PIERWSZY REKTOR W LATACH 1918-1922
 

Geneza Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego jest ściśle związana z osobą ks. Idziego Radziszewskiego - inicjatora powołania do życia tej Uczelni i jej pierwszego rektora (1918-1922). Należał on do pokolenia Polaków, których dzieciństwo i młodość upływały w trudnym okresie niewoli, ale którzy byli równocześnie szczęśliwymi świadkami odzyskania przez Polskę niepodległości.

DZIECIŃSTWO I WCZESNA MŁODOŚĆ

aukulp013_400 Idzi Benedykt Radziszewski był synem Marcelego i Józefy z Biernackich. Urodził się 1 kwietnia 1871 r. w Bratoszewicach (w pobliżu Łodzi). Oboje rodzice pochodzili ze zubożałej szlachty. Jak wynika z zachowanych źródeł zmieniali oni często miejsce zamieszkania (Nowosolna, Pniewnik, Bratoszewice, Stryków). Przyczyną tych przeprowadzek były szykany, jakie stosowały władze rosyjskie przenoszące kilkakrotnie Marcelego Radziszewskiego, nauczyciela szkoły elementarnej, któremu zarzucano słabą znajomość języka rosyjskiego, co w okresie planowego rusyfikowania polskiej młodzieży nie mogło ujść bezkarnie. Idzi wzrastał w zdrowej moralnie, wielodzietnej (miał czterech braci i jedną siostrę) rodzinie chrześcijańskiej. Warunki materialne i lokalowe Radziszewskich były bardzo trudne. Najstarsi synowie: Ignacy i Idzi udzielali w pewnym okresie korepetycji, by zapewnić wykształcenie młodszemu rodzeństwu. W domu panowała atmosfera religijna i patriotyczna. Zwracano uwagę na przestrzeganie zasad moralnych, na wdrażanie dzieci do uczciwej pracy, na budzenie zainteresowań intelektualnych. Więź rodzinna była silna i przetrwała do końca życia.
Po ukończeniu szkoły elementarnej pod kierunkiem własnego ojca, Idzi uczęszczał przez osiem lat (od 1881 roku) do Filologicznego Gimnazjum w Płocku. Był to okres największego nasilenia rusyfikacji za rządów generała-gubernatora J. Hurki (1883-1894) i kuratora A. Apuchtina (1879-1897). Prześladowanie religii i polskości budziły ruch oporu wśród młodzieży, która organizowała kółka samokształceniowe, redagowała tajne pisemka, zakładała biblioteki klasowe, celem uzupełnienia wiedzy, zwłaszcza w zakresie historii i literatury polskiej. Środowisko szkolne stwarzało więc warunki do wyrabiania krytycyzmu wobec podawanych treści, pobudzało do aktywności i wyzwalało inicjatywę. Ta krytyczna postawa Wobec rzeczywistości, której Idzi nauczył się w szkole, towarzyszyła mu następnie we wszystkich okolicznościach życia, była czynnikiem twórczym, skłaniała do podejmowania reform zmierzających do dźwigania środowiska na wyższy stopień życia moralnego i intelektualnego.
Decyzja wstąpienia Idziego Radziszewskiego do Seminarium Duchownego we Włocławku (1889 r.) wskazuje, że pracę nad udoskonaleniem moralnym własnym i społeczeństwa polskiego uznał za najważniejszą w hierarchii wszystkich wartości. Seminarium to stało wówczas na wysokim poziomie naukowym dzięki kierownictwu braci Chodyńskich (Zenona i Stanisława). Przywiązywano dużą wagę nie tylko do rozwoju intelektualnego alumnów, ale do ich formacji duchowej. Rozpoczął się dla Idziego nowy okres życia. Z zapałem realizował program nauki obowiązujący w Seminarium, ale nie poprzestał na nim. Zainteresowany szczególnie filozofią zadbał, by w tej dziedzinie pogłębić wiedzę w szerszym zakresie niż przewidywał to program. Dołączyli się do niego podobnie myślący koledzy i powstał zespół zwany "Schola Aegidiana" - od imienia Idziego - inicjatora i przewodnika grupy. W pamięci profesorów i kolegów z tego okresu Idzi pozostał jako alumn traktujący studia poważnie, obserwujący ruch naukowy w kraju i za granicą, a także bardzo zdyscyplinowany, uczynny i życzliwy dla wszystkich.
Dzięki nieprzeciętnym walorom umysłu i charakteru, jak również dzięki zdolnościom przywódczym ks. Radziszewski został wytypowany na studia do Akademii Duchownej w Piotrogrodzie (1893 r.), Akademia ta została utworzona w 1833 r. z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie i z Głównego Seminańum Duchownego w tym mieście. W 1842 r. władze rosyjskie przeniosły ją do Piotrogrodu. Dołączono do niej następnie młodzież ze zlikwidowanej w 1867 r. Akademii Duchownej w Warszawie. W planach rosyjskich przeniesienie Akademii miało na celu rusyfikację młodzieży. Tymczasem stało się wprost przeciwnie. Oderwanie jej od ziemi ojczystej potęgowało patriotyzm. Studenci Akademii, pochodzący z różnych diecezji zapoznawali się wzajemnie, rozważali wspólnie aktualne problemy i mobilizowali do pracy na przyszłość. W Akademii nie było specjalizacji. Odczuwając jej brak studenci o podobnych zainteresowaniach łączyli się w kółka dyskusyjne. Idzi Radziszewski kontynuował pracę nad pogłębieniem wiedzy w zakresie filozofii ponieważ program uwzględniał ten kierunek w bardzo wąskim zakresie. Ukoronowaniem studiów w Akademii Duchownej były święcenia kapłańskie, które otrzymał Idzi Radziszewski (1896 r.) z rąk rektora - ks. bp. Albina Symona, a także tytuł magistra z zakresu egzegezy w rok później.
 

