele satysfakcji z tego, co się wykonuje – mówił rozpoczynając swój pitaval sędzia Jacek Michalski.
O tym, czy AI jest dla młodych prawników wsparciem czy zagrożeniem, mówiła z kolei dr Klaudia Maciejewska, wyjaśniając jak sztuczna inteligencja wkracza do kancelarii.
Podczas panelu dyskusyjnego o sytuacji zawodowej młodych adeptów prawa głos zabrali sami zainteresowani – prawnicy, notariusze, asesorzy, adwokaci, radca prawny, komornik, sędzia i prokurator, którzy opowiadali o swoich pierwszych krokach w zawodzie. Wskazywali na to, że rynek prawniczy ewoluuje, a wraz z nim zmieniają się wyzwania stojące przed osobami wchodzącymi do zawodu. Moderatorami dyskusji byli Milena Kloczkowska z KUL oraz dr hab. Paweł Zdanikowski, prof. KUL.
Na wieczór zaplanowano pokaz filmu „Sprawa Gorgonowej” w reżyserii Janusza Majewskiego. Początek seansu w kinie Bajka przy ul. Radziszewskiego 8 o godz. 19.
Zapraszamy do obejrzenia fotogalerii z konferencji LubLaw Day 2026.
Otwarcie Czytelni Biblijnej na KUL, połączone z wernisażem wystawy pt. "Biblia w zbiorach specjalnych Biblioteki Uniwersyteckiej KUL”, wpisze się w wydarzenia XVIII Ogólnopolskiego Tygodnia Biblijnego, który potrwa od 19 do 25 kwietnia pod hasłem „Odważnie głosić Ewangelię Boga”. Tydzień Biblijny rozpocznie Narodowe Czytanie Pisma Świętego, które odbywa się w Kościele katolickim w niedzielę biblijną – dwa tygodnie po Wielkanocy. Przedmiotem wspólnotowej lektury będą Pierwszy i Drugi List św. Pawła do Tesaloniczan, Pierwszy i Drugi List św. Pawła do Tymoteusza oraz List św. Pawła do Tytusa.
„Odważyliśmy się w Bogu naszym głosić wam Ewangelię Bożą pośród wielkiego utrapienia”
- Naszym pragnieniem jest, aby we wszystkich kościołach naszego kraju, 19 kwietnia 2026 roku (III Niedziela wielkanocna), na początku Mszy Świętej, po pozdrowieniu, zostały odczytane dwa krótkie fragmenty z Nowego Testamentu z kilkoma pytaniami do rachunku sumienia, a następnie miało miejsce pokropienie zebranych wodą poświęconą w czasie Wigilii Paschalnej. Jest to nawiązanie i swego rodzaju liturgiczna aktualizacja naszego osobistego chrztu, ale także Chrztu Polski sprzed 1060 lat. Chodzi o żywą świadomość Łaski Chrztu i chrześcijańskich korzeni naszego Narodu i Państwa - powiedział ks. prof. dr hab. Henryk Witczyk, przewodniczący Dzieła Biblijnego im. Jana Pawła II i inicjator Tygodnia Biblijnego w rozmowie z Biurem Prasowym Komisji Episkopatu Polski.
- Swoim hasłem oraz wybranymi do wspólnotowej lektury tekstami tegoroczne Narodowe Czytanie Pisma Świętego w oparciu o 1-2 List św. Pawła do Tesaloniczan, 1-2 List do Tymoteusza oraz List do Tytusa wpisuje się tak w program duszpasterski jak i winno umacniać nas w mądrym przezwyciężaniu trudności w zakresie katechizacji oraz w odważnym dawaniu świadectwa Ewangelii Boga w życiu publicznym. Aby być prawdziwie uczniem i misjonarzem Chrystusa trzeba być odważnym jak heroiczni apostołowie i pierwsi głosiciele nauki Pana w radykalnie i „krwawo” antychrześcijańskim imperium rzymskim, o których św. Paweł mówi: „Odważyliśmy się w Bogu naszym głosić wam Ewangelię Bożą pośród wielkiego utrapienia” (1 Tes 2,2) - dodał ks. prof. dr hab. Henryk Witczyk.
Główne uroczystości
Główne obchody XVIII Ogólnopolskiego Tygodnia Biblijnego odbędą się w Krakowie-Łagiewnikach, Warszawie, Rzeszowie i na Jasnej Górze.
W najbliższą niedzielę liturgii Narodowego Czytania Pisma Świętego w Krakowie-Łagiewnikach o godz. 7.00, transmitowanej na żywo przez TVP 1, będzie przewodniczył metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś.
Mszy św. z Narodowym Czytaniem w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie, o godz. 9.00, transmitowanej przez TV Polsat, będzie przewodniczył ks. dr hab. Marcin Kowalski, prof. KUL, członek Papieskiej Komisji Biblijnej.
W niedzielę w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze o godz. 9.30, podczas Mszy Świętej transmitowanej na żywo przez TV Trwam, będzie miała miejsce uroczysta proklamacja Słowa Bożego w relacji do rocznicy Chrztu Polski, której będzie przewodniczył ks. dr Tomasz Siuda, moderator Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II w archidiecezji poznańskiej, dyrektor Księgarni Świętego Wojciecha.
Również w niedzielę, ale w Rzeszowie, w kościele pw. św. Judy Tadeusza o godz. 11.00, uroczystej celebracji będzie przewodniczył ks. prof. Henryk Witczyk w koncelebrze z ks. dr. Markiem Dzikiem, moderatorem Dzieła Biblijnego diecezji rzeszowskiej.
Szczegóły wydarzeń można sprawdzić na stronie internetowej Konferencji Episkopatu Polski.
Obchody w Archidiecezji Lubelskiej
Centralne obchody Niedzieli Biblijnej w Archidiecezji Lubelskiej odbędą się w parafii pw. Św. Jana Chrzciciela w Dysie (ul. Bp. Władysława Gorala 11). Podczas Mszy Świętej o godz. 12.00 pod przewodnictwem ks. prof. Mirosława S. Wróbla, Dyrektora Instytutu Nauk Biblijnych KUL i Moderatora Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II Archidiecezji Lubelskiej nastąpi włączenie nowych członków do Dzieła Biblijnego. Na pozostałych Mszach Świętych kazania biblijne będzie głosił ks. dr Marcin Zieliński, zastępca Ogólnopolskiego Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II. Podczas Niedzieli Biblijnej wierni otrzymają fragmenty tekstów biblijnych do osobistego rozważania i aktualizowania w swoim życiu.
We wszystkich parafiach Archidiecezji Lubelskiej odbędzie się uroczysta intronizacja Pisma Świętego oraz zostaną wygłoszone homilie biblijne zachęcające do systematycznego czytania Słowa Bożego w rodzinach i w grupach parafialnych.
Wydarzenia Tygodnia Biblijnego w Archidiecezji Lubelskiej:
- 19 kwietnia 2026 r. (niedziela) godz. 10.00, Muzeum Zamoyskich w Kozłówce: „Narodowe Czytanie Pisma Świętego”.
- 20 kwietnia 2026 r. (poniedziałek) godz. 14.00, Biblioteka Uniwersytecka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II (Lublin, ul. Chopina 27): Otwarcie Czytelni Biblijnej, wernisaż wystawy "Biblie w zbiorach specjalnych Biblioteki Uniwersyteckiej KUL" oraz wystawa na temat historii Instytutu Nauk Biblijnych KUL
- 21 kwietnia 2026 r. (wtorek) godz. 9.00, parafia pw. św. Marii Magdaleny w Sernikach: Konkurs biblijny dla uczniów Szkół Podstawowych: Przewodniczenie Mszy Świętej: Ks. prof. Mirosław S. Wróbel
- 21 kwietnia 2026 r. (wtorek) godz. 18.00, kościół rektoralny pw. Wniebowzięcia NMP Zwycięskiej (ul. Gabriela Narutowicza 6): Spotkanie „W blasku i mocy Słowa Bożego”. Temat: „Małżeństwo i Rodzina w Biblii: Metafory małżeństwa w ujęciu proroków Starego Testamentu”. Prowadzi ks. prof. Mirosław S. Wróbel.
- 23 kwietnia 2025 r. (czwartek) o godz. 17.30 Kościół rektoralny pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Zwycięskiej w Lublinie (ul. Gabriela Narutowicza 6): Biblijna Droga Światła. Prowadzi ks. dr Marcin Zieliński.
- 23 kwietnia 2026 r. (czwartek) godz. 19.45, Archikatedra Lubelska: „Szkoła Słowa Bożego: Lectio divina (J 10,1-10). Prowadzi ks. kan. Józef Maciąg.
- 23 kwietnia 2026 r. (czwartek) godz. 19.45, Archikatedra Lubelska: „Szkoła Słowa Bożego: Lectio divina (J 10,1-10). Prowadzi ks. prof. Mirosław S. Wróbel
Szczegóły można znaleźć na stronie poświęconej Dziełu Biblijnemu im. św. Jana Pawła II.
Na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II przedsiębiorczość to nie tylko słowo – to realna misja i kierunek działań, które już od pierwszego roku studiów inspirują młodych ludzi do rozwijania kluczowych kompetencji w ramach przedmiotu „Przedsiębiorczość”. Studenci mogą liczyć na pracę w grupach nad projektami biznesowymi oraz udział w panelach dyskusyjnych. Najbliższe spotkanie z przedsiębiorcami, menedżerami oraz ekspertami już 23 i 24 kwietnia.