KAPŁAN I UCZONY

Pierwszą placówką pracy ks. Radziszewskiego był kościół św. Mikołaja w Kaliszu, gdzie przez kilka miesięcy (w 1897 r.) pełnił funkcję wikarego. Zwracał tu szczególną uwagę na młodzież, którą dokształcał w zakresie filozofii, by zachęcać ją do przemyślenia światopoglądu katolickiego.
W 1898 roku ks. Radziszewski udał się do Leuven (Leuvain), gdzie studiował w Wyższym Instytucie Filozoficznym, funkcjonującym w ramach tamtejszego Uniwersytetu Katolickiego. Uprawiano w nim badania nad scholastyką, a zwłaszcza nad tomizmem chcąc ubogacić ten kierunek filozoficzny najnowszymi osiągnięciami nauk szczegółowych, a zarazem uzasadnić, że nauka i wiara nie pozostają ze sobą w sprzeczności, że zatem człowiek uczony powinien być wierzący. W roku 1900 ks. Idzi Radziszewski zdobył tytuł doktora na podstawie rozprawy na temat: De ideae religionis genesi in evolutionisimo Darvino-Spenceriano, napisaną pod kierunkiem ks. Dezyderego Merciera, z którym łączyła go przyjaźń do końca życia, jak to wynika z korespondencji. Studia ks. Radziszewskiego w Wyższym Instytucie Filozoficznym stanowiły bardzo ważny etap w jego życiu, stały się źródłem inspiracji wielu przyszłych inicjatyw naukowo-organizacyjnych. Ks. Radziszewski doceniał kontakty z nauką europejską. Poza Belgią udał się do Anglii, Francji, Włoch, Austrii, Niemiec i Szwajcarii. Cel wyjazdu był zwykle podwójny: pogłębienie wiedzy poprzez lekturę literatury obcej i obserwacje struktury uniwersytetów. Ten drugi cel wyraźnie wskazywał, że przez wiele lat myślał on o założeniu w Polsce katolickiego uniwersytetu, szukając wzorów do zrealizowania tego zamiaru.
Od 1901 roku działalność ks. Radziszewskiego koncentrowała się w trzech miastach: Włocławku, Piotrogrodzie i Lublinie. Działalność ta miała charakter naukowy, wychowawczy i organizacyjny.
Twórcza praca naukowa zajmowała w życiu ks. Radziszewskiego miejsce bardzo istotne i trwała w zasadzie do 1914 roku. Przez rozprawy, artykuły, opracowanie haseł do Encyklopedii Kościelnej, recenzje, sprawozdania ze zjazdów, przyczynił się ks. Radziszewski do ożywienia ruchu neotomistycznego w środowisku polskiej inteligencji zarówno duchownej jak i świeckiej. Głównym celem tych publikacji było rozwiązywanie problemów światopoglądowych, z jakimi spotykała się ta inteligencja w związku z rozwojem pozytywizmu, modernizmu i ówczesnych kierunków ateistycznych. Do najważniejszych prac ks. Radziszewskiego należą: Odrodzenie filozofii scholastycznej (Warszawa 1901), Wszechnica Katolicka w Lowanium (Warszawa 1908), Teologia a nauki przyrodnicze (Włocławek 1910), Geneza religii w świetle nauki i filozofii (Włocławek 1911), Credo nowożytnego fizjologa (Włocławek 1913). Chcąc ukazać dorobek polskiej filozofii i uchronić ją przed zapomnieniem, a także zachęcić do badań nad jej historią, opracował Polską bibliografię filozoficzną w układzie dziesiętnym ideologicznym ("Przegląd Filozoficzny" 1905-1906). Ks. Radziszewski był członkiem Komisji Historii Filozofii Polskiej PAU, Polskiego Towarzystwa Filozoficznego we Lwowie, Towarzystwa Psychologicznego w Warszawie, Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Poznaniu, a za granicą członkiem Rzymskiej Akademii św. Tomasza.