W skali kraju nasza uczelnia to jedno z nielicznych miejsc, gdzie zajęcia z obszaru przedsiębiorczości zostały na stałe wpisane do programu studiów. - Chcemy, aby studenci zrozumieli, że przedsiębiorczość to nie tylko prowadzenie własnej firmy, ale także postawa i zestaw umiejętności przydatnych w każdej ścieżce kariery - mówi dr Dorota Tokarska, koordynator przedmiotu ogólnouniwersyteckiego „Przedsiębiorczość”.
W programie przedmiotu, oprócz pracy w grupach nad projektami biznesowymi w ramach Business Simulation Game, studenci uczestniczą w panelach dyskusyjnych nt. przedsiębiorczości organizowanych przez Biuro Karier i Dział Kształcenia KUL.
- Naszym celem jest inspirowanie młodych ludzi do działania i rozwijania kompetencji przyszłości takich jak kreatywność, innowacyjność i umiejętność pracy w zespołach. Najlepiej inspirować dając studentom możliwość doświadczenia spotkania z osobami przedsiębiorczymi – mówi Marta Szymańska-Jarosz, pełnomocnik rektora ds. współpracy z otoczeniem zewnętrznym i organizacjami studenckimi oraz organizatorka paneli dyskusyjnych nt. przedsiębiorczości na KUL.
W ramach paneli w dniach 23 i 24 kwietnia studenci spotkają się z praktykami reprezentującymi różne branże i ścieżki kariery – zarówno przedsiębiorcami, jak i menedżerami oraz ekspertami rozwijającymi organizacje. Nie wszyscy prelegenci prowadzą własne firmy, jednak wszystkich łączy przedsiębiorcze podejście do pracy i rozwoju zawodowego.
Wśród zaproszonych gości są:
• Agnieszka Paradzińska – Head of Capability Hub w Billennium
• Patrycja Figiel-Syroka – członek zarządu KUL Creative i specjalistka ds. współpracy nauka–biznes
• Dariusz Szpakowski – prezes agencji marketingowej Vilaro
• Adrianna Franczewska-Krupa – ekspertka rynku nieruchomości i przedsiębiorczyni
• Ewelina Więch – manager w firmie CEWAR
• Jarek Duda – ekspert ds. marketingu B2B i strategii wzrostu
• Rafał Garbacz – przedsiębiorca z branży technologicznej, ekspert AI
Uczestnicy dowiedzą się m.in.: jakie kompetencje mają dziś realne znaczenie na rynku pracy, co warto robić jeszcze w trakcie studiów, jakie doświadczenia budują przewagę zawodową, jak radzić sobie z pierwszymi trudnościami i porażkami, jak świadomie budować swoją ścieżkę kariery.
Panele odbędą się w dniach 23 kwietnia 2026 r. w godz. 10:00–11:00 na Kampusie Poczekajka (sala 008 B) oraz 24 kwietnia 2026 r. w godz. 10:00–11:00 w Centrum Transferu Wiedzy (sala 408).
Wydarzenie jest adresowane głównie do studentów I roku kilkunastu kierunków, które w semestrze letnim realizują przedmiot “Przedsiębiorczość”, ale do spotkań na żywo mogą dołączyć wszyscy zainteresowani zdobyciem wiedzy i inspiracji do dalszego rozwoju kariery zawodowej.
W środowisku akademickim Lublina nie brakuje pomysłowości, odwagi i gotowości do rozwijania innowacyjnych rozwiązań. Świadczą o tym najlepiej projekty nadesłane na IV edycję konkursu LublinUp na pomysł na biznes wpisujący się w strategię rozwoju Lublina 2030. Po zakończeniu oceny merytorycznej do kolejnego etapu zakwalifikowało się 10 zespołów. Sprawdźcie, co zaoferowali finaliści i co stanie się z ich propozycjami.
Tegoroczny nabór spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem — do konkursu zgłoszono ponad 20 projektów. Po zakończeniu oceny merytorycznej do kolejnego etapu zakwalifikowało się 10 zespołów (kolejność zgłaszania projektów do konkursu):
• Czytające łapki – Uniwersytet Medyczny w Lublinie
• NIS2 Defender – Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
• MyMidwife – Politechnika Lubelska
• SmartDrop – Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie
• Chemify – Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie
• FirmFlow – Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II
• Studino – Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II
• GeoTropy – Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie / Politechnika Lubelska
• EndoMission Care – Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II
• InvoicePod – Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II
Serdecznie gratulujemy wszystkim finalistom. Ich pomysły przechodzą teraz do etapu intensywnego dopracowania i przygotowania finałowych prezentacji.
Od połowy kwietnia do 3 czerwca wybrane zespoły będą uczestniczyć w warsztatach i mentoringu (szczegóły zespoły otrzymają w e-mailu). To etap pracy nad modelem działania, wartością projektu, sposobem prezentacji oraz dopracowaniem rozwiązań przy wsparciu mentorów i ekspertów.
Finał konkursu odbędzie się podczas Demo Day 9 czerwca, kiedy zespoły zaprezentują swoje projekty przed ekspertami i gośćmi ze świata biznesu.
Dziękujemy wszystkim osobom i zespołom, które zgłosiły swoje pomysły do IV edycji LublinUp. Sam udział w konkursie jest ważnym doświadczeniem: pozwala uporządkować koncepcję, sprawdzić jej potencjał i wejść w proces rozwijania projektu w bardziej świadomy sposób.
Chcemy też wyraźnie podkreślić, że brak kwalifikacji do kolejnego etapu nie oznacza, że dany pomysł jest słaby. W tym roku konkurencja była bardzo duża, a liczba wartościowych zgłoszeń sprawiła, że wybór finalistów był wyjątkowo trudny. Wiele projektów ma potencjał, który może zostać rozwinięty w innym trybie i w kolejnych programach wsparcia.
Szansa dla pozostałych projektów
Dlatego zachęcamy uczestników do obserwowania oferty startupowej Fundacji OIC Poland. Fundacja prowadzi i współtworzy programy wspierające rozwój startupów na różnych etapach — od inkubacji nowych pomysłów biznesowych w ramach Platformy Startowej Unicorn Hub – edycja II i Wschodniego Akceleratora Biznesu 2, po program akceleracyjny Unicorn Hub Startup Booster, skierowany do startupów posiadających już spółkę i co najmniej koncepcję rozwiązania na poziomie proof of concept. Warto śledzić aktualności Fundacji OIC Poland i szukać dla swojego projektu najlepszego momentu wejścia w dalszy etap rozwoju.
Było to wydarzenie, które uznaje się za początek Państwa Polskiego. W tym roku obchodzimy 1060. rocznicę przyjęcia Chrztu Polski przez Mieszka I. Za symboliczną datę tego wydarzenia uznaje się Wielką Sobotę, 14 kwietnia 966 r. - Warto wspominać czas, gdy Mieszko I został ochrzczony, aby mieć świadomość, że to nie jest dzieło zakończone. Ciężka praca przed nami, aby stać się prawdziwym ludem chrześcijańskim – mówi dr hab. Marek Słoń, prof. KUL z Ośrodka Badań nad Geografią Historyczną Kościoła w Polsce.
„W celu upamiętnienia chrztu Polski, (…) zważywszy na doniosłość decyzji Mieszka I, uznawanej za początek Państwa Polskiego, ustanawia się dzień 14 kwietnia Świętem Chrztu Polski” – głosi ustawa przyjęta przez Sejm w 2019 roku.
- W sensie politycznym decyzja o przyjęciu Chrztu przez Mieszka I za pośrednictwem Czech była decyzją przemyślaną. Książę wprowadził swoje państwo do wspólnoty chrześcijańskiej Europy, co dawało mu nie tylko prestiż, ale też bezpieczeństwo, chroniąc przed ingerencją silniejszych sąsiadów. Z czasem chrześcijaństwo na tyle się wpisało w historię Polski, że trudno wyobrazić sobie dzieje Polski bez chrześcijaństwa – uważa historyk Kościoła, siostra dr Monika Kupczewska z Ośrodka Badań nad Geografią Historyczną Kościoła w Polsce KUL.
Warto jednak pamiętać, że nasza wiedza o tych wydarzeniach nie pochodzi z bezpośrednich relacji świadków. Nie zachowały się źródła opisujące sam moment chrztu Mieszka I. Opieramy się wyłącznie na przekazach pośrednich. Do najstarszych należy dokument znany jako Dagome iudex (ok. 991–992), będący regestem aktu oddania państwa pod opiekę papieża. Kronika Thietmara z Merseburga (Chronicon) z początku XI wieku jest najbliższa czasowo wydarzeniom i zawiera wzmiankę o chrzcie i pozytywną ocenę decyzji Mieszka. Kronika Galla Anonima (Cronica et gesta ducum sive principum Polonorum) akcentuje przede wszystkim religijne znaczenie tego wydarzenia. Istotnym, choć późniejszym źródłem jest również Kronika Kosmasa z Pragi (Chronica Boemorum), zawierająca informacje o Dobrawie i jej roli.
Chrzest był dopiero początkiem
- Od chrztu Mieszka I do chrystianizacji Polaków była bardzo długa droga, mówimy o setkach lat i wielu pokoleniach. Niezbędnym elementem wprowadzania chrześcijaństwa było budowanie struktur kościelnych – mówi mediewista, historyk Kościoła dr hab. Marek Słoń, prof. KUL z Ośrodka Badań nad Geografią Historyczną Kościoła w Polsce.
Pierwsza powstała jedyna na kraj diecezja misyjna w Poznaniu, później stopniowo fundowano kolejne. Historycy spierają się czy sieć parafialna na ziemiach Korony (Małopolska, Wielkopolska i Śląsk) powstała do XII czy dopiero po XIII wieku. Na pewno okrzepła do XVI wieku. Najpóźniej na Mazowszu, szczególnie przy granicy z Litwą.
Bez rozwoju struktur kościelnych mieszkańcy ziem polskich, nie mieli szans na rozpoczęcie praktyk religijnych z niedzielną Mszą Świętą na czele. A już w XI-XII wieku rozpoczęło się masowe chrzczenie naszych rodaków. - W znakomitej większości byli to ludzie niepiśmienni. Uczestnicząc we Mszy św. rozumieli tylko wygłaszane w języku polskim kazanie i ogłoszenia – wskazuje mediewista prof. Słoń.
W Polsce porządek chrystianizacji szerokich mas odbiegał od starożytnego modelu katechumenatu: chrzest nie był poprzedzony wieloletnią formacją, lecz udzielany po zaledwie kilkudniowej katechezie, a właściwe pogłębione nauczanie wiary następowało w okresie pochrzcielnym. - Sama chrystianizacja społeczeństwa była procesem następującym dopiero po przyjęciu chrztu, który początkowo miał charakter szybki i obejmował przede wszystkim elity. Ewangelizacja przedchrzcielna dotyczyła więc głównie warstw wyższych, utrzymujących kontakty międzynarodowe – podkreśla s. Monika Kupczewska.
Zmiany mentalne w perspektywie państwa i jego mieszkańców były procesem powolnym. – Dla wielu ludzi nowa religia oznaczała nie tylko zmianę wierzeń, ale także zerwanie z dotychczasowym sposobem postępowania, tradycjami czy sposobem rozumienia świata – przypomina s. Kupczewska. Weźmy choćby kwestię nadawania imion przez misjonarzy. Z przekazów historycznych wiemy, że ludzie na co dzień używali dawnych swoich pogańskich imion, a nie imion nadanych w dniu chrztu – pochodzących od świętych.
Kościoły, szkoły i szpitale
Decyzja księcia Mieszka I niczego dla jego poddanych nie zmieniła, bo niemal wszyscy nadal byli poganami i o wierze chrześcijańskiej nie słyszeli. Proces chrystianizacji był długi, a chrześcijaństwo było stopniowo przyswajane, często w konflikcie z dotychczasową, pogańską codziennością.
Wyraźnym przejawem napięć była tzw. reakcja pogańska po śmierci Mieszka II, kiedy dochodziło do niszczenia kościołów i powrotu do dawnych wierzeń.
Pierwszy urodzony jako chrześcijanin władca Polski, Bolesław Chrobry, wprowadzał nową religię w sposób, który dziś nazwalibyśmy daleki od chrześcijaństwa. Wedle przekazu kronikarza, biskupa Thietmara z Merseburga, nieprzestrzeganie postu karane było wybiciem zębów, a cudzołóstwo odcięciem genitaliów. - Religia została narzucona siłą pogańskiemu ludowi przez chrześcijańskiego władcę. W latach 30-tych XI w. nastąpiła silna reakcja pogańska: gdy załamał się aparat przymusu państwowego, ludzie wystąpili przeciwko Kościołowi. Burzone były świątynie, a księża zabijani. Opór wobec nowej wiary był nie tylko w Polsce, bo w Prusach zamordowany został św. Wojciech nawracający pogan – mówi prof. Marek Słoń.
W kolejnych stuleciach chrześcijaństwo stopniowo integrowało się z pobożnością ludową. – To wielka zasługa zakonów – najpierw benedyktynów, cystersów, a później także zakonów żebraczych, takich jak dominikanie i franciszkanie. To oni docierali do wsi oraz miast i małych miasteczek, stopniowo przemieniając religijność ludową, byli blisko ludzi, czego nawiązaniem może być literacka postać ks. Robaka z „Pana Tadeusza” – wskazuje s. Kupczewska. Świadectwem pogłębiającej się wiary są m.in. losy Pięciu Braci Męczenników, którzy już na początku XI wieku pokazują, że chrześcijaństwo zaczęło być przeżywane jako autentyczna, osobista wiara.
Chrzest wprowadził społeczeństwo w zupełnie nowy sposób rozumienia człowieka i świata, oparty na idei jednego Boga oraz chrześcijańskiej moralności. Mieszko I mógł dostrzegać tę różnicę, konfrontując stan swojego rodzącego się państwa ze stanem plemion czy sąsiednich organizmów politycznych. Wejście w krąg kultury chrześcijańskiej zapoczątkowało głęboką przemianę i reformę, skutkującą m.in. stopniowym rozwojem oświaty i nauki.
Tam, gdzie pojawiało się chrześcijaństwo, powstawały nie tylko kościoły, lecz także pierwsze szkoły oraz infirmerie – znane z reguł zakonnych (zwłaszcza benedyktyńskich) instytucje opiekuńcze, określane w źródłach jako szpitale. Nie były one placówkami medycznymi w dzisiejszym znaczeniu, lecz miejscami, w których pomoc i schronienie znajdowali najbardziej potrzebujący – chorzy, ubodzy, starcy, trędowaci, a także porzucone i osierocone dzieci. - W późniejszym okresie, zwłaszcza od XIII–XIV wieku, przy niektórych z nich zaczęły pojawiać się rozwiązania umożliwiające anonimowe pozostawienie niemowląt (tzw. koła podrzutków, uznawane za pierwowzór współczesnych „okien życia”), związane m.in. z działalnością Zakon Ducha Świętego – przypomina s. Kupczewska.
Nawiązując do słów Leona I Wielkiego, który w swoich kazaniach bożonarodzeniowych wzywał: „Poznaj, chrześcijaninie, godność swoją”, można przypuszczać – jak zauważa s. Kupczewska – że odkrycie tej nowej wizji człowieka mogło fascynować również Mieszka I, mimo wyzwań towarzyszących procesowi chrystianizacji. W pewnym sensie podobne napięcie między tradycją a rzeczywistym przeżywaniem wiary dostrzegalne jest także we współczesnym społeczeństwie. Rodzi się więc pytanie, które – jak mówi s. Kupczewska – pozostaje aktualne również dziś: czy wiara jest jedynie dziedzictwem historii, czy też świadomym wyborem człowieka?
Prof. Marek Słoń dodaje: - Na przyjęcie chrztu Polski trzeba patrzeć z perspektywy tej części kontynentu: to był proces, w którym musieliśmy i wzięliśmy aktywny udział, ale sama Polska nie miała alternatywy, nie mogła pozostać pogańską wyspą w chrześcijańskiej Europie.
Zespół psychologów pod kierunkiem prof. dr hab. Andrzeja Sękowskiego z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II opracowuje standardy diagnozy uczniów zdolnych oraz mapę ich wsparcia w ramach projektu TalentOn 2. Mowa o około 1-3 proc. uczniów, czyli dziesiątkach tysięcy dzieci, które mogą zostać wybitnymi naukowcami, wynalazcami czy artystami.
Z opracowania standardów diagnozy takich uczniów, będą mogły posługiwać się poradnie psychologiczno-pedagogiczne oraz inne placówki.
W skład zespołu wchodzą pracownicy Instytutu Psychologii KUL dr Sylwia Gwiazdowska-Stańczak, dr Martyna Płudowska, dr Sabina Więsyk, dr Agnieszka Żmuda oraz dr hab. Tomasz Knopik z Instytutu Psychologii UMCS. W ramach projektu TalentOn 2 opracowują standardy diagnozy uczniów zdolnych.

- W polskich szkołach skupiamy się głównie na uczniach z problemami, czyli ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Jednocześnie szkoła zaniedbuje uczniów zdolnych, którzy także potrzebują wsparcia. To są również dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, tyle że o nieco innym charakterze – wyjaśnia dr Sylwia Gwiazdowska-Stańczak.
To około 1-3 proc. uczniów, czyli dziesiątki tysięcy dzieci, które mogą zostać wybitnymi naukowcami, wynalazcami czy artystami. Zespół psychologów pod kierunkiem prof. Sękowskiego opracowuje standardy diagnozy takich uczniów, którymi będą mogły posługiwać się poradnie psychologiczno-pedagogiczne oraz inne placówki.
To zestaw naukowych wytycznych, wskazówek i testów, które wskażą w jakim kierunku rozwoju zdolności dziecka powinna iść szkoła i rodzice, i jakie zainteresowania rozwijać. Ale także pomogą ustalić, czy dziecko sprawia problemy wychowawcze nie z powodu zaburzeń, ale dlatego, że jest wyjątkowo uzdolnione.
- Bardzo często zdolny uczeń rozrabia w szkole, bo się nudzi. Skutkować to może tym, że zaniedbuje swoje wyjątkowe zdolności – dodaje dr Gwiazdowska-Stańczak.
Dlatego została opracowana mapa wsparcia uczniów zdolnych. Zawiera ona wspierające w rozwoju zainteresowań miejsca, uczelnie, instytucje czy fundacje. To przydatne narzędzie dostępne jest w Internecie na stronie fundacji TalentOn.