Od 1901 do 1914 roku ks. Radziszewski pełnił funkcję profesora filozofii i pedagogiki Seminarium Duchownego we Włocławku. Równocześnie był tu wicerektorem (1901-1905) i rektorem (1908-1911). Jako pedagog zwracał szczególną uwagę na wdrażanie młodzieży do samodzielnego myślenia, do zerwania z systemem mechanicznego, pamięciowego opanowywania przez nich wykładanego materiału. Do tego celu miał służyć, np. zwyczaj przygotowywania przez kleryków odczytów i wygłaszanie ich przed społecznością Seminarium, a także wobec osób świeckich zapraszanych z miasta. W roku 1909 z inicjatywy ks. Radziszewskiego powstał we Włocławku miesięcznik "Ateneum Kapłańskie", poświęcony głównie teologii i filozofii.
W marcu 1914 roku ks. Radziszewski wyjechał do Piotrogrodu, gdzie został profesorem filozofii i rektorem tamtejszej Akademii Duchownej. I tutaj dążył do podniesienia poziomu nauczania. W tym celu wprowadził podział na sekcję teologiczną i prawa kanonicznego, a także zwiększył liczbę katedr w tej Uczelni. Wprowadził obowiązek publicznej obrony tez uprzednio przygotowanych przez studentów. Od 1916 roku ks. Radziszewski kierował również Wyższymi Kursami Polskimi w Piotrogrodzie, zorganizowanymi przez Towarzystwo Miłośników Historii i Literatury Polskiej.
Doświadczenia pedagogiczne i naukowo-organizacyjne we wspomnianych wyżej instytucjach wykorzystał następnie ks. Radziszewski jako inicjator i rektor Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie. Według jego zamiaru uczelnia ta miała uprawiać badania we wszystkich dziedzinach wiedzy w duchu harmonii między nauką i wiarą, kształtować kadrę inteligencji katolickiej, która miała następnie kierować życiem społecznym w kraju, a urazem podejmować akcje zmierzające do systematycznego pogłębiania świadomości religijnej w całym polskim społeczeństwie. Katolicyzm polski uważał ks. Radziszewski za powierzchowny, wymagający odrodzenia. Od niego uzależniał zachowanie w kraju odzyskanej wolności. Był przekonany, że Polska pędzie katolicka, albo nie będzie jej wcale. W lutym 1918 roku zawiązał się w Piotrogrodzie komitet Organizacyjny Uniwersytetu. W skład jego weszli fundatorzy: Karol Jaroszyński (prezes), inż. Franciszek Skąpski (skarbnik), ks. Radziszewski (wiceprezes) ks. Czesław Falkowski (sekretarz). Komitet zdecydował zlokalizowanie uniwersytetu w Lublinie i rozpoczął pozyskiwanie kadry nauczającej spośród pracowników Akademii Duchownej i Wyższych Kursów Polskich w Piotrogrodzie. Przygotowano również projekt statutu uniwersyteckiego i szczegółowych przepisów odnośnie ilości planowanych wydziałów. Rozpoczęto gromadzenie księgozbioru jako zalążka przyszłej biblioteki. Zaplanowano założenie specjalnego towarzystwa wspierającego materialnie uczelnię.