- Jest bardzo dużo ciekawych działań, spotkań z naukowcami, możliwości uczestnictwa w zajęciach lub laboratoriach. Szkoły czy rodzice często o tym nie wiedzą – zauważa psycholog.
W tym roku ukaże się publikacja ze standardami diagnozy uczniów zdolnych, opracowane zostaną też przystępne materiały dla poradni psychologiczno-pedagogicznych. Wszystkie znajdą się w Internecie.
Uczeń zdolny, czyli kto?
Definicji jest wiele. Są to uczniowie mający wysokie osiągnięcia szkolne, wybitnie zdolni lub zdolni kierunkowo w danej dziedzinie. - Powinniśmy rozwijać ich zainteresowania i monitorować postępy. Te dzieci bardzo często potrzebują także wsparcia społecznego w kontaktach rówieśniczych, bo z uwagi na swoją wiedzę i zainteresowania mogą być nierozumiani i odepchnięci przez grupę – dodaje dr Gwiazdowska-Stańczak.
Spotkaj się na warsztatach w Domku Ogrodnika w Lublinie przy ul. Konstantynów 1 (kampus Poczekajka) ze studentami Instytut Psychologii KUL.
Mają dla Ciebie ponad 20 propozycji zajęć, również w języku angielskim.
Od kwietnia do czerwca czeka na Was 26 warsztatów, które pomogą zwiększyć skuteczność na studiach, zadbać o dobrostan psychiczny oraz świadomie zaplanować wejście na rynek pracy w oparciu o mocne strony. Zajęcia rówieśnicze to także okazja do integracji i spotkań poza salami wykładowymi.
Już po raz 32. studenci psychologii KUL organizują Ogólnopolską Konferencję Aktualności Psychologicznych Aktualia. Ta cykliczna inicjatywa to wyjątkowa okazja dla pasjonatów psychologii do udziału w dyskusjach i warsztatach, wymiany doświadczeń, a zwłaszcza do wysłuchania ciekawych prelekcji. Tegoroczna konferencja pod hasłem "Przyciągani przez różnice" potrwa na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II do czwartku 16 kwietnia.
Ciekawość drugiego człowieka
Rozpoczynając tegoroczne Aktualia, dr hab. Joanna Chwaszcz, prof. KUL, dyrektor Instytutu Psychologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, zaznaczyła, iż fundamentem psychologii jest zainteresowanie drugim człowiekiem.
- Psychologia jest nauką opisową. Nie mówi jak ma być, ale opisuje człowieka i jest go ciekawa - podkreśliła prof. Joanna Chwaszcz. - Z różnorodności, która jest wśród ludzi, budzi się zainteresowanie psychologiczne. To ciekawość drugiego człowieka powoduje, że mu towarzyszymy. Bardzo ważne jest, że to co robicie, ma służyć człowiekowi. Służy Waszemu rozwojowi, nauce ogólnie, ale w efekcie także drugiemu człowiekowi - dodała, zwracając się do studentów, którzy organizują Aktualia.
Konferencja Aktualności Psychologicznych to cykliczne wydarzenie na KUL, w którego przygotowanie i przeprowadzenie od 32 lat angażują się kolejne roczniki studentów psychologii. - To jest Wasza inicjatywa i to niezmiernie pokrzepiające, że młodzi ludzie mają potrzebę dyskusji, że inicjatywa jest przekazywana z pokolenia na pokolenie - dodała prof. Chwaszcz.
Jedność natury człowieka
Do wieloletniej tradycji odniósł się także dr hab. Arkadiusz Jabłoński, prof. KUL. - Bardzo się cieszę, że inicjatywy podejmowane przez studentów nie kończą się i dobrze, że są kontynuowane - ocenił dziekan Wydziału Nauk Społecznych i Technicznych KUL.
Odniósł się także do tematu przewodniego konferencji. - Różnorodność to obrona przed redukcjonizmem, żeby nie sprowadzać wszystkich do wymiaru biologicznego, do jednostronnego widzenia nas jako maszyny psychobiologiczne. Każdy z nas jest inny, ma to znaczenie ze względów terapeutycznych, ale także ze względu na rozumienie tego, kim jest człowiek – mówił prof. Jabłoński, zaznaczając, iż różnorodność nie może oznaczać, że nie ma wspólnej natury człowieka. - Życzę Państwu, aby namysł nad wielością, różnorodnością i różnymi aspektami życia człowieka wiązał się z poszukiwaniem jedności w tym, kim jesteśmy jako osoby ludzkie z całym wyzwaniem poszukiwania sensu życia - mówił do studentów dziekan prof. Jabłoński.
Doceniajmy różnice
O tym, jak wyjątkową konferencją są Aktualia, mówiła dr Małgorzata Łysiak z Katedry Psychologii Klinicznej KUL, koordynatorka Koła Naukowego Studentów Psychologii KUL. - Łączy ludzi o różnych doświadczeniach, poglądach, sytuacjach życiowych i wrażliwościach. W tych różnicach i wrażliwościach kryje się siła do stworzenia czegoś nowego i wyjątkowego - dodała, zachęcając studentów do zadawania pytań, dzielenia się swoimi doświadczeniami, a także odkrywania perspektyw, przyciągając się przez różnice.
- Wszyscy mamy rzeczy, które nas różnią: to, jak się śmiejemy, jak myślimy, jak patrzymy na świat, jak wyglądamy. Te różnice, które czasami sami uważamy za wady, przywary czy mankamenty, tworzą naszą prawdziwość. I właśnie te pęknięcia na naszym idealnym obrazie sprawiają, że przyciągamy do siebie ludzi - mówiła Nina Poleszak, prezeska Koła Naukowego Studentów Psychologii KUL, dziękując pozostałym studentom zaangażowanym w organizację konferencji. - Spójrzmy na siebie z taką samą czułością, z jaką patrzymy na swojego najlepszego przyjaciela. Pokochajmy nasze różnice, bo to one przyciągają do nas wartościowych ludzi - dodała.
Prelekcje, panele dyskusyjne, warsztaty
Uczestników konferencji Aktualia na KUL czekają intensywne cztery dni. Wydarzenie rozpoczęło się w poniedziałek 13 kwietnia prelekcją dr Justyny Iskry z KUL pt. "Piękno przyjaźni, mimo że jesteśmy różni, czyli jak być przyjacielem i mieć przyjaciół". Następnie w programie dnia były sesja studencko-doktoracka i sesja posterowa, a także warsztaty dla studentów.
We wtorek z prelekcją wystąpi dr hab. Barbara Mróz, prof. ANS-WSZIA ("Dlaczego kreatywność przyciąga? Psychologiczne badania podłużne wybitnych aktorów polskich"), Karolina Ziegart-Sadowska opowie o neuroróżnorodności w praktyce psychologicznej), a prof. Maria Lewicka z UMK zaprosi studentów na wykład o przywiązaniu do miejsca oraz otwartości na różnorodność i zmiany miejsca. Potem uczestnicy wezmą udział w dyskusji na temat tego, co jest silniejsze - potrzeba podobieństwa czy pociąg do odmienności.
Ciekawie zapowiada się także środa - prof. Maria Jarymowicz z UW opowie o pojęciu „My”, które łączy, ale i dzieli, a Maja Kumor poruszy tematykę, czy musimy do siebie pasować. Dr hab. Radosław Rogoza, prof. UV, opowie o problemie trzech ciał, a prof. Bogdan Zawadzki z UW - o temperamencie. Na uczestników czekają tego dnia także łamigłówki psychoterapeutyczne.
W czwartek w programie jest XIII Forum Psychologiczne oraz Gala Freudów 2026.
Zapraszamy do zapoznania się z pełnym programem konferencji Aktualia 2026 na KUL.
Rosnący kryzys zdrowia psychicznego, przeciążenie systemowe i emocjonalne, poczucie osamotnienia mimo ciągłej obecności online – to tylko niektóre z wyzwań, z którymi zmagają się obecnie młodzi ludzie. „Diagnozę młodzieży 2026” – największe od lat badanie trudności, ale i potencjału młodego pokolenia w Polsce, które mimo wszystko patrzy w przyszłość z optymizmem – komentuje współtwórczyni tej analizy dr Agnieszka Zaborowska z Katedry Praw Człowieka i Pracy Socjalnej Instytutu Nauk Socjologicznych KUL.
Raport „Diagnoza młodzieży 2026” został przygotowany przez ekspertów Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej i przedstawicieli ponad 20 uczelni na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej. To jedno z najważniejszych opracowań dotyczących wyzwań, przed którymi stoi dziś młode pokolenie.
400 stron analizy
- Przeanalizowaliśmy ponad 200 raportów i strategii dotyczących młodzieży, nie tylko polskich, ale również europejskich. Przeprowadziliśmy badania ilościowe i jakościowe, w których ujęte są głosy młodzieży, rodziców i instytucji. Nad diagnozą pracowało ponad trzydziestu ekspertów ze środowiska naukowego z różnych uczelni polskich, ale również praktyków, przedstawicieli trzeciego sektora i różnych fundacji, które działają w imieniu młodych – wymienia dr Agnieszka Zaborowska, członek Zespołu Badawczego Diagnozy.
Ekspertka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. Jana Pawła II podkreśla, że „Diagnoza młodzieży 2026” jest nie tylko raportem o młodych, ale w istocie raportem o przyszłości społeczeństwa. - Funkcjonujemy bowiem w pewnym paradoksie: młodzi są kluczowi dla rozwoju kraju, a jednocześnie wiemy o nich zaskakująco niewiele, albo opieramy się na stereotypach, które wypracowaliśmy na ich temat – uważa dr Zaborowska.
Dajmy młodym głos
Co przyświecało twórcom analizy? - Odzyskanie kontaktu z rzeczywistością młodego pokolenia – zaznacza dr Zaborowska. - Po pierwsze uporządkowanie rozproszonej wiedzy, po drugie oddanie młodym ludziom głosu, nadanie im podmiotowości. W Diagnozie opieramy się bowiem nie tylko na zastanych danych, ale również na obszernych badaniach przeprowadzonych wśród młodzieży i młodych dorosłych. Głównym celem było stworzenie mapy ryzyk, ale i szans, zwracając uwagę na potencjał młodego pokolenia – dodaje.
Dane zawarte w raporcie to pierwszy krok do stworzenia przygotowywanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej Strategii Młodzieży, która ma określić długoterminowe kierunki polityki państwa i systemowe zachowania wobec młodych osób w Polsce.
Spójna opowieść o życiu młodych
Współautorka diagnozy wskazuje, że w procesie diagnostycznym to nie samo gromadzenie informacji, lecz ich właściwa interpretacja stawiła największą trudność. - Współczesna młodość to przestrzeń, w której technologia styka się z psychologią, edukacja z rynkiem pracy, życie prywatne z globalnymi kryzysami i zagrożeniami – zauważa ekspertka KUL.
Kluczowym wyzwaniem dla badaczy stało się więc uchwycenie złożonych trajektorii życia. - Chodzi o zebranie najważniejszych linii, które się w życiu młodzieży łączą. Czyli tego, jak różne problemy nakładają się na siebie i wzajemnie wzmacniają – wyjaśnia dr Zaborowska, dodając iż badacze musieli połączyć wszystkie wątki w spójną opowieść o pokoleniu młodych.
Awaria systemu
Które wątki w Diagnozie wybrzmiały szczególnie głośno? - Zdrowie psychiczne młodych, cyberbezpieczeństwo/ cyberzagrożenia oraz kwestie związane z usamodzielnieniem – wymienia dr Zaborowska.
Badacze doszli do wniosku, że młodzież funkcjonuje w stanie przeciążenia systemowego i emocjonalnego. - Nie jest to jeden problem, tylko nakładające się na siebie warstwy czy obszary – podkreśla dr Zaborowska. - Zacznijmy od kryzysu zdrowia psychicznego. Po pierwsze, około 40 proc. uczniów deklaruje, że ma objawy depresyjne, rosną statystyki samookaleczeń i prób samobójczych. To jest jedna warstwa, czyli to co czują młodzi. Ale drugą warstwą jest niewydolny system, gdyż brak jest specjalistów: psychiatrów, psychoterapeutów młodzieżowych – dodaje.
Samotni w sieci
Trudnym doświadczeniem dla młodych ludzi jest także samotność – mimo ciągłego bycia online. - Ponad 1/3 młodych – co wynika z diagnozy – doświadcza osamotnienia, pomimo spędzania kilku godzin dziennie na różnych komunikatorach. Jest to więc paradoks: młodzi mają poczucie, że cały czas są w relacjach, ale jednocześnie są one słabsze i bardziej kruche, właśnie dlatego, że odbywają się w cyberprzestrzeni, a nie w warunkach face-to-face – wyjaśnia dr Zaborowska i dodaje, że wzmocnienie więzi i relacji młodego pokolenia jest ogromnie ważne, gdy myślimy np. o podnoszeniu dzietności w kraju czy zwiększeniu udziału młodych w wyborach.
Płatki śniegu czy asertywni i świadomi
Młodzi czują na sobie dużą presję. - Szkoła, rodzina, przyszłość generują chroniczne napięcie, powodujące, że 78 proc. młodzieży deklaruje lęk związany z przyszłością, czyli z tym jak się usamodzielnią – analizuje dr Zaborowska. - Dotyczy to różnych obszarów: czy znajdą miłość swojego życia, czy będą mieć własne mieszkanie, czy będą pracować i zarabiać na tyle godnie, żeby mogli się za to utrzymać i dodatkowo spełniać swoje marzenia czy oczekiwania – dodaje. Ekspertka dodaje, że znaczącym zagadnieniem jest także opóźniona samodzielność, czyli długie pozostawanie młodych w domu rodzinnych.
Do odrobienia lekcję mają rodzice czy dziadkowie. - Mówimy młodym: bądźcie świadomi, bądźcie asertywni, macie prawo przeżywać swoje życie szczęśliwie, a później nazywamy ich roszczeniowymi albo leniwymi – mówi dr Zaborowska. - Tymczasem młodzi oczekują od życia trochę więcej niż my, którzy albo zatracamy się w pracy, albo jesteśmy w ciągłych obowiązkach domowych. Oni nie chcą tak żyć i mają do tego święte prawo. I to my ich tego uczymy, a potem zarzucamy młodym, że są np. „płatkami śniegu”. Na etapie diagnozy staramy się walczyć z tymi epitetami czy stereotypami – dodaje.
Cyfrowe zagrożenia
Młodzi ludzie narażeni są w sieci na kontakt z przemocą, pornografią, dezinformacją. Jednocześnie brak im kompetencji, by się bronić się przed cyberzagrożeniami.
Liczby są alarmujące. 44 proc. młodzieży w wieku 13-16 lat twierdzi, że w internecie nie można odróżnić informacji prawdziwych od fałszywych. 60 proc. młodych zadeklarowało, że w ciągu ostatniego roku doświadczyło hejtu w sieci. Co czwarty nastolatek w wieku 14-18 lat w ciągu ostatniego roku stał się ofiarą cyberstalkingu i uporczywego nękania. 47 proc. nastolatków w wieku 13-16 lat styka się ze szkodliwymi treściami online. 73 proc. dzieci w wieku 12-14 lat ocenia dotarcie do treści pornograficznych w internecie jako łatwe lub bardzo łatwe.
- Na pewno potrzebna jest w zakresie cyberbezpieczeństwa edukacja, to bardzo ważny obszar – podkreśla ekspertka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Co trzeba zrobić „na wczoraj”?
Ekspertka KUL podkreśla, że niezbędne jest natychmiastowe wzmocnienie systemu wsparcia zdrowia psychicznego młodzieży i młodych dorosłych. - Zdrowie psychiczne jest dzisiaj osią całego systemu różnych problemów. Wpływa na edukację, na relacje, na życiowe decyzje, na zdolność wejścia w dorosłość – zaznacza dr Zaborowska.
Wśród priorytetowych obszarów działań publicznych sprzyjających wspieraniu rozwoju młodego pokolenia autorzy Diagnozy zaproponowali koncepcję triady odporności. Podstawą działań wspierających młodych powinno zatem być wspieranie odporności psychicznej, odporności relacyjnej oraz wdrożenie tarczy cyfrowej, chroniącej przez przed negatywnymi skutkami funkcjonowania w środowisku cyfrowym.
- Jest także triada usamodzielnienia, w której wskazujemy na konieczność zwiększenia stabilności zatrudnienia młodych, gdyż większość z nich pracuje na umowach prekarnych, poprawy sytuacji związanej z mieszkalnictwem oraz walki z wykluczeniem terytorialnym, ponieważ młodzież z obszarów małomiasteczkowych czy wiejskich ma dokładnie takie same ambicje i aspiracje jak młodzież miejska i wieloaglomeracyjna – podkreśla dr Zaborowska.
Diagnoza dostępna dla wszystkich
Z wniosków badaczy z pewnością skorzystają decydenci, ale także psychologowie, pedagodzy, rodzice, a nawet sama młodzież. - Diagnoza została przedstawiona w nowoczesny sposób, gdzie tekst miesza się z ilustracjami, zdjęciami, przedstawieniami graficznymi rożnych danych, właśnie po to, by zachęcić młodych choćby do jej przejrzenia – wyjaśnia dr Zaborowska.
Co taka lektura da młodym? - Poczucie, że „nie tylko ja tak mam”. Język do opisu własnych doświadczeń. Młodzi będą mogli skonfrontować się z tym, co czują, jak się czują, jak funkcjonują. Będą mogli przejrzeć się tam jak w lustrze – wyjaśnia ekspertka, dodając że młodzi mają teraz realną szansę, aby zabrać głos w ważnych dla siebie sprawach. - Diagnoza jest podstawą do konsultacji społecznych. Młodzi ludzie mogą wypowiedzieć się sprawie np. polityki mieszkaniowej czy rynku pracy – dodaje dr Zaborowska. W tym celu uruchomiona została specjalna strona.
Kim więc są młodzi?
- To wszystko tworzy jeden obraz: pokolenia z dużym potencjałem, z dużą świadomością siebie, ale które rozwija się w warunkach ciągłego napięcia i dużych oczekiwań wobec nich – analizuje dr Zaborowska.
Co ciekawe, mimo konieczności przezwyciężenia wielu trudności, młodzi wypatrują lepszego jutra – prawie 3/4 młodych Polaków w wieku 18-29 lat postrzega przyszłość optymistycznie, spodziewając się poprawy własnej sytuacji życiowej. - Uczucia, które czujemy na co dzień, nie wykluczają się, mogą występować jednocześnie. Młodzi mogą więc odczuwać lęk i napięcie, a zarazem myśleć z optymizmem – puentuje ekspertka KUL.