REKTOR KUL
 
W czerwcu 1918 roku Komitet przeniósł się do kraju, by kontynuować rozpoczęte dzieło. Inicjatywę założenia uniwersytetu katolickiego zaakceptował Episkopat Królestwa Polskiego, zgromadzony w Warszawie na konferencji 26 i 27 lipca 1918 roku, obradując pod przewodnictwem wizytatora apostolskiego w Polsce - Achillesa Ratti (późniejszego papieża Piusa XI). Biskupi udzielili ks. Radziszewskiemu pełnomocnictwa do prowadzenia dalszej działalności organizacyjnej, mianując go rektorem nowo powstałej Uczelni. Zaraz potem ks. Radziszewski rozpoczął starania o uzyskanie aprobaty Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Wstępną koncesję tego Ministerstwa na założenie prywatnego uniwersytetu otrzymał 6 września 1918 roku. Warunki pozwoliły na zorganizowanie czterech Wydziałów: Teologicznego, Prawa Kanonicznego i Nauk Moralnych, Prawa i Nauk Społeczno-Ekonomicznych oraz Nauk Humanistycznych. Inauguracja odbyła się 8 grudnia 1918 roku w tymczasowej siedzibie, jaką stanowił gmach Lubelskiego Seminarium Duchownego, udostępniony dzięki ks. biskupowi Marianowi Leonowi Fulmanowi, zaprzyjaźnionemu z ks. Radziszewskim z czasów jego pobytu we Włocławku. Dzięki staraniom pierwszego rektora Uniwersytet zaczął zdobywać dalsze uprawnienia. Wydziały kościelne uzyskały podstawę prawną aktem abp. Mohylewskiego, ks. Edwarda Roppa z dnia 23 października 1918 roku, na mocy którego zostały przelane prawa z Akademii Duchownej w Piotrogrodzie na Uniwersytet Lubelski na pierwszy rok akademicki 1918/19. Wkrótce po wygaśnięciu tych praw zastąpił je papieski akt erekcyjny z dnia 25 lipca 1920 roku, upoważniający oba wydziały kościelne do nadawania stopnia licencjatu i doktoratu. Wynikiem starań ks. Radziszewskiego o uprawnienia dla wydziałów świeckich było wyrażenie zgody przez Ministerstwo na utworzenie w czerwcu 1922 roku przy Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie komisji (złożonej z profesorów lwowskich i lubelskich), przed którą mieli zdawać egzaminy studenci z Wydziału Prawa i Nauk Społeczno-Ekonomicznych Uniwersytetu Lubelskiego. Innym ważnym problemem dla nowej instytucji było zdobycie własnej siedziby. Po wielu staraniach ks. Radziszewskiego i jego współpracowników uzyskano gmach będący niegdyś własnością dominikanów-obserwantów, przekształcony następnie na szpital wojskowy. Za zgodą naczelnika państwa - Józefa Piłsudskiego został on przeniesiony do Chełma, a budynek zaczęto przystosowywać dla Uniwersytetu. 8 stycznia 1922 , roku oddano do użytku wyremontowaną część wschodnią. Wkrótce po uroczystym przeniesieniu Uczelni do nowej siedziby, zmarł w Lublinie na zapalenie płuc ks. Idzi Radziszewski 22 lutego tegoż roku. Pogrzeb był wielką manifestacją całego miasta, a także uczestników z całej Polski. W dzień pogrzebu 25 lutego nad jego mogiłą przy ul. Lipowej w Lublinie przedstawiciele różnych grup społecznych ślubowali kontynuować rozpoczęte dzieło i dochować wierności idei Uniwersytetu Katolickiego.
W pamięci tych, którzy go znali ks. Radziszewski pozostał jako człowiek o nieprzeciętnym pięknie duchowym, którym wokół promieniował. Odznaczał się szczególnym nabożeństwem do Najświętszego Serca Jezusowego, które uczynił Patronem Uczelni. Miał też wiele zaufanie do Opatrzności, będące źródłem jego spokoju, optymizmu, pogody ducha i wiary w powodzenie podejmowanych inicjatyw mimo piętrzących się nieustannie trudności. Był skromny, cichy, małomówny, nie szukający rozgłosu. Miał dar przekonywania i umiejętność nawiązywania kontaktu z ludźmi. Ogromnie zaangażowany w pracę dla Kościoła i Ojczyzny, pojmował ją jako służbę, a nie jako środek do wzbogacenia się. Umierając nie posiadał nic prócz przedmiotów niezbędnych do codziennego użytku. Cieszył się nieprzeciętnym szacunkiem wśród młodzieży akademickiej, która go ceniła za zainteresowanie się jej sprawami i wspieranie we wszelkich potrzebach duchowych i materialnych, za tolerancję dla osób reprezentujących inne wyznanie lub poglądy.
Warto się nieraz zadumać nad życiem i twórczością pierwszego Rektora KUL, którego inicjatywie zawdzięczamy powstanie tak ważnego, trwałego ośrodka chrześcijańskiej kultury narodowej.

 

Grażyna Karolewicz

Autor: Liliana Kycia
Ostatnia aktualizacja: 11.08.2016, godz. 11:49 - Leszek Wojtowicz