Pełen raport „Diagnoza młodzieży 2026” można pobrać ze strony Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej.
MŁODZI W LICZBACH - wybór danych:
• 15-29 lat - ramy wiekowe analizy młodego pokolenia
• 5,73 mln - liczba osób w tym wieku w Polsce
• 74 proc. młodych dorosłych (19-29 lat) optymistycznie widzi swoją przyszłość
• 71 proc. mówi „jesteśmy uzależnieni od telefonów”
• 60 proc. nastolatków żyje w stanie chronicznego stresu i zmęczenia.
• 87 proc. pracowników instytucji obserwuje wzrost problemów emocjonalnych młodzieży w ostatnich trzech latach
• 38 proc. odsetek nastolatków doświadczających samotność
• 46 proc. nastolatków w wieku 10-19 lat ma skrajnie niską samoocenę
• 47 proc. nastolatków w wieku 13-16 lat styka się ze szkodliwymi treściami online
• 70 proc. uczniów wskazuje szkołę jako źródło codziennego stresu
• 44 proc. nastolatków w wieku 13-16 lat ma trudności z odróżnianiem prawdy od fałszu online
• 53 proc. młodych dorosłych w wieku 25-34 lat mieszka z rodzicami
Ks. Idzi Radziszewski – twórca i pierwszy rektor KUL, duchowny, filozof, psycholog, intelektualista, wizjoner i myśliciel. Dzięki otwartej właśnie wystawie w Bibliotece Uniwersyteckiej KUL możemy poznać go także jako opiekuna, duchowego przewodnika, serdecznego przyjaciela, człowieka, którego postawa i czyny po dziś dzień oddziałują na studentów poszukujących wartości, wiary i nauki.
Przy ul. Chopina 27, w siedzibie biblioteki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, można obejrzeć wyjątkową ekspozycję „...Szczerze miłujący człowieka…”, poświęconą pamięci ks. rektora Idziego Radziszewskiego. To dzięki jego wizji i determinacji, KUL powstał w 1918 roku jako pierwsza uczelnia wyższa w Lublinie. Ks. rektor Radziszewski nadał lubelskiej uczelni unikalny profil, łączący standardy akademickie z wartościami chrześcijańskimi, a dewiza „Deo et Patriae” do dziś pozostaje fundamentem tożsamości uniwersytetu.
Na wyjątkową wystawę składają się publikacje, dokumenty, fotografie, rękopisy, a także listy, dedykacje, pocztówki, zapiski, artykuły oraz wspomnienia, które pozwalają spojrzeć na postać założyciela KUL z innej perspektywy.
Wybitny organizator, szczery przyjaciel
- Szczególną rolę pełnią przytoczone wspomnienia i świadectwa współpracowników oraz studentów księdza rektora z pierwszych lat funkcjonowania Uniwersytetu. Przywoływane relacje potwierdzają, że sposób sprawowania przez niego funkcji wyrastał bezpośrednio z jego osobistej postawy uważności, zaufania człowiekowi i głębokiego przekonania o godności każdej napotkanej osoby – podkreśla Jadwiga Jaźwierska, kustosz naukowy w Oddziale Zbiorów Specjalnych i Ochrony Dziedzictwa BU KUL oraz kurator wystawy.
Wspomnienia o ks. rektorze Radziszewskim układają się w ciepłą opowieść o wybitnym organizatorze i wykładowcy, mądrym wychowawcy młodzieży i jej wyrozumiałym, szczerym przyjacielu.
- Model kształcenia łączący wysokie wymagania intelektualne z formacją duchową określa profil Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego do dzisiaj. Wystawa przypominająca osobę jego założyciela jest wyrazem naszej nieustającej pamięci i wdzięczności w 155. rocznicę jego urodzin – wyjaśnia Jadwiga Jaźwierska.
Eksponaty pochodzą ze zbiorów Biblioteki Uniwersyteckiej KUL oraz Ośrodka Badań nad Dziejami KUL.
"Deo et Patriae" (Bogu i Ojczyźnie)
Otwarciu wystawy towarzyszyło spotkanie i dyskusja poświęcone idei KUL w myśli ks. Radziszewskiego z udziałem m.in. byłego rektora, ks. prof. Antoniego Dębińskiego, prof. Adama Bieli oraz kuratora wystawy Jadwigi Jaźwierskiej.
- Dzisiejsze wydarzenia są należnym trybutem, jaki wspólnota akademicka składa swojemu założycielowi – ocenił ks. prof. Antoni Dębiński, były rektor KUL, dodając, iż myśl o stworzeniu katolickiego uniwersytetu nie opuszczała ks. Radziszewskiego. – Dobrze analizując sytuację polityczną, gospodarczą, społeczną, wpisując swoje myślenie w nadzieje tysięcy Polaków, że Polska odzyska niepodległość, postanowił założyć uniwersytet.
Ks. prof. Dębiński podkreślił, że idea, jaka przyświecała ponad sto lat temu twórcy KUL jest żywa i nośna po dziś dzień. - Podwaliny ideowe, które położył Idzi Radziszewski, okazały się na tyle mocne, że mimo zawirowań i zmieniających się okoliczności, KUL jako instytucja trwał i przetrwał – zaznaczył ks. prof. Dębiński.
- Nie chcę, żeby ten panel miał charakter historyczny, ale stal się okazją do uczenia się mądrości od ludzi, którzy byli przed nami – zaznaczyła prof. Iwona Niewiadomska, prorektor KUL ds. nauki, podkreślając odwagę pierwszego rektora. – Idzi Radziszewski podjął trudną drogę, bardzo często ryzykował, ponosił porażki, ale w konsekwencji wygrał.
- Chcieliśmy pokazać, jakim człowiekiem był nasz rektor, postać niezwykle ważna dla nas, dla miasta, dla regionu, twórca pierwszego katolickiego uniwersytetu Europy Środkowo- Wschodniej – mówiła dr hab. Irena Wodzianowska, dyrektor Ośrodka Badań nad Dziejami KUL.
Wystawę „...Szczerze miłujący człowieka... Księdzu Rektorowi Idziemu Radziszewskiemu w w 155. rocznicę urodzin”, można oglądać w Bibliotece Uniwersyteckiej KUL, przy ul. Fryderyka Chopina 27, w sali nr 6 na parterze budynku.
Notatki do wykładu z psychologii
W ramach wydarzenia odbyła się także prezentacja nowo wydanej edycji notatek z wykładów psychologii ks. rektora Radziszewskiego w opracowaniu Piotra Artysiewicza, studenta psychologii na KUL, które ukazały się w Wydawnictwie KUL w serii Prace Ośrodka Badań nad Dziejami KUL (t. 4). Materiał wcześniej niepublikowany, pozwala odkryć dzieje psychologii na KUL.
Ciągły nadzór i zabranianie dzieciom korzystania z nowoczesnych technologii to postulaty niemożliwe do zrealizowania. Jeśli chodzi o media społecznościowe, to dzieci często są sprytniejsze niż dorośli i zawsze znajdą sposób na obejście blokad. Ważniejsze jest towarzyszenie oraz rozmowa o nowych technologiach - uważa ekspert KUL, pedagog i logopeda dr Aleksandra Borowicz z Katedry Pedagogiki Specjalnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
Posłowie pracują nad zmianami w prawie dotyczącym mediów i platform cyfrowych, m.in. nad ograniczeniem dostępu dzieci do komunikatorów internetowych. Dostęp do Internetu byłby możliwy po ukończeniu 15 roku życia. Podobne rozwiązania zostały wprowadzone w Australii.
- Towarzyszenie dzieciom i wskazywanie na wartościowe treści w Internecie jest ważniejsze niż ograniczanie dostępu - mówi dr Aleksandra Borowicz. - Dla „tabletowych dzieci” żyjących w dobie cyfrowej rewolucji, urządzenia cyfrowe, takie jak telefon komórkowy, są narzędziami odcinającymi od zewnętrznego świata. Dlatego kluczowy jest czas poświęcany dziecku, wspólna zabawa i rozmowa, pomoc w przygotowaniu się na zagrożenia - dodaje.
Przebodźcowanie i trudności
Cyfrowa rewolucja przyniosła wiele możliwości, między innymi kształcenia na odległość, zdobywania nowych kompetencji czy wyrównywania szans edukacyjnych bez wychodzenia z domu. Ale ta rewolucja niesie także zagrożenia, m.in. cyberprzemoc.
Rodzi to obawy dorosłych. - Korzystanie z cyfrowego świata, szczególnie z Internetu, wymaga od użytkowników, niezależnie od wieku, pewnych kompetencji - mówi ekspert KUL. Chodzi o umiejętność odróżniania treści wartościowych od fakenewsów, umiejętność krytycznej oceny treści napotykanych w sieci, wykrywania manipulacji i dezinformacji. Dorośli powinni uczyć dzieci odpowiedzialności za działania w sieci, w której nie jesteśmy anonimowi.
- Jednym z głównych zagrożeń dla zdrowia psychicznego jest przebodźcowanie dzieci. To się przekłada na trudności typowo szkolne: koncentrację, pamięć, zdolność przetwarzania informacji - wskazuje dr Borowicz. - U młodych użytkowników sieci pojawiać się może także problem fałszywych „autorytetów” czy nieumiejętności odróżniania rzeczywistości od nieprawdziwych informacji. Negatywne treści mogą być bezkrytycznie przyjmowane i silnie oddziaływać na młodego człowieka.
Komunikacja cyfrowa wpływa również na umiejętność komunikacji. Dzisiaj dzieci łatwiej rozpoznają emotikony w komunikacji pisanej z rówieśnikami, niż informację gestowo-mimiczną i prozodię mowy.
Z dzieckiem trzeba być
Jak zaradzić problemom? Zdaniem eksperta KUL, rozwiązaniem na zagrożenia nie są urzędowe zakazy, ale budowanie wzajemnego zaufania, edukacja i towarzyszenie młodym użytkownikom mediów społecznościowych i Internetu, choć budowanie zaufania nie zwalnia rodziców z zastosowania środków technicznych, które pomogą nam chronić dzieci. Ich zakres jest szeroki: kontrola rodzicielska, filtry treści czy słów kluczowych, oprogramowanie antywirusowe, monitorowanie aplikacji społecznościowych, używanie aplikacji chroniących przed cyberprzemocą czy sextingiem.
Więcej na ten temat można znaleźć w książce pod redakcją profesor Ewy Domagały-Zyśk „Personalistyczne integralne wychowanie dzieci w wieku szkolnym”. Książka ukazała się w ubiegłym roku nakładem wydawnictwa KUL.
Nienajtrudniejsza zmiana: Plac Litewski, Kościół Akademicki i Aleje Raclawickie. W trzeciej, ostatniej części opracowania nowych zasad ortografii mówimy o pisowni „nie” z przymiotnikami, par wyrazów podobnie lub identycznie brzmiących (tuż, tuż), ujednoliceniu pisowni nazw własnych oraz o dopuszczalnej pisowni rozłącznej wyrazów zapisywanych małą literą z prefiksami takimi jak super-, ekstra-, eko-, czy wege.
TRZY RAZY POPRAWNIE - TRZY FORMY JEDNO BRZMIENIE
ZASADA 7: Dopuszczenie w parach wyrazów równorzędnych, podobnie lub identycznie brzmiących, występujących zwykle razem, trzech wersji pisowni.
Na czym polega zmiana
W styczniu 2026 Rada Języka Polskiego dopuściła trzy wersje pisowni w parach wyrazów równorzędnych, podobnie lub identycznie brzmiących, występujących zwykle razem. Takie połączenia wyrazowe można zapisywać za pomocą łącznika, z przecinkiem lub rozdzielnie. Do tej pory wszystkie takie pary wyrazów zapisywano z myślnikiem.
Komentarz
Wprowadzona zmiana daje użytkownikom języka większą swobodę. Takie połączenia wyrazowe można zapisać w sposób, który najbardziej pasuje do stylu i sensu wypowiedzi.
Jak to zapamiętać
Z zapamiętaniem tej zmiany użytkownik języka nie powinien mieć problemu. Trzy warianty pozwalają na większą swobodę wyboru pisowni.
Przykłady
- z łącznikiem, np. tuż-tuż; trzask-prask; bij-zabij
- z przecinkiem, np. tuż,tuż; trzask,prask, bij,zabij;
- rozdzielnie, np. tuż tuż; trzask prask, bij zabij.
WIELKA LITERA W NAZWACH WŁASNYCH
ZASADA 8: Pisownia wielką literą wszystkich członów nazw własnych komet, obiektów przestrzeni publicznej, lokali usługowych i gastronomicznych, nagród, medali, orderów, odznaczeń itp.
Na czym polega zmiana
Od 1 stycznia 2026 r. obowiązuje pisownia:
a) wielką literą wszystkich członów w nazwach komet;
b) wielką literą w nazwach obiektów przestrzeni publicznej stojącego na początku wyrazu aleja, brama, bulwar, osiedla, plac, park, kopiec, kościół, klasztor, pałac, willa, zamek, most, molo, pomnik, cmentarz itp. (przy utrzymaniu pisowni małą literą wyrazu ulica);
c) wielką literą wszystkich członków (oprócz przyimków i spójników) w wielowyrazowych nazwach lokali usługowych i gastronomicznych;
d) wielką literą wszystkich członków (oprócz przyimków i spójników typy imienia) w nazwach orderów, medali, odznaczeń, nagród i tytułów honorowych.
Komentarz
Zmiana wprowadza wyraźne uproszczenie i ujednolicenie w zakresie ortografii nazw własnych. W praktyce oznacza ona rozszerzenie pisowni wielką literą na kolejne typy nazw, które w dotychczasowej normie były zapisywane niejednolicie.
Jak to zapamiętać
Nowa zasada upraszcza system: jeśli mamy do czynienia z nazwą własną określonego obiektu, zjawiska lub wyróżnienia, traktujemy ją całościowo i zapisujemy wielką literą niemal wszystkie je człony.
Przykłady
a) Kometa Halleya, Kometa Enckego;
b) ulica Józefa Piłsudskiego, Aleja Róż, Brama Warszawska, Plac Zbawienia, Park Kościuszki, Kopiec Wandy, Kościół Mariacki, Pałac Staszica, Zamek Książ, Most Poniatowskiego, Pomnik Ofiar Getta, Cmentarz Rakowicki;
c) Karczma Słupska, Kawiarnia Literacka, Księgarnia Naukowa, Kino Charlie, Apteka pod Orłem, Bar Flisak, Hotel pod Różą, Hotel Campanile, Restauracja pod Żaglami, Winiarnia Bachus, Zajazd u Kmicica, Pierogarnia Krakowiacy, Pizzeria Napoli, Trattoria Santa Lucia, Restauracja Veganic, Teatr Rozmaitości, Teatr Wielki;
d) Nagroda im. Jana Karskiego i Poli Nireńskiej, Nagroda Nobla, Nagroda Pulitzera, Nagroda Templetona, Nagroda Kioto, Literacka Nagroda Europy Środkowej Angelus, Nagroda Artystyczna Miasta Lublin, Nagroda Literacka Gdynia, Śląska Nagroda Jakości, Nagroda Rektora za Wybitne Osiągnięcia Naukowe, Nagroda Newsweeka im. Teresy Torańskiej, Nagroda Wielkiego Kalibru, Mistrz Mowy Polskiej, Ambasador Polszczyzny, Honorowy Obywatel Miasta Krakowa.
RAZEM CZY OSOBNO – A CO NA TO PREFIKSY?
ZASADA 9: Łączny lub możliwy w niektórych przypadkach rozłączny zapis przedrostków z wyrazami rozpoczynającymi się małą literą oraz zapis z łącznikiem z wyrazami rozpoczynającymi się od wielkiej litery.
Na czym polega zmiana
Od 1 stycznia 2026 r. dopuszcza się pisownię rozłączną wyrazów zapisywanych małą literą z prefiksami takimi jak super-, ekstra-, eko-, wege-, mini-, maksi-, midi-, mega-, makro-. Zapis z łącznikiem należy stosować tylko w pisowni z wyrazami zapisywanymi wielką literą.
Komentarz
To jedna ze zmian wprowadzających wyjątek od obowiązującej reguły poprzez dopuszczenie pisowni rozłącznej z tymi cząstkami, które mogą występować jako samodzielne wyrazy. Zamiast superpomysł/super pomysłmożemy powiedzieć pomysł super, więc dopuszczalna jest pisownia wariantywna, zależna od preferencji piszącego. W przypadku przedrostków takich jak a- czy między- zasada ta nie obowiązuje, ponieważ nie powiemy polityczny a ani ludzki między, dlatego takie połączenia zawsze zapiszemy razem.
Jak to zapamiętać?
Pisownia łączna jest zawsze poprawna z wyrazami zapisywanymi małą literą, choć rozłącznej nie uznaje się już za błąd, jeśli prefiks może występować jako osobny wyraz. Wyrazom zapisywanym wielką literą z kolei zawsze towarzyszy łącznik.
Przykłady
- Obrazy tego pseudoartysty w ogóle nie są interesujące.
- Jego ulubionym filozofem jest Pseudo-Dionizy.
- Kto jest teraz megapopularny/mega popularny wśród młodzieży?
NOWE POŁĄCZENIA PREFIKSÓW NIBY- I QUASI-
ZASADA 10: Wprowadzenie jednolitej łącznej pisowni cząstek niby- i quasi- z wyrazami zapisywanymi małą literą przy zachowaniu pisowni z łącznikiem przed wyrazami zapisywanymi wielką literą.
Na czym polega zmiana?
Od 1 stycznia 2026 r. przedrostki niby- i quasi- zapisujemy według tych samych zasad, co inne przedrostki.
Komentarz
Dawniej przedrostki niby- i quasi- stanowiły wyjątki od reguły i poprawny był zapis typu niby-profesjonalny, quasi-postępowy. Dodatkowym wyjątkiem był zapis łączny w przypadku terminów naukowych, takich jak nibynóżka czy nibygwiazda. Obecnie zapis tych cząstek jest taki sam, jak pozostałych. Łącznik należy zastosować jedynie dla wyrazów zapisywanych wielką literą, np. quasi-Anglia.
Jak to zapamiętać?
Po reformie ortografii zapis przedrostków niby- oraz quasi- podlega takim samym regułom, co zapis innych przedrostków.
Przykłady
- Nie podoba mi się ten nibyorientalny wystrój.
- Jej teoria to przykład quasinauki.
NIENAJTRUDNIEJSZA ZMIANA
ZASADA 11: Wprowadzenie łącznej pisowni nie- z przymiotnikami i przysłówkami odprzymiotnikowymi bez względu na kategorię stopnia, a więc także w stopniu wyższym i najwyższym.
Na czym polega zmiana?
Od 1 stycznia 2026 r. nie- z przymiotnikami i przysłówkami odprzymiotnikowymi w każdym stopniu zapisujemy łącznie.
Komentarz
Do tej pory pisownia łączna nie- z przymiotnikami i przysłówkami obowiązywała tylko w stopniu równym, a więc: niełatwy, ale: nie łatwiejszy, nie najłatwiejszy;
nieczęsto, ale: nie częściej, nie najczęściej.
Obecnie zapis łączny poprawny jest w każdym stopniu, a więc: niełatwiejszy, nienajłatwiejszy, nieczęściej, nienajczęściej.
Od nowej reguły obowiązuje jeden wyjątek – zapis rozdzielny będzie poprawny w przypadku wyraźnego przeciwstawienia, np. nie mały, ale duży.
Jak to zapamiętać?
Przymiotniki i przysłówki odprzymiotnikowe z nie- zapisujemy łącznie niezależnie od stopnia.
Przykłady
- To był nienajmilszy wieczór.
- Czuję się dziś nienajlepiej.
Opracowanie przygotowały studentki filologii polskiej oraz edytorstwa KUL: Natalia Banaszkiewicz, Agnieszka Cyfra, Dorota Wyrzykowska, Aleksandra Zięba.
Przeczytaj więcej o zmianach w ortografii:
Nauczymy Cię mówić wielką literą - część 2
Nauczymy Cię mówić wielką literą. Poznaj pierwsze trzy nowe zasady
Nauczymy Cię mówić wielką literą
- Przypominanie pełnej prawdy o ojcowskiej miłości Boga jest niezwykle ważne w czasach dotkniętych kryzysem ojcostwa – pisze w liście na Wielkanoc 2026 ks. prof. Mirosław Kalinowski, rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
List „Bóg Ojciec wzorem dla ojca rodziny” ks. prof. Mirosław Kalinowski rozpoczyna od refleksji, że uroczystość zmartwychwstania Jezusa Chrystusa jest świętem nieograniczonej miłości Boga do człowieka, a przypominanie pełnej prawdy o ojcowskiej miłości Boga jest niezwykle ważne w czasach dotkniętych kryzysem ojcostwa. „Dziecko od wczesnego dzieciństwa powinno kształtować swoje postawy, mając wzór osobowy w postaci własnych rodziców, w tym ojca. Ojciec wychowuje całym sobą, swoją osobowością, cechami charakteru, tym jak odnosi się do ludzi, do swojej żony i jakie ma relacje z dzieckiem. Ta niezastąpiona rola ojca w rodzinie jest wciąż niedoceniana, a mężczyźni, często nawet nieświadomie, boją się podjąć wymagań związanych z tym zadaniem lub też nie są do niego właściwie przygotowani” – zauważa rektor KUL.
Według ks. prof. Mirosława Kalinowskiego obraz złego ojca rodziny ma często wpływ na tworzenie błędnego obrazu Boga jako surowego, pozbawionego współczucia i niezainteresowanego człowiekiem albo czyniącego z niego niewolnika lub sługę. I dlatego w wielkanocnym rozważaniu rektor KUL zwraca uwagę na kwestę odpowiedzialnej postawy ojcowskiej w odwołaniu do prawdziwego obrazu Boga.
„Relacja między Bogiem Ojcem a Synem Bożym powinna być wzorem dla stosunków międzyludzkich” – wskazuje ks. prof. Mirosław Kalinowski. I podkreśla, że relacja ojcowska między Bogiem i ludźmi powinna znaleźć odzwierciedlenie w postawie każdego ojca rodziny, a pełna miłości, jedności, wzajemnego zaufania i współdziałania relacja pomiędzy Bogiem Ojcem i Synem Bożym jest wzorem dla relacji rodzica ze swoim dzieckiem. „Bóg Ojciec jest kwintesencją ojcostwa, ponieważ jest ojcem pierwszym i wiecznym” – pisze rektor KUL.
Ks. prof. Mirosław Kalinowski analizuje w swoim liście na Wielkanoc 2026 cechy ojcowskiej postawy Boga wobec całej ludzkości, która pokazuje, jaki powinien być ojciec rodziny. Pierwszą z nich jest wieczna obecność i towarzyszenie. Druga cecha to pełnienie roli swoistego wychowawcy, w której nieograniczona miłość łączy się ze sprawiedliwością. „Jeżeli jest taka konieczność Bóg upomina i karze, ale czyni to zawsze dla dobra i rozwoju człowieka. (…) Bóg wychowuje nas do wolności, chcąc wyzwolić nas z grzechu. Fundamentem Jego wychowania jest miłość i dialog z człowiekiem” – czytamy w liście rektora KUL.
Trzecia z cech Boga Ojca to miłosierdzie i przebaczenie, którą - zdaniem ks. prof. Mirosława Kalinowskiego - najlepiej ilustruje przypowieść o synu marnotrawnym. „Mimo zatracenia się, zejścia na złą drogę, syn marnotrawny mógł liczyć na swojego ojca, na to, że ten będzie czekał i przyjmie go z powrotem pod swój dach. Ojcostwo Boga jest zawsze gotowe przyjąć grzeszne i zagubione dziecko, gdy zwróci się do niego z pokorą i żalem” – zaznacza rektor KUL.
I dodaje, że z miłosierdziem Boga wiąże się też czwarta cecha jego ojcostwa wobec wszystkich ludzi, czyli chęć ich ostatecznego uratowania i zbawienia. „Właśnie to pragnienie Boga Ojca stało się powodem posłania na ziemię swojego Syna, a następnie Jego śmierć i zmartwychwstanie. W ten sposób Bóg pokazał, że prawdziwy ojciec pragnie zawsze ratować swoje dziecko i chce dla niego pełni szczęścia” – przypomina ks. prof. Mirosław Kalinowski.
Rektor KUL zachęca przy tej okazji do radosnej realizacji powołania do bycia ojcem rodziny. „Chcemy przecież, aby nasze rodziny miały ojców obecnych, zaangażowanych w wychowanie dzieci; wymagających, ale wyrozumiałych; karzących, ale z miłością; miłosiernych i zawsze podających pomocną dłoń” – podkreśla rektor KUL.
Jak zapewnia ks. prof. Mirosław Kalinowski, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II od lat stara się kształtować właściwe postawy rodzicielskie. Służą temu m.in. badania naukowe realizowane na KUL oraz działalność Instytutu Nauk o Rodzinie, który ma na celu pogłębienie rozumienia rodziny i szczególnych zadań spoczywających na osobach, które ją tworzą, a także wypracowanie praktycznych metod umożliwiających funkcjonowanie rodzin w duchu chrześcijańskiej miłości i odpowiedzialności.
Dlatego, z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych ks. prof. Mirosław Kalinowski prosi o modlitwę w intencji wychowawczej roli KUL i prośby do Boga o dobrych ojców rodzin w naszej ojczyźnie: nieustannie obecnych, kochających, wymagających i wyrozumiałych, zaangażowanych i odpowiedzialnych, mających autorytet i pełnych poświęcenia.
„Niech nasze ojcostwo będzie takie, jak ojcostwo Boga, który kocha swoje dzieci i chce, by były blisko Niego; cierpliwie wychowuje i oczekuje na nie, gdy pobłądzą; poszukuje i przebacza” – pisze rektor KUL w liście na Wielkanoc 2026.
Społeczność akademicka KUL
z wiarą i chrześcijańską nadzieją na zmartwychwstanie
żegna
dr. hab. Piotr Paweł Gach. prof. KUL

Pedagog, historyk, dziennikarz
Autor publikacji naukowych, popularnonaukowych, dziennikarskich
oraz opracowań z dziedziny historii zakonów.
Związany z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim od 1964 roku
Kierownik Katedry Historii Wychowania w Instytucie Pedagogiki (2000-2013)
Człowiekiem skromnym, wrażliwym i wielkiego serca
Uroczystości pogrzebowe odbędą się we wtorek 14 kwietnia 2026 r.
w Kościele pw. Dobrego Pasterza w Lublinie - ul. Radzyńska 3
O godz. 11.30 Różaniec Święty
O godz. 12.00 Msza Święta
Po Mszy św. ciało Zmarłego zostanie pochowane na cmentarzu przy ul. Lipowej w Lublinie
Zmarłego śp. Profesora polecajmy modlitwom
Requiescat in pace!
Czytamy w Piśmie Świętym: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne”.
- To prawda, która płynie z tajemnicy pustego grobu i sprawia, że nasza codzienność jest opromieniona mocą Chrystusa - podkreśla rektor KUL, ks. prof. Mirosław Kalinowski w życzeniach na Wielkanoc.
W słowach skierowanych do wspólnoty akademickiej, przyjaciół uniwersytetu, wiernych Kościoła wyraża, „by każdego dnia powstawać do życia mocą Boga Ojca, który wskrzesił swego Syna Jezusa Chrystusa”.
- Wesołych Świąt i błogosławionego czasu na ten okres przeżywania Paschy - życzy ks. prof. Mirosław Kalinowski